-
Posts
2504 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darunia-puma
-
to moja mama ze swoim potworem niedobrym na rękach Boryśkiem [IMG]http://i3.tinypic.com/6z6dy50.jpg[/IMG] tu Borysław z nieżyjącym już Kacperkiem [IMG]http://i6.tinypic.com/8b47nsk.jpg[/IMG] Tutaj rozpieszczony Borys śpi [IMG]http://i3.tinypic.com/7xag6bm.jpg[/IMG] [IMG]http://i10.tinypic.com/6jdu0kz.jpg[/IMG] [IMG]http://i13.tinypic.com/8an0bag.jpg[/IMG]
-
LADY na juz swoj dom...i jest szczęśliwa!!!
darunia-puma replied to RITA & DIANA's topic in Już w nowym domu
agunia poganiaj aniołku poganiaj bo rozmawiałam z moją ritunią i już na pewno się spotkamy tak się cieszę będę mogła cię osobiście wyściskać i wycałować za złote serce dawno nie widziałam tak oddanej i dobrej osóbki chylę czoło przepraszam że tu wkleje ale chciałabym żebyś coś przeczytała co się stalo u mnie pod domem dziewczynki dziś znów się napłakałam - opowiem od początku po zakupach rano wróciłam do domu w południe jak już miałam wyjść z psami za dwór przyszła sąsiadka zna przeciwka i mówi:"daria nie wychodź teraz z psami bo przed naszą bramą leży zabity pies...."słabo mi się zrobiło wyszłam do okna a tam....? Mojej Shilluni córka (wspomne że Shille wziełam ze strasznej patologii gdzie bili ją młotkiem i była tam jeszcze jedna suczka w tym domu Saba-córka Shilli) słabo mi się zrobiło zbiegłam z pierwszego piętra aby sprawdzić co się stało ale już było za późno...ona nie żyła wróciłam do domu zapłakana przytuliłam shille i wziełam telefon do ręki zadzwoniłam do byłej właścicielki Shilli rozmowa wyglądała tak:"Ewka pod moim blokiem leży Sabcia ona nie żyje przyjdź po nią nie wiem co się stało,a ona na to że nie może bo obiad gotuje ",no myślałam że mnie szlak trafi ,jacy to są ludzie nie ważne było co się stało jak kiedy gdzie ? w tym momencie nie wytrzymałam :" Ewka jeśli w tej chwili się nie zainteresujesz i nie przyjdziesz po nią dzwonię po straż miejską i podaje im twoje namiary adres nazwisko jeśli ty nie masz serca to ja na pewno też nie będę miała"wystarczy ze shille wykonczyli psychicznie i od roku ja staram sie ja wyprowadzic na prosta a nie jest to łatwe...Na mój krzyk stwierdziła że przyjdzie...po chwili ....przyszła na podwórko wzieła Sabunie jak jakąś szmatę od podłogi za obroże zarzuciła na plecy i tylko powiedziała sama do siebie:"K....się zesrała pewnie z bólu...."powiedźcie mi jacy to ludzie ....?to jakis koszmar to było w południe a ja nadal chodzę jak ścięta....wiem że za kilka dni będzie znowu jakiś pies i znowu bedzie sie błąkał po dzielnicy aż wpadnie pod samochód prawdopodobnie jak malutka Sabcia miała 1,5 roku i całe życie przed sobą....jakbym nie zabrała stamtąd shilli ona też by tak skończyła -
kasiu nie słyszałaś mnie jak ja ją z góry na dół zjechałam ale po niej spłynęło wiesz jak laska codziennie na nalewkach to ma mózg przeżarty i nie kontaktuje boże jakie szczęście w nieszczęsciu że ja moją Shillunie od nich zabrałam ona by już nieżyła dawno....a płaczę bo to była jej córeczka i to tak jakby część mojej malutkiej zginęła
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
tak to prawda rzeczywistosc jest straszna i musialby sie stac cud zeby sie zmienilo bo skoro 100tys podpisów nie wystarczyło na jakiekolwiek zmiany ..... staje sie coraz bardziej sceptyczna co do tej sprawy a stanie bierne z boku i patrzenie na to co sie dzieje w sprawie zwierzat mnie zabija Diabełkowa świetny banerek bardzo mi sie podoba sama zrobiłaś?bo moze sie do ciebie usmiechne z jakims zdjątkiem? -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Apbt_sól']nic im nikt nie zrobi.... nie ma sadowego zakazu trzym,ania zwierzat.... wiec... beda robili jak im sie podoba. Odbieranie zwierzat bedzie robilo miejsce na nowe, smutne ale prawdziwe. :([/quote] tak niestety to prawda:shake: tyle jest cierpiacych psow i to tylko przez ludzi -
oj napłakałam się ja strasznie napłakała za sabunią oni są ludzką znieczulicą i to mnie tak boli bo za dzień dwa znajdą sobie innego psa do znęcania się nad nim a potem on albo zginie w męczarniach albo nagle zniknie w niewytłumaczalnej sytuacji.... mam nawet na pamiątkę zrobiony krótki film shilli i sabci taki kilku sekundowy
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
oni psa ze schroniska nie wezma tylko miedzy soba miedzy ta patologia psy sa jak zabawki bylo juz kilka psow i nagle znikały mam staly kontakt z rita&diana a ona jest w strazy dla zwierzat to co sie tu dzieje to koszmar tak szlam przed chwila z psami na spacerze i myslalam o biednej sabuni poplynelo wiele lez a włascicielka.....szkoda słów głupia mina na gębie pet w mordzie skacowana po nalewkach....zero smutku zalu -
orzech masz faktycznie racje zwracam honor i bije sie w piers ja za moje dwa psy to bym niezle dala popalic jakby mi ktos krzywde chcial im zrobic pozdrawiam i bede czytała uważniej to jest tak jak sie robi kilka rzeczy na raz
-
[quote name='Szafirek']Według mnie, bardziej ;) dziecko cośwymyśli, zagada do kogoś, wejdzie na jakąś klatkę schodową czy do sklepu. A pies? Cóż on może zrobić? Jedynie skamleć i prosić, aby ktoś mu pomógł... Ludzka głupota i znieczulica mnie dobija...[/quote] szafirek mylisz sie pies potrafi zrobic naprawde bardzo duzo czekajac na wlasciciela chocby kogos ugryzc,pogryzc sie z innym psem,sciagnac sobie obroze lub szelki i pobiec gdzies samopas co moze sie skonczyc tragicznie,moze zostac czyms oblany przez jakis bydlaków tak jak było u nas złapali psa i oblali go klejem,wyobrazcie sobie jego cierpienie jest jeszcze sporo rzeczy ktore moze pies zrobic lub ktos moze jemu zrobic krzywde sadzed ze sie pod tym sporo osob podpisze
-
dziewczynki dziś znów się napłakałam - opowiem od początku po zakupach rano wróciłam do domu w południe jak już miałam wyjść z psami za dwór przyszła sąsiadka zna przeciwka i mówi:"daria nie wychodź teraz z psami bo przed naszą bramą leży zabity pies...."słabo mi się zrobiło wyszłam do okna a tam....? Mojej Shilluni córka (wspomne że Shille wziełam ze strasznej patologii gdzie bili ją młotkiem i była tam jeszcze jedna suczka w tym domu Saba-córka Shilli) słabo mi się zrobiło zbiegłam z pierwszego piętra aby sprawdzić co się stało ale już było za późno...ona nie żyła wróciłam do domu zapłakana przytuliłam shille i wziełam telefon do ręki zadzwoniłam do byłej właścicielki Shilli rozmowa wyglądała tak:"Ewka pod moim blokiem leży Sabcia ona nie żyje przyjdź po nią nie wiem co się stało,a ona na to że nie może bo obiad gotuje ",no myślałam że mnie szlak trafi ,jacy to są ludzie nie ważne było co się stało jak kiedy gdzie ? w tym momencie nie wytrzymałam :" Ewka jeśli w tej chwili się nie zainteresujesz i nie przyjdziesz po nią dzwonię po straż miejską i podaje im twoje namiary adres nazwisko jeśli ty nie masz serca to ja na pewno też nie będę miała"wystarczy ze shille wykonczyli psychicznie i od roku ja staram sie ja wyprowadzic na prosta a nie jest to łatwe...Na mój krzyk stwierdziła że przyjdzie...po chwili ....przyszła na podwórko wzieła Sabunie jak jakąś szmatę od podłogi za obroże zarzuciła na plecy i tylko powiedziała sama do siebie:"K....się zesrała pewnie z bólu...."powiedźcie mi jacy to ludzie ....?to jakis koszmar to było w południe a ja nadal chodzę jak ścięta....wiem że za kilka dni będzie znowu jakiś pies i znowu bedzie sie błąkał po dzielnicy aż wpadnie pod samochód prawdopodobnie jak malutka Sabcia miała 1,5 roku i całe życie przed sobą....jakbym nie zabrała stamtąd shilli ona też by tak skończyła
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
darunia-puma replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
dziewczynki dziś znów się napłakałam - opowiem od początku po zakupach rano wróciłam do domu w południe jak już miałam wyjść z psami za dwór przyszła sąsiadka zna przeciwka i mówi:"daria nie wychodź teraz z psami bo przed naszą bramą leży zabity pies...."słabo mi się zrobiło wyszłam do okna a tam....? Mojej Shilluni córka (wspomne że Shille wziełam ze strasznej patologii gdzie bili ją młotkiem i była tam jeszcze jedna suczka w tym domu Saba-córka Shilli) słabo mi się zrobiło zbiegłam z pierwszego piętra aby sprawdzić co się stało ale już było za późno...ona nie żyła wróciłam do domu zapłakana przytuliłam shille i wziełam telefon do ręki zadzwoniłam do byłej właścicielki Shilli rozmowa wyglądała tak:"Ewka pod moim blokiem leży Sabcia ona nie żyje przyjdź po nią nie wiem co się stało,a ona na to że nie może bo obiad gotuje ",no myślałam że mnie szlak trafi ,jacy to są ludzie nie ważne było co się stało jak kiedy gdzie ? w tym momencie nie wytrzymałam :" Ewka jeśli w tej chwili się nie zainteresujesz i nie przyjdziesz po nią dzwonię po straż miejską i podaje im twoje namiary adres nazwisko jeśli ty nie masz serca to ja na pewno też nie będę miała"wystarczy ze shille wykonczyli psychicznie i od roku ja staram sie ja wyprowadzic na prosta a nie jest to łatwe...Na mój krzyk stwierdziła że przyjdzie...po chwili ....przyszła na podwórko wzieła Sabunie jak jakąś szmatę od podłogi za obroże zarzuciła na plecy i tylko powiedziała sama do siebie:"K....się zesrała pewnie z bólu...."powiedźcie mi jacy to ludzie ....?to jakis koszmar to było w południe a ja nadal chodzę jak ścięta....wiem że za kilka dni będzie znowu jakiś pies i znowu bedzie sie błąkał po dzielnicy aż wpadnie pod samochód prawdopodobnie jak malutka Sabcia miała 1,5 roku i całe życie przed sobą....jakbym nie zabrała stamtąd shilli ona też by tak skończyła -
martens ludzie nie martwia sie o swoje psy to co ich obchodza inne ....cala prawda o polskiej rzeczywistosci
-
zala wszystko ustalone ale nie moge pisac tutaj ale nie martw sie
-
martens zgadzam sie z toba w 100% wystarczy chwila aby stała sie tragedia ....
-
Cambel&Megi ale różni są ludzie niektórzy to po prostu bestie wobec zwierząt mój seth tez był w schronie potem ktoś go wziął ale po jednym dniu odwiózł i tacy ludzie się nie zastanawiają co się dzieje z psychiką psa po takich nieudanych adopcjach ja mam to na codzień seth biedak od kilku miesięcy z nami a nadal chodzi wszedzie za mna jak cien a jak wychodze to juz panika bo moze nie wroce ....
-
wiesz jedyny szacunek dla tych ludzi to tylko taki ze gdzies go nie wywieźli i nie przywiązali do drzewa w lesie tylko odwiezli do schroniska ale i tak brak słów to ja moją Shille powinna była wyrzucic na ulice skad ją wziełam nie mowiac juz o agresji i dominacji mojego setha ....oh ludzie co wy robicie?
-
to czy nie można było do cholery podnieść ogrodzenie albo po prostu pilnować psa - najłatwiej jest go oddać niz włożyć w niego trochę pracy !!! typowe podejscie ludzi!!! czy oni nie zdawali sobie sprawy że to mu moze zniszczyć psychikę ? jak ten pies ma cię czuć był w schronisku,potem dostał szanse ktora znowu mu zabrano NIE MAM SŁÓW przepraszam za uniesienie!!!!
-
M&M bardzo serdecznie cie witam zawsze miło jest widziec kolejne nowe osoby u nas w galerii Shilla jest z nami od stycznia zeszłego roku a Seth przyszedł we wrześniu i w sumie od razu się zaakceptowały jak przywieźliśmy setha ze schroniska prosilam zeby TZ poszedł po Shille i z nia wyszedł na dwór i tak na neutralnym gruncie najpierw była dominacja i warkoty a za kilka chwil wspólny spacer i powrót do domu zabrałam wszystkie miski i zabawki żeby nie było awantur i w sumie był spokój tylko Seth na początku był strasznie zazdrosny o moje uczucia względem Shilli ale jakoś to sobie ułożyli a teraz tak jak na zdjęciu myją się,śpią i bawią razem nie chca już osobno chodzić na spacery wszystko robią razem sa niesamowite
-
LADY na juz swoj dom...i jest szczęśliwa!!!
darunia-puma replied to RITA & DIANA's topic in Już w nowym domu
wiesz może wyślij do rity sms i zapytaj moze są ale ja niestety nie wiem tego -
oj to zalezy od sytuacji moje sa "sliczne"i nie ładnie sie chwalic ale po prostu są to dwa klony i jak z nimi ide na ulicy to nie ma osoby ktora by sie na nas nie oglądnęła lub nie zatrzymała i nie zapytała o coś....ale nie wszyscy lubią psy i zawsze się znajdzie jakaś pinda która po prostu powie nam NIE na wejście z psem do sklepu mi czasami wystarczy głupie spojrzenie jak zapytam czy mogę na chwile wejść i to do zzologa nie do spożywczego
-
LADY na juz swoj dom...i jest szczęśliwa!!!
darunia-puma replied to RITA & DIANA's topic in Już w nowym domu
aga po wizycie rewelacja malutka juz w piatek lub w sobote bedzie miala sciagniete szwy czuje sie swietnie a co do artura to jest on szkoleniowcem i dzis znowu mamy kolejna lekcje pokory z sethem i to wszystko dzieki mojej rituni nie wiem jak ja sie jej odwdziecze to anioł skad ja bym znalazla kogokolwiek kto by sie moim nieznosnym chłopakiem zajął? -
co??????? co sie stało jak no nie wierze przeciez...???????