Jump to content
Dogomania

gubis

Members
  • Posts

    120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gubis

  1. w dniu dzisiejszym (11.05) ok godziny 17 w okolicach ul. Krótkiej w Hucie Dłutowskiej [URL="http://maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Huta+D%C5%82utowska&sll=52.025459,19.204102&sspn=6.897864,17.753906&ie=UTF8&ll=51.6998,19.703979&spn=0.868169,2.219238&z=9%28ok"]http://maps.google.pl/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=Huta+D%C5%82utowska&sll=52.025459,19.204102&sspn=6.897864,17.753906&ie=UTF8&ll=51.6998,19.703979&spn=0.868169,2.219238&z=9(ok[/URL] 30km od Pabianic) zaginęła suczka - owczarek szkocki rough - Dafi Mayday z Psiej Oazy. cały czas trwają poszukiwania. na sunię czekają zrozpaczeni właściciele. jeśli ktokolwiek widział ją lub wie coś na jej temat prosze o kontakt z nr. 608 672 702. Dusia: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2087/515bk.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/3200/mayday0vv.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/1598/149ws.jpg[/IMG]
  2. gubis

    frisbee

    [quote name='LALUNA'] Cos sie to dyrdanie widze przesladuje. Chyba masz jakis powazny z tym problem. [/quote] uderz w stół a nożyce się odezwą? mi i moim psom na szczęscie do dyrdania daleko. [quote] Pewnie nie wiesz ale własnie przeciaganie jest tym elementem co przyspiesza psa do powrotu. Nie chce mi sie szukac juz tej rozmowy, ale sobie poszukaj, bo o tym nawet Drado sie wypowiadał na dogo.[/quote]a mi się zawsze wydawało, że motywacja to kwestia indywidualna.... mojego psa na mini akurat przyspiesza wracanie razem z nim a nie szarpanie. [quote] Widzisz ta zabawa miedzy dwoma psami, to taka sama zabawa jak we frisbee. [/quote]ja widzę róznicę, pisałam o tym już wiele razy. [quote] Zanim zaczniesz wygłaszac te teorie proopnuje poczytac sobie o popedach.[/quote]zanim zaczniesz wróżyc, proponuję zainwestować w lepszą kulę, bo ta którą masz chyba źle Ci podpowiada [U]fakty[/U]. dla jednej zmiennej można znaleźć wiele wytycznych. [quote] A przy okazji, wiele psów przy owcach tez sie w poczatkowej fazie "bawi";)[/quote]tak, ale dalej kształtujesz w pewien sposób to zachowanie, by zmienić je w takie, na który Ci zależy. [quote] No wiec, zanim całkiem [U]namontacie[/U] o pracy w wykonaniu psa to kilka sprostowań. Dfinicja pracy: "... [B]praca, [/B][I]ekon. [/I]proces złożonej aktywności fiz.-umysłowej człowieka, której celem jest przekształcenie zasobów naturalnych w dobra zaspokajające ludzkie potrzeby; .."[/quote]po pierwsze, od początku pisałam o tym jak JA definiuje pracę. po drugie, podałaś definicję pracy, a nie pracy psa... [quote] Pies podlega nie pracy a popedom: łupu, socjalnym, obrończym itp[/quote]masz rację, pies nie podlega pracy, pies ją wykonuje. [quote] A na jakich popedach opiera sie jedno i drugie? Poped łupu, prawda?[/quote]okeeej.... wyobraź sobie apotr swobodny i aport sportowy, dalej nie widzisz różnicy? [quote] Czy zabawa psa z psem jest taka bezwarunkowa, naturalna? Nieprawda. Ona jest pełna ograniczeń, tak samo jak frisbee. [/quote]sugerujesz, że umiejętność zabawy z drugim psem nie nalezy do cech wrodzonych? [quote] W zabawach psich sa takze ograniczenia. Jezeli jeden pies zachowa sie nie tak jak drugi sobie zyczy dochodzi do przerwania zabawy : warczeniem, a takze atakiem, czyli ostrzezeniem i/lub ukaraniem. I albo psy podejmuja zabawe albo juz nie.[/quote]ale drugi pies nie dyktuje mu tego jak ma sie bawić. jesli mój pies lubi zabawę w podszczypywanie, to drugi albo to zaakceptuje i dołączy, albo nie. we frisbee, jesli wystawiam jedną nogę do przdu to nie pies ma wybirać czy akurat zrobