-
Posts
4034 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Margo05
-
Jak się krówek czuje?
-
ByŁa ŻywĄ PochodniĄ-maŁa Sunia Z Torunia znalazła domek!!!!!!!!
Margo05 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
Jak Dineczka się czuje? -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Margo05 replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
I co? I co? I co? -
[quote name='gagata']Margo, zrobisz bazarek dla Romy, prawda? Mam kilka śmiesznych obróżek od Szwedów, a kaska nadal potrzebna...[/QUOTE] Gagatko, czekam na maila od Ciebie :) A co do Twojego poprzedniego postu, może dobrze byłby powiedzieć Pani Romie, że zrobienie tej elektryki jest niezbędne i jeśli się tego nie zrobi to może powstac jakieś zwarcie i dojdzie do tragedii. To nieco brutalne, ale uświadomi Pani Romie ogromne ryzyko i może otworzy furtkę do prac w domu. Ponadto chyba musimy pomyśleć o jakimś wsparciu w kwestii żywieniowej dla Pani Romy i Pana Franka. Są osobami starszymi i z pewnością takie żywienie bardzo mocno odbija się na ich zdrowiu. Mnie przeraża to jak czuje się Pan Franek. Nie wiem jak można mu pomóc :roll: A ogrodzenie wygląda świetnie. Postaram się zrobić allegro cegiełkowe. Może znów coś zejdzie.
-
Śmierć zabrała 7 kotów, Borys w swoim domu u Malagos!!!
Margo05 replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
Jeszcze troszkę pracy i będzie cudownie :) -
Słodki z niego chłopaczek :loveu:
-
.BONI za TM........... Miał domek najlepszy na świecie...
Margo05 replied to ANETTTA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czekamy więc na wieści :) -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Czarnuszek znów w szpitalu :roll: Na szczęście tym razem na obserwacji. W sumie nie jest to dla niego złe, gdyż nadal ma problemy z pyskiem. Tym samym nie może się bronić. A w szpitalu może spokojnie zjeść i nikt mu nie dokucza. Rozmawiałam dziś z jednym z lekarzy. Przemiły człowiek. Powiedział mi wszystko, poszedł i sprawdził, aby się upewnić i wogóle :loveu: Więc już przekazuję info. Tak naprawdę nie wiadomo co jest Czarnuszkowi. Jest leczony objawowo, gdyż nie są w stanie wystawić żadnej diagnozy. W chwili znalezienia Czarnuś miał 30 sublokatorów - kleszczy. Był w ciężkim stanie. Bez chęci do życia. Nie chciał jeść i miał problemy z wypróżnianiem. Leczenie przyniosło efekt, niestety, pojawiły się problemy z pyskiem. Pan Doktor zwrócił uwagę, że pies od jakiegoś czau nie wykazuje niechęci do życia, wręcz przeciwnie :loveu: Miał robione rtg i wykluczono uszkodzenie mechaniczne. Miał również wymaz (wybaczcie terminologię mało medyczną, ja się nie znam :oops:) na bebeszjozę. Wynik był ujemny, czyli bebeszji nie miał. Nie oznacza to jednak, że te cholerne kleszcze czegoś mu nie przytachały. Biorąc pod uwagę problemy z pyskiem może to być porażenie pokleszczowe. Podejrzewają zapalenie mięśni żuwaczy, które może być następstwem albo właśnie tego porażenia, albo jakiejś innej choroby pokleszczowej. Tak więc przyczyna może być neurologiczna. Zapytałam więc co można byłoby zrobić, aby spróbować zdiagnozować ten pyszczek. Pan Doktor powiedział, że przydałaby się konsultacja neurologiczna. W środę będzie miał w schronisku konsultacje specjalista z SGGW w