Jump to content
Dogomania

Erazm

Members
  • Posts

    5578
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Erazm

  1. Anna bierz na poczatek pomoge - posty skacza
  2. Cegielkowa kaske to przez bank czy mozna do lapki?????
  3. Dex sie wystraszyl i tyle. Reki nie pogryzl mocno, uszczypnal?
  4. [quote name='diuna_wro']:-(Wyniki są złe: krew +++ ph 8 białko ++ komórki nabłonka okrągłe i płaskie krwinki białe b. liczne bakterie ziarniaki, pałeczki kryształki struwity b. liczne Idę po pracy na konsultacje w spr. tych wyników.[/QUOTE] :shake::shake::shake:
  5. Cieszy mnie ten widok;):loveu:
  6. Cudakowi podawac cosik na wyciszenie:evil_lol:
  7. Mala znow uzyla tylnej lapki do drapania, bylismy wszyscy na spacerku, kurdupel z zainteresowaniem obserwowal co sie dookola dzieje
  8. Zaznaczamy. Wy to macie szczescie do wynajdowania nieszczesc
  9. Dodamy, choc na moje oko ma dobry poslizg moze teskni a ciocia Teapotem, Tz , albo Kota. Moze miec dzieciak slabszy dzien
  10. To poczekamy. A Pepe ma allegro? Bo te foty Pepe dziecko, Pepe kot, to as w rekawie.
  11. Allegro z tekstem Albiemu wciaz chodzi nieprzerwanie...
  12. Tyle czasu nie zagladalam, a tu TAKIE WIESCI:loveu:
  13. zaczynam sie niepokoic, mala ma kiepski apetyt:shake: Myslalam wczesniej, ze cielecinka w jarzynkach nie podchodzi, ale teraz ledwo musnela indyka
  14. Gdybys byla Zofio zainteresowana moja pomoca, daj znac.
  15. Pani Jolu to moj ostatni wpis, bo chyba sie nie rozumiemy. Po pierwsze ma pani moj telefon od dawna , zawsze jestem pod nim dostepna. Moj telefon ma tez Abrakadabra i sto innych osob, wyslanie smsa niewiele kosztuje, ale nie, trzeba pisac na dogo, bo tu wszyscy czytaja i niech wspolczuja. Poczatek konca to bylo Pani pierwsze klamstewko, pojechalam za Sochaczew po rzeczy na budowe kojca,bo zaoferowala sie pani przygarnac Terke z Halinowa, dzwonilam caly czas w drodze powrotnej, ani razu nawet Pani nie odebrala, kiedy wszystko rozladowalam pod Wasza brama, przyjechala Pani i tlumaczyla,ze nie wziela telefonu. To sie moze zdarzyc tyle, ze w tym momencie odezwal sie donosny dzwonek telefonu w Pani kieszeni. Nie powiem jak sie poczulam. A foch, po tym jak pojechalismy ze szczeniakami do Wroclawia, foch bo adoptujacy dali karme, a nie kase( ta obiecali doslac), ja uprzedzalam, ze o kasie nigdy nie rozmawiam,bo nie ma opcji zebym wziela zlotowke do reki. To co moja wina? Mogla Pan im sama powiedziec ile i koniec. I jeszcze jedno nie mam obowiazku robienia ogloszen tylko dla Pani, poszlo kilka psiakow po ogloszeniach, ktore wystawialam? Prawda? Oprocz Abry, bo w tej sytuacji jej nie licze, dom znalazlo 5 psow, procentowo to duzo uwzgledniajac, ze miala ich Pani wowczas ok 14. Poza tym jest Pani w TOZie i zawsze podkresla jak ta organizacja bardzo pomaga. Niestety, sa miejsca, gdzie ludzie nie maja takiej pomocy, finansowo stoja gorzej, a psow jest duzo wiecej. I prosze nie pisac, ze odmowilam robienia ogloszen, bo po pierwsze nie odmowilam, a [B]zrezygnowalam, bo uznalam,ze mam gdzie indziej wiecej do zrobienia[/B], po drugie nigdy nie zawieralysmy zadnej umowy, ze bede Pani pomagac na wieki. Amen
  16. Ech, Dex co ci do lba strzelilo?:shake:
  17. Nawet nie wiem co napisac...Zofio, a pamietasz te osoby z ktorymi rozmawialysmy o ich tragedii? Moze u nich byloby miejsce, ja tam hotelowalm pare psiakow. Ceny nie sa zabojcze, a opieka naprawde dobra. Gdybys chciala moglabym sprobowac zadzialac
  18. `oj, mam kurdupla 4 kilo, po obcieciu jajaek- wczesniej wazyl wiecej
  19. 1. Przykro, ze Abra musiala zmienic dom 2 Wlascicielka przekazala mi swego czasu, ze idzie z Abra na behawiorke pisalam o tym, bo taka dostalam wiadomosc( no, coz dzwonilam czesto zeby dowiedziec sie co z psem 3 Abra juz bedac u mnie rowniez zalatwiala sie w domu( jest to w poscie), jak wynika z relacji bylej wlascicielki robila to bardzo dlugo rowniez u niej 4 Abra nie potrafila chodzic na smyczy- o czym ja nie wiedzialam wtedy oglaszna by byla jako psiak do domu z ogrodem lub pies dla osob z doswiadczeniem, Abra w koncu to nie 10 kg pupil 5 Przed adopcja Salamndra rozmawiala z p. Jola, nie byla to moja samodzielna decyzja zeby psa oddac do tego , a nie innego domu, przypominam, ze byla rowniez wizyta przedadopcyjna 6 Trudno sobie wyobrazic, ze w wielkim mieszkaniu, gdzie mieszkaja trzy dorosle osoby pies nie bedzie wybiegany. 7 Nie bylam w stanie przewidziec, ze nie dadza sobie rady, ale i p. Jola tez nie przewidziala 8 Nieodpowiedzialnoscia bylo oddanie mi psa bez uprzedzenia, ze psiak nie ma szczepienia na wscieklizne, jechalam pociagiem do Poznania i gdybym trafila na docieliwego konduktora wysadzilby mnie na pierwszej stacji, wielka gafa bylo z mojej strony, ze nie zajrzalam do ksiazeczki, ale szczepienie na wscieklizne jest dla mnie rzecza tak oczywista, ze nie przyszlo mi do glowy, ze moze byc inaczej 9 Nie wiem z jakich powodow mala nie zostala zaszczepiona, moge tylko przypuszczac, ze albo niedbalstwo, albo fakt, ze dlugo miala rozwolnienie, a chorego psiaka sie nie szczepi. Mozliwe, ze tez jedno i drugie Mam nadzieje, ze mala trafi do madrych ludzi, ktorzy ja pokochaja
  20. Dzis nie jade , jutro mam wizyte u rehabilitantow, pojade w srode
  21. [quote name='Ghanima']Cioteczki oraz Aresik, Iti na wrocławskim rynku to tak cudny obrazek, że chyba go sobie ustawię na tapetę by nim oko sycić :loveu: Zapewne, na razie, miasto jest dla niego stresujące, ale wszystko przed nim. Osobiście uważam, że wyglądał na rynku jak psia gwiazda, która wybrała się na spacerek - widac zresztą, że ludziska oczu od niego oderwac nie mogą! No, być moze nie mogli oderwać oczu też od Aresika :cool3: Aresik, Ty się o wątek oddzielny domagasz, uważaj, bo Ci założymy :eviltong: tylko wtedy trzeba by doprecyzować tą kwestię kastracji - sam wiesz, jakie są wymagania adopcyjne na dogo :megagrin:[/QUOTE] mam nadzieje zobaczyc Itka na zywo, o Aresiku nie wspomne:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Facet do sklonowania
  22. Diunka ogloszenie jest pare dni spokojnie
  23. Wymecze, Kota dostanie extra porcje meczenia za zycie w symbiozie:evil_lol:
×
×
  • Create New...