Jump to content
Dogomania

darunia-puma

Members
  • Posts

    2504
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by darunia-puma

  1. jenny 19 ja się psu nie dziwię po pierwsze pies gościa nie znał po drugie wyczuła alkohal i nie jest to najlepsza mieszanka dla psa mój seth wogóle nie pozwala na podchodzenie obcych osób do mnie i do shilli reaguje bardzo nerwowo tym bardziej jeśli jest ciemno albo jesli jesteśmy w lesie albo na polach
  2. czesc rybaczko moja kochana byłam na stronkach wolfdoga i napisałam kilka słów o twoim psiaczku no to jest dopiero pięknotka słuchajcie jak zwykle całe życie pod górę - seth zerwał dziś karabinek od 10-cio metrówki no o mało mnie łzy nie zalały bo nie mam dużo kaski na wyjazd a tu kolejny wydatek no i 26zł w plecy kupiłam nową 10-metrówkę ajjajajaajjaaj
  3. mi przebił pępek mój braciszek dużą naostrzoną agrafką to był hardcord no jedziemy w sobote rano koło 10 już bym tam chciała być jestem zmęczona tym brudnym chorym miastem nie glanów jeszcze nie dostałam podobno wysłała je wczoraj wieczorem mam nadzieje że dojdą zanim pojadę choć kupiłam na giełdzie takie czarne trapery w góry z futerkiem żeby było mi ciepło i jestem praktycznie gotowa
  4. oj robi chłopak postępy robi dzieki wiola a shilla tak sobie z łapką dalej się nią interesuje i martwi mnie to już wiem że jak wet stwierdzi że trzeba przecinać to zdecyduje się na to dopiero po przyjeździe ze szklarskiej bo teraz ze szwami nie byłoby wesoło
  5. oj to tylko zazdroszczę takiego sponsora bo w wałbrzychu to tragedia jest dobrze ze pieski maja budy
  6. a jak tam malutka nasza?coś cicho a ja taka ciekawa o naszą perełkę buziaczki dla ciebie aguś
  7. dziś stanęłam z panią która nas zaczepiła w lesie i o moich psiakach zaczęła mówić a skąd je mam a jakie śliczne a takie identyczne itd shilla była bez smyczy seth na lince i jak nagle shilla nie wyrwie do psa oddalonego od nas o jakieś 50metrów zaraz ją przywołałam szybko wróciła a pani w śmiech "że jej psa pogoniła i dobrze bo po co się wydzierał jak opętany ..." nic się nie stało ale takie miłe sytuacje też się zdarzają a tym razem to moja sucz wyrwała do innej a ja jak opętana przepraszałam tą pania która była ponad wszystko cudowna i przemiła,rzadko kiedy zdarzają nam się takie sytuacje bo zazwyczaj spotykamy gburów,osoby nieodpowiedzialne lub zwykłych chamów
  8. jaki on śliczny koksik chłopie ale ci się udało
  9. co słychać u psiaków?
  10. dokładnie nie zawsze jest tak że psy same polubownie załatwią swoje sprawy ja nigdy nie pozostawiam takich spraw samym psom ponieważ trzeba wiedziec że po obu stronach musi być chęć a jak jeden pies podbiega z chęcią zabawy a drugi chce go zjeść ? nie mam aż tak nerwów na wodzy żeby się przyglądać takiej akcji
  11. no to nic pożyczyłam już od rituni jest ok wiola ja też uzywałam już tribioticu jak przekłuwałam pępek i szybko się goiło ale ona nie ma ranki tylko guza na tej łapce
  12. jeszcze w tym tygodniu kupię gaz w takim razie skoro taki zwykły nie kosztuje aż tak dużo nie mogłabym stać z boku i popuścić smycz z moimi na niej jakby podbiegł do nas obcy pies bo skończyłoby się to jadką a nie daję im kagańca bo boję się sytuacji że podbiegnie do nas pies i zaatakuje a one nie będą mogły się bronić one nie lubią obcych psów i dlatego staramy się je omijać szerokim łukiem dla naszego i ich bezpieczeństwa nie ma co iść w rapartę jak ktoś tu pisał :"bo on chodzi zawsze tą drogą i nie będzie zmieniał trasy bo idzie jakiś obcy pies..."nie komentuje tego bo jest to dla mnie żenujące i nieodpowiedzialne bo co mi szkodzi jak widzę z daleka jakiegoś psa żebym zeszła w inną dróżkę i poczekała albo poszła inną trasą korona mi z głowy nie spadnie a stres zarzegnany
  13. bGirl jak miło witać kolejną osóbkę na naszej galerii mam nadzieje ze pozostaniesz z nami i będziesz wnosiła nowy pogląd w naszym małym świecie
  14. aha wiolu nie masz może do pożyczenia cyfrówki od soboty do środy chciałabym porobić zdjęcia a moim telefonem to nie zaszaleje
  15. gassira dzieki i oby tak było bo wyjazd juz w sobotę rano
  16. zawsze lepiej jest unikać bezpośredniego kontaktu jak wiesz ze twój pies sprowokowany zaatakuje jak widzę że seth ma słaby dzień i jest nerwowy a do nas podbiega inny psiak to wolę zakryć go sobą bo wtedy nie dojdzie do starcia i nie ważne który ucierpi dla mnie moje psy są najważniejsze ale nie chce też aby innemu psu stała sie przez moje krzywda
  17. w czwartek mamy wizytę u weta mam nadzieje ze będzie już dobrze bo teraz się martwię o nóżkę mojej małej
  18. marmara nie kupiłam jeszcze gazu bo caly czas mam watpliwosci co do jego skutecznosci bo wystarczy wiatr nie w tą stronę co trzeba i moje oberwą razem ze mną po oczach , a żelu nie kupiłam bo słyszałam że sporo kosztuje a ja teraz nie pracuję i dlatego marmara nie histeryzuję nie jestem tego typu osobą jestem spokojna ale nie chce też aby moje zrobiły innemu psu krzywdę na moich oczach, wolę w porę interweniować bo wiem że na innych właścicieli nie ma co liczyć bo zazwyczaj nawet nie starają się w takich sytuacjach pomóc nie dzwonię na straż bo zazwyczaj takie akcje dzieją się w środku lasu albo na polach bo na spacery chodzimy tylko w odludne miejsca żeby mogły psy pobiegać
  19. mam tribiotyk a nie bedzie kolidował z jodyną?
  20. głośno zwróciłam się do mojego psa: 'no mlody! jak teraz podleci to pac go łapą i deser upolowany!'. śmigali aż miło.[/quote] prawidłowo powiedziałaś na chamstwo nie można pozostawać biernym
  21. dzieki za zrozumienie dziewczynki ale mało na zawał nie padłam
  22. monia ja zobiłam od razu zadyme ze zamiast drzeć sie na mnie to mogłby mi pomóc nie stać jak pajac !!!! on stwierdził ze psy by sie dogadały i by było oki ale ja tak nie sadze bo gdybym nie interweniowała to ta suka z moja by sie pogryzły a seth by mojej bronił i jadka na 102 !!! nie potrafie stac obok i patrzec jak psy same się żrą!!!! ja jestem ich alfa i musze w takich chwilach reagowac a nie stac na boku i nie wiem na co czekac !!!! ja kiedys padne na zawał przez te spacery no jak boga kocham !!!nerwice juz mam!!!!jak ja bede kiedys ich potrzebowała to też mi pomogą
  23. wiola tak sobie - łapka widze ze jescze ja interesuje ma jakies tabletki i mam nadzieje ze one pomoga ma to nadal zaognione no zobaczymy jak bedzie
  24. no ja jak zwykle mam tutaj newsa dzis idziemy z psami na spacerze shilla spuszczona seth na lince z daleka widze starszego pana z ONkiem suka krzyczy ten pan jakie mamy z TZem psy więc odpowiadamy że parkę i ja w tym momencie schodzę z drózki na skarpe chcę obejść pana bo wiem że moje już się burzą suka tego pana też i to byłoby dla mnie załatwienie sprawy gdyby nie fakt że suka tego pana w szale zrywa się ze smyczy( smycz taka jak na jamnika cienka) i pęka wpół i suka na nas na skapę wbiega stanęła przed nami i w tym momencie atak z zebami wyrywa do shilli seth ją broni a ja z nimi na tej skarpię sama mój TZ na dole na dróżce,właściciel też mają oboje to w d.....psy mnie przewróciły ja za nogę złapałam tą sukę żeby nie dosięgła mojej shilli ta z zębami na mnie seth na ratunek .... skończyło się na niebezpiecznej akcji mój TZ dobiegł i zamiast wyrwać mnie spod nóg 3 psów rzucających się do siebie (bo ja cały czas broniłam swoich tyle że na leżąco)to najpierw wydarł się na mnie żebym cyrku nie robiła i wstawała bo mnie ten pies pogryzie (no tak jakbym tam chciala sobie leżeć)myślałam że mnie jasny szlak trafi...nie wiem kto w tym momencie był bardziej nieodpowiedzialny mój TZ czy ten starszy pan który kupił smycz na ratlerka ?(a ma ONka) brak mi słów ja zostałam poturbowana psy rozjuszone i mam niesmak po tym spotkaniu
×
×
  • Create New...