-
Posts
1331 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bakteria
-
Właśnie tego nie wiadomo. Wetka nawet nie wspomniała o potrzebie czy nawet możliwości sprawdzenia tego, tylko zaleciła przez kilka miesięcy podawać Royala- tego którego napisałam wyżej. Ale na to chyba nie ma testów, tylko drogą eliminacji wyklucza się różne rzeczy? W każdym razie psa wyłysiło po kurczaku. Także myślę, że i zwykła karma dla wrażliwych psów jagnięcina&ryż zdałaby egzamin... Tylko teraz największy problem jest nie z rodzajem karmy, a z tym, że pies w ogóle suchego nie rusza. Może nie jeść i 3 dni, potem trochę pochrupie i znowu głodówka... to na pewno nie jest dobre dla zdrowia. Wracam więc do mięsa, będę sama sprawdzała. Dzisiaj dostała wołowiny i zobaczymy co będzie ze skórą.
-
Czy tylko Royal produkuje karmę hypoalergiczną (konkretnie ROYAL CANIN Hypoallergenic Small Dog). Są może jakieś karmy o takich samych właściwościach, podobnym składzie, ale z hmm... przystępniejszą ceną? Bo 45 zł za kg poraża. Znalazłam jeszcze karmy Trovet, 1st Choice, Purinę.. Ma ktoś jakieś doświadczenie z tymi firmami? Może jakieś porównanie z Royalem i stanem psa po nich?
-
FIGA - brązowa pinczerka miniaturowa w NOWYM DOMU :)
Bakteria replied to Bakteria's topic in Już w nowym domu
Ale liniała by chyba po całości..? A ona w ogóle nie gubi sierści. Ma "tylko" przerzedzoną na szyi (bo już trochę zarasta) i te zupełnie łyse nogi. Byłam w lecznicy, bo akurat jechałam na Piasta. Po pierwsze miała masakrycznie zapchane gruczoły okołoodbytowe... Fuj. Tyle tam tego było :roll: Poza tym, tak jak pisałam wcześniej- prawdopodobnie jest to alergia na drób. Prawdopodobnie bo tego nie da się zbadać. Można tylko drogą eliminacji, wykluczając z diety. Także na dobry początek, przez jakieś 2-3 miesiące, zalecono mi żebym dawała jej tylko i wyłącznie suchą karmę dla psów alergików, najlepiej z Royal Canine. Ale cena mnie poraziła- 45 za kg. Poszukam jakiegoś zamiennika. Chociaż w takim tempie jak ono to je... to próbki, którą dostałam do końca roku nie zje.. Nawet nie powąchała. Ale już mnie wkurza tym, że nic jej nie smakuje i doszłam do wniosku, że pies się nie zagłodzi. Stoi karma w misce, jak chce to niech je :p I to nie jest tak, że ona nie je bo coś jej dolega. Po prostu wybrzydza, bo jak dwa dni nic nie zje, to i suchą wcina. Także szukamy domu dla psa z chorą trzustką, któremu trzeba czyścić co jakiś czas gruczoły okołoodbytowe i musi jeść specjalną karmę, której jeść nie chce :diabloti: aa.. zapomniałam o syropku z NNKT :diabloti: którego podawanie można podciągnąć pod znęcanie się nad zwierzętami :p no i koopy wieczorową porą. Chociaż to ostatnie na szczęście powoli mija.. Ale żeby tak pesymistycznie nie kończyć to są szanse na dom dla Figi :cool3:. Spotkałam na Piasta, po drodze do lecznicy bardzo sympatyczną starszą kobietę. Chciała się z Figą przywitać, ale tak od słowa do słowa... No i na koniec powiedziała, że mogłaby ją nawet dzisiaj zabrać :multi: ale to tak w przypływie emocji. W każdym razie wzięła mój numer, i ma z rodziną przedyskutować tę sprawę i się odezwać po świętach. Pani ma 10 letniego yorka, ale to taki pies całej familii, bo raz mieszka z nią, raz z córką. Córka ma też labradorkę. Poza tym pani kocha małe pieski i właśnie chciałaby taką spokojną suczkę, na krótkie spacerki. Oczywiście o umowie adopcyjnej powiedziałam, o tabletkach na trzustkę, o tym że zdarza się załatwić w domu. Umowa to nie problem, cyt. na trzustkę "mamy XXI wiek, są lekarze weterynarii" no i york od 10 lat zalewa cały dom, także jakby to ująć... jest przyzwyczajona. Więc można chyba trzymać kciuki... -
FIGA - brązowa pinczerka miniaturowa w NOWYM DOMU :)
Bakteria replied to Bakteria's topic in Już w nowym domu
Znowu jest problem ze skórą... Zaczęło się od wyłysień na szyi. Wetka podejrzewała nużycę, ale z zeskrobiny nic nie wyszło, dostała też Advocata. Dzisiaj zauważyłam, że ma łysą wewnętrzną stronę ud... Naczytałam się już o tych problemach skórnych, alergii od pcheł na pewno nie ma, atopowego zapalenia skóry też raczej nie, bo się nie drapie. Nie wiem czy próbować ją leczyć na własną rękę, np. nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, może to ze spadku odporności, a może to alergia? np. na kurczaka, bo to wyłysienia na nogach pojawiły się odkąd je drób. Spróbuję z karmą dla alergików, tylko już widzę jak ją wcina... Znowu będzie 3 dni wąchała miskę i odchodziła... Jest jakiś specjalista od skóry w Białymstoku.. ? -
[CENTER][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/222/obraz45118.jpg[/IMG] [LEFT][B]Figa[/B] to pinczerka miniaturowa w dojrzałym wieku, ma w granicach od 5 do 9 lat. Jest niekłopotliwą, spokojną suczką. Można powiedzieć, że poprzedni właściciele pozbyli się jej, gdy pojawił się problem, tzn. załatwianie się nawet po 5-6 razy dziennie, w tym niestety w domu... Po badaniach okazało się, że trzustka Figi nie pracuje do końca prawidłowo- nie produkuje amylazy i prawdopodobnie tym był spowodowany problem, bo odkąd suczka dostaje tabletki z hormonem, załatwia się normalnie i jest w stanie wytrzymać do czasu, aż wyjdzie na dwór. Poza tym, że musi raz dziennie dostać lek, nie ma z nią większych problemów. Grzecznie zostaje sama, nawet nie zauważa, że wszyscy wyszli. Zadowalają ją krótkie spacery, wieczorem i rano do tego stopnia krótkie, że wychodzi tylko przed blok, robi co trzeba i ucieka do domu. Na dłuższych spacerach pomyka już bez smyczy, ładnie się pilnuje. Jest nauczona czystości, niezbyt jazgotliwa w przeciwieństwie do niektórych szczuropiesków :eviltong: Wybrzydza niestety przy jedzeniu, suche kuje w zęby, puszka jest dobra tylko raz... Może w końcu uda się znaleźć jakiś smak, który zainteresuje ją na dłużej.. Na razie jesteśmy na etapie gotowanego kurczaka i, odpukać, już drugi dzień wcina. Śpi oczywiście tylko w łóżku :diabloti: i musi mieć zestaw miękkich kocy do tego, inaczej będzie łazić i piszczeć, aż się jej czegoś nie da.. :mad: Burżuazja pełną gębą :p[/LEFT] [/CENTER] [CENTER][LEFT]Niedługo sterylka, po badaniach krwi weterynarze nie widzą przeciwwskazań. [/LEFT] [/CENTER] [CENTER][LEFT][CENTER][IMG]http://img245.imageshack.us/img245/8025/obraz45114.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/6761/obraz45104.jpg[/IMG][/LEFT] [/LEFT] [/CENTER] [LEFT] [/LEFT] [CENTER][LEFT]Waży tylko 3 kg i jest taka malutka:[/LEFT] [/CENTER] [CENTER][LEFT][IMG]http://img682.imageshack.us/img682/6727/obraz45097.jpg[/IMG][/LEFT] [/CENTER] [CENTER][LEFT][B]Ogłoszenia:[/B] [URL]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24[/URL] [URL]http://allegro.pl/item977402862_suczka_pinczer_miniaturowy_ratlerek_oddam.html[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/kategoria/ratlerki.html?p=1[/URL] [URL]http://www.adopcje.org/doadopcji-10-0-0-0-Podlaskie.html[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogloszenia/polska/psy-oddam-psa/0/[/URL] [URL]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,szukaj,podlaskie,,,p0.html[/URL] [URL]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/pinczer-miniaturowy-ratlerek-suczka-oddam/14011[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/f-Zwierzaki-psy-szczenieta-Warszawa-W0QQCatIdZ9131QQLocationZ3200008[/URL] [URL]http://animalia.pl/ogloszenia.php?module=0&rodzaj=3&kategoria=1&woj=10[/URL] [URL]http://www.ojej.pl/Zwierzeta/psy_i_koty.html[/URL][/LEFT] [/CENTER]
-
Imię: Figa Płeć: suczka Wiek: 6-9 lat Waga: 3 kg. Miejsce: Białystok, dom tymczasowy Sterylizacja: w planach Stosunek do dzieci: obojętny Stosunek do innych psów: obojętny, nie boi się, nie atakuje, nie jest specjalnie zainteresowana Stosunek do kotów: bez agresji, z kotem znającym psy nie będzie żadnych problemów Dodatkowe informacje: Figusia to pinczerka miniaturowa w podeszłym wieku, idealna dla starszej lub samotnej osoby i takiego rodzaju domu jej szukamy- najchętniej bez małych dzieci i niezbyt aktywnego, jest naprawdę barrrdzo mikro, kieszonkowa i podręczna... wielkości kota, drobniutka, wręcz skarłowaciała, posiada książeczkę zdrowia- jest zaszczepiona, odrobaczona, w trakcie dokładniejszych badań Charakter: jest zupełnie niekłopotliwa, praktycznie cały dzień przesypia po wcześniejszym zakopaniu się w koce, ale jak każdy pinczerek lubi sobie pojazgotać jak usłyszy coś podejrzanego na klatce schodowej :lol: zadowalają ją spacery czysto higieniczne- tylko na załatwienie potrzeb i chce wracać do domu, bez problemu jeździ samochodem, autobusem Kontakt: Bakteria- Emila tel. 664-663-797, e-mail: bakteria1510@wp.pl lub Monika tel. 501-453-000 Wątek: jeszcze nie założony
-
W niektórych lecznicach można płacić na raty. Poza tym jeszcze niedawno była akcja sterylizacji za darmo na Zielonogórskiej. Chętnych na pewno było dużo, ale może są jeszcze wolne miejsca.
-
Nie mniej wspaniałe od tych zdychających w schroniskach...Gdyby tak chociaż piątka została z właścicielem conajmniej pół roku :) Skoro są takie cudowne. Może potem pomyśli dwa razy zanim rozmnoży drugi raz...
-
Autorka wątku chyba się już tu nie pojawi. A szkoda...
-
Jak wyżej... Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Wg mnie jest różnica w tym, że do schronisk nie trafiają zdrowe i rasowe szczeniaki rasowy czy w typie (czy trafiają barrdzo sporadycznie) i w tym, że do schronu nie trafiają żadne psy z pseudo.
