-
Posts
2504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darunia-puma
-
rtg było robione jesienią tamtego roku ... dostawał na stawy artroflex mam nadzieję że dobrze napisałam ten lek mu pomagał do pewnego czasu ale po pewnym czasie przestał działać niestety bo był dobry
-
kochana ja podawałam Shiro karmę na chore jelita hussa dla nas była to bomba !!! Naprawdę polecam
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
ewentualnie poprawiła jego komfort życia, a nie czekała aż mu przejdzie. może źle zrozumiałam ale komfort życia ma na 100% większy niż niejedno dziecko nie tylko w Polsce :lol: nie słucham teraz wetki dałam mu dziś 3/4 tabletki i koniec mam zamiar mu je dawać przez 7 dni tak jak miałam ostatnio i tyle!!! badania miał zrobione u jednego z najlepszych weterynarzy na dolnym śląsku nawet na moje żądanie miał zrobiony rtg i nic nie wykryto po prostu stwierdzili że to je młodzieńcze zapalenie stawów !! za kilka dni mu przejdzie, u nas dziś praktycznie tak samo jak od kilku dni temp.straszna i on również strasznie w takich temp. funkcjonuje nie chce nawet chodzić na dłuższe spacery :shake: ale mam kumpelę z staffikiem i niestety ma ten sam problem te psy nie są przystosowane na takie niskie temp.
-
no i najlepsze życzonka dla Księżniczki i jej Pańci od patologicznej rodzinki Darii :evil_lol:
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Madziuniu dla Ciebie jak również dla Twojego Skarba dużo miłości, zdrówka i szczęścia na nadchodzące dni, tygodnie, miesiące no i oczywiście lata!!! od cioci Darii p.s. ucałuj go w mokry nosek ode mnie i powiedz że mimo jest do ludzi na bee i tak go kocham i nic a nic się go nie boję ( dowody miałaś ) :evil_lol:
-
moja wetka nie odbierała mały kulał więc mu dałam jedną tabletkę potem do mnie zadzwoniła i stwierdziła tak jak poprzednio iż mam mu ich nie dawać samo przejdzie i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam że mu dałam ale po jednej tabletce przeciwbólowej i przeciwzapalnej nic mu nie będzie :roll:
-
ta sytuacja trwa od początku listopada ja się go nie boję ale drażni mnie fakt iż taki pojeb chodzi po świecie, policja była a ja jadę na komisariat we wtorek po świętach i dowiem się co i jak oni mają zamiar z tym zrobić - dzisiaj od samego rana trzaska swoimi drzwiami od mieszkania, chyba zorientował się co zrobił nie wiem może jak oni wczoraj do niego zaszli to żona powiedziała że on śpi i go przypilnuje dlatego go nie zabrali nie wiem sama ale siedzimy z taszą i wydaje nam się że możemy zostać wezwani na przesłuchanie jak również nasza sąsiadka która to widziała no nie wiem zobaczymy - on się będzie po nas jeszcze leczył
-
no niestety moja wetka dała mi dwa listki jak ostatnio byłam :mad: acha bo bym zapomniała wspomnieć i jeden i drugi wet mówił abym mu nie rzucała patyków, piłek itd bo biegnąc ślizgiem się zatrzymuje i obciąża stawy
-
niestety wetka moja jest poza zasięgiem a na internecie niestety nie znalazłam dawkowania !!! :shake:
-
scanodyl 50mg to dostałam od wetki i widzę że jest to lek przeciwbólowy i przeciwzapalny będę mu go dawała zobaczymy co z tego wyjdzie muszę znaleźć tylko dawkowanie czy pół czy całą tabletkę podawać
-
kochane on za młodu miał faktycznie młodzieńcze zapalenie stawów ale mu jakoś przeszło a teraz jakiś nawrót no koszmar, zaraz poszukam czy nie mam leków przeciwbólowych jakie dostałam od wetki a jeśli chodzi o glukozaminę czy jest ona na receptę ?
