Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. No tak... tego nie wzięłam pod uwagę, że już się sezon rozkręca.
  2. Tych chyba jeszcze nie oglądaliśmy (dziękuję Mireczko :-)): [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/7871/zdjcie1741.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/217/zdjcie1742.jpg[/IMG] [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/599/zdjcie1756.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/5016/zdjcie1758v.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/9898/zdjcie1773.jpg[/IMG]
  3. No tak... biedak nie wie, czemu jedne psy odchodzą, inne zostają, jeszcze inne dochodzą, czuje się niepewny i skołowany w takich momentach.
  4. [quote name='agaga21']izuś, czy ty wiesz, że najfajniej się kopie dziury w świeżej, czarnej ziemi? :):)[/QUOTE] Ooo yesooo, nieeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!! Nawet tak nie myśl, a co dopiero nie pisz!!! :placz: :placz: :placz: Nie dopuszczam takiej myśli!!! Po moim, za przeproszeniem, trupie. :angryy: Już ja ich dopilnuje. Na razie pochowałam boomer balle więc nie będzie napadów na nie, wypstrykiwania ich w powietrze, podkopywania, czyli rycia świeżo zasypanych kraterów. :angryy: Qrde, było już tak źle, że miałam okazję podziwiać fundament garażu. :roll: Się bractwo przyłożyło do roboty.
  5. ... czyli ktoś jeszcze go wypatrzył. :-) Ja akurat nie na fb, a na stronie z takimi sentencjami. :-)
  6. Tak, Aguś, wiem, wczytałam się, że tam niezgoda z psiakami rezydentami. Mira - z tego, co wiem są, też o tym myślałam, uprzedziłaś mnie, bo już miałam do Ciebie dzwonić. Ostatnio poszło parę psiaków do domów.
  7. [quote name='Agucha']Kichać to! (...) Ps. Izuś, umarłam jak zobaczyłam twoją sygnaturkę :lol: :lol: :lol: BOSKIE![/QUOTE] Kicham to, kicham... :evil_lol: Sygn., mądre jak diabli, prawda? :cool1:
  8. Dzięki za wieści Mireczko. :loveu: Niech się szczęści Nesi i jej nowej rodzinie. :-) A kupka, no cóż... stresówka. Miała prawo się zdarzyć. :cool1:
  9. [quote name='majqa'](...) pan ma się namyśleć i zadzwonić w sb. wieczorem. (...)[/QUOTE] Widać pan się namyślił inaczej niż oczekiwałam, bo nie zadzwonił.
  10. ... czyli się ktoś pozbył biedactwa. :-( Eh... Aguś, ile ona realnie może tam zostać? Jeśli malutko czasu to może być ciężko ze znalezieniem alternatywnego miejsca. :-(
  11. Dokładnie tak... :-) Miałam podobne odczucia. :-)
  12. Choć to niedziela pracowicie nam mija. Zamówiliśmy ziemię i zasypywaliśmy poligon wybiegowy. Nie spodziewałam się, że może tam wejść tyle taczek. :shake: I pomyśleć, że takiego bigosu narobiły nam nasze niewiniątka. Śmiesznie to wyglądało jak szuflowałam a wokół mnie był wianek obserwatorów. :-) :evil_lol:
  13. [quote name='mira145']Nesia w niedzielę opuszcza moj hotelik:-(Przyjedzie po nią cała rodzinka:lol: (...)[/QUOTE] Oj, to dziś TEN dzień!!! Kciuki zaciśnięte na maaax! :-) 3maj się Nesiu, 3maj się Mireczko! :-)
