-
Posts
4034 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Margo05
-
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Ux, tekst idealny :loveu: Jak dla mnie rewelacja :multi: Rotuś, możesz wrzucić na allegro? -
CYTAT(Norbert Ziętal @ 16.04.2008, 17:21) Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali mój tekst, a szczególnie tym, którzy chcieli zamieścić swój komentarz i skrytykować moją pracę. Dla mnie takie uwagi są najcenniejsze. Pani Monika pisze o mnie: " Nie ma pojęciai, ponieważ wystarczyłoby zapytać opiekunkę psów, czy są one szczepione, a nie pisać "Nie wiadomo, czy właściciele płacą podatki za psy i czy czworonogi są szczepione". Są w zdecydowanej większości Panie Dziennikarzu. Są również sterylizowane i kastrowane. I od części z nich zapłacono stosowne opłaty." - owszem pytałem właścicielkę i właściciela psów o szczepienia i opłatę podatku. O szczepienia pytali również obecni strażnicy miejscy. I dostałem zapewnienie, że wszystkie psy są zaszczepione. Jednak w UM nie uzyskałem potwierdzenia tych informacji, dlatego napisałem "nie wiadomo". Zresztą sama Pani pisze, że "znakomita większość", czyli nie wszystkie. Niedawno wystarczyło, że w Przemyślu pojawił się jeden pies chory na wściekliznę, aby to miasto i kilka sąsiednich wiosek zostało uznane za teren zapowietrzony, a kilkanaście osób musiało chodzić na kłopotliwe szczepienia. Na temat szczepień psów raczej ciężko jest znaleźć informację w UM. W kwestii opłat mogę się z Panem zgodzić. Jednak proszę wziąć pod uwagę realne możliwości oplaty podatku od wszystkich tych psów. Czy z czystym sumieniem byłby Pan w stanie egzekwować od tej kobiety opłatę za każdego psa jej podrzuconego? Ja nie. Gwoli informacji wszystkie psy u Panie Romy są wykastrowane. Natomiast nie wszystkie suki są po zabiegu sterylizacji. CYTAT(Norbert Ziętal @ 16.04.2008, 17:21) Napisałem ten tekst, po interwencji jednej z przemyślanek i jej prośby o zajęcie się tematem. Osobiście uważam, że takie miejsce, jak to na ul. Przemysława, i tak realizowana miłość do psów, nie powinny mieć miejsca. Na określenie tego miejsca trzeba by użyć mocniejszych słów, ale ze względu na mój szacunek do starszych osób, nie użyję ich. I tu również zgodzę się z Panem, że miejsc takich jak u Pani Romy być nie powinno. Nie powinno się pozwolić starej kobiecie na zajmowanie się taką ilością zwierząt i pozostawienie jej przez kilkanaście lat samej sobie. CYTAT(Norbert Ziętal @ 16.04.2008, 17:21) Kto jest winien? Ta Pani? Nie. Ma prawo kochać psy. Ponadto to głównie jej należy się pomoc. Władze miejskie? Tak, bo od wielu lat nie potrafią sobie poradzić z problemem schroniska dla psów. Obecnie jedynym wyjściem jest, aby schronisko zostało przejęte przez jednostkę miejską. Kto jeszcze ponosi winę? Wydaje mi się, że osoby, które mają bliższy kontakt z Panią i z których opienią być może ona się liczy. Już dawno powinny ją przekonać, że utrzymywanie tylu psów jest ponad jej siły. Albo odciążyć ją od tych obowiązków. Założę się, że warunki lokalowe i materialne takie osoby mają o wiele lepsze od tej starszej Pani. Ponadto obowiązek możnaby rozłożyć na więcej osób. Miłośnicy zwierząt i obrońcy Pani mają tutaj naprawdę wielkie pole do działania. Pisze Pan, że miłośnicy zwierząt mają tu wielkie pole do popisu. I kolejny raz zgodzę się z Panem. Właśnie to robimy. Już wiele psów udało nam się wyadoptować. Dzięki wsparciu Fundacji Zwierzęta i my z POZNANIA, a także ludzi z całej Polski, udało się wysterylizować wiele psów. Znalazły się również domy dla części z nich. Cóż z tego, skoro akcja koordynowana jest z Poznania, a przemyskie aktywistki rozwiązanego TOZ-u za wszelką cenę starają się przekonać Panią Romę do zrezygnowania z akcji adopcyjnej. Opowiadają jej bzdury o oddawaniu psów na doświadczenia. W efekcie kobieta się boi. Ciekawym jest natomiast to, że Panie aktywistki pojawiają się głównie podczas zaplanowanych dużych akcji. Na codzień nie pomogą i nie zajmą się problemem. Prawdopodobnie motywem działań tych Pań jest przejęcie ziemi, którą ktoś zapisał miejscowemu TOZ-owi, który przecież właściwie nie istnieje. Obiecują starszej kobiecie, że