jak obejrzałam reportaż na stronie onetu, to postanowiłam wyszukać na dogomanii (jakoś wcześniej Korabiewice nie rzucały mi się tu za bardzo w oczy). Włos się jeży a nóż w kieszeni otwiera.
Dla tej pani powinno się kupić lalkę i maskotkę, niech nimi się opiekuje. Zamknięta w ciepłym pokoju bez klamek.