Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. Jak nie urok, to kolejna psina :-( Dopóki się prawo w tym porytym kraju nie zmieni, to tak będzie ciągle :placz:
  2. :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: nie wyrabiam z Wami :evil_lol:
  3. Wet mówiłam dokładnie to samo DIF :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Witaj wmarkos :loveu::loveu::loveu: Przedstawiam Wam wspaniałego Przyjaciela Barula :) Jestem pewna, że Barul będzie bardzo szczęśliwy w swoim nowym domu z wmarkosem, jego przemiłą Mamą i wspaniałą sunią Tekilą :loveu::loveu::loveu: Trochę miałyśmy urwania głowy z zawiezieniem Barulka, ale to niech Ania opowie :evil_lol: Ja potem wkleję fotki :)
  4. Jutro ma być ortopeda na konsultacji. Ma obejrzeć Czarnulka...
  5. Ciotka Iwop się nie odzywa, po płacze jeszcze po obejrzeniu meczu :evil_lol:
  6. Albiemu, mnie też zaciekawiła ta "wędlina" :evil_lol:
  7. Najbardziej przerażony to o n był w momencie założenia mu smyczy. Tym bardziej, że to było może z 5 minut po podaniu sedalinu, więc raczej jeszcze nie działał. W ogrodzie już było inaczej :) Barulek najpierw się trochę bał, ale idąc za DIF machał ogonem :evil_lol: Potem spokojnie stał i się rozglądał. A potem, już spuszczony chodził i obwąchiwał wszystko :) Żebyście go widziały jak stał w w ogrodzie i się rozglądał, gdy weszłyśmy do domu. Wg mnie szukał DIF :loveu:
  8. A to Musia i Musi klusia :evil_lol: Najpierw klusia [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/210/1299725e30b73b46.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/210/3079aa2c94ffde90.jpg[/IMG][/URL] I mama Musia [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/210/e5fe5ce4733788b7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/210/b3c5bb125b19ba3c.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/210/7a4d5125ec449318.jpg[/IMG][/URL]
  9. NIe wszystkie wyszły i nie wszystkie nadają się do pokazania :oops:
  10. A teraz fotki. Sorki za jakość, ale większość robiona ze sporej odległości :oops: Po kolei Dif podaje sedalin w kiełbasce Bary ma obawy
  11. Miejmy nadzieję. Im szybciej częś psów od Pani Romy wyjdzie, tym lepiej.
  12. Emilio, Madzik widać zajęta. Może prześlę Ci ten nr dla Madzik i jej wyślesz?
  13. Wróciłam :) Zdjęcia właśnie się ściągają, więc niedługo fotorelacja :loveu: A teraz opowiem jak to było :evil_lol: Spotkałyśmy się z DIF przy stacji. Najpierw pojechałyśmy do Fliperka, co bym mogła jego pyszczydło obejrzeć. Cudny chłopaczek :loveu: Wprawdzie kuleje na nóżkę, ale wszystko idzie ku dobremu :) A jego koleżanka Kama, po prostu mnie powaliła :loveu: Potem podjechałyśmy do Barego. Chłopina zaczął biec za samochodem jak tylko przejechałyśmy koło niego. W końcu się zatrzymałyśmy. Wysiadłyśmy z samochodu. Bary jak mnie zobaczył nie chciał podejść. Najwyraźniej się mnie bał. DIF zaczęła go przekupywać kiełbachą, a ja dla świętego spokoju odeszłam na bok i starałam się zrobić zdjęcia. Uznałyśmy, że damy Baremu w tej kiełbasie sedalin. Miałyśmy nieco obaw, bo jedną tabletkę Baruś wypluł. W międzyczasie wylazła obserwatorka. Stała i się gapiła na nas. Ale przecież nic złego nie robiłyśmy :evil_lol: Stwierdziłyśmy, że jedziemy, ale za jakieś pół godziny podjedziemy. Martwiło nas czy Barulek nie pójdzie czasem na teren posesji, bo wtedy dooopa blada. Nie dość, że w sumie cudzy teren, to jeszcze obserwatorka pod bokiem. Zastanawiałam się jak odciągnąć Barula gdzieś dalej. Gdy DIF ruszyła, Barulek został na miejscu. Kilka metrów dalej zatrzymałyśmy się, a wtedy zobaczyłam, że Barul idzie w naszą stronę. Obserwatorka już nie mogła nas widzieć, bo byłyśmy "za zakrętem". DIF wyszła z kiełbachą i zawołała Barula. Przyszedł. Po chwili wsiadła do samochodu i znów kawałek podjechała. Wyszła z kiebasą i taśmową smyczą z nadzieją, że uda jej się założyć Barusiowi. NIe udało się. Baruś się szarpał. Odskoczył na bok. Myślałyśmy, że juz po ptakach, jednak Barulek podszedł znów do DIF. Doszłyśmy do wniosku, że możemy Barula w ten sposób odciągnąć od terenu posesji i oczu obserwatorki. DIF wsiadła do samochodu. Barulek dzielnie szedł za nami. W końcu zatrzymałyśmy się pod zamkniętym sklepem. Ja oraz koleżanka DIF, która spotkałyśmy po drodze, siedziałyśmy w samochodzie. Nie chciałam drażnić Barusia swoją obecnością. DIF znów zaczęła go kusić kiełbachą i usiłowała założyć mu smycz na szyję. Po kilku próbach udało się :) Barulek był przerażony, szarpał się, łapał w pysk smycz... Bałam się, że dziabnie DIF. W końcu uspokoił się i DIF podprowadziła go do samochodu. Otworzyła bagażnik, ale Barul się zaparł i ani myślał wejść. Wyszłam z samochodu i zaczęłam go kusić kiełbachą. Nie dał się... Włożyłam kiełbachę do bagażnika, z nadzieją, że wskoczy, ale chłopina stał przestraszony. Wtedy DIF pochyliła się, złapała go od tyłu i podniosła do góry. Ja złapałam za tył Barusia i hopsa do samochodu :) Szybko zamknęłyśmy bagażnik, a jeszcze szybciej wskoczyłyśmy do samochodu :evil_lol: Potem gaz do dechy i tyle nas widzieli :) Tym sposobem Barul został złapany :) Potem puściłyśmy go na ogród u DIF, zamknąwszy wcześniej psy DIF. Chłopaczek chodził sobie troszkę zaniepokojony, ale tragedii nie było. Poszłyśmy do domu, aby już go nie denerwować, a po drodze wypuściłyśmy psy. Wreszcie postanowiłyśmy sprawdzić gdzie jest Baruś i czy czasem już nie przysnął. Stracha nam chłopak narobił, bo nie mogłyśmy go nigdzie znaleźć. W międzyczasie dwa psiaki DIF weszły na ogród. Dzielnie nam pomagały szukać :) W końcu się udało :) Chłopaczek schował się w kąciku. Psinki poszły z nami. Barul był pozytywnie nastawiony i nawet muskał się noskiem z sunią :) Sedalin już zaczął działać jak wychodziłam. Jutro Barul znów dostanie sedalin i jedziemy do domku :multi:
  14. Neigh, trzymaj się. Miejmy nadzieję, że te dwa tygodnie zleca szybko i bez kłopotów :)
  15. [quote name='Betbet']ja juz na ktoryms watku z kolei widze wojne Arka, pajunia i tA co to ten hotelik ma taki zapuszczony nie chce mi się tracić czasu na czytanie tego wszystkiego, ale powiem Wam jedno... działacie na szkodę zwierząt. wszystkie. bo kiedy czytam taki watek to jedyne co mam ochotę zrobiź to z niego wyjść i nie interesuje mnie już nawet żaden pies, czy ma problem czy nie, są inne, na wątkach których wszyscy współpracują i tam ma się ochotę przekazywać swoje pieniądze, czas i poświęcenie. jeśli trafi tu ktoś, kto szuka przyjaciela, kto chciałby mieć psa i pomóc jakiemuś biedakowi, to całkiem możliwe, że NIE ZAADOPTUE KONGI. dlaczego? bo nie będzie chciał mieć nic z Wami do czynienia, będzie się bał jakiś problemów itp.[/quote] Betbet, masz 100% racji. Przepraszam w swoim imieniu.
  16. A to już spore odciążenie Pani Romy :roll:
  17. Gagatko, a skąd Ty masz takie piękne banerki ? :evil_lol:
  18. [quote name='żaba88']Odpowiem za siebie, nie robię tam bardzo wiele bo posprzątanie podwórka z gałęzi, połatanie starej siatki, pomalowanie nowej, czy posadzenie zielonego itp. to dla mnie nic... Czułbym że pomogłem jakbym mógł posprzątać dom wolny od psiaków, doprowadzić go do stanu używalności... A krew mnie zalewa jak słyszę że pewien *** :grab: który myśli że schronisko jest jego, twierdzi że w schronisku nie ma miejsca na te psy... :angryy: A to jest główny problem, bo ok. 40 psów od zaraz nie znajdzie nowego domu...[/quote] I dlatego potrzebne nam wsparcie w ludziach i szukaniu domów. Bo szans na zabranie większości tych psów w chwili obecnej nie ma :shake:
  19. [quote name='Korenia']Ja widzię, że tu kto inny ma kompleksy...[/quote] Ja mam, ja mam :multi: Dowiedziałam się kilka minut temu :loveu:
  20. Isadorka, dawaj, będziem drukować :evil_lol: Ciotka, zakręcona jesteś jak barani róg :evil_lol:
  21. [quote name='ARKA']:diabloti: Jasne ze potrafi-mam podac do kogo? DO MĄDRYCH ludzi, [COLOR=red][U][B]SZANUJĄCYCH ZWIERZETA-TAK[/B],[/U][/COLOR] nawet bardzo.:diabloti: :shake::shake::shake: sorry ale czytając Ciebie, nie sadzę abym mogla byc miła, jak do tej pory:shake:[/quote] I nie musisz :evil_lol: A ja i tak się postaram, bo mama nauczyła mnie szacunku do ludzi ze swojego pokolenia. Czasem mi się nie udaje, ale to spaczenie czasów :evil_lol: Przy okazji dobrze wiedzieć, że dogo to sami "niemądrzy" ludzie (może jest 1, 2 wyjątki):diabloti:
  22. Będę głosić wszem i wobec, bo Pani Roma zasługuje na pomoc :loveu: Żeby nie było wątpliwości, Pani Roma to nie powtórka ze Starej Wsi czy wielu innych miejsc. Ta kobieta opiekuje się zwierzętami i robi to na miarę jej możliwości. Nie jej winą jest, że pewna "organizacja" zrobiła sobie z niej wygodne przytulisko, a ludzie podrzucają jej zwierzęta. Ma ona wielkie serce i nie umie odmówić pomocy, a wrzuconego przez ogrodzenie psa nie odrzuci. Psy u niej są zadbane, część wysterylizowana, reszta będzie wkrótce. Tu nie ma psich szkieletów, nie ma tragedii. Jest natomiast ogromna miłość do zwierząt i niedobór środków finansowych. Mamy szansę to ostatnie zmienić i zrobimy to. Prawda? :loveu:
×
×
  • Create New...