zakresie ortopedii i chirurgii, tak więc Pan Doktor (mający w środę dyżur) pokaże mu Czarnuszka i może coś to pomoże. Przynajmniej coś wykluczy lub potwierdzi. Reasumując Czarnuszek jest w dobrej kondycji, poza pyskiem. W chwili obecnej jest po zakończonej kuracji antybiotykami i po blisko tygodniowej przerwie trafił do szpitala na obserwację. Podawane ma teraz leki przeciwzapalne, które być może pomogą uruchomić pysk. Czarnuś je bez problemu (potrzebuje tylko troszkę więcej czasu :)). Po zakończeniu podawania leków przeciwzapalnych będzie zaszczepiony i prawdopodobnie w takim stanie jakim jest będzie mogł iść do adopcji. A teraz coś, co mnie całkiem rozczuliło i przekonało, że Czarnuś jest wyjątkowy :) A więc moje czarne szczęście NIE ZAŁATWIA SIĘ W BOKSIE!!! Czarnuś sobie życzy wyjść na spacerek coby potrzebę załatwić :evil_lol: W boksie tego nie zrobił jeszcze ani razu, a jak tylko się z nim wyjdzie nie ma żadnego problemu :loveu: Złoty chłopaczek :) Wie, że tam gdzie je tam się nie s... :evil_lol: To na tyle. Jestem umówiona na telefon w czwartek :) Trzymajcie dziewuszki kciuki, aby Czarnusiowi pomogły te leki :loveu: -
Krecik wygrał walkę o życie iiiiii........MA RODZINę !!! :)
Margo05 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Isadorko, Twoje aukcje czynią cuda :loveu: -
NIe jestem do końca pewna, ale niedawno zetknęłam się z info, że to zależy właśnie od statutu. I jaka to jest Fundacja. Jeśli non-profit to musi mieć możliwość wykonywania działalności na rzecz Fundacji i jej celów satatutowych. Nie pamiętam szczegółów, więc sprawdźcie to lepiej. Ze stowarzyszeniami też jest różnie. W zależności od formy mogą, lub nie, zbierać pieniądze na cele statutowe. Tak jak wspomniałam pewności nie mam, ale tak mi się po łepetynie kołacze :evil_lol:
-
Według mnie nie ma znaczenia, czy to koleżanka wystawi, czy Ty. Zwierzak jest Twój. Ale jeśli Twoja sytuacja nagle się pogorszy i nie jesteś w stanie pokryć np. leczenia swojego (choćby wcześniej znalezionego, ale jednak już Twojego) zwierzaka, nie masz na konieczną sterylkę, czy zrobienie badań, operacji, czegoś, bez czego zwierzak nie ma szans na normalne, zdrowe życie, to co masz zrobić? Tylko dlatego, że ten zwierzak stał się Twój, a Tobie z różnych przyczyn pogorszyła się sytuacja finansowa, to ma się męczyć? Bo skoro Twój, to już mu się nie należy szansa na znalezienie środków na dogo? Tym samym staje się gorszy od innych? Dla mnie nie. Dla mnie to nadal zwierzak potrzebujący pomocy. I jak ktoś tu już wspomniał, to nie jest wyciąganie ręki po pomoc, a oferowanie czegoś od siebie, by zdobyć środki na ratowanie zwierzaka. Wysyłanie kogoś na Allegro wydaje mi się nie fair. Przecież zazwyczaj taka osoba nie wchodzi tu z ulicy i nie wystawia bazarków. Tylko jest społecznością dogo, w różny sposób pomaga zwierzętom. Osoby nowe, które nagle zakładają bazarek na swojego zwierzaka to już ina sprawa. To należy sprawdzić. Ale jeśli mamy do czynienia z dogomaniakiem, który już nie raz jakoś pomagał, to nie powinniśmy go "karać" za powinięcie się nogi w życiu. Ja zakładam, że każdy z nas świadomie podjął decyzję o wzięciu zwierzaka analizując swoje możliwości. Niestety, czasem życie robi nam przykre niespodzianki.