-
dziś mój mąż ma zadzwonić na policję i zapytać co z tym fantem mamy dalej zrobić i czy oni go mieli dziś wezwać na komisariat według tego co zrozumiałam to właśnie tak miało być bo to podpada pod kk.
-
dużo zdrówka życzę naszej księżniczce
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
bardzo Ci dziękuję wiecie macie rację od jakiegoś czasu widać że bolą go stawy ale to przednich łap konsultowałam się z dwoma lekarzami jednym w wałbrzychu ( nasz stały wet ) i w świdnicy jakiś profesor i oboje mówią żeby nic nie robić że samo przejdzie ale mi się serce kraja jak widzę że po spaniu zaczyna kuleć na przednie łapy miał to już kiedyś potem przeszło i teraz od kilku dni znowu mu wróciło? co robić...
-
no to wczoraj miałam znowu przeboje z tym debilem sąsiadem. Spił się jak świnia na ogródku bo wędził mięso koło 4 po południu jak szłam do piwnicy zataczając się wchodził na klatkę schodową i te słowa do mnie:" nie odwracaj się do mnie plecami ty s...ko bo ci kosę sprzedam" :crazyeye: nie odezwałam się poszłam w swoją stronę ale to co się działo koło 19.00 koszmar, wziął przerobioną przez siebie wiatrówkę stał na ogródku i zaczął strzelać w nasze okna a w nim siedział mój ast dobrze że nie trafił bo byłoby krucho, sąsiadka przybiegła czy widziałam co się dzieje ? zadzwoniłam na policję przyjechali i nie do końca rozumiem co było potem gdyż - spisali moje i sąsiadki dane zapytali jak to było czy były groźby - potwierdziłam policjant powiedział że to jest karalne tak samo jak strzelanie do ludzi do okien i poszli :crazyeye: zeszli na dół do niego byli może minutę i pojechali :crazyeye: co teraz może policja z tym zrobić? tym bardziej że pytali czy to pierwsza taka akcja - zaprzeczyłam czy on będzie wzywany na komisariat? czy ktoś z was wie może czy jest możliwość że policja przekaże sprawę wyżej skoro to jest kodeks karny za takie zachowanie?
-
no to wczoraj miałam znowu przeboje z tym debilem sąsiadem. Spił się jak świnia na ogródku bo wędził mięso koło 4 po południu jak szłam do piwnicy zataczając się wchodził na klatkę schodową i te słowa do mnie:" nie odwracaj się do mnie plecami ty s...ko bo ci kosę sprzedam" :crazyeye: nie odezwałam się poszłam w swoją stronę ale to co się działo koło 19.00 koszmar, wziął przerobioną przez siebie wiatrówkę stał na ogródku i zaczął strzelać w nasze okna a w nim siedział mój ast dobrze że nie trafił bo byłoby krucho, sąsiadka przybiegła czy widziałam co się dzieje ? zadzwoniłam na policję przyjechali i nie do końca rozumiem co było potem gdyż - spisali moje i sąsiadki dane zapytali jak to było czy były groźby - potwierdziłam policjant powiedział że to jest karalne tak samo jak strzelanie do ludzi do okien i poszli :crazyeye: zeszli na dół do niego byli może minutę i pojechali :crazyeye: co teraz może policja z tym zrobić? tym bardziej że pytali czy to pierwsza taka akcja - zaprzeczyłam czy on będzie wzywany na komisariat? czy ktoś z was wie może czy jest możliwość że policja przekaże sprawę wyżej skoro to jest kodeks karny za takie zachowanie?
