Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. [quote name='Iljova']Polcia ma śliczny i slodki ten pycholek :-) Wszystkie są kochane kiedy jak znów będę mogła je zobaczyć .....[/QUOTE] Musisz mieć nas na swojej trasie przelotowej, tyle, że na nieco dłużej niż wtedy było nam dane... :-) Zapraszamy!!! :-)
  2. [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/7960/p1130867d.jpg[/IMG] Maniutek... z włączonym programem - dostać się do mnie na moje prowizoryczne spanko... [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/5655/p1130868.jpg[/IMG] Czesia przy porządkowaniu michy... [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5356/p1130869u.jpg[/IMG] Maniutek, usiłujący pilnować przed Firą dwóch poduszek naraz... [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/4695/p1130870.jpg[/IMG] Łokinek... [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/4075/p1130871z.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2025/p1130860l.jpg[/IMG] Tu jeszcze przed zmianami wycinankowymi - Polcia... [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/2240/p1130861s.jpg[/IMG] Kochany pychol, prawda??? [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7646/p1130862.jpg[/IMG] Na pysiaku widać miejsce po zejściu strupka, bo pysiak też był zraniony... [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/8474/p1130864.jpg[/IMG] Fircia... [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/6236/p1130866.jpg[/IMG] Fircia z Łokiem i magiczną, ważną dla niego sznurkową piłeczką.
  4. Uff... strach ma wielkie oczy, oczy Poli i... moje. Dobre wieści są takie: doktor uwolnił dalszy kawałek nóżki więc mam dostęp do drugiej z ranek. Obrzęk dotyczy tylko okolicy samej łapki, nie całej nóżki. Doktor powsadzał palec pod opatrunek, sprawdził, czy nie za ciasno, sprawdził również, czy tam, gdzie dostał się mocz nie ma odparzeń, podrażnień (oczywiście na ile dane mu było sięgnąć). Nie ma, mocz przedostał się powierzchownie w głąb, nie docierając do skóry. Nóżka również została zbadana (delikatny ruch w niej, "obmacanie")... i uwaga... bez kwęknięcia Poli za to... też uwaga siku było na samo pochylenie się nad nią, czyli owszem ból to jedno, a niestety strach i psychika to drugie. :roll: Rejon cięcia jest poza rejonem tym, do którego mógł się dostać mocz więc też ulga. Bezpośredniego wskazania do rozwalania opatrunku na razie brak. Morfologia i biochemia... Tu i dobrze i źle. Dobrze, bo brak anemii, nerki OK, inne parametry w normie. Źle ale tego można się było spodziewać, wysokie białe krwinki. Drugie, zaskakujące źle to złe wyniki wątrobowe ale... tu musi być za jakiś czas powtórka badania, bo analizując na zimno z doktorem różne możliwości chorobowe (choroby bez związku z urazem), urazowe (np. mechaniczny uraz) i to, jakie powinny im towarzyszyć objawy... tych żelaznych objawów brak. Uraz (i poturbowanie) jednak, zdaniem doktora, mógł się odbić na wątrobie, stąd też dokładamy jej wspomagacze. Wracamy również do kroplówek. Hm... mało zbornie to opisałam ale sorry, zmęczenie robi swoje. Troszkę ale tylko troszkę zmartwienie mi zelżało. No nic, plan jest taki, robimy swoje, wnikliwie obserwujemy, a jeśli... natychmiast wdrażamy działania awaryjne.
  5. [quote name='EVA2406']Mamy fundusze na sterylkę :multi::multi::multi: Fundacja Kastor zobowiązała się zapłacić za fakturę. Emilio, bardzo dziękuję :)[/QUOTE] Dziękuję Emi!!! :-)
  6. [quote name='Zoli36']Najważniejsze, że Misio o jeden stopień wyżej w byciu szczęśliwym... (...)[/QUOTE] Ładnie powiedziane... :-)
  7. Nie no, bez jaj... jaka aprobata... tekst jest dla suni, nie dla mnie.
  8. [quote name='ruda_32']Czy sunia ma fb czy zrobić?[/QUOTE] Nie chciałabym decydować za Ewę ale wydaje mi się, że nie ma i że wydarzenie jest jak najbardziej potrzebne.
  9. Bardzo czekam na to szczęśliwe zakończenie, do którego się przyczyniliście Anuś. :-)
  10. [B]Dziewczyny i Chłopaki (Jadun :-))!!! Czy wiecie o jakimś psiaku, najlepiej - Łódź, Pabianice, czyli jakiś mój podwózkowy rejon, który potrzebowałby małe pieluchy a la pampers. Dostałam je od *Zaba* i chcę w Jej imieniu przekazać podarunek jakiejś bidzie. [/B]
  11. Aniu, również Ci to dodam ze swojego doświadczenia, a i z racji rozmów z wetami. Bywają psy, które są szlakiem kursowym dla pcheł, czyli pchły je robią, uczulają i dają w długą, nie trzymają się psa. Być może to ta przyczyna, a może coś jeszcze - np. brud, czy coś, odpukać skórnego. Jak ją kiziasz, miziasz, widziałaś czarne punkty, jakby brud? Jeśli... weź je zgarnij na mokrą watę i lekko rozmaż. Jak zobaczysz podkrwienie to będą to odchody pcheł.
  12. [quote name='EVA2406']Musi być szczepiona przeciwko wściekliźnie i przeciwko chorobom wirusowym też. Poza tym musi być zabezpieczona od kleszczy, tylko tego wszystkiego nie jesteśmy w stanie zrobić równocześnie.[/QUOTE] Ewo, powolutku, nie denerwuj się tym tak bardzo, co piszę z doświadczenia. Dobry, mądry wet pomoże Ci podjąć decyzje i przyjąć kolejność priorytetów według pilności potrzeb. Ania też łebska babka więc wspólnymi siłami dacie radę z ogarnięciem tej kolejki. :-)
  13. Naprawdę wielka ulga, że układa się tak dobrze! Zdrowiej Rokuniu, nabieraj sił!
  14. Teraz jest, na razie oczywiście, OK, nawet się uśmiechnęła albo ja mam omamy. Idzie zgłupieć od tych zmian frontów. Tak czy owak, ściągam dziś doktora na [I]wizytę oglądniczą[/I]. Noc była po skurczybyku. Raz, że nabytek posterylkowy marudził, bo tęskni za domem więc mąż nie spał, a usiłował spać wraz z nabytkiem, Jolką i Cacem. W tym czasie, ponieważ mąż osamotnił Łokera tamten zaczął się domagać adoracji nocnej, podkołdernej. Kiedy poszliśmy go uporządkować moralnie okazało się, że... w pokoju jest dzieło Czesi, która znów na wyjściu wieczornym się zabawiła zamiast załatwić więc... sprzątaliśmy kałużę sików, a ja potem, była to około 2.00, zmywałam pokój. Kolejno, na powrót wypuszczałam Czesię, potem Łokera, bo... chciały. Jak już dotarły z powrotem usunęłam z pola widzenia Łokera Manię i Firę, by miał pewność, że nie musi ich pilnować i obwarkiwać (jak nie ma humoru to dziewczyny mają przegwizdane warczeniowo). Mania i Fira trafiły do mnie i do Poli. Mania najpierw dosłownie do mnie na kizianie, potem Fira, a kiedy już... już... niemal zasnęłam zerwała się Pola na siku... Udało mi się położyć równo o 5.00. Jej... jest wprost bosko. ;-)
  15. [quote name='Marycha35']Izuś jak Twoje plecy i Poleczki łapka?:) Ok jest Dziewczynki?[/QUOTE] Moje plecy w miarę, taki tam pikuś. A u Poli... Łapka u dołu spuchła. Dość sporo uwolniliśmy (oczywiście po uzgodnieniu z doktorem) jej zaciśniętą część wyżej paluszków. Niestety, niewiele to zmieniło. Tuż nad paluszkami była ranka/ spore obtarcie. Nie ma tego złego, bo dzięki temu odkryłam, że ranka się paprała ale już ją opanowałam. Tym, co mnie niepokoi jest to, że stresowo, domyślam się przed bólem, a i z racji samego bólu, którego pierwotnie nie zdradzała, a teraz tak, sunia przetrzymuje sikanie. Praktycznie tylko leży i podnoszona jest właśnie po to, by mogła się załatwić i to wtedy, gdy daje nam sygnał, że już (próba ubiegnięcia tego spełza na niczym, wyniesiona przedwcześnie stoi jak zaklęta). Sęk w tym, że pojawiło się z bólu(?), z lęku(?) przed bólem sikanie na samym starcie. Jeszcze jej nie tknę, a już leci mocz, gdy tylko wyczai, że będzie podnoszona. Czy robię błąd w podnoszeniu? Wątpliwe, na 99,9% jestem pewna, że nie (potrafię umiejętnie dźwignąć człowieka, to i zwierzak nie jest problemem, lata pracy zrobiły swoje), ostrożnie, na sztywno, byle łapka nie drgnęła, a mimo to... :-( Oboje mamy z doktorem obawy, że skończy się jednak na zdejmowaniu opatrunku i podglądaniu, co się dzieje pod..., bo... z gwoździem raczej nic się nie zadziało ale problem jest w tym, że pod opatrunkiem są szyte rany i być może z nimi robi się nie halo. Jakiej decyzji, w pewnym sensie, byśmy nie podjęli, będzie źle. Tkniemy misterny opatrunek, a okaże się, że bez sensu, dooopa blada, niepotrzebna robota i kolejny stres dla suni. Nie zrobimy tego, a okaże się później, że jest tam coś nie tak, też będzie bigos. Pola jest obwarowana wszelkimi, niezbędnymi lekami, w tym p/ bólowymi, a mimo to jest kiepsko. Widać, że ona się boi ruchu, ruch sprawia jej ból, ból potęguje strach i tak się robi błędne koło. Nie wspomnę i o tym, że kiedy na komendę oddaje mocz, mimo, że reaguję natychmiast by zapobiec katastrofie, ten wsącza się w opatrunek. Pieluchy nie mam szans jej założyć. Podkłady układam ale one i tak nie zabezpieczają jej idealnie. Z dobrych rzeczy... gorączki brak, apetyt jest, kupa ładna. Dobre i tyle, choć pociecha marna. Ja się powoli słaniam, bo coraz słabiej odczuwam działanie kawy i dopalaczy, a przecież muszę również poogarniać resztę zwierzów. Nie może im się zadziać gorzej, bo przybył chorutek więc... jak się domyślasz mam nochala na kwintę zwieszonego.
  16. A ja Cię Emi proszę, doceń babciny wigor! ;-) Jeszcze babcie niejedno Micholowi mogą pokazać.
  17. Kochani, czy macie kogoś, kto zrobiłby dla Bingo malusi banerek? W moim podpisie jest... klęska. Wywalono mi, jako nieregulaminowy podpis, a miałam tam Misia i Bingo. Widać oba banerki były nieregulaminowe. Misia już odzyskałam w innej wersji, a Bingo brak... :-(
  18. Łooo jejku, serce się raduje. Mądry Chłopak - wie, że kuchnia jest miejscem kluczowym! :-) Niech kwitnie przyjaźń z Bakusiem.. :-) Misiek, nie zmieniaj już tego słusznego frontu.
  19. Przepraszam Ilonko, ot, niedopatrzenie z daniem Ci znać o wątku... :oops: Dziękuję za ciepłe słowa. :lol: A fuj... [I]raj[/I]... to słowo już mi się źle kojarzy. :shake: U nas to dom, po prostu, normalny dom.
  20. [quote name='Iljova'](...) co tam u Miśka ?[/QUOTE] Ja to czekając na nowe wieści mam nieustająco cykora, że przeczytam, że coś odstawił. ;-) Nooo, oby nie... [quote name='elik'](...) Ale zwierzyńca to Ci pomimo wszystko zazdroszczę :) Zwłaszcza kociambrów :loveu: (...)[/QUOTE] Żyję nimi... są tym, dla czego/ kogo warto żyć. :-)
  21. Zaraz Ci pokażę... :-(
  22. Nie, nie porzuciłyśmy... ja mam gonitwę wokół mojej nowej, z zagwoździowaną łapką bidy, a że i resztę muszę obskoczyć... krótko mówiąc z lekka wymiękam.
  23. Może coś w tym stylu... Śmierć pana zamknęła drzwi do jej domu. Teraz hotelik – pomocy w utrzymaniu!
  24. Dobre, dobre wieści, aż miło się czyta. :-) Ewo, a może być zmodyfikowała nieco tytuł, uaktualniła na hm... zgrabny apel o pomoc w opłaceniu hotelikowania? Hm? Gooopio radzę?
  25. Odrobaczenie - oczywiście, oczywiście, że wsio pod kontrolą i z uzgodnieniem z wetem. :-)
×
×
  • Create New...