jej psy będą miały wręcz pałac i raj na ziemi. Taka karta przetargowa tych Pań (my się opiekujemy tyloma pieskami, więc ziemia nam się należy). Może to tylko plotka, a może coś w tym jest. Panie Norbercie, może Pan to sprawdzi? Chętnie dowiemy się, kto i dlaczego z takim zacięciem blokuje wszelkie akcje adopcyjne dla psów Pani Romy. CYTAT(Norbert Ziętal @ 16.04.2008, 17:21) W tej sprawie, oprócz komentarzy na forum dostałem również sporo telefonów. Jeden Pan stwierdził, że trzymanie tylu psów w takich warunkach to znęcanie się nad nimi. Inna Pani stwierdziła z kolei, że psy to też stworzenia i kastrowanie lub sterylizacji ich to barbarzyństwo, a nie opieka. Inni współczuli sąsiadom. Ja również. Ja tam byłem tylko chwilę, stałem za ogrodzeniem. Oni tam mieszkają. Rozumiem co czują sąsiedzi i im się nie dziwię. Żadna to przyjemność mieszkać w pobliżu takiego miejsca. Owszem, trzymanie psów w takich warunkach nie jest najlepsze. Ale mimo tych warunków jest o niebo lepsze od tego, co ma do zaproponowania schronisko w Orzechowcach. Sterylizacja i kastracja to jedyne realne i najwłaściwsze zapobieganie ogromnej liczby bezdomnych zwierząt. Jednak nawet to nie uchroni zwierząt przed bestwialstwem, jakiego potrafi dopuścić się człowiek. I, niestety, nie rozwiąże całkowiecie problemu. Pani, która uważa, że kastrowanie i sterylizacja zwierząt do barbarzyństwo proponuję zapoznać się choćby z medycznym wytłumaczeniem zasadności takigo zabiegu. Dla mnie barbarzyństwem jest świadome pozwalanie na rozmnażanie i skazywanie tysięcy zwierząt na tragiczny los w pseudoschroniskach. Choćby takich jak Orzechowce, Krzyczki czy Ligota. A, proszę mi wierzyć, to nie jedyne miejsca w Polsce. Przykład tej Pani doskonale obrazuje konieczność edukacji ludzi w kwestii konieczności takich zabiegów, które wbrew pozorom, nie robią zwierzakom żadnej krzywdy, a wręcz przeciwnie, często zapobiegają chorobom zwierząt (jak choćby sterylizacja u kotek i suczek, która zapobiega ropomaciczu). O egzekwowaniu Ustawy o Ochronie Zwierząt nie wspominając. CYTAT(Norbert Ziętal @ 16.04.2008, 17:21) Podsumowując: nie wystarczy mieć dobre serce, aby opiekować się stadem psów. Kolejny raz się z Panem zgodzę. Potrzebna jest jeszcze odpowiedzialność i zdrowy rozsądek. Nie wystarczy również napisać artykuł o tym, że brzydko pachnie, a do kasy miasta nie spływają pieniążki. Czasem potrzeba zajrzeć nieco głębiej. I zrobić nieco więcej. Mam szczerą nadzieję Panie Norbercie, że stanie Pan na wysokości zadania i spróbuje pomóc. Choćby wyjaśniając sprawę tajemniczych motywów Pań z dawnego TOZ-u, jak również, poprzez swoje artykuły, ukazując ludziom konieczność zabiegów sterylizacji i kastracji. Proszę dać mi szansę powiedzieć o Panu "Dziennikarz", a nie "Pismak". Pozdrawiam
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Margo05 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Super :multi::multi::multi: Alan, piesku, szczeknij głośno po domek :) Niech Cie usłyszy i zabierze szybciutko :loveu: -
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Rotuś, serdeczne dzięki :)Po powrocie do domu podjerzę dokładnie :loveu: -
"Przeczytałam powyższy tekst i dochodzę do wniosku, że Pan Norbert nie bardzo ma pojęcie o rzetelnej informacji i obowiązku spoczywającym na dziennikarzu. Nie ma pojęciai, ponieważ wystarczyłoby zapytać opiekunkę psów, czy są one szczepione, a nie pisać "Nie wiadomo, czy właściciele płacą podatki za psy i czy czworonogi są szczepione". Są w zdecydowanej większości Panie Dziennikarzu. Są również sterylizowane i kastrowane. I od części z nich zapłacono stosowne opłaty. Jak widać nie poświęcił Pan nawet chwili na zapoznanie się z sytuacją starszej kobiety. Najłatwiej, siedząc za biurkiem, napisać "to skandal". Owszem, skandalem jest to, że włodarze miasta Przemyśl doprowadzili do sytuacji, w której kobieta boi się oddać zwierzę do schroniska, bo tam czeka je śmierć. Śmierć w męczarniach. Jak widać nie tylko ta Pani ma lęk przed oddaniem zwierząt do miejsca, które przecież z definicji i założenia miało służyć psom za schronienie. Ludzie podrzucają zwierzęta do tej starszej kobiety. A ona nie potrafi ich wyrzucić, ani oddać do schroniska w Orzechowcach, dopóki ono jest w takim stanie jakim jest i dopóki zawiadują nim te osoby, które zawiadują. Ta starsza kobieta żywi się TRAWĄ, aby tylko nakarmić zwierzęta. Bo co ma zrobić z kolejnym psim, podrzuconym nieszczęściem? Zabić? Nie każdy to umie. Oddać na męczarnie i żyć ze spokojnym sumieniem? Z tym również będzie ciężko. Więc przygarnia bidę, stara się wysterylizować, zaszczepić. A jak się uda to znaleźć dom. Lecz co z tego, że Kobieta wyadoptuje pieska, skoro za chwilę "dobrzy ludzie" podrzucą jej kolejnego? Dlaczego Panie Dziennikarzu nie spróbował Pan dotrzeć do tej kobiety bezpośrednio? Dlaczego nie spróbował Pan spotkać się z weterynarzem, który szczepi i kastruje te psy? Dlaczego nie zaciekawił się Pan tym, że pomoc miasta miała formę jednorazową i to w postaci nieporąbanego drzewa (staruszka z pewnością śmiga siekierą, że hej!)? Nie napisał Pan o tym, że Kobieta prosi o pomoc, bo wie, że już nie daje sobie rady. Nie napisał Pan, że potrzebne są domy dla tych piesków. Nie przyszło Panu do głowy napisać apel do ludzi, by już nie podrzucali więcej psów do tej kobiety. Nie, wprost przeciwnie. Podał Pan adres, żeby było łatwiej trafić. Nie przyszło Panu do głowy, by zbierając materiały dotyczące tego miejsca i Tej Kobiety spróbować jej pomóc, a przynajmniej zagłębić się mocniej w temat i zobaczyć przyczyny, a nie tylko skutki. Panie Dziennikarzu. Ma Pan szansę wykazać się na tyle, by zasłużyć na to miano. Ma Pan szansę pomóc Tej Kobiecie, a także poruszyć temat opieki nad zwierzętami w Pana mieście. Poruszyć sprawę okrytego złą sławą schroniska w Orzechowcach i nie wywiązywaniu się gminy z jej obowiązków. Proszę zostać Reportem, Dziennikarzem Śledczym, kim Pan woli, ale proszę nie być kolejnym pisarczyną, co pisze dla zabicia czasu i na dodatek sam nie wie co. Ma Pan możliwości pod piórem i proszę je z pożytkiem dla zwierząt oraz Pańskiego miasta wykorzystać. A wtedy być może zapobiegnie Pan tragedii i kolejnym listom oburzonych Czytelniczek. Pozostaję z nadzieją, że w Pańskim mieście znajdą się ludzie wielkiego serca, którzy dostrzegą prawdziwy problem, a nie tylko fetor z podwórka…"
-
Owczarek kaukaski- JUŻ SZCZĘŚLIWY NA DUŻYM RANCHO!! :)
Margo05 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Hektorowi się uda i jeszcze będzie miał swoje miejsce na ziemi. Pomóc nie jestem w stanie, ale trzymam kciuki. Bardzo, bardzo mocno. -
Bazyl wielkolud - czekał 7 mies. - ALE MA DOM!!!
Margo05 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Chyba jakaś epidemia jest z tym pozbywaniem się psów. Ja mam chartowatego dwulatka, któremu grozi łańcuch, bo się "Państwu" znudził. "Pani" też w ciąży. I choć on Bazylu mówili, że agresywny, to jesli chodzi o Blakiego, to bardzo łagodny pies kochający dzieciaki. Ech... Bazylku, Ty tam sobie spokojny bądź, bo wujek Donvitow krzywdy Ci nie zrobi :) I wybacz mu te pomyłki, wiesz, z wiekiem już coraz trudniej odróżnić ucho pd obroży :evil_lol: Śliczny z Ciebie chłopak :loveu: -
Wobec tego to jakaś bardzo wyjątkowa dzikuska :evil_lol: Ja osobiście takiej nie widziałam. Ale może za malo w życiu widziałam :cool3: Na polu... to bliższe prawdzie niż nasze "na dworze". Widać pańskie przyzwyczajenia zostały i na "pole" się nie chodziło, tylko "do dworu" :evil_lol: Proszę, jak to człowiek nieświadomie zarozumiały jest ;):diabloti:
-
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Margo05 replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
No, ciekawe gdzie już dojechali? I jak Justynka sobie radzi z jazdą. Ludzie pewnie mają ciekawe miny widząc ich samochodzik :) Dwa duuuże psy, transporter z kotami, maaaaasa bagażu :evil_lol: Niech Wam się droga kochani prostuje i niech pusta dla Was będzie. -
Chartowaty na łańcuchu? NIE, BLAKIE JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!!!!!!
Margo05 replied to Margo05's topic in Już w nowym domu
Ambra, wyślij do mnie na pw. Może mi się uda :cool3: -
"Justysia i Grześ" + 16 łap JUż w Szwecji!!! SZARIK ODSZEDŁ "
Margo05 replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Szerokiej drogi i pomyślnych wiatrów :loveu: