-
Posts
5854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jaanna019
-
Gremlin bulowata słodycz jak Reksio z kreskówki :D Już w DS
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Ano wieści są nawet co jakiś czas, tylko tak jakoś nigdy napisać nie mogę. Ostatnio pan dzwonił dwa tygodnie temu. Jak zwykle gorąco dziękował za Gremka :) on to chyba traktuje jak wielki dar - i tak powinno być. Pan zachwycony, bo jak stwierdził dopiero teraz Gremek jest naprawdę jego psem. Coś w nim się przełamało i nawiązała się wreszcie prawidłowa relacja pan-pies. Gremek zaczął bez wahania wykonywać polecenia, jest posłuszny i dobrze ułożony. Jakby dopiero teraz uwierzył, że to co pan mówi jest dla niego najlepsze. Trochę zawirowań pojawiło się w ich życiu i możliwe, że będą chłopcy zmieniać miejsce zamieszkania, ale to dopiero jest w sferze planowania i podejmowania decyzji. W każdym razie gdziekolwiek ich rzuci los to tylko i wyłącznie razem - Pan i jego wierny "Giermek". -
[quote name='ifka']Wątek Gareta ropoczęłam ja, ponieważ był chory i wymagał interwencji; w chwili zabierania go przez monię3a miałam zapewnioną wpłatą stałą 100pln (zatem mylisz się Jaanna019, że Garet nie ma stałej deklaracji). [/QUOTE] Chodzi o to, że nie ma deklaracji na pokrycie całości za hotel. Zazwyczaj pies zanim trafi do hotelu ma takie deklaracje. Jeśli nie ma całości to osoba odpowiedzialna za psa szuka pieniędzy, robi bazarki, kombinuje. W tym przypadku, pies poszedł do hotelu i na tym zapał do pomagania się zakończył. Garet nie jest łatwym przypadkiem, oprócz schorzeń ma ogromne problemy z psychiką. Niestety życie ma to do siebie, że samo nic się nie robi i z nieba nie spada. Licytowanie się kto co zrobił dla Gareta do niczego nie doprowadzi. Tu trzeba działać. Nie na forum tylko w realu. Na dogo pies nie znajdzie domu, trzeba go szukać po za forum. Tu spotykamy się właściwie tylko po to żeby wymieniać informacje, doradzać sobie, podsuwać pomysły. Najgorsze, że nie ma osoby odpowiedzialnej za psa, bo kto ma podejmować decyzje w jego sprawie? Dotyczące leczenia, wyboru domu to jest istotne i nie może być tak, że pies jest niczyj. Kuna się nim opiekuje ale nie może o nim decydować. Nie wiem jak w tej sytuacji ma dalej to wszystko wyglądać. Pipi mogę zabrać tylko psa, jeśli nie chcesz skorzystać z okazji trudno.
-
Ja te występy pominę milczeniem. Nie wiem "czyj" jest Geret, wsparcie od nas otrzymywał jak wiele innych psów (w tym wypadku kastracja). Była to nasza niezawisła decyzja, nikt nas o to nie prosił. Tak jak napisała monia3a, w związku z sytuacją, TOZ będzie pokrywał koszty jego leczenia. Na tym rola TOZu w całej sprawie się kończy. Inne formy pomocy jakie otrzymał to prywatna sprawa osób, które jej udzieliły, czyli przewiezienie, ogłoszenia, wpłaty na hotel itd. Każdy ma prawo pomagać psu przez siebie wybranemu. Pies nie ma stałych deklaracji na hotel, nie ma osoby która za niego odpowiada. Zbieranie kasy spadło na Agę ale to nie znaczy, że ona ma obowiązek zapewnić temu psu byt. Wyszło tak tylko dla tego, że akurat założyła konto z przeznaczeniem na skarpetę, która dokłada (choć nie musi) do hotelu. Wygląda na to, że że pies jest wszystkich czyli niczyj. Mam nadzieję, że znajdą się osoby chcące go wesprzeć, bo to trudny przypadek i raczej długo w hotelu posiedzi. Co do wyjazdu to jasno pytałam jaki pies z jakim problemem zdrowotnym chce jechać do okulisty oprócz Pluto i Gareta, dla mnie to oczywiste zaproszenie do wyjazdu. Jak mam zabrać psa do weta to muszę wiedzieć z czym jedzie. To chyba skomplikowane i niejasne nie jest. Jak rozumiem jest to pies pod opieką fundacji Viva? Czyli kto decyduje w jego sprawie? Dt czy fundacja? Żeby potem nie było, że coś zostało źle zrobione. Jaki to pies, zgodny do innych, mały, duży?
-
:megagrin: No i widzisz jak ty nic nie rozumiesz :shake: "Droga Pipi" to ironia. Gdybym miała twoją "klasę" to teraz powinnam udać święte oburzenie, odstawić scenkę histerycznej rozpaczy i rozdzierająco krzyczeć o braku zrozumienia i osamotnionej walce itd. a na koniec zabrać się stąd ze stwierdzeniem "chciałam pomóc ale nie pomogę" ale nie mam twojej "klasy" dlatego pytam: czy twój pies potrzebuje wyjazdu do okulisty? bo jak tak to może jechać razem z Garetem i Plutem. Edit. Telefon do mnie znasz, jakby co zadzwoń.
-
Droga Pipi, forum to nie jest miejsce na licytowanie się wiekiem tym bardziej, że niektórzy tylko tym mogą się poszczycić. Znów zaczynasz to samo, najpierw jesteś niekulturalna, czepliwa, napastliwa a jak ktoś ci opowiada na poziomie twojej dyskusji zaczynasz rozrywać szaty. Na mnie to wrażenia nie zrobi. Wiesz, moja matka to miała klasę i poziom, więc nie plugaw jej świętej pamięci. Poczytaj posty wcześniejsze, pomyśl i zastanów się nad sobą.
-
Pluto właściwie jest pierwszy, bo to jego opiekunka już tak długo czeka no i sponsoruje wyprawę, drugi to Garet, Fiona nie jedzie.
-
Z tego co wiem ja jedzie Garet i Pluto. Pytałam kto chce jeszcze odzewu nie było.
-
Chamstwo to jest to co ty wyczyniasz na tym forum.
-
Tak jest wszystko i samochód (który był zawsze do dyspozycji tyle, że bez kierowcy) i kierowca (na szczęście ma wolny dzień) i opiekun ( taki, który udźwignie Gareta). Kuna jest pytanie: co z załatwianiem się Gareta w czasie wyjazdu?
-
Oczywiście, że bardzo się cieszymy bo zgłosił się ktoś kto zawiezie psy, szkoda, że tylko dwa.
-
Nie, już nic nie potrzeba. Wszystko załatwione.
-
Cudny rudzielec- ma cudowny dom!!! Dora za TM.
jaanna019 replied to Inez de Villaro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też po cichutku mam nadzieję ;) -
Shar-pei Yoko uratowany przed uśpieniem. Za TM [']
jaanna019 replied to Iza i Avanti's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz już jest spokojny, nie szarpią nim nienazwane niepokoje i lęki. To najlepsze co mogliście dla niego zrobić :( -
Proszę o opisanie jakie psy (oprócz Gareta i Pluto) i z czym (dolegliwość) chcą jechać do Warszawy?
-
A ten śliczny psiak to ma jakieś ogłoszenia? Ktoś mu robił? Biedny pies niby nie na ulicy a nadal "niczyj", nikt się do niego nie poczuwa.
-
Dziewczyny odnośnie płytek, to proponuję żebyście wybrały się do miejscowych hurtowników, oni zawsze mają jakieś końcówki, których nikt nie kupi bo jest tego np. 1-2 metry kwadratowe. U nas wystawiają je pod wiatą na placu za grosze. Jak pogadacie to może psiakom dadzą. Przecież nie musicie mieć wszystkich kojców wyłożonych jednym wzorem płytek.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
jaanna019 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Do Garncarza można się umówić na popołudnie, on nawet chyba tak woli, bo w dzień robi zazwyczaj zabiegi. -
Shar-pei Yoko uratowany przed uśpieniem. Za TM [']
jaanna019 replied to Iza i Avanti's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli zdecydujecie o eutanazji to myślę, że jest to najlepsze w tej sytuacji, najlepsze co można zrobić dla tego psa, bo można jeszcze trzymać go długie lata w zamkniętym kojcu i podawać mu jedzenie na kiju, ale nie o to przecież chodzi, bo co to za życie. -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
hahahha może podświadomie ;) a tak poważnie to zupełnie inny pies niż ten co był u mnie, może podmieniony? U mnie nawet jak szczeniak podchodził do jej miski to ona się odsuwała, ustępowała każdemu psu, Tola czasem na nią powarkiwała a Zara zamiast się postawić to lizała jej wtedy pysk. No szok co za baba wredna z niej się zrobiła. Może wy ją za bardzo faworyzujecie i rozpieszczacie? -
Zara, piękna sunia shar pei ma swoją rodzinę :)
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
:crazyeye:A to nowość:crazyeye: u mnie każdego spotkanego psa zapraszała do zabawy. Normalnie zazdrośnik z niej chyba wyłazi :mad: -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
jaanna019 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Pipi, masz rację żałosne :shake: -
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
jaanna019 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Czytam i się nie mogę nadziwić. Nikomu nie będę narzucać czegokolwiek tylko napiszę: pamiętajcie jesteście odpowiedzialne za to co robicie, przy podejmowaniu decyzji kierujcie się dobrem psa. Każda suka z reguły interesuje się szwami, nie ma środków przeciwbólowych, które działają 10 dni. -
Głodzone dogi - jest wyrok - Nie ma DOMKU!
jaanna019 replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Odwołanie zostało przesłane do SKO w Białymstoku. Czekamy. Za tydzień powinno być już wiadomo czy nam uznają odwołanie. -
Leki pojadą do ulv ;)