-
Posts
1545 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by weronika1
-
Zawsze na Wolontariuszki z Rzeszowa mówiłam Orzeszki i na psiaki tez, dlaczego nie może być Szpilka i Szpilka, myslę że nikt nie pomyli , bo jedna Szpilka nie szczeka.:diabloti: Napiszcie skąd ten transport, jeszcze nic nie obiecuję ale mogę szukać. Proszę podać jak duży ma być ten samochód, czy Tir?:lol:
-
biba , będziesz miała z niej pociechę, logicznie pomyslałaś. To cudowne, że Pręga ma dom:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
-
Halciu czekam na telefon na temat transportu, jak tylko uzyskam informacje to zaraz zawiadomię.
-
Gagata to raczej Foczka a nie czołgista. :evil_lol: Ale pięknota:lol:
-
Daje Wam moje kochane dobrą receptę, najlepiej się nie przejmować i robić swoje, na miarę możliwości i umięjętności. Wnosek jest prosty, jesli gadaja to znaczy ze człowiek jest coś wart i coś robi. Bo jeśli nie jest nic wart i nic nie robi to o nim nie będa gadali. Gagatko, jestem pewna, że te 50 szt u p. Romy to efekt kontaktów i presji Pań wyżej wspomnianych. Jeśli będziemy czujni to wszystko się wyprostuje.
-
Gagata muszę przyznać ,że zrobiłaś dobrą robotę, odniosłaś sukces tym telefonem do Pani W. :multi: Suczka p. Zosi po sterylce wpadła pod samochód jest poturbowana i przebywa u Pani wet, zgodnie z planem p. W miała dzisiaj iść do p. Romy, niestety plan się nie powiódł i jest problem co z nią zrobić. Dowiem się dzisiaj w jakim stanie jest i będę szukała miejsca tymczas albo przygotuję miejsce u p. Zosi. Wszystko w porządku, jest dobrze, faktycznie p. Roma nie przyjmuje, ale szantaże są i trzeba być czujnym. Bo serce p. Romy może się przełamać zwłaszcza gdy presja będzie od p. W.
-
Proszę o spokój ,bo może p. Zosia źle skojarzyła. Mówiła, że przyjechał samochód od p. W , był to p. z Wapowiec i zabrał chora sunię do weta a później zostanie u p. Romy.Sprawdzę to jutro , bo jesli tak to natychmiast odwiozę pod wskazany adres. Dziasiaj dzwoniła do mnie p. W ,że trzeba zawieść do lekarza sunię od p. Zosi ,która jest po wypadku, ale ja nie mogłam ponieważ miałam samochód w prostowalni.Mechanik skończył prostować koło godz 17,30 pojechałam do p. Zosi to suczki nie było.
-
Zdeprawowane dogomaniaczki !zostawcie mi Żabkę w spokoju:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zdjecia będą psiaków ale spokojnie ,bo co za dużo to nie zdrowo. :lol: a sunia do suni tak podobna , ze w końcu się wszystko wymiesza. Ja nie jestem na bieżąco z informacjami ,ale jutro zajrzę do p. Romy. Według mnie jest brak spójności w działaniu i dalej zamieszanie przez Panie z TOZ. Prawdopodobnie p. Roma przyjęła od p. W. z TOZ chorą suczkę. Mam złe sygnały, nie chcę nikogo skrzywdzić ale pewnie będę zmuszona reagować na pewne działania Pań. Do Żabki -teraz po chlorze bakteria sie nie czepi.:evil_lol:Napewno jest smród ale nie taki jak po kupach, chlor szybko wietrzeje.
-
Sterylki w Przemyślu - czyli jak chcemy to zrobić
weronika1 replied to gagata's topic in Sterylizacje
[quote name='Osiolek']Weroniko, jesli chodzi o kwestie platnosci - to - jesli to wszystko dojdzie do skutku, na co mam nadzieje - naleznosc bedzie uiszczana bezposrednio weterynarzowi. Mysle ze ustna umowa z weterynarzem i kierownictwem wystarczy - placi sie za wykonane sterylki.[/quote] Tak jest najlepiej i słusznie.:lol: -
Sterylki w Przemyślu - czyli jak chcemy to zrobić
weronika1 replied to gagata's topic in Sterylizacje
[quote name='gagata']Tak sobie poczytałam cały ten wątek od początku , troche pokonsultowałam i ...jest wyjście!!Wystarczy w umowie ze schroniskiem zawrzeć taki punkt,że osoba adoptująca za granicę zwierzę wysterylizowane ze składek Chans, będzie zobowiązana do zwrotu kosztów sterylki,które to pieniądze schron przeznaczy na następne sterylki.Mozna tez na stronach schronu przy zdjęciu takiego zwierzaka umieścić stosowną informację. I bedzie ok! Nikt nie będzie mógł zarzucić Chans,że inne osoby czerpią korzyści ze sterylek finansowanych ze składek członków Chans. Nikt też nie bedzie mół zarzucić Chans,że chce zmonopolizować zagraniczne adopcje w Orzechowcach. Co Wy na to? Osiołku,Li,żabo, inni zainteresowani?[/quote] Czytając to wszystko widzę, że pomysły są co do sterylek naszych psiaków w Orzechowcach. Dla mnie sterylka jest piorytetem a po sterylce adopcja. Uważam ,że musimy się wszyscy sprężyć i jak najszybciej rozwiązać problem sterylek. Moje stowarzyszenie narazie ma kwotę na dwie sterylki. Biędziemy robić wszystko aby uzbierać jak najwięcej. Nie oriętuję się czy kierownik schroniska może zawierać umowy z organizacjami zagranicznymi bo nie wiem na jakich warunkach prowadzi działalność. Gmina też pewnie nie bardzo może zbierać na własne zadania. Trzeba się zorientować co do przepisów jak prawnie rozwiązać problem. Nasze stowarzyszenie Ochrony Zwierząt "NADZIEJA"jest gotowe i spróbujemy załatwić zgodę na różnego radzaju zbiórki na ten cel. Nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek ( przynajmniej w moim stowarzyszeniu) nie rozliczył stricte z jakiejkolwiek złotówki lub też pieniądze przeznaczone na sterylki wydał na inny cel. W moim stowarzyszeniu na wszystko muszą być rachunki z dokaładnym opisem. Srodków z konta, też nie może wybrać jedna osoba. Przelewy są podpisywane po wystawieniu rachunku przez 3 osoby. Na ile wystarczy środków na tyle będzie sterylek. Co do metody to napewno nowocześniejsze sa mniej uciążliwe i dla zwierząt i dla ludzi, jestem za tym aby jak najsprawniej i najszybcie wykonać jak najwięcej sterylek, bez wożenia i ściagania szwów. -
Witam wszystkich :lol: Informuję że po lenistwie wróciłam do Przemysla.:lol: Nie mam szans wszystkich wątków przeczytać, ale do rana coś przeczytam.:lol: Muszę teraz odpocząć po leniuchowaniu a zwłaszcza po podróży. Droga była szybka, bo wiatr pchał od Gdańska w kierunku Przemyśla, :lol: Drzewa spadały ale na szczęśnie nie na mój samochód. Trochę blacharki do prostowania, jutro auto wyklepię i mogę dalej wozić psiaki. Za mocno mnie pchnęło w kierunku domu i zatrzymałam się na innym samochodzie.Gorzej wygląda ten samochód na którym się zatrzymałam. Jestem w dobrej formie i czas zabrać się za robotę. Pogubiłam sie na wątku P. Romy, ale jednak kochani widać ,że nie próżnujecie, co czytam to jakaś paczka idzie w kierunku Przemysla i to bardzo cieszy:multi:
-
Pani Roma dzisiaj otrzymała paczkę,( nie wiem czy wszystko wymienię , bo nie zapamiętałam ) z tego co pamiętam, był proszek do prania, mydełka, inne środki czystości, futerko, ciepły swetr, makaron, herbata, reczniki. PANI ROMA ZA WSZYSTKO SERDECZNIE DZIĘKUJE. Duduś dostał zabawkę od Żaby strasznie mu sie podobała, dzisiaj chwilę z nim się pobawiłam, już nie rzuca kamieniami.
-
Szpilka ,gdyby były potrzebne pieniążki na alegro daj znać mogę zapłacić na rachunek ze środków Stowarzyszenia.
-
Ile tu dobrych duszków:multi::multi::multi: Ale mnie to cieszy. Pani Roma też, za każdym razem okazuje wielką radość. Nie przywiozłam pralki z Rzeszowa bo Halcia pomyliła daty albo ja źle napisałam, niestety będzie teraz musiała kursować do schronu z Frania a stamtad może poprosimy Żabke aby dostarczyła do p. Romy. Moje kochane Wolontariuszki z Rzeszowa nie wiecie nawet jak ja Wam wczoraj współczułam, kiedy woziłam suczki do sterylki zaledwie 5 kilometrów wraz z pasażerką, która kąpała się ostatnio w 1978 roku.:shake: Sunie były przesympatyczne, jedna próbowała przerzucać biegi, druga lizała mnie po po uszach, trzecia szczekała bo zobaczyła kota na ulicy a czwarta malutka haftowała . Na szczęście już po wszystkim.
-
Hej ,witajcie , dzień był ciężki , troche za krótki ale skuteczny. Przeczytałam po łebkach posty i chciałabym pewne rzeczy skorygować. Informuję wszystkich kochanych darczyńców, że p. Roma ma witamin pod dostatkiem. Leków narazie też nie brakuje. Dzisiaj w Stacji Sanitarno Epidemiologicznej załatwiłam środki na odkazenie wnętrz i terenu. Do tych środków sa odpowiednie instrukcje i teren wraz z pomieszczeniami bedzie zdezynfekowany. Nasuwa mi sie myśl, że obecnie p. Romie bedzie potrzebny proszek do prania, bo ma zaległości w praniu. Jutro przywiozę z Rzeszowa od Halci pralkę. DZIĘKUJĘ W IMIENIU P.ROMY P.BEACIE Z WARSZAWY ZA POMOC FINANSOWĄ W KWOCIE 200 zł. ( Dzisiaj pieniążki dotarły)
-
[quote name='Wet-siostra']Ile potrzeba tego aerozolu pess???Będę go mogła kupić tylko na paragon imienny...Nie wiem,jak w tym wypadku z rozliczeniem...Nie mam na tyle kasy,by to zafundować...:oops: Dziś zadzwonię i zamówię,jutro by przywieźli.Czekam na określenie ilości opakowań...[/quote] mozesz zamówić , dzisiaj wieczorem podam ci kasę.To bedzie do tapicerki i pomieszczeń, bezpośrednio na psy zamówiła Saphira Irysku p. Roma narazie ma witaminy , które podała Halcia. Gdzieś za dwa tygodnie sie skończą. Saphiro u nas sklepu Makro nie ma , jest Lidl i Biedronka, najbliższy sklep Makro 80 kilometrów.
-
Jadę z Przemyśla samochodem przez Lublin ,Warszawę, Elbląg przez Toruń nie jadę.
-
Mnie już brakło czasu.Powiem jak wygladał będzie ten tydzień. Jutro wożę suczki do sterylki od pani Zosi, nie wiem dokładnie ile, bo ona sama mówi od rzeczy, wszystkie mam przywieść do sterylki do weta. Jest to za miastem i nie mam pojęcie ile razy trzeba kursować? We wtorek jadę do Rzeszowa. W środę do Gdańska i wracam 15 sierpnia. I tak wygląda mój napiety tydzień. W tamtym tygodniu akcja koty.Ale ju7z zakończona, ludzie bezdomne koty zabrali do domów, tylko jeden facio ma wniosek za znęcanie.
-
[quote name='sloneczko76']anioly nie ludzie...........[/quote] Super dziewczyny :lol: i chłopcy. Muszę przyznać, że dużo sie od Was nauczyłam i nadal sie uczę.:lol:
-
Wiem, że chcecie jak najlepiej, :lol:z wagą mogą być problemy , bo ja mam oko z guzika :evil_lol:i trudno określić ile każdy piesek waży. :shake:Przy tym nie kazdy się da złapać innej osobie. Ale myślę, że p. Franiu te bardziej płaochliwe by zakropił. Gorzej z ważeniem a dawka jest w zalezności od wagi. Nadal sadzę że należy coś szukać w areozolu , w ostateczności obróżki, ale może się mylę?
-
AlmaMater, instalacja naprawiona, nie w całości lecz tam gdzie zagrażało to życiu ludzi i zwierząt. Ten podgrzewacz naprawiony i zamontowany, tylko trzeba dokupić wąż do prysznica i podłączyć do tego podgrzewacza. Narazie nie mieliśmy pieniędzy, elektryk za wszystko wziął ponad 400 zł, te twoje 200 było prawie zbawienne :lol:i ja dołożyłam. Nie jest źle. Dużo jeszcze brakuje do dobrego ale przynajmniej nie zapali się dom.