Jump to content
Dogomania

agatkia

Members
  • Posts

    2595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agatkia

  1. Ja myślę, że sprawa jest oczywista. Trzeba dalej szukać, i na dom w Niemczech nie liczyć. Jak Wioletat będziesz miała konkretną propozycję- daj znać. Prześwietlimy fundację, skontaktujemy się z tymi ludźmi, z potencjalnym domem, posprawdzamy, - bo ja w ciemno psa nie wypuszczę. uważam, że wszystkie potrzebne informacje przekazałam o stanie zdrowia psa, każdy logicznie myślący człowiek będzie wiedział czego se spodziewać. Pies jest gotowy do adopcji. I tyle.
  2. Ja nie rozumiem. Przecież wizyta potwierdziła diagnozę. Poza tym pisałam, ze Satelita od dawna już nie jest izolowany, bo nie ma takiej potrzeby, przebywa w boksie z kolegą, wychodzi na spacery ze mną- wiec nie może zarażać. nie wiem czego oczekujesz?? że powiem, że ma gronkowca, zaraża, i leki zlikwiduja problem? Przepraszam za zniecierpliwienie, ale mam wrażenie, że nie przyjmujesz tego, co piszę: źródło problemu jest oczywiste, powtirdziło je dwóch lekarzy- depresja i brak domu, człowieka. Żadne inne badania nic nowego ni wykażą.
  3. Mam jedno konto na allegro, z którego założyłam aukcję, więc nawet w Twoim imieniu nie mogę kupić tego, co sama wystawiłam na sprzedaż. Ale z tych pieniążków , które wysłałaś wyślę część na Ducha bezpośrednio na konto fundacji, która się nim zajmuje. Ja sama zła jestem, bo wkręcam się w te bidy a potem spać nie mogę i wszystkie dziedziny życia kuleją: praca, dom, rodzina... bo jak człowiek myśli o jednym to trudno sie angażować w drugie. W ogóle to nienawidzę dysponowa czyimiś pieniędzmi. W dodatku Rossa dała mi dzisiaj 50 zł mimo że nie płaciliśmy za wizytę. Opatrunki na pewno będą w schronie, więc może kupię Satelicie jakiegoś dobrego Royala za Wasze pieniążki? polecacie coś konkretnego? nawet nie wiedziecie, jaki Satelita był dzisiaj... piękny! Widzieć go w nowych okolicznościach przyrody... matko. Siedział koło mnie na tylnym siedzeniu, śmierdział okrutnie, i opierał się mnie całym ciałem, taki gotowy na wszystko, co go czeka. bez sprzeciwu. Ten jego wzrok, ta ciekawość mimo braku sił... on po prostu ożył. Trochę go z Rossą poczesałyśmy. A teraz, *****, znowu schron i brak człowieka :placz::placz::placz:
  4. Nie pytaliśmy, ale na pewno bylibyśmy poinformowani, gdyby był zaraźliwy. Myślę, że o gronkowcu możemy zapomnieć- cały problem to teraz fakt, że rana nie chce się goić. Nie było sensu wykonywać badań, bo on ma dobre wyniki, został cały wymacany obejrzany, zważony. Apetyt też ma .w srodę ma mieć rentgen, chociaż ja powiem zupełnie szczerze- ze nie wiem, czy jest sens narażać go na stres, wydaje mi sie, że to badanie dużo nie wniesie:rezultaty po stosowanym na stawy leku są już widoczne. Humor miał taki, ze serce rosło! Tylko jakim kosztem... teraz znowu w schronisku cierpi pewnie jeszcze bardziej- bo znowu brak zainteresowania. No i w kołnierzu nie mieści się do budy... chłopcy mieli zrobić małe przemieszczenie i dać mu budę z duyżym wejściem. Wioletat, napisz mi proszę dokładnie, o co my teraz walczymy. Żeby opiekę nad nim przejęła Fundacja niemiecka? Czy żeby trafił do pani, o której kiedyś wspominałaś? Bo ja właściwie poza tym, ze jest dla niego szansa- nie wiem nic.
  5. O, nikt nie zajrzał? Nikt nie był ciekawy, co też weterynarz powiedział o stanie Satelity?
  6. 8 cegiełek dla Ducha sprzedanych!!! :multi::multi: Duszku, trzymaj się... bądź dzielny.
  7. Gwiazdorek wychodzi z siebie za kratami boksu, tak patrzy w człowieka jakby mu te oczy miały wyskoczyć. On po prostu błaga, żeby go stamtąd zabrać :(
  8. Po Monikę miało dziś przyjechać jakieś małżeństwo, podobno z ogłoszenia. Ze mną nikt się nie kontaktował. Czekam na informację.
  9. Taki piękny szorściak... nie ma chętnych na takie wyzwanie jak ona????
  10. Kochana Rossa nagotowała dziś pieskom jedzonka i przywiozła paróweczki- aż dwie trafiły do Snikersa. Kochany psiak- już z daleka cieszy się do człowieka, a najszczęśliwszy jest jak może skoczyć łapkami na niego (tak jak pokazują zdjęcia na pierwszej stronie), a wtedy już trzeba głaskać i głaskać :) Komu przylepca?...
  11. Ta moja aukcja cegiełkowa nic nie warta- 700 odwiedzin i żadnej kupionej cegiełki :-(
  12. Wiem, że słabo.Najwidoczniej nie umiem zakładać aukcji cegiełkowych- ale próbowałam :-( Wróciłyśmy z Satelitą od weta. Diagnoza potwierdzona. Temu psu potrzeba domu!!!! Rimadyl przynosi dobre efekty, pies dzisiaj dość sprawnie sie poruszał. P. Kwiecińska obejrzała jego wyniki - zadziwiająco dobre jak na takiego psa, morfologia ok , mocznik też, węzły chłonne niepowiększone. Podawane leki- ok. Pochwaliła naświetlanie lampą. Nie miała zastrzeżeń-poza tym, że powinie nosić większy kołnierz, żeby absolutnie nie dopuścić do lizania rany. Lizanie może być spowodowane bólem stawów- ta jedna rana na nodze jest przerośnięta- w innym wypadku usunęli by ją operacyjnie i połączyli fragmenty zdrowej skóry. Jeżeli chodzi o niesprawny tył, prawa strona gorsza od lewej, powinien przebywać w ciepłym pomieszczeniu. Satelita był niesamowicie ufny, szczęśliwy, że na nim skupiła sie uwaga... po prostu piękny był. Waży 27, 2 kg. Dostał tego błysku w oku, nawet z zainteresowaniem obwąchał gabinet. Słabo widzi i słabo słyszy. W gabinecie można z nim zrobić wszystko.P. Kwiecińska powiedziała jasno: WYJDZIE Z TYCH SWOICH CHORÓBSK, ALE ON MUSI MIEĆ DOM!!! Musi mieć kogos, kogo będzie kochał, i kto będzie kochał jego, bo ten pies chce kochać całym sobą. To jest dla niego jedyna motywacja do walki o własne zdrowie. Zapomniałabym dodać, ze w środę jedziemy z Rossą na rentgen- postaramy sie go tak wykonać, żeby nie musiał być usypiany. Wizyta nic nie kosztowała.
  13. Tak, mają domki na stówkę- w Niemczech. Jadą do domu 6 grudnia- ostatnie ciężke 2 tygodnie przed nimi... a potem będzie juz tylko DOBRZE :)
  14. Zrobiłam porządek z banerkami. Koss, w takim razie podam Ci mój nr konta na priv, weźmiemy z lecznicy rachunek. Jak coś z Twoich pieniążków zostanie to wpłacę je na Ducha z mojego banerka- on, żeby przeżyć potrzebuje 1400 zł w miesiącu.
  15. Kurcze, Koss, ale ja sie boję, że być może te pieniążki nie będą potrzebne albo nie w całości i będziemy tak sobie przesyłać i odsyłać? I tak idziesz do banku dopiero w poniedziałek, więc wstrzymajmy się do jutra, dobrze? Będę wiedziała dokładnie, ile trzeba. Wyniki Satelity i fragment maila o leczeniu wydrukowany. Zabierzemy wszystko do weta.
  16. Reportaż o naszym schronisku z 10.11.2008: [url=http://www.portal.tkchopin.pl/index.php?ttm,tvonline,2008-11-10,03]Telewizja Kablowa Chopin - Telewizja, Internet, Telefonia, TTM[/url]
  17. Wklejam link do reportażu o naszym schronisku nagrywanym kilka dni temu: [url=http://www.portal.tkchopin.pl/index.php?ttm,tvonline,2008-11-10,03]Telewizja Kablowa Chopin - Telewizja, Internet, Telefonia, TTM[/url]
  18. Kubusiek jedzie do domu do Niemiec!! A wszystko dzięki Pani Irence, która załatwiła dom także Sputnikowi i dwóm innym naszym pieskom.:multi::multi::multi::multi:
  19. [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/3342/img006qr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2833/img007qb9.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4656/img008ni3.jpg[/IMG] Cytuję dzisiejszego maila od kierowniczki: "Aktualnie dostaje Rimadyl i jest naświetlany lampą bioptronową w miejsce rany i na kręgosłup. Przechodził kurację antybiotykową betamoxem i synergalem. Łapę miał przemywaną octaniseptem, pigemntem i różnymi maściami od ziołowych po antybakteryjne ale w tej chwili nie pamietam jakie... W razie innych potrzebnych informacji dzwoń! Rana się mocno osuszyła ale pewnie głównie ze względu na wiek proces gojenia bardzo powoli postępuje. Jeśli chodzi o stawy to stan pogorszył się w raz z ochłodzeniem. Uważam (zresztą po konsultacji z lekarzem), że te zmiany na łapie mają podłoże na tle nerwowym i on to poprostu rozlizuje. Jednak mam obawy przed podaniem mu leków uspokajających a kołnierz nic nie pomógł."
  20. [quote name='koss']AGATKO -ja RÓWNIEZ zawiadomie Dorotę ( p.Kwiecińską ) aby udzieliła nam glejtu zaufania-,jeżeli koszty będą ponad....ale zadzwoń jescze rano do przychodni ( ja bede z rana poza )i zapytaj się czy nie ma ,któreś z nich dyżuru -oni w soboty dyżuryją do 18.00 o ile pamietam...MASZ 100 -TĘ MOJA JAK W BANKU -,MOŻEMY SIE SPOTKAC-JEZELI JESTES Z GDYNI ,lub podaj konto na priv.:pTAK SIE CIESZE....[/quote] Koss, spokojnie, narazie wyłożę, zobaczymy ile to wszystko będzie kosztować. A jeśli chodzi o sposób przekazu pieniążków to w gdyni raczej nie bywam. Ale może masz ochotę przyjechać z czworonogiem na spacer po wejherowskim lesie- znam boskie trasy :)
  21. Superowo, Rossa- gabinet w Śmiechowie czynny do 14 w soboty.
  22. Strasznie się cieszę, że pomoc dla Ducha ruszyła pełną parą!!!:multi::multi:
  23. Extra. W takim razie jutro jedziemy do Kwiecińskich. Dzwoniłam do Rossy- jutro lecznica czynna do 13- tej i do tej godziny powinnyśmy zdążyć. Ja narazie wyłożę stówkę- koss, rozliczymy sie po wizycie, dobrze?
  24. Jeżeli zbierzemy pieniążki, jestem gotowa jechać z nim na badania. Wioletat, przez telefon pisałaś mi o lekach na stawy, drogich, ale bardzo skutecznych. Mogłabys coś więcej o nich napisać? (nazwa i cena). Dwie osoby radzą lecznicę w Wejherowie na Chopina, ja powiem szczerze, że mam złe doswiadczenia z nimi i nigdy tam mojego psa nie zabiorę. Bardzo dobre doswiadczenia natomiast lecznicą w Śmiechowie (dwie młode panie otworzyły ją rok temu) i na pewno świetnie wyposażony gabinet ma dr Kończak z Rumii. Ale nie będę sie spierać co do wyboiru lecznicy. Może rzeczywiście diagnoza innego lekarza rzuci nowe światło na tę sprawę. Rossa, mogłabym jechać do weta choćby jutro. Tylko najważniejsze- ja naprawdę nie mam już kasy.
×
×
  • Create New...