Jump to content
Dogomania

Vlk

Members
  • Posts

    2998
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vlk

  1. a ja właśnie mam dylemat. Zakropiłam sucz fiprexem... po około 26 godzinach wleciała mi do jeziora na chwilę, nie zmoczyła się do skóry. No i znalazłam kleszcza, nie wiem czy to wina takiego sobie działania fiprexu (po exspot nawet po przypadkowej kąpieli nie miałam takich zdarzeń). No ale nie ważne, zastanawiam się czy nie zaszkodzi suce, jeśli jej dokropię fiprexu... nie podoba jej się on za bardzo, w ogóle nie lubi spot-onów ale na fiprexa zareagowała wyjątkowo gwałtownie, obraziła się na mnie a potem za wszelką cenę starała się z siebie to zetrzeć ;)
  2. wspaniałe filmiki! Oby tak dalej! :)
  3. przepraszam że się wtrącę ale czy nie jest ciutkę za wcześnie dla psineczki na zloty z dużą ilością osób? W końcu straciła rodzeństwo, nagle interesują się nią ludzie, co też ona musi, biedna, przeżywać teraz... same stresy!
  4. jakoś dziwne, bo u mnie starsza suka tez materializuje się właśnie tam, gdzie mam zamiar postawić nogę ;D na szczęście młodziak nie ma takich odruchów. Promyki ślę i fluidy ciepłe :)
  5. gardło mi się ścisnęło, nawet nie jestem w stanie przeczytać całego wątku. Zajrzę później, bo nie wyrobię... śliczna malutka
  6. ok, już się ogarnęłam. Masakra jak mi wszystko ostatnio wolno idzie. Czy ktoś będzie zakładał fliperkom jakiś bazarek? Bo zrobiłam już zdjęcia i bym mogła wtedy podesłać na maila, żeby podłączyć moje fanty ;). W ogóle miałam problem tutaj trafić po zmianie tytułu, gapa jestem ;D
  7. ja będę mogła Operce coś przelać dopiero za tydzień albo i dwa, na razie zero :(
  8. w górę cudny piesku, zdrówka życzę
  9. nie znam się za bardzo na prawie ale nie ma jakiegoś kruczka prawnego, żeby zagiąć schroniskowych możnowładców? Takie działania są nie do przyjęcia
  10. lis mądrze prawi... sama ostatnio rozmawiałam z jednym "myśliweczkiem". Mimo, że niby mój znajomy, to nóż mi się w kieszeni otwierał. Psa zastrzelić mogą w każdej sytuacji, a przynajmniej oni tak uważają. Nie widać właściciela to pifpaf i koniec. Uważają, że mają do tego święte prawo. I zawsze, zawsze bulwersowało mnie to czcze gadanie o dbaniu o populację zwierzyny. Że niby do odstrzału idą słabe i chore... że niby jak, ja się pytam?! A te ogromne poroża to na pewno pochodzą od słabych samców, chorowitych i niezdolnych do wybicia się w hierarchii... człowiek to najgorsza gnida, jaka się mogła przydarzyć przyrodzie. Wiem, że mnie agresor łapie ale zawsze mnie łapie w temacie o myśliwych i ich bezmyślnym strzelaniu do wszystkiego co się rusza. Jakby człowiek więcej spraw zostawił w rękach natury... eh, marzenia. A swoje kompleksy małego niech lepiej naprawia za pomocą drogich aut niż długiej lufy i strzelania do zwierząt.
  11. jeśli to pęcherzyca to mało ciekawie ale po badaniach będzie wiadomo. Jeśli okaże się to być pęcherzycą, to spróbuję odnaleźć wątek o psince której właściciele bardzo walczyli z tą chorobą. Może znajdzie się kilka wskazówek?
  12. cudna sunia, zapiszę ją sobie
  13. oj biedny Yogurcik, trzymaj się pieseczku
  14. nie bardzo rozumiem o co chodzi z tym pałąkiem do roweru... hm... a ja mam też linę amortyzującą z hifiki i jakieś od nich mocowania na rower, takie paski na rzepy. Ale ni hawaja nie pamiętam, jak to się mocowało bo dawno kupowałam ;) a nie mam już najpewniej tego maila od nich... Właśnie wróciłyśmy z Yrsą z biegania i postanowiła zrobić mi przysługę grzejąc mi stopy... :D :D no co za paskuda jedna
  15. no tak, ma pokarm, ma właścicieli z tego co się orientuję, taka lekko starszawa pani w typie marginesu (ale nie takiego najgorszego). Sąsiadka takiej starszawej pani z lekkiego marginesu która z kolei ma czekoladową suczkę. W sumie nie są to najgorsi pijacy, bo z tą od czekoladowej kiedyś rozmawiałam (w Będzinie znaleziono identyczną, czekoladową suczkę i pytałam, czy jej nie zginęła). A to, że ma właścicieli wywnioskowałam z obserwacji, mogę się mylić. Te dwie suńki często siedziały przy ławkach, na których obie panie siedziały ;)
  16. Kirysio śliczne pysio ;) w górę idzie domu szukać
  17. znalazłam w guglach jeden gabinet z hydroterapią ale niestety dość daleko (woj. małopolskie), w miejscowości Mszana Dolna. Gabinet nazywa się Awet. ( [url]www.awet.pl[/url] )
  18. hehe też miałam pytać o osłonę wątroby :) to dobrze, że zaczyna chodzić, ślę promyczki maluszkowi, jak tylko będę mogła to postaram się wesprzeć grosikiem jakimś
  19. wszystkie zwierzory w domu, łącznie ze mną trzymają kciuki :)
  20. sunia ma właścicieli. Taki troszkę margines... sunia jest taka beżowa, niezbyt duża, ma drobne łapki? jeśli to ta, to mieszka najprawdopodobniej w bramie obok Inglota i seksszopa :D tam gdzie jest księgarnia z podręcznikami, kiedyś był tam sklep z herbatami, teraz dokładnie nie pamiętam co tam się znajduje...
  21. no ja rozumiem, tylko tak napisałam, bo to może pomóc w czytelności ;)
  22. w końcu pójdzie ode mnie parę zł, wcześniej nie miałam NIC na koncie :(
  23. no niestety, za odległością też idzie kasa (trzeba mieć benzynę albo na pociągi lub inne środki transportu). a co do plakatu to miałabym taką sugestię, żeby napisy pod obrazkiem lekko obniżyć lub zmniejszyć, i z lewej dać margines (zwłaszcza litera "z" zdaje się chcieć wyskoczyć ;) ). Wiem, czepiam się, takie już moje zboczenie zawodowe :)
×
×
  • Create New...