-
Posts
36362 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by majqa
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Niech ona już niczego nie planuje, bo mi nie starczy kasy na farbę do przykrycia siwizny. :evil_lol: Już wystarczająco mi się reszta przysłużyła. :cool1: -
Z jakąś fajną dziewczyną do towarzystwa, prawda? :-)
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='agaga21']charakterek to polcia ma :evil_lol::diabloti:[/QUOTE] Masz tu rację, bo ja już przez skórę czuję, że ona się dopiero rozkręca i parę asów ma w rękawie. :cool1: -
Dla mnie nic dodać nic ująć, zwłaszcza po rozmowach z Mirą i takim napływie informacji. Jeśli ktoś będzie do Ciebie dzwonił to jeszcze pamiętaj o jednym, że bywa, pewno z racji obecności przy Misiu innych chłopaków, iż Misiowi zdarzy się podnieść nóżkę i pokropić meble ale z tego, co mówiła Mira nie zdarza się to często.
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
Ten rzekomy aniołek potrafi męża ustawić do pionu!!! :evil_lol: Oj tak... tempo jest okrutne ale nie podołałabym bez pomocy moich bliskich, tak męża jak i mamy. Inna sprawa, że wsio podporządkowaliśmy tym stworom i ma to swoje ogromne minusy (np. nierealne marzenie o wakacjach) ale przeważają rzecz jasna plusy. :lol: Aaa... no i zapomniałabym... wczoraj mieliśmy rozdawnictwo gratisów. Poli trafił się kawałek podwędzonej krtani. Zwykle jak coś jest rozmemlane wie, co z tym robić, a tu dooopa. Za to... wiedziała, że to coś jest niezwykle ważne i... za samo wyciągnięcie główek w kierunku jej zdobyczy przez Manię i Firę zgasiła je warknięciem godnym rottweilera. :evil_lol: Zamarliśmy, a potem ryk śmiechu. Musiałam jej zabrać gratiska, bo gotowa była go pilnować i nie jeść do upadłego. Aaaa i jeszcze jedno. Pola zachęca nas do zabawy podskubywaniem za ręce, a dodatkowo potrafi stanąć, opierając się o nas przednimi łapkami, na obu tylnych!!! :lol: I wreszcie ruszyła z jedzeniem, czyli dobrze myślałam - blokowały ją nerwy, w tym strach (gwóźdź, kubraczek itd.), ładnie rąbie orijena. Super też goi się odleżynka, praktycznie został z niej niewielki ale już zabliźniony punkt mniejszy niż 5gr. -
Aga, jestem zachwycona, naprawdę super tekst!!!!!!!!!!! :-)
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
majqa replied to majqa's topic in Foto Blogi
I my pozdrawiamy wszystkich... :-) A u nas kolejne plany wykonane, czyli: Pola już z wyjętym gwoździem, po zdjęciu szwów, po ogoleniu (dopiero wtedy skóra odetchnęła, a suni musiało to sprawiać taką, o dziwo, przyjemność, że ja ją obrabiałam a ona wyprężała się z ulgą i... spała :-o), po kąpieli w szamponach p/grzybiczym i p/łupieżowym. Widać, że tego było jej trzeba. Nie wygryza się, skóra, która była klęską, ładnie dochodzi do siebie, normalnie po Poli widać ulgę, że pancerz syfu zdjęty. Zostały nam jeszcze szczepienia. Aaaa... no i dziś, pierwszy raz w pełni oficjalnie, sama się położyła. Pozostaje utrwalić to w niej (nie wyręczaniem) no i... opanowanie smyczki i wchodzenia po schodach. Ponadto... kicia Tola jest po powtórce badań (morfo, mocznik, wątroba - wciąż jest stan zap. więc dalej idą leki choć forma Toli bardziej niż OK). Lucek zachipowany. Klara i Fira obrobione ząbki. -
Miałam wczoraj jeszcze jeden tel. ale tylko upewniający się, czy Misio jest do adopcji.
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Wiem Kochana... u Was to orka, chylę się w pokłonie, naprawdę. :-) -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Smyku']Z Myśkiem mam ten sam problem smakowy , ale walczymy bo jest dużo lepiej żołądkowo-jelitowo .[/QUOTE] Jasne tylko ja wiem jak ta Wasza walka wygląda. :-) :loveu: Czas i masa Waszej pracy włożonej w perswadowanie Syneczkowi, co jest dla niego dobre i zdrowe. :lol: -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Ma coś w podobie ale wiesz co myślę? Jeśli Bingo kręci nosem na hillsa to z trovetem może być gorzej. :-( U moich trovet - w znaczeniu zadania, jakie miał spełnić - psy, koty i ich przypadłości, walor leczniczo - dietetyczny - sprawdził się ale zrezygnowałam z niego, bo miałam cyrk z fochami (nie pasował smakowo, a parę tych karm już kupowałam). Kończyło się na tym, że musiałam uzdatniać troveta. Aktualnie np. wykańczam w ten sposób troveta na kamienie nerkowe u kota... wykańczam dobierając go w proporcji 1:3 royalem. Niczego więc tu, niestety, nie zyskałam. -
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Bosko! :-) Dziś w swojej lecznicy zrobiłam orienta, były próbki do wyboru do koloru tylko nie to, o co nam biega. :-( -
[quote name='Zoli36'](...) Faktycznie, ona szuka gotowego charakteru, ma być taki i taki, a jak nie to co? Wyrzuci go?[/QUOTE] Może nawet nie tyle charakteru co przewidywalności wszystkiego, co się z nim wiąże, a osobno przewidywalności własnych uczuć, jakie Misio w pani wzbudzi (na dzień dobry, później, w dalszym później). Niestety są rzeczy co do których możemy sobie co najwyżej powróżyć ze szklanej kuli.
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
OK. On się musi przeprosić z suchym, bo mamy tylko taki wybór: albo ulegniemy jego zachciankom nie zawsze najzdrowszym albo postawimy na zdrowie i Bingo się ugnie (a tu, ponieważ od strony psychiki, poczucia głodu etc. jest to zdrowy pies to i zagłodzić się nie da i bez podstawionej pod nos innej alternatywy skusi się na to, na czym nam zależy). -
Korekta info. Rozmawiałam z panią - tam nie ma innego psa obecnie, są tylko koty. Natomiast - dwie już rozmowy za mną i kolejne moje odczucia. Hm... pani nie szukała psa wcześniej (tu boi się, że mimo, że pies dojdzie może sobie emocjonalnie nie poradzić z tym, że przybył pies ale jest inny niż ten jej ukochany, który odszedł). Gazeta, Misio to był przypadek, potem impuls, by spróbować, zadzwonić itd. Pani nie widziała Misia w całości, maila nie ma więc nie mam jak podesłać zdjęć. Pytała mnie więc o kolorystykę, jaki ma ogonek - długi, krótki, czy zawinięty etc..., pytała o wielkość, o szczekliwość, zdrowie, przebyte choroby. Opowiadała mi o psychice psów, jak potrafią się zmienić po miesiącu itd., czyli, że w miarę upływu czasu będą odsłaniać kolejne karty. Krótko mówiąc w pani jest wiele wahania, wątpliwości i takiej postawy... tu mi brak właściwego określenia ale hm... życzeniowej, by Misio był taki jaki pani by chciała żeby był, co dla mnie jest rodzajem szukania kalki zmarłego psa. Reszta była już wejściem w spekulacje, że jeśli się okaże, że..., a co wtedy, a jeśli się okaże, że nie... etc... Dopytała też o transport. Tu powiedziałam, że staralibyśmy się w nim pomóc. Przeczucie podpowiada mi... choć to tylko przeczucie osadzone na dwóch rozmowach... kłopoty z tą adopcją.
-
... czyli wieści o Misiu są dobre. OK Miro, tak jak uzgadniałyśmy podam pani numer do Ciebie i niech dopytuje po swojemu o wszelkie istotności dotyczące samego Misia.
-
Tiaaa... Wobec tego, że prosiłam Foksię na PW o wpis i za ten gorąco dziękuję :-), wobec tego, o czym rozmawiałyśmy, a nie wszystko na publicznym forum należy pisać, nie mówię tej adopcji NIE ale ten dom należy sprawdzić (oczywiście jeśli pani wyrazi wolę adopcji, zgodę na sprawdzenie i podpisanie umowy). 3 - 4 lata to szmat czasu, wiele mogło się zmienić na korzyść, na niekorzyść, w tym w samej pani. Jedno jest pewne, że to pani musi się wykazać inicjatywą, nie my, bo wychodzenie przed szereg z przysłowiowym przychyleniem nieba i pocałowaniem w rękę rzadko wychodzi psu i stojącym za jego adopcjom ludziom na dobre (a często, gęsto bokiem). Ze swojej strony, a dla Waszej info, dodam, że Pani jest przeciwniczką kastracji i sterylizacji, ponieważ stoi na stanowisku, że jest to zbędne okaleczanie zwierząt, że przecież nie wszyscy są rozmnażaczami i tak jak pani potrafią dopilnować swojego zwierzaka, by nie pomnażał bezdomności.
-
To już są b.dobre wieści. :-) Pytanie, co dalej jeśli wsio będzie OK. Pani chciała się z Misiem zapoznać. Nie ma prawa jazdy no i dystans. Gdyby była zdecydowana to cóż... pokrylibyśmy, tak myślę, transport ale hm... Nie bardzo wiem jak mielibyśmy natomiast doprowadzić do spotkania jeśli to byłby warunek pani, by Misia przed decyzją poznać. Randka w pół drogi i w przypadku decyzji na NIE powrót? Jakoś tego nie widzę. :shake: No i co ze sprawdzeniem domu? Skoro sprawdzała go Foksia (nie wiem tylko, nie zapytałam, jaki czas temu), czy ponawiamy sprawdzenie czy odpuszczamy?
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][COLOR=#0000cd][B]Zapraszam na podnoszenie bazarku dla Bingusia:[/B][/COLOR][/SIZE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227069-Na-Bingo-do-24-05-kr%C3%B3tkofal%C3%B3wki-pendrive-przebajerna-%C5%BCar%C3%B3wka-akcesoria-psie[/url] -
Już rozmawiałam z Foksią (dom dobry, troskliwy, dbający o zwierzaki, skrótem to ujmując - od siebie dodam, że jak mówiła mi pani dom w znaczeniu dom i ogrodzona posesja: a tu sunia i koty mieszkające wewnątrz). Edit: Rozmawiałam i z Mirą. Misio u niej ma kontakt z kotami i ich nie gnębi. Zostawiony sam (choć nie na długo) śpi ale Mira ma jeszcze zrobić próbę nocno - spaniową, czyli na całą noc Miś sam w pokoju.
-
Zadzwoniła pani z Niepołomic (niestety nie zmotoryzowana, by móc podjechać do hoteliku i poznać się z Misiem, nad czym obie ubolewałyśmy). Kiedyś dom u tej pani sprawdzała dla krakowskiego psiaka Foksia i Dżekuś. Są dwie rzeczy, o których sprawdzenie pani prosiła. Pierwsza - czy Misio na pewno może być pozostawiony sam ze sobą na jakiś czas (parę godzin), gdyby pani musiała wyjść i czy nie urządzi demolki. Druga - koty. Pani nie chodzi o to, że Misio popędzi za kotem. Kwestia jest raczej czytelnego jego nastawienia: goni z zaciętą miną, by pożreć, czy nie. To się da ocenić. Mireczko, czy istniałaby szansa, byś sprawdziła to zostawanie Misia (kwestia niszczenia)? Czy miałabyś szansę odwiedzić kogoś z Misiem, kto ma koty, by siedząc w nim i kotami we wspólnym pomieszczeniu móc ocenić Miśkowe zachowanie/ postawę (ciekawość, czy agresja)?
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']A Misiu jest dzisiaj w dzienniku wiec moze ktos normalny sie po niego zgłosi[/QUOTE] Tamb dała mi znać smsem. Pięknie dziękuję Dziewczyny za pomoc. :loveu: Emi, jest to myśl. Odczekamy więc może jeszcze momencik i zrobię coś prostego informacyjnie. Może chwyci.
-
Bingo staruszek - pudel - zaćma, padaczka, chore serce. $ - POMOCY!
majqa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jadun']Mam pytanie, czy udało się zdobyć próbki karmy?[/QUOTE] Podnoszę zapytanie Jacka. Jest o tyle ważne, że zaraz karma się skończy i jak znów bujniemy się zapchaniem dziury jakąkolwiek, po czym przejdziemy na powrót do leczniczej (dotychczasowej czy innej), Binguś może mieć [I]rozstrojjja kiszkufff[/I]. Napisz Sylwuś, na czym stoimy. -
I co dalej robimy z Misiem? Kolejny tekst, kolejne ogłoszenia? A jeśli... Już, czy jeszcze odczekać?
-
Urocza spanielka..."za zlotówké" ! Neska juz swoim super domu!
majqa replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
Dzielna malizna. :-) Jejku jak się boję, żeby wsio poszło dobrze, żeby wszyscy byli zadowoleni, a sunia szczęśliwa. Eh... natura świra - panikarza.