Pierwsze obserwacje: malutka boi się ręki, nie chcę myśleć dlaczego. Jest totalnie przerażona, boi się hałasu. Sierść straszliwie zaniedbana, chyba nigdy nie była czesana. Spacer to trauma, wisi mi na nodze i chce na ręce. Szybki sik i do domu. W domu nie brudzi, jest przekochana i cudowna. Chodzi za mną krok w krok i jak usiądę to od razu jest na kolanach. Nawet do Dropsa z zębami startuje. Apetyt niezgorszy ale karmy, która dostałam jeść nie chce. Miałam trochę Royala, którego Drops nie tyka. Oj ,jak smakuje. Ryżem z kurczakiem tez nie pogardzi. Tylko nie wiem ile dawać maleńkiej.
Jutro sterylka. Ale się denerwuje.