-
czasami ma dzień że jak mój mąż usiądzie na kanapie i dotknie swoimi nogami jego dupska to zeskakuje z kanapy z warkotem jakby go przypalali żywym ogniem
-
a mogłabyś mi powiedzieć na czym ta metoda polega mniej więcej wiem ale chciałabym otrzymać wskazówki od osoby bardziej obeznanej w temacie z góry dziękuję
-
[quote name='Medorowa']Ja również dopisuję sie do grona polecających to miejsce;) Mój:loveu::evil_lol: Witaj kochana:loveu: Kurcze, przykro mi, że Twoje chłopaki przestają się dogadaywać:-( Trzymam kciuki, oby to był jednorazowy incydent. No i łącze się w bólu z posiadania psa "małotolerancyjnego". Do agresji do zwierząt mojego Maniusia już się przyzwyczaiłam, nie mogę tylko przełknąć agresji do ludzi. To jest tak cholernie frustrujące:-([/QUOTE] tak,tak pituś to Twój ale jak ciotka na dzień dobry całowała to już moje :evil_lol: nigdy nie zapomnę jak przyjechaliście a ja błagałam żebyś ściągnęła mu kaganiec bo chcę go pocałować w fafole - widok bajka , a potem dowiedziałam się że on gryzie :evil_lol: a mina Majlo niezapomniana haha kocham go i jakoś mnie nie zjadł ale andzia mówiła że na nią warczał ale tak samo obok nas była suka labka ta czarna na pewno pamiętasz ... też ją całowałam a andzia była w szoku bo powiedziała że laska gryzie. :diabloti: wczoraj jechałam autem do mamci i byłam w połowie drogi do niej i nagle koło sklepu zobaczyłam asta wielki piękny przyczepiony do sklepu :lol: pisk opon i wyskakuje z auta i do miziania uklękłam na kolana i całuję po faflach, suka w szoku po kilkunastu sekundach stwierdziła że ta pani jest fajna mizia całuje i przytula, zaczęła piszczeć i skakać aż właściciel wyleciał ze sklepu co się dzieje i co zobaczył ? :crazyeye:obcą babę jak całuje jego amstaffa i co ? najpierw zapytał czy się nie boję potem zaczął się śmiać że miziam psa mordercę .... no mam słabość do wszystkich bulli i rottków dobków itd tak to jest z rodziną patologiczną :diabloti: właściciel powiedział mi że ona jest przekochana do ludzi ale nienawidzi żadnych zwierząt... p.s. madziarko kochana to był pierwszy i mam nadzieję że ostatni taki wybryk, śpią razem, liżą się po mordach, nie mogą razem jeść ale to nie problem daję im osobno i tak było zawsze bo shiro zjada swoje i leci do innych psów i chce wszystko im zjeść :evil_lol: on ma jednak malutki mózg jak szaleją puszczone wszystkie w lesie i zaczynają się kotłować to shilla zawsze jest za sethem i odwrotnie, shiro musi sobie radzić sam i dobrze mu tak :diabloti:
-
Małgosiu jedź i pozdrów Pana Tomaka i Panią Marzenkę - wspaniali ludzie będzie Wam tam bardzo dobrze. ;-) my w tym roku również pojechalibyśmy do niechorza do tomasza ale w zeszłym roku jak byliśmy tylko w odwiedziny to niestety pan tomek powiedział że z shillą i sethem możemy zawsze u nich być ale z astem niestety nie bo ma uraz do tych psów. Shiro miał wtedy tylko jakieś 8miesięcy a on nie chciał go nawet pogłaskać nawet jak był w kagańcu :-(
-
po co ? nie pozwalałam nawet w pewnym momencie mój mąż zaczął chodzić z psem na szkolenie bo ja po nich byłam chora ! chodziłam bo płatne było z góry 800zł a dla mnie to kupa kasy a zwrotów nie było niestety - no jesteśmy od września po więc nie ma już o czym mówić najważniejsze że shiro skończył je z oceną bdb i już nie muszę tam jeździć a wracając do urlopu - mamy same dobre wspomnienia z tego miejsca - my byliśmy z trzema psami, obok nas był jakiś pimpek z drugiej strony czarny lab, andzi 3 psy i pitek więc ubaw był po pachy, wymienialiśmy psy kto kiedy z nimi wychodzi aby sobie po terenie pobiegały :razz: muszę przyznać bez bicia że nasze biegały najwięcej czasu i to z gościnności andzi kochanej :evil_lol: