Jump to content
Dogomania

Margo05

Members
  • Posts

    4034
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Margo05

  1. oj przyda się porządna intuicja, bo zdrowy rozsądek i logika zawiodły, nijak nie wiem o co im chodzi z tą aktywacją :( jutro będę musiała pomolestować koleżankę co mi to konto zakładała, bo czarno to widzę
  2. Jestem, jestem. Na wpłatę proszę chwilkę poczekać, bo właśnie usiłuję opanować zasadę działania nowego konta i chyba mój wrodzony talent do nauki ulotnił się gdzieś... Mrs.ka, intuicja Ci drogę właściwą wskazała :D
  3. Bamboo wygląda jak prawdziwy dżentelmen :) Sierść mu błyszczy na fotkach jakby miał frak z pingwina :D Dusje, i jak, smakowało mu? :D
  4. kam., odezwę się do Ciebie tylko zrobię przegląd...
  5. Cudnie oglądać taki radosny pyszczek :) Ponawiam pytanie: czy ktoś chętny do prowadzenia bazarku.
  6. Kasiu... Czekaj tam na nas i wygłaskaj te mordki wszystkie, które czekają aż do nich dołączymy...
  7. mrs.ka, ja również poproszę nr
  8. mrs.ka - jesteś niesamowita :) W kwestii ciąży się nie wypowiem, bo obiecałam sobie, jak niegdyś na wątku Poziomki/Penny (tej, która od Wet-siostry trafiła do Reksia i cudownego domu), że będę grzeczna. Czy jakaś dobra dusza jest chętna zrobić bazarek na potrzeby Boni? Potrzebna kasa na hotelik no i na dzisiejszą sterylkę, bo, jak mniemam, gratis nie była... Ja jedynie zaglądam na dogo, więc bazarku nie dam rady pociągnąć, ale co nieco by się znalazło.
  9. Bo to najlepszy, najspokojniejszy i najbardziej pozytywny wątek na całej dogomanii :) Zaglądamy, choć z różnych przyczyn nieśmiało...
  10. Tak jak nie przepadam za zagranicznymi adopcjami, tak Reksiu ma u mnie nieograniczone zaufanie. Reksiu, podaj mi na pw adres do siebie.
  11. Dałam znać na wątku papuzim, na tym, które założyła Wet. Założyłam też nowy wątek na "Papuga w potrzebie". Odezwał się użytkownik z lubelskiego, który oferuje opiekę dla papug i gołębi również.
  12. Iwop, trzymam kciuki za Gremlinka (Gremlinkę :) ) Niech już więcej omdleń nie będzie. Łatka naprawdę miała wiele szczęścia, że znalazła dom właśnie u Ciebie.
  13. Teraz potrzebne są deklaracje i wpłaty na hotel dla Bony. Może jakieś bazarki?
  14. [quote name='dusje']Hehe, nie ma to jak znajomosci ;) 35 a 15 to duza roznica :cool3:[/QUOTE] 15 x 30 = 450 :( Z karmą czy bez? Może jednak wziąć pod uwagę Kluczbork? 300-350 a 450 to jednak spora różnica, tym bardziej, że i deklaracji nie ma za wiele :(
  15. Dzwoniłam do DIF. Niestety, w chwili obecnej jest zapsiona maksymalnie, ponadto wraca do niej Szanta po ciężkiej operacji i to dodatkowo komplikuje ewentualne "przemieszczenie" zwierzaków. Szukamy więc innego miejsca. [quote name='lika1771']Dzwoniłam zarezerwowałam miejsce,jutro trzeba dac ostateczna odpowiedz.Trzeba sie liczyc jescze z kosztami sterylizacji Hotelik znajduje sie koło Kluczborka(chyba dobrze napisałam)[/QUOTE] A jaki koszt?
  16. [quote name='Paulina78']Haha, każdy facet, tak od razu, czy tylko tu na Dogo :)??? :):):) Bo tu posucha... :)? Będziem się zgłaszać margo:)! Trzymajcie się CIOTKI :) Do jutra :)!!![/QUOTE] Babom generalnie zawsze, tu na dogo szczególnie :P Nas ponoszą emocje, a oni potrafią wylać nam kubeł zimnej wody na rozpalone łby :D Jak dla mnie umiejętność bezcenna :D Rano zadzwonię do DIF.
  17. [quote name='punk']I znowu ględzicie... Ja pier..lę...[/QUOTE] I znów się okazuje, że facet babom niezbędny :) Punk, ja już Cię lubię i nawet bym z Tobą do tego Słupska pojechała, gdybym mogła (siostrę tam mam, a w Gdańsku brata). Nie wiem jak się Bonusiowe sprawy ułożą, ja mogę jedynie dołożyć się do ew. hoteliku. Niedużo, bo raptem 10 zł, ale obecnie mam mamę na "tymczasie" i jej rachunek za prąd na blisko 2000. Jeśli coś się wyklaruje proszę o maila z nr konta margo 05 @ wp. pl (oczywiście bez spacji). Mrs.ka, szerokiej drogi i dobrej nawierzchni.
  18. Mi przychodzi do głowy tylko hotelik DIF, ale nie mam pojęcia jak u niej z miejscem...
  19. Anji, sorki, doczytałam po napisaniu posta. Gagatko, masz rację, jeszcze Bajka i Liko. Przez jakiś czas nie było mnie na dogo - słyszałam o Bajce, o tym jak Nadzieja nie chciała jej leczyć... Przyznaję jednak, że nie wiedziałam, że ona także straciła życie. Dopiero dziś się dowiedziałam :( [quote name='Wet-siostra']To już drugi przypadek,że ktoś podsyła mi link do czegoś,czego nie rejestrowałam...Muszę to jakoś usunąć,ale jak????? Ktoś kto zna wszystkie moje dane bezczelnie je wykorzystuje... To już przegięcie totalne...[/QUOTE] Nadziejo, wiesz dobrze, tak samo jak osoby, które walczyły o Poziomkę przed dwoma laty, że ten profil powstał znacznie wcześniej niż wynikła sprawa z Poziomką. Uważam, że to profil założony przez Ciebie, choć z pewnością zakładając go nie sądziłaś, że "wypłynie" po jakimś czasie, bo niby czemu miałby. Chyba, że ktoś z Twoich bliskich, kto znał Twoje tak dokładne dane i "usposobienie romantyczki" (które my poznaliśmy dopiero później, sporo po założeniu profilu) zrobił Ci brzydkiego psikusa. Z pewnością nie był to nikt z dogomaniaków, bo w czasie założenia tego profilu nie wiedziano o Tobie aż tak dużo. Ten profil nie ma większego znaczenia. Każdy może robić co chce, jak chce i z kim chce. Jego sprawa. Nie próbuj jednak znów "zwalać" winy na innych i wmawiać całemu światu, że te złe i niedobre uwzięły się na Ciebie, bo wiesz dobrze, że nie o dokuczenie Tobie t chodzi, a o te psy, które zginęły. W 2008 r. spędziłyśmy godziny na pisaniu. Braku inteligencji czy umiejętności ciekawego pisania Ci nie zarzuciłam, tak samo jak dużej dozy wyobraźni. Szukałyśmy sposobu wykorzystania tych umiejętności w dobrym celu - by pomóc psom. Nie skorzystałaś z tego. Zamiast tego brałaś kolejne psy, którym nie mogłaś zapewnić bezpieczeństwa. Wet, masz piękną pasję - latanie paralotnią to piękny sport, dający z pewnością wiele satysfakcji, a i adrenaliny nie brakuje :) Baw się tym, korzystaj z życia i tych możliwości, które zostały Ci dane. Nie wszyscy mają taką szansę. Pozwól, by paralotnia i gołębie dały Ci maksimum satysfakcji, tak, abyś nigdy więcej nie czuła potrzeby posiadania psa. Nie pokuszę się o stwierdzenie, że to Ty podrzuciłaś trutkę. Ja tego nie widziałam. Wiesz jednak doskonale, że z różnych powodów nie możesz mieć psów. Proszę Cię, niech te pięć psich istnień, które już straciły życie, będą ostatnimi. Nie podejmuj więcej ryzyka, bo jego ceną jest śmierć psów. Próbujesz zmienić swoje życie. Wspaniale. I nie ustawaj w tym. A decyzję o opiece nad psem podejmij dopiero wtedy, gdy już będziesz miała maksimum pewności, że w Twoim otoczeniu wyeliminowałaś 100% zagrożeń, m.in. takich jak Twój TŻ, miejsce zamieszkania, itd.
  20. [quote name='Anja2201']A ja napiszę tylko , że jak przejmowałam Czk to wet-siostra pisała do mnie prośbę o usunięcie jej z Czk , teraz bardzo się cieszę , że tego nie zrobiłam .[/QUOTE] Anja2201, i ja się cieszę, że tego nie zrobiłaś. Mimo wszystko mam nadzieję, że to był naprawdę ostatni raz, że już nikt, nigdy więcej, nie uzna domu Nadziei, czyli Wet-siostry, za odpowiedni. Anju, jeśli możesz to wpisz proszę na CK informację o tej sytuacji. Niech będzie wreszcie skutecznym ostrzeżeniem. Z uwagi na to, że to kolejna taka sytuacja w domu Wet-siostry, proszę o wpisanie tej informacji w pierwszym, względnie drugim poście. Nie wierzę, że Nadzieja zrozumiała "swój błąd" i nie będzie brała więcej zwierząt - dwa lata temu też to obiecywała, że nie, że absolutnie, bo ma świadomość zagrożeń... A dziś Tyrsa leży martwa, a Zefir i Bona znów szukają domu...
  21. [url]http://www.dogomania.pl/threads/189485-Psie-piek%C5%82o-na-Martenowskiej-w-STARACHOWICACH.-Jest-nas-10.POM%C3%93%C5%BB!?p=15335590&viewfull=1#post15335590[/url] Miałam nadzieję, że NIGDY WIĘCEJ nie będę musiała czytać o psach, które tak strasznie zakończyły życie w domu Wet-siostry. Miałam nadzieję, że wydarzenia z 2008 roku otworzą ludziom oczy i żaden pies więcej nie ucierpi. Mrs.ka, wiem jak się teraz czujesz i nie zazdroszczę Ci. Pamiętam jak się czuła DIF, która również zaufała Wet-siostrze - do dziś nie może sobie tego darować. Nie ona jedna, ludzi z poczuciem winy wobec tych stworzeń, które umierały w bólu, jest więcej. To właśnie takie przeżycia, sprzed dwóch lat, zmusiły mnie do wpisania Wet-siostry na CK. I od dwóch lat grupa ludzi starała się zapobiec kolejnym tragediom w tym domu. Wtedy udało nam się wygrać życie Poziomki, nie udało się wygrać życia Koliego i Lusi. Udało się Tyrsie. Do dziś. To był tylko "przeciągnięcie wyroku", od jakiego udało jej się uciec w 2008 roku. Mrs.ka, wiem, że to Cię zaboli, ale mam nadzieję, że teraz naprawdę już NIKT, przynajmniej na dogomanii, nie będzie miał wątpliwości, że Wet-siostra nie może mieć pod opieką żadnych psów, że już nikt nie da się omamić "miłością", która może i jest, ale jak niebezpiecznie się kończy. Nie tylko dla tych trzech psiaków, które odeszły... Również dla tych, które cierpiały z powodu zaniedbania czy chorych poglądów Wet-siostry. Proszę Was, nie pozwólcie się nigdy więcej omamić. Wiem, że Nadzieja potrafi ślicznie się przedstawić, ale fakty mówią same za siebie - śmierć tych trzech psów powinna być wystarczająco wymowna. Szkoda, że śmierć Koliego i Lusi to było "za mało", aby zrozumieć niebezpieczeństwo :( Weźcie sobie tę lekcję głęboko do serca. I jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek, będzie Was przed kimś ostrzegał - mając na poparcie dowody, tak jaki my mieliśmy, to nie wydawajcie absolutnie żadnego psa. Wiem, że dom dla psa to cel każdego z nas, ale nie za wszelką cenę...
  22. Szanta, bidulko, zabiorę Cię od tych nożycorękich wariatek, bo nic na tobie nie zostawią :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Albo Ci jakieś dziwne fryzurki porobią i psiury w domu będą uciekać na twój widok :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  23. [quote name='BajkaB'][B]1. [/B]Po co Fundacji dokumentacja Supła nalezy zapytac Pania Prezes.Bo to ona własnie zwróciła sie do kliniki o historie choroby Supła.Ja przy okazji wizyty poprosiłam o kopie tej historii,przygotowanej przez weterynarza. [B]2. [/B]Nie watpie,ze członkowie Fundacji wkleja ja.jestem pewna,ze natychmiast tez okaze sie,ze Supeł był i jest źłe leczony,a weterynarz to dureń.Nie szkodzi,ja i tak mam do niego zaufanie i dalej bede leczyła psy jak równiez polecała innym [B] 3. [/B]Kremów nie potrzebuje,bo nie uzywam zadnych.jestem tak wredna,zła i wstretna,ze komary co prawda fruwaja,ale jakos mnie nie pokąsały. [B] 4. [/B]A poza tym,no cóz,a by podsumowac bogata dyskusje stwierdzam,ze we wszystkim macie racje.Cokolwiek kto napisze-ma racje.jestem typem najgorszym z najgorszych,podłym,wrednym,nierzetelnym,i co tam jeszcze było nie pamietam..Ale na pewno racja. [B]5. [/B]Jeśłi chodzi o dyskusje dotycząca pieniedzy z bazarków przekazanych na moje konto,to równiez jest juz bezprzedmiotowa.Skoro cały czas istniał zarzut,ze bezprawnie je na moje konto przekazywano, postanowiłam te sytuacje rozwiazac.Kwoty z bazarków,które zostały wpłacone na moje konto przed chwila przelałam na konto Fundacji Niestety,poza wpłatami z bazarków nie było zadnych innych na moje konto. Zatem ewentualne dyskusje co do przeznaczenia tych pieniedzy prosze prowadzic z Fundacja.[/QUOTE] Ad. 1 - rozumiem, że skoro pies był wpisany do książki psów fundacyjnych z dniem 17 maja 2010 to Prezes Fundacji chciała takiej dokumentacji. To logiczne. Skoro jednak Supełek nie był [B]nigdy[/B] psem fundacyjnym, jak to BajkoB napisałaś, to po kiego grzyba przesłano dokumenty do Fundacji? Jako pies prywatny nie podlega rozliczeniom fundacyjnym. A może jednak Supełek był psem fundacyjnym? Jak to właściwie było i skąd tyle zmian w "statusie" Supełka? Ad. 2 - nie widziałam, by ktoś z Fundacji powiedział, że na podstawie dokumentów stwierdza, że Supeł jest źle leczony, więc nie wiem po co to założenie. Czy ono ma na celu obniżenie zaufania do stwierdzeń Fundacji? Co powiesz, gdy okaże się, że Twoja "pewność" była nietrafiona? Skoro dywagujemy co powiedzą członkowie Fundacji podywagujmy co powiesz Ty - to chyba uczciwe? Ad. 3 - to nie ma związku z wrednością, złością czy wstrętnym obliczem i/lub charakterem, raczej z temperaturą ciała, zapachem itp. - ostatnia wersja - uwarunkowania genetyczne. Ad. 4 - to nic innego jak zwykłe wycofanie się rakiem, zdecydowanie łatwiejsze niż rzetelna i uczciwa odpowiedź na pytania. To zwykła ucieczka przed koniecznością zajęcia stanowiska i wyjaśnienia sprawy. Wg zasady, że lepiej nie powiedzieć nic, niż niechcący się wsypać. Jak widać szkolenia nie idą w las, ale w nas. Ad. 5 - a to już jest próba przerzucenia odpowiedzialności za rozliczenia Supełka na Fundację. Pytanie: dlaczego, skoro Supełek był od początku psem prywatnym? Aby łatwiej zwalić winę na kogoś? Odsunąć od siebie pytania "upierdliwych"? Pieniądze wpłacone na prywatne konto należało rozliczyć z darczyńcami, a nie przekazywać na konto Fundacji.
  24. ło matko, biedna psina... jak ją APSA z DIF obciachają to ona przez rok na ulicę nie wyjdzie :D
  25. [quote name='a.piurek']Ale jak mawiają mądrzy: jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o kasę.[quote name='hulan']..... Amen[/QUOTE][/QUOTE] na podstawie ostatnich przeszło dwóch lat dochodzę właśnie do takiego wniosku...
×
×
  • Create New...