-
Nie interpretuj po swojemu, tylko czytaj ze zrozumieniem. Akurat bardzo dobrze wiem i widzę co do schronisk trafia. Napisałam, że w schronisku nie ma rasowych (rasowopodobnych jak kto woli), zdrowych szczeniaków. A jak nawet raz się trafi jakiś to od razu kolejka chętnych. Że są dorosłe, chore, ala jakaś rasa to oczywiście i niestety prawda. Ale osoba, która chce kupić szczeniaka danej rasy nie znajdzie takiego samego w schronisku! A nie każdy chce czy będzie potrafił zająć się psem dorosłym, oddanym przez poprzednich właścicieli czy z jakąś poważną chorobą... Także kupno takiego samego szczeniaka, niech już będzie, że w pseudohodowli, i znalezienie takiego samego w schronisku to jednak graniczy z cudem. I o to mi tylko chodziło. I nigdzie też nie napisałam, że jestem za kupowaniem psów z pseudo i nieadoptowaniem ze schronu... ;)
-
[quote name='Karusia115']Nie opłaca się.... pies nie będzie wyglądał jak rodowodowy, może często chorować i nie można z nim jeździć na konkursy czy wystawy....[/QUOTE] To akurat żadne argumenty. Rodowodowe też chorują, wystawy i konkursy to najmniej ważne w posiadaniu psa dla przeciętnego posiadacza. Z tym, że utrzymanie suki w ciąży, karmienie i opieka weterynaryjna szczeniaków, tym bardziej, że shi-tzu to małe pieski, kosztuje 1500 zł. za jednego (przeciętna cena rodowodowego) też się nie zgodzę :razz: Tak samo jak z tym, że do schronisk trafiają szczeniaki od rozmnażaczy. A nawet jeśli to od razu jest kolejka chętnych. Mam wrażenie, że większość wypowiadających się osób jest ślepo zapatrzona w akcję R=R i podawane na stronach jej dotyczących argumenty... które się stale powtarzają, w każdej dyskusji, i część z nich jest niestety mocno naciągana
-
Wygląd to nie wszystko. Warto byłoby zobaczyć rodziców, warunki w jakich jest wychowywany, podejście właścicieli matki. Wśród hodowców też zdarzają się czarne owce, więc rodowód nie zawsze daje gwarancję, że wszystko będzie super ekstra i bez problemów. Także nie można wychodzić z założenia, że z rodowodem zawsze jest OK, a bez to od razu pseudo i szczeniak musi być mieszańcem albo chory genetycznie. Nie popadajmy w skrajności. Wszystko trzeba rozpatrywać indywidualnie. Jeśli jednak zdecydowałabym się na psa rasowego, to raczej z rodowodem, ale z bardzo dokładnie sprawdzonej hodowli. Nie ufam do końca ludziom rozmnażającym psy bez rodowodu, bo wydaje mi się, że robią to tylko dla kasy. No bo w jakim innym celu? A to raczej nie oznacza, że specjalnie będą interesowali się odpowiednim dobraniem rodziców, po to żeby uzyskać jak najlepsze eksterierowo i pod względem charakteru szczeniaki.
-
[quote name='Tonusia']Pieska dziś nie było widać :([/QUOTE] Co z tym jamniczkiem ?? Minęły 3 dni. Pokazał się?
-
No właśnie... Jak można zdefiniować dogoterapeutę? Czy jest to zawód? Czy można traktować go jako pracę zawodową (chodzi mi o to czy można utrzymać się z dogoterapii)? Czy może opiera się ona tylko i wyłącznie na wolontariacie w wolnym czasie? A może to tylko takie urozmaicenie, tzn. pracuję jako terapeuta i od czasu do czasu, w ramach terapii przyprowadzam przygotowanego psa? Domyślam się także, że aby być dogoterapeutą nie wystarczy mieć psa o określonych predyspozycjach i odpowiednio przygotowanego, ale bardziej skupić się na przygotowaniu siebie. Myślę tu o studiach psychologicznych/pedagogoicznych i późniejszych kursach z dogoterapii. A pytam dlatego, że powoli zastanawiam się nad tym, co chcę w życiu robić. Jestem w liceum i doszłam do wniosku, że fajnie byłoby gdyby udało się połączyć pracę z pasją. Jestem na profilu psychologicznym, więc od razu do głowy przyszła mi terapia z udziałem psów. Tylko... czy jest to w ogóle możliwe? Czy dogoterapeutę można w ogóle nazywać zawodem... ?? Grzebię oczywiście na różnych stronach internetowych, ale nigdzie nie znajduję konkretnych informacji, dlatego proszę bardziej zorientowanych w temacie o pomoc. Chciałabym także jakoś namacalnie zobaczyć jak to wszystko wygląda.. Wie ktoś może czy w Białymstoku jest ktoś, jakaś fundacja czy stowarzyszenie, które zajmuje się dogoterapią? Znalazłam jakieś informacje o Klubie Sportów Zaprzęgowych ZORZA, ale sprzed dobrych kilku lat i nie wiem czy nadal są aktualne.
-
Nie ma goldenów z krótkim futrem. I nie chodzi tylko o kryzę i portki, ale o to, że one na całym ciele mają taką długą i falistą. Na pierwszych fotkach od snoopy wygląda jak typowy labek, ale już nad tych od Kuny to faktycznie widać w nim goldena... Moim zdaniem to mix labka z goldenem. Albo któraś z tych ras w wersji bazarowej...
-
Znalazłam takie ogłoszenia na białostockim portalu: "Oddam do kochania szczenię dwumiesięczne buldożka francuzkiego.Szczeniaczek jest dwukrotnie zaszczepiony, jest zupełnie zdrowy, po za tym że ma zle wykształcone stawy biodrowe,więcej info. na tel.504073035." [URL]http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24&id=1009737&strona=1[/URL]
-
AST NERO po 9 miesiącach znalazł swój własny domek :)
Bakteria replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Allegro dla Nerka [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=894444016[/url] -
Super!!! Niech się zdrowo chowa :multi: :multi:
-
zrobiłam mu Allegro [url]http://allegro.pl/item889579176_wyjatkowy_bursztynowy_husky_szuka_domu.html[/url] (Marta prosiła :diabloti: :diabloti:) a tu patrzę, że już ma... zmieniać na kogoś innego? czy zostawić, żeby dłużej powisiał?
-
ojej...... pies idealny... jak dobrze, że zabrany stamtąd i że wiadomo, że dobrze trafi...
-
nie wiem dlaczego coraz więcej osób wchodzi tu i oczekuje natychmiastowej pomocy, a jak nie znajdzie się natychmiast chetny, a najlepiej kilkanascie chetnych tymczasow to sie obraza i sobie idzie... piszesz, ze nie ma czasu na szukanie mu domu, bo trzeba mu pomoc na juz. no to na juz mozesz mu postawic bude, ba bude... chociaz jakas prowizorke budy, nakarmic... a tak poza tym nie uwazasz, ze dobry dom jest jak najbardziej potrzebny na JUŻ?? bez ogloszen, papierowych, w necie sam sie nie znajdzie. na dogomani jest tyle nieszczesc ze watpie ze zdarzy sie cud i akurat tutaj i na tego ktos zwroci uwage
-
Jack nareszcie ma swój domek i wspaniałych ludzi:)))
Bakteria replied to asika5's topic in Już w nowym domu
Nic się nie udało z Barym wyjaśnić :( ? -
gdyby dom zaczął być szukany te 3 tygodnie temu, może już dawno grzał by się u kogoś... trzeba próbować wszystkiego, łącznie z szukaniem domu stałego, bardzo prawdopodobne, że ktoś się zlituje i przygarnie... nie ma na co czekać, pisaniem się mu nie pomoże, chętne tymczasy jak widać nie walą drzwiami i oknami i wątpię że zaczną.
-
[ELBLĄG] - śliczna FARAO w typie dobermana W NOWYM DOMU!
Bakteria replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
wygląda jak Ryjek z Muminków :diabloti: :evil_lol: szczególnie na tej fotce: [url]http://img525.imageshack.us/img525/386/dsc05017640x480.jpg[/url] komu Ryjka :razz: ??