  14. Jacku, przelej proszę Sylwii 270zł (według już nowej stawki) za hotelikowanie.
  15. No bo czyż to nie raj? Dobre papu, miękkie łóżeczko, dostęp do wybiegania się poza domkiem i do tego urodziwe dziewczęta wokół, a i jakiś kumpel się znajdzie. :-)
  16. Tak, jeszcze czekamy na chrupkowe wieści. :-)
  17. [quote name='Marycha35']Izuś zapytam koleżankę, która mi ją podarowała:) (...) Żeby się nie okazało, że największy cymes w tym to jakiś cholerny, dodany olejek... A co do Polci to Izuś na kolanach Ci dziękuję za to co dla niej robicie:):):):):)[/QUOTE] Super, poczekam. Co do cymesu... no i tak może być, hihihihi..., że to jakiś uzdatniacz. No daj spokój Maryś... :oops: :oops: :oops: Z Polcią, co najgorsze to za nami. :-) Aaaa... no i zaczął się rozdział pod tytułem - [B]Ząbki[/B]. :cool1: Polcia zaczyna kombinować z obnażaniem zęboli i charczeniem/ warczeniem, że hoho... by się pozbyć wroga przy misce. :evil_lol: A jak ją na tym przyłapię robi minę niewiniątka z łopotem rzęs, że to niby nie ona. :evil_lol: Rozkręca się skubaniątko. Ostatnio dwa psy zobaczyły mój cień (schodziłam po schodach), źle go skojarzyły i wypadły zza rogu z dziabotaniem, a Pola, jako trzecia ruszyła na doczepkę, oddała sus w powietrzu (jakby zapomniała, że nóżka jeszcze słaba) + szczek na mnie, że mała głowa. Jak się zorientowały, że to nikt obcy miały takie śmieszne wyrazy pysiaków. Zawyłam ze śmiechu. :lol:
  18. [quote name='mira145']Misiu ma najdłuższe wspaniałe wakacje i wcale mu nie smutno:loveu:[/QUOTE] Ja myślę, że on nawet nie myśli w kategoriach wakacji (czyt: czegoś na chwilę) skoro broni Twojej posesji. :-) W jego mniemaniu ma coś swojego. :-)
  19. [quote name='holly101'](...) Brak czasu mnie zjada![/QUOTE] Takiemu skrytożercy mówimy NIE!
  20. [quote name='agnieszka32']Zdjęcie niesamowite - piękne! :loveu:[/QUOTE] Obłędnie piękne i niesamowicie wzruszające... :loveu: :loveu: :loveu: Czas stanął w miejscu i chciałoby się rzec - [I]Chwilo trwaj na wieki... [/I]
  21. [quote name='Agucha']Ruszyła machina po szynach ospale.... :thumbs::thumbs::thumbs: (...)[U][/U][SIZE=1] [/SIZE][/QUOTE] I ciągnie wagony ogłoszeń aż huczy, ich treść zaś miłości do Misia niech uczy. ;-)
  22. Dzwonił pan z Krakowa (w tle chybaaa usłyszałam i głos pani), były posiadacz 10 letniego boksia. O Misia padło niewiele pytań choć oczywiście padły (np. czy można go zostawić samego). Reszta to były konkrety o miejscu w Krakowie - gdzieś niedaleko pana są opuszczona działki, gdzie pies mógłby się wybiegać - tu wspomniałam o problemach z przywołaniem, pan powiedział, że parę razy trzeba z psem wyjść na smyczy nim się go spuści (hm... w moim odczuciu to nie parę, a dzieści, by mieć jako taką pewność, że nie nawieje). Kolejno pan zadał pytanie o lokalizację Misia, dopytał, jak realnie miałby wyglądać odbiór (tu odpowiedziałam, że pewno udałoby się pomóc i przewieźć psa chociaż do połowy dystansu). Ta rozmowa nie była niczym wiążąca, pan ma się namyśleć i zadzwonić w sb. wieczorem. Aha... no i w kwestii wizyty, tu powiedziałam, że bezwarunkowo, jeśli pan z kimś jest (nie wnikam, czy to żona, czy też inny, dorosły domownik) musi być na wizycie rozmowa z dorosłymi, którzy coś wnoszą do sprawy domownikami i ich wspólna akceptacja adopcji (raz się już nacięłam na rozmowę w pojedynkę i więcej takiej opcji nie dopuszczam).
  23. Siedzę jak na szpilkach, by przeczytać, że wsio jest OK.
  24. Jasne, jasne! Dziękuję! :-)
×
×
  • Create New...