-
[quote name='kakadu']bardzo dziekuje - uspokoilyscie mnie; zapewniam was, ze bede sie rewanzowac na ile to bedzie mozliwe i pomagac innym pieskom dogomaniackim w taki czy inny sposob;[/QUOTE] Ja właśnie zaczęłam "bazarkową karierę" od bazarku dla dziewczynek. Teraz wręcz się nie wyrabiam z bazarkami :evil_lol:, ale już na inne zwierza :loveu:
-
"REGULAMIN 1. Niniejsze podforum służy do zakładania i prowadzenia prywatnych wątków aukcyjnych w celu uzyskania środków na pomoc dla psów bezdomnych , schroniskowych, azylowych, fundacyjnych [U][B]i innych, które nie są albo nie mogą być otoczone właściwą troską przez ich własnych opiekunów[/B][/U]. Inne aukcje albo propozycje kupna/sprzedaży oraz wątki naruszające ogólny regulamin będą usuwane." Tyle regulamin. Na litość boską, bez przesady. Owszem, zdarzają się wyłudzacze, ale m jesteśmy coraz mądrzejsze i coraz łatwiej nam wyłapać oszusta. W myśl krzykaczy przeciw takim bazarkom wystarczy, że ktoś zrobi bazarek na mojego zwierza i jest ok. Ale to nie jest obroną przed oszustwem. Bo mogę naciągać ludzi wraz z koleżanką wystawiającą, albo też mogę oszukać osobę, która bazarek zakłada. Wszystko jest możliwe. Ja zbierałam na steylki moich osobistych kotek. Na szczęście dogo mi zaufało i dziewczynki są szczęśliwe, a po zabiegu zostało jeszcze tylko krótsze futerko (swoją drogą, to nawet szwu nie widać :cool3: żadnej blizny i gdybym sama nie widziała dziewczyn ze szwami i tymi zgrubieniami na brzusiach, to zaczęłabym się zastanawiać czy one napewno miały ten zabieg :evil_lol:). Czasem los da tak w du..., że człowiek nie ma wyboru. Ja właśnie tak dostałam na początku roku. Gdy brałam kotki dobrze przemyśleliśmy temat i wiedziałam, że jestem w stanie zapewnić im opiekę. Niestety, sytuacja się zmieniła i teraz jest bardzo ciężko. Mogłam więc wystawić bazarki lub pozwolić dziewczynkom (Kornelci szczególnie) męczyć się. Schowałam dumę do kieszeni i nie żałuję. Oszustów tak do końca nigdy nie unikniemy. Możemy próbować. A bazarkami Martusiu się nie martw. Pomimo tego, że adoptowałaś Frodzia, możesz wystawiać bazarki. Inni też zbierają pieniądze na SWOJE osobiste zwierzaki i jakoś się ludzie nie burzą. Choćby na Brajla. Idąc tokiem myślenia przeciwników na Brajla nie powino się zbierać pieniędzy ani robić bazarków. Bo Brajl ma swój dom. Jednak oczywistym jest, że ludzie pomagają Edytce. Dlaczego więc Frodzio czy inny zwierzak miałby być gorszy? Nie jest z pewnością. A wystwienie na niego bazarku to poniekąd jego spokojny byt, bez bólu i cierpienia. Ja tak to widzę.
-
[quote name='asl']Co do organizowania bazarków na własnego zwierzaka, to zdania nie zmieniam[/QUOTE] W ten sposób też można "oszukać" wystarczy tylko, że ktoś inny założy bazarek na rzecz zwierzaków koleżanki. To nie jest podstawa zaufania. Ja jestem wdzięczna osobom, które zaufały mi gdy zbierałam na sterylkę swoich własnych, osobistych kotek. Dzięki tym osobom moje dziewczynki są szczęśliwe i już nie męczą się z rujką. Szczególnie Kornelcia. I co ciekawe, nikt mnie nie zapytał o jakiś dokument, nikt nie prosił zdjęć czy czegokolwiek potwierdzającego zabieg. Zaufały mi i jestem im ogromnie wdzięczna, bo sama nie dałabym rady opłacić zabiegu. I nie jest tak, że regulamin zabrania robienia bazarków na swoje zwierzęta. "REGULAMIN 1. Niniejsze podforum służy do zakładania i prowadzenia prywatnych wątków aukcyjnych w celu uzyskania środków na pomoc dla psów bezdomnych , schroniskowych, azylowych, fundacyjnych [B][U]i innych, które nie są albo nie mogą być otoczone właściwą troską przez ich własnych opiekunów[/U][/B]. Inne aukcje albo propozycje kupna/sprzedaży oraz wątki naruszające ogólny regulamin będą usuwane."
-
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że się uda :) Trzymam bardzo mocno kciuki :loveu: Oby i dla Czarnuszka zaświeciło słońce :) -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Tak Emilio, to TEN. Dzwoniłaś? -
Czarnuszek nie otwiera pyska JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Poza jednym telefonem cisza :-( Mam nadzieję, że ludzie jeszcze nie mieli czasu przeczytać ogłoszeń :roll: