Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. [quote name='BajkaB']Wczoraj Supeł został zaszczepiony szczepionka łączna przeciwko chorobom zakaźnym i przeciwko wściekliźnie. Koszt to 75zł. Otrzymałam równiez kilkustronicowy odpis historii choroby,który to odpis równiez został przesłany do Fundacji. Zatem wszyscy zainteresowani ni niezainteresowani poznaja jak tez przebiegało leczenie i walka o zycie Supełka.Choc pewnie co poniektórzy dalej beda sie upierac,ze to okaz zdrowia był,zdjęcia to fotomontaz,a moje relacje to bajki.[/QUOTE] Przepraszam, a po co Fundacji dokumentacja Supełka skoro ponoć nie jest psem fundacyjnym? Pytam, ponieważ nie rozumiem, a wolę wyjaśniać wątpliwości niż zostawiać niedomówienia.
  2. Hihihi, już ja sobie Szantę wyobrażam :)
  3. Link na miau [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=114325&hilit=janda[/url]
  4. Hihihihi, powinnaś nagraś jak Pepuś radzi sobie z naskakiwaniem na ludzia :)
  5. [quote name='egradska']Margo, mnie życie nauczyło jednego: piętnować czyny a nie ludzi. I przy tym obstaję, chociaż z pewnych względów mój kontakt z p. Edytą też jest już historią. Cieszę się, że Supełek ma psich kolegów, spacery i pełną miskę. I nie zaprzeczysz, że to kolejny czworonóg uratowany przez Bajkę[/QUOTE] Egradska (przepraszam, poprzednio strzeliłam literówkę w nicku), o czyny właśnie mi chodzi. O czyny, które doprowdzają do takiej sytuacji. Dzięki BajceB niemal zlinczowano Tweety, jeżdżono po AFN jak "po łysej kobyle", niszczono ich (fundacji AFN) reputację i ciężką pracę jaką wkładali w ratowanie zwierząt, a to tylko dlatego, że "idealna i święta" BajkaB powiedziała, że nikomu nie podawała swojego nowego adresu, poza... (i ciche wskazanie na AFN). Gdy sama osobiście pokazałam jej, że się pomyliła, że sama ten adres upubliczniła kilka miesięcy wcześniej, nie zrobiła nic. Nie powiedziała "przepraszam", nie przyznała się do błędu, nie uspokoiła atmosfery, choć wiedziała, że ktoś jest przez jej słowa cholernie krzywdzony, nie tylko dziewczyny z AFN, ale i ratowane przez nie zwierzęta. I że wystarczyło powiedzieć "dość". Nie zaprzeczę, że uratowała, ale na litość boską, jesteśmy na dogomanii, w dziale PwP - tu właściwie każdy z nas "ma na koncie" uratowanego zwierzaka. Jedni więcej, inni mniej - w miarę możliwości. I to zarówno Ci, którzy opiekowali się bezpośrednio, jak i Ci, którzy finansowali pomoc, czy wspierali ją w różnym zakresie - jak kto mógł i umiał. To jednak nie upoważnia nikogo do przekonania, że "cel uświęca środki". Nie, jeśli po drodze środki krzywdzą innych, obojętnie, ludzi czy zwierzęta. Aby piętnować czyny, nie należy pozwolić ich dokonywać ludziom. Inaczej czyny nie ustaną :(
  6. [quote name='egradska']to nie fair, Margo, bez względu na wszystkie kwestie fundacyjno- rozliczeniowe, co do których się nie zamierzam wypowiadać. W czasach mojej bytności w Sosnowcu WIDZIAŁAM na własne oczy te "pozorowane" choroby, krwawienia Brajlusia i unieruchomioną w łóżku Edytę, podobnie zresztą jak widziały to inne osoby związane z EMIREM, które wtedy pomagały i uwierz mi, nie chciałabyś tego przeżywać, więc taka retoryka jest co najmniej nie na miejscu.Mogę zrozumieć domaganie się wyjaśnień w kwestiach fundacyjnych, jednak tego typu argumentacja tudzież określenia typu "święta krowa" świadczą tylko o nieumiejętności radzenia sobie z emocjami, co do niczego dobrego nie prowadzi. Nie godzi się deptać osoby, która uratowała życie wielu psom, i to na DOGOmanii, nie wydaje ci się?[/QUOTE] Egradaska, nie napisałam, że chorób nie było. Część z pewnością była, a część była... konieczna. "Święta krowa" po to miała dodatek "nietykalna" aby w takim znaczeniu ją pojąć - że wg wielu na tym forum "Nie godzi się deptać osoby, która uratowała życie wielu psom, i to na DOGOmanii". Powiedz mi zatem, czy osoba, "która uratowała życie wielu psom, i to na DOGOmanii" może deptać innych, którzy również "uratowali życie wielu psom (i kotom, świnkom, i innym zwierzakom - mój przypis) i to na DOGOmanii (i w wielu innych miejscach - mój przypis), a także takich, którzy uratowali tylko jednego czy dwa? Czy takiej osobie wolno tylko dlatego, że uratowała życie wielu psom? Czy to usprawiedliwia takie zachowanie? Być może nie umiem sobie radzić z emocjami, masz rację, po prostu zbyt drogo dziś płacę za naiwność sprzed kilku lat. I tym bardziej nie jestem w stanie bronić nikogo, kto wykorzystuje ludzką naiwność i wrażliwość. Kto uderzając w czułe tony i "szukając pomocy" wskazuje jedynie numer konta i nie ma szacunku dla tego wpłacającego... Nie uznaję "świętości" jaką nałożono na BajkęB, bo nie uznaję fałszywości. Tyle w temacie. Nikt mnie również nie przekona, że opieka nad psami nie pozwala przez tyle miesięcy wrzucić żadnego skanu badań, diagnoz czy czegokolwiek. Dif z mojego podpisu ma w swoim domu pod opieką 8 psów (kilka chorych i trójłapka) oraz dwoje małych dzieci. Mimo to jest w stanie rozliczyć się z pieniędzy, wkleić dokumenty, porobić zdjęcia, a oprócz tego pomagać bezdomniakom, szukać domów, wyadoptowywać, dokarmiać... Nie wyciąga ręki po pomoc i stara się najlepiej jak może (a serce ma wielkie, uczciwe i skromne - gdy życie jej zawirowało prawie nikt o tym nie wiedział, choć pomoc była potrzebna). Rozliczy się z każdego grosza, bo tak nakazuje uczciwość i szacunek dla drugiego człowieka. Nie chowa się za maską "nieporadności" - jeśli sama nie umie poprosi kogoś o pomoc lub się nauczy. Trzeba jednak chcieć. A BajkaB..., cóż, z różnych przyczyn wygodniej było być "nieporadną". Możecie dalej dawać się zwodzić tą nieporadnością. Im dłużej to potrwa, tym bardziej będzie potem bolało.
  7. Niestety, z tego co widać to kolejna bajka :( Dosiu, faktycznie, to nie miejsce na polemiki fundacyjne i okołofundacyjne, jednak zaskoczyłaś mnie swoją postawą. Rozumiem, że dobro psa jest najważniejsze i świetnie, że Supełkowi jest dobrze, ale nie pogodzę się z przekonaniem, że reszta czyli finanse nie mają znaczenia. Mają, cholernie duże. Bo jeśli Supełek nie potrzebował aż takich środków, jakie sugerowano na wątku (a ponadto rozliczenia są niezgodne z rzeczywistością), to te środki darczyńcy mogli przekazać na innego zwierzaka, któremu może uratowali by życie, albo pomogli wyzdrowieć czy zwyczajnie przeżyć. Pomijam już zwyczajną uczciwość w stosunku do drugiego człowieka. Tu jednak kolejny raz powtórzę, że w tę uczciwość ze strony BajkiB nie wierzę od dwóch lat - od czasu "donosu na BajkęB". Tak jak wtedy, tak i teraz BajkaB uderza w ten sam ton: post [url]http://www.dogomania.pl/threads/177316-Fundacja-quot-Emir-quot-oddzia%C5%82-w-Sosnowcu.-Do-likwidacji.?p=14798736&viewfull=1#post14798736[/url] [QUOTE]W związku z informacja zamieszczona przez Gagate,mogę nareszcie oficjalnie wyjaśnic . Otóż nie dziwi mnie sprawa zawieszenia ,bo stałam się niewygodna.Dziwią mnie tylko podstawy tegoz zawieszenia.Na wstępnie pragne podkreślic,ze o swojej nierzetelności po raz pierwszy dowiaduje się włąśnie z tego komunikatu.Wcześniej nikt mi takich zarzutów nie czynił,ani tez nikt ze mna nie rozmawiał na ten temat.No cóz..każdy ma swoje metody działania.. Powodem całej tej sprawy jest Supeł i jego finanse.Nieprzypadkowo taka informacja włąśnie tutaj się pojawiła jako pierwsza. Zarząd Fundacji zdecydował o zmianie sposobu rozliczeń i wszystkie-podkreślam-wszystkie Oddziały w kraju zostały pozbawione samodzielnego sposobu rozliczania.Tym samym kontami wszystkich Oddziałów zarządza i dysponuje wyłącznie Zarząd. Na konto Oddziału Sosnowiec darczyńcy przekazywali wpłaty dla Supła,ewentualnie dla innych psów.Na to konto również wpływały pieniądze z bazarków wraz z kosztami przesyłki.Nie majac dostępu do konta nie mogę ani podac kto i ile wpłacił,ani tez nie miałam adresów na które powinnam wysłać książki,które nota bene sama podarowałam na bazarki. Miałam zatem zastrzezenia co do sposobu rozliczania ,zwłaszcza,ze darczyńcy maja prawo wiedziec co się dzieje z ich pieniędzmi. Zarzucono mi,ze zbieram na prywatne konto pieniądze od darczyńców. Otóż oświadczam,ze jest to pomówienie,bowiem nigdy,podkreślam nigdy nie zbierałam na prywatne konto pieniędzy na jakiegokolwiek psa będącego pod opieką Fundacji EMIR. Skoro Zarząd ma takie informacje to bardzo proszę o przedstawienie mi jednego choćby dowodu i choćby jednej wpłaty na jakiegokolwiek psa będącego oficjalnie pod opieka Oddziału. A teraz Moi Drodzy chcę wyjaśnić sprawę Supełka.Tutaj bowiem popełniłam bład co teraz się zemściło. Otóż Supeł nigdy nie był psem Fundacji EMIR.Od początku Supeł jest moim prywatnym psem.Umowe o DT zawarłam ja jako osoba prywatna ze Schroniskiem w Rudzie Śląskiej.Pani Justyna,która założyła Supełkowi watek może to potwierdzic.Zreszta jak tylko uda mi się zeskanowac umowe to ją wkleje.Uważałam,ze będzie w porządku,jak darowizny na rzecz Supła będą wpływały oficjalnie na oficjalne konto,z którego następnie pójdzie dla Supełka pomoc.Chciałam być lojalna,a okazało się ze jestem nierzetelna.. Nigdy niczego nie przywłaszczyłam,a wręcz przeciwnie mase dodałam z własnej kieszeni,czego nie żałuje,bo dawałam zwierzętom Moi Drodzy,na rzecz zwierząt działałam zanim w ogóle usłyszałam o Emirze i na pewno sobie poradze bez Emira.Nie jestem ani pierwsza osoba która tak potraktowano ani ostatnią.. A jeśli coś jeszcze mam wyjaśnic,proszę pytac [/QUOTE] Biedna, nieszczęśliwa, nieboraczka, nie wie czego "oni" od niej chcą i po co jakieś papierki - uwzięli się na nią, bo niewygodna - bo uosobienie niewinności i ideał po prostu, a inni to tacy nie bardzo (wprost nie powie, a skąd, ale rzuci wątpliwości czy lekko zasugeruje i wystarczy) - EMIR powinien w łeb sobie palnąć, że dwa lata temu sam pomógł kreować BajceB swój wizerunek wspaniałej, pełnej poświęceń i absolutnie bezinteresownej i uczciwej męczennicy - ma teraz gorzką nauczkę (nie pierwszą, ale mam nadzieję, że ostatnią). [B]KOLEJNY RAZ[/B] sugerowanie użytkownikom dogo i darczyńcom, że nie wiadomo co się stanie z ich pieniędzmi, bo BajkaB nie ma dostępu do konta i nie wiadomo co Fundacja z tą kasą zrobi (nie tylko w tym poście, ale w wielu innych na kilku wątkach). Śmiech na sali. Dostęp do konta BajceB zablokowano [B]31 maja 2010[/B], a post w którym BajkaB pisze: "Na konto Oddziału Sosnowiec darczyńcy przekazywali wpłaty dla Supła,ewentualnie dla innych psów.Na to konto również wpływały pieniądze z bazarków wraz z kosztami przesyłki.Nie majac dostępu do konta nie mogę ani podac kto i ile wpłacił,ani tez nie [B]miałam[/B] adresów na które powinnam wysłać książki,które nota bene sama podarowałam na bazarki.[B]Miałam[/B] zatem zastrzezenia co do sposobu rozliczania ,zwłaszcza,ze [B]darczyńcy maja prawo wiedziec co się dzieje z ich pieniędzmi[/B]." napisany jest [B]1 czerwca 2010. [/B]Jeszcze dzień wcześniej BajkaB miała dostęp i wszystkie dane z przelewów, a więc i adresy i kwoty i kto wpłacił i tytułem czego... Ale lepiej brzmi jak próbując się bronić sugeruje się, że chciało się być bardzo w porządku, ale ta fundacja... "ja nic nie powiem, ale wiesz..." Sprawa Supełka - tu już widać co i rusz inne koncepcje, w zależności od potrzeby. Umowa na DT na BajkęB prywatnie (hmmm gdzie ten obiecany 1 czerwca skan?), ale Supełek wciągnięty w dniu 17 maja do Książki Leczenia Psów o/Sosnowiec - książki, w której są psy [B]FUNDACYJNE[/B]. A tymczasem się okazuje, że to pies prywatny i fundacyjnym nigdy nie był. Skoro tak, to w jakim celu BajkaB wpisała go do książki psów fundacyjnych? A skoro był faktycznie psem fundacyjnym, to czemu teraz nie jest? Nie potrafię pojąć tych kombinacji i kłamstw. Po co one? Nie można od razu powiedzieć prawdy tylko tak lawirować? Potem ciąg dalszy w stylu - jaka jestem dobra i jak dużo daję od siebie i co tam taki Emir... I na koniec bardzo ładne "Nie jestem ani pierwsza osoba która tak potraktowano ani ostatnią." - zapomniała tylko BajkaB dopisać, dzięki komu relegowano np. Volta, np. Ulę - Faflok... To z Twojego kręgu BajkoB byli ludzie. I polecieli przez Ciebie, bo chciałaś by polecieli. Dotąd urabiałaś Zarząd bajkami o nazwijmy to "niewłaściwym zachowaniu", aż Zarząd Ci uwierzył i udało się, Volt i Ula polecieli... Zastanawiam się teraz ile prawdy było w Twoich słowach dotyczących tych ludzi, że o Peterze Benym nie wspomnę - na ile to prawda, a na ile pomówienia mające na celu pozbycie się "konkurencji" do bycia "gwiazdą" do jakiego przywykłaś. Najlepsza, najwspanialsza - klękajcie narody. A Anettta kiedy miała wylecieć? Na jesieni? W końcu nic nie robiła, tylko szefowa oddziału sosnowieckiego taka pełna poświęcenia, a reszta... brak słów :( Nawet tu na dogo, jak tylko następował spadek "oglądalności" któregoś z Twoich wątków, natychmiast któryś pies, - lub wręcz wszystkie, a nawet Ty sama - chorował. I zaraz zbiegali się ludzie, bo trzeba przecież pomóc. I znów Bajka swą bajkę wiła... Aż do następnego razu... W kwestii psów prywatnych... Nie wolno na dogo zbierać pieniędzy na psy prywatne, nie wolno organizować dla nich bazarków. Obojętnie jaka sytuacja by nie była. Można prowadzić im wątki i jeśli ktoś będzie miał życzenie może wesprzeć właściciela. Tak w ramach "rozjaśnienia" [url]http://www.dogomania.pl/threads/28037-Wszelkie-pytania-na-temat-BAZARKU-zadajemy-TUTAJ!/page30[/url] post 1170, 1171 [quote name='3 x']czy można robic bazarek na psa który x czasu był w hotelu, utrzymywany dzięki dogo ma DS ale była obiecana pomoc w kontynuacji leczenia chodzi o niebagatelną kwotę 6 tys, DS nie da rady samo i było to wiadomo od poczatku stad deklaracja pomocy w leczeniu z dogo edit: leczenie nie jest jakąś nową sprawą o której nikt wczesniej nie wiedział, nie jest tak, że coś wyskoczyło nagle wiadomo było wczesniej, ze pies wymaga leczenia[/QUOTE] [quote name='Pianka']Nie można. Możesz zbierać kase na watku psa, zachęcając ludzi do pomocy i wplat, ale bazarków nie można robić.[/QUOTE] Jak się do tego mają bazarki robione na Supełka? Wystawiane przez osoby chcące pomóc psiakowi, pewne, że pies jest na dt, że czeka na adopcję i że leczenie go jest dla niego jedyną szansą znalezienia domu? Jak się czuje "właściciel" takiego zwierzaka, gdy wie, że tyle osób wprowadził w błąd? Czy tylko wpływająca kasa ma znaczenie? Pomoc psom jest bardzo ważna i każda, tym bardziej udana, bardzo cieszy. Nie można jednak robić świństw, wykorzystywać ludzi, kłamać itd bo "przecież pies wygląda teraz lepiej". BajkaB nie jest osobą ubogą i jest w stanie spokojnie udźwignąć takie koszty jakie poszły do tej pory na Supełka. Po co, skoro jest dogo? Po co, póki wciąż są naiwni co się złapią na "biedną, nieszczęśliwą"? Żal mi BajkoB, że przeszło 2 lata temu dałam się ogłupić. I cieszę się, że szybko się ocknęłam i nie oddałam zbyt wiele na Twoje zachcianki moich naprawdę cholernie ciężko zarobionych pieniędzy. A teraz możecie mnie zbanować za obrażenie "świętej, nietykalnej krowy". Pozdrawiam
  8. Hihihi, jak to jest, że wszyscy Ci, których Emir relegował ze swych szeregów, nagle mają tyle złych doświadczeń z tym strasznym Emirem? Przekręty, kombinacje, oszustwa Pani Prezes, ale jakoś nikt sam nie odszedł - został przez tę Prezes wyrzucony. Czyżby hipokryzja Pani Prezes nie przeszkadzała jak się było "w środku", a nagle zaczęła? A może to po prostu próba zemsty "porzuconej" (wyrzuconej/wyrzuconego) na tej złej Pani Prezes? Obstawiam to ostatnie, biorąc pod uwagę "kwiatki" jakie pozostawili po sobie wyrzuceni.
  9. Malibo57, myślę, że Morisowa, APSA i KWL będą w stanie pomóc. Nie jednego psiaka zawieźli do Boliłapki. Czarnuszka zresztą również. Boliłapka znajduje się na Ursynowie, przy ulicy Polinezyjskiej 10A.
  10. Zabierzcie ją do Boliłapki. Maciek naprawdę wiele potrafi. Uratował życie Czarnuszkowi, który nie otwierał pyska. Na Paluchu weci twierdzili, że to neurologiczne, a Maciek zrobił odpowiednie badania, przeprowadził operację i Czarnuszek pysk otwiera prawie normalnie (100% nie dało się odzyskać, ale teraz bez problemu szczeka, je, pije czy choćby się chłodzi - przed wizytą u Maćka zjedzenie karmy z puszki 400 g zajmowało mu 15 minut, a jest większy od Szanty :( ).Nie jest to jedyny przypadek psa (i nie tylko), któremu Maciek uratował życie. Tak jak napisała Morisowa - takich psów jest wiele.
  11. Jakie one podobne do mojego Słonka :) Przykre jest to, że wciąż szukają domu. Ileż jeszcze niespodzianek ma dla nas BajkaB? Psy adoptowane nie są adoptowane, psy nie fundacyjne są fundacyjne, co i rusz nowa, cholernie przykra niespodzianka :(
  12. Rozkręci się :) Po prostu dłużej to potrwa niż u innych i być może będzie lekko wycofana jak nasze Słonko. Jestem jednak przekonana, że bardzo, ale to naprawdę bardzo będzie kochać swojego człowieka. Potrzeba tylko trochę cierpliwości i poznania :)
  13. Agata-air, gwarantuję, że na żywo się od niego nie opędzisz :) Pieszczoch jakich mało, zazdrośnik wielki i mimo swojej ułomności doskonale sobie radzi ze wskakiwaniem na ludzia :D Słodziak :)
  14. Masz rację Olga7 :) Piękna z nich para :D
  15. Śliczna z Szanty panienka :) I uosobienie łagodności i spokoju. I te jej piękne oczka :) Słodka jest niesamowicie :D
  16. Oooooo, DIF, maupo jedna, na Marysinie była, a do cioci Margo nie zajrzała, nie gadam z [B]Tobom[/B] :( (na Potockich byłaś?)
  17. Piękności :) A do akcji się przyłączam :)
  18. Ślicznie dziękuję :) Cała nadzieja w rotku, miejmy nadzieję, że uspokoi wredną sąsiadkę. A tak w kwestii dzieciaka... Tu jest takie cudne maleństwo... :D [url]http://www.dogomania.pl/threads/186978-Zanaleziono-m%C5%82odego-owczarka-niemieckiego-w-Z%C4%85bkach[/url]
  19. [quote name='klempa']Chyba nic się nie zmieniło (nie znikło)[/QUOTE] Niestety znikają. Skany nie kłamią ;D
  20. Pięknie tam u Was... Ostatnio rzadko zaglądam, ale mam Was w pamięci i życzę Wam poukładania wszystkich spraw i niezmiennie zdrowia dla całej gromadki. W Polsce kolejne powodzie, znów pozalewało te same miejsca, tam jest prawdziwy dramat :( Jak się okazało ubezpieczenie niektórym nic nie dało, ponieważ niektóre firmy ubezpieczeniowe poprzez zalanie rozumieją, że "sąsiad zalał sąsiada". Dla mnie totalny absurd przy domku jednorodzinnym... Brak cenzuralnych słów na poczynania tych firm ubezpieczeniowych...
  21. Znów znikają posty na tym wątku....
  22. Pozwalam sobie przekleić info od Marleny z forum Emira: "Sytuacja u nas znowu tragiczna.. wały bardzo mocno przesiąkają.. są bardzo namoknięte przez co trudne do utrzymania. Wczoraj zarządzono ewakuację, ale my zostaliśmy w domu. Zaraz wszyscy idziemy ratować wały razem z innymi - tylko tyle nam pozostało... Straż twierdzi, że sytuacja jest gorsza niż w maju..a fala ma być dopiero jutro. Lecznice zapełnione, nie ma nawet gdzie zwierzaków tym razem ewakuować. Czekamy..najwyżej utoniemy razem - bo nie zostawię nawet szczura!" " http://www.resinet.pl/akt...ny-gorzyce.html " Ponadto Marlena wrzuca info jak się da na ten wątek (nie wiem czy jest w pierwszym poście, jeśli nie, to proszę o dodanie) http://www.dogomania.pl/threads/176574-ALMA-pi%C4%99kna-m%C5%82oda-zamojszczanka-a-la-dalmat-wy%C5%BCe%C5%82-ju%C5%BC-we-wspania%C5%82ym-domu-%29?p=14824529
  23. [quote name='Iwona77']Nigdy nie dowiemy się co jest prawdziwą przyczyną nagłego zwrotu sprawy. Dziwi mnie też "cierpliwość" Emir, czy wysłali do Bajka wcześniej upomnienie ? mają potwierdzenie w postaci wpisu na stronie lub na forum, że proszą o dosłanie faktur np. w lutym? Jak było to mi pokażcie bo nie wiem. Na co czekali? po co czekali? [/QUOTE] O ponagleniach niech Ci BajkaB opowie. Zna je świetnie. Najpierw z AFN, teraz z Emira. Sytuacja identyczna... Choć jak zwykle to przecież BajkaB jest niewinna, tylko ta zła Fundacja, co to Jej dokopać chciała. Kolejna zła Fundacja. I to ta, która tak Jej wtedy broniła... Po to pomagała przez ten czas, by teraz BajceB dokopać... Ot tak, zupełnie bez powodu. Może się zaraz okaże, że generalnie od dwóch lat to planowali. Padło pytanie o wpływy? A proszę zerknąć na wyciąg bankowy z maja 2010 - jest wszak ogólnie dostępny. Saldo na dzień 01 maja 2010 kwota 56,90 zł. Wpłaty na konto Fundacji w miesiącu maj 2010 kwota 2106,15 zł. Łączna kwota wpłat 2163,05 zł. Suma obciążeń (wypłat) 2163,05 zł. [COLOR=Red]Saldo końcowe 0,00[/COLOR] Kwota prowizji zaległej 24,00 zł. [COLOR=Red]Saldo dostępne -(minus)24,00zł.[/COLOR] Jak widać wszystkie środki zostały z konta wypłacone w maju 2010. Ci, którzy otrzymali wspomniane pw niech się zastanowią nad tymi danymi... Wpłat na Supełka na konto Fundacji było 8 (ile na konto prywatne BajkiB wie tylko Ona i Ją należy pytać) Łączna kwota wpłat 335,66 zł. Kwota pozostała z wpłat z miesiąca maja to (2163,05 zł. - 335,66 zł. Supełek) 1827,39 zł. przeznaczona na inne zwierzaki pod opieką Oddziału Sosnowiec (które jak się okazuje raz nimi są, a raz nie są... - w zależności od potrzeb czy jak?).
  24. [quote name='dusje']Margo, pozwolisz ze odpowiem, bez wchodzenia w dalsza dyspute. Piszac post/ 3 czerwiec 2010/, dane osobowe szefa Oddzial Sosnowiec/odwolanego 1 czerwca 2010 r. z powierzonej mu funkcji/ - fundacja EMIR, nadal istnialy na stronie EMIR i stad moj dopisek w poscie pod post scriptum. [COLOR=red]Komunikat gagaty zawieral nieco inna tresc w swojej wersji pierwotnej, i jak wiadomo wszem i wobec - tresc komuikatu zostala zmieniona / na forum dogo usunieto z tresci komunikatu miedzy innymi nick szefa przedmiotowego oddzialu, itd./[/COLOR] [B]Prosze nie robic ze mnie oszoloma[/B], inne osoby rowniez przeczytaly pierwotna wersja edytowanego tekstu, zanim zostal on skorygowany przez jego autorke, czyli przez gagate. Zapewniam, ze nie dokonywalismy w tym czasie zakupow w monopolowym i nie spozywalismy wysokoprocentowych napojow w momencie czytania PIERWSZEJ i obecnie ZMIENIONEJ WERSJI KOMUNIKATU, podanego na dogo do publicznej wiadomosci przez gagate. [B]Jesli ktos domaga sie uczciwosci od innych - winien sam uczciwie postepowac ![/B] Jak juz wczesniej zaznaczylam, nie interesuja mnie spory na plaszczyznie personalnej, finansowej i innej w fundacji EMIR, badz w jakiejkolwiek innej fundacji. Zwrocilam jedynie uwage na naruszenie prywatnego interesu osoby X, jak rowniez, - na postepowanie fundacji EMIR, niezgodne z obowiazujacymi przepisami prawa. Odezwalam sie jedynie dlatego, ze podobna sytuacja moze dotknac kazdego z nas i warto wiedziec: co wolno a czego nie wolno! Jednoczesnie, prosze o zaprzestanie wywierania na mnie nacisku w przedmiotowej sprawie na PW. Adresat tej prosby z pewnoscia zorientuje sie, ze ta prosba dotyczy wlasnie jego osoby. Juz na koniec - jak dlugo jeszcze, na kazdym watku beda prowadzone dyskusje w przedmiotowej sprawie? Czy to rodzaj grupowej psychoterapii? Pozwolcie SADOWI wykonywac jego obowiazki, jesli uwazacie ze tylko ta droga dojdziecie sprawiedliwosci.[/QUOTE] Musisz wziąć poprawkę na to, że to był świadomy wybór BajkiB, by jej dane adresowe były jednocześnie danymi Oddziału Sosnowiec. Trudno oczekiwać, by dane Oddziału były tajne. Są potrzebne choćby do dokonywania wpłat na konto (wiele banków wymaga adresu właściciela konta, Np. Inteligo i PKO BP). Logicznym więc jest, że skoro prywatne dane BajkiB były jednocześnie danymi Oddziału były upubliczniane jako dane Fundacji, a nie jako dane BajkiB. Fundacja nie złamała przepisów. W kwestii uczciwości... No cóż, ja pamiętam sytuację sprzed dwóch lat. Wtedy również broniłam BajkiB. Do czasu, gdy BajkaB nie pokazała mi jakim naprawdę jest człowiekiem. Gdy nawet nie wydusiła z siebie słów "sorki, zapomniałam, że podałam swój adres już w grudniu, przepraszam za zamieszanie", (gdy pokazałam jej, że sama ten adres upubliczniła) że nie wspomnę o tym, że wypadało personalnie przeprosić Tweety z AFN, którą niemal zlinczowano po sugestiach BajkiB. BajkaB nie zrobiła NIC. Kompletnie NIC, by wyjaśnić sytuację. Zapraszam na wątek "Sprawa donosu na BajkęB" [url]http://www.dogomania.pl/threads/110494-Sprawa-Donosu-Na-Bajke-B[/url]. Polecam m.in. post 171, 177, 190, 191. 195... Szkoda też, że wątek pt. "Finanse Brajla", założony na forum owczarek.pl już nie istnieje. Ale przeszukam kompa, może mam jeszcze skany tego wątku.To po jego przeczytaniu moje zaufanie do BajkiB minęło bezpowrotnie. Emocje, których wówczas było sporo, a które również i mnie się mocno udzieliły, minęły po tej właśnie lekturze i zachowaniu BajkiB...
  25. [quote name='Iwona77']Tak sie składa, że ja nie wiem czy jest w EMIRZE czy nie, nie mam też wglądu do ksiegowowści. Przychodów i rozchodów. A bardzo chciałaby znać całą prawde a nie tylko: [B][SIZE=3][COLOR=#ff0000]na dzień dzisiejszy dług w hotelu u Jamora za jej pobyt wynosi [U]2.500 zl[/U], z czego [U]oddział w Sosnowcu nie uregulował ani jednej faktury [/U]![/COLOR][/SIZE][/B] Dla mnie również EOT. Poczekajcie na faktury, dajcie termin ich dosłania i sporzadźcie rozliczenie. Czy to takie trudne? bo jak dla mnie "[B][COLOR=#2f4f4f]Proste jak konstrukcja cepa"[/COLOR][/B][/QUOTE] O sytuację z Zorzą możesz zapytać samego Jamora. Bez problemu Ci powie kto, kiedy, od kiedy i jak często. To wątek Zorzy [url]http://www.dogomania.pl/threads/175833-Sunia-podhalanka-już-w-hotelik.-Czeka-na-swój-dom-!-Pieniędzy-brak.../page3[/url] Zainteresowanie BajkiB możesz sama ocenić...
×
×
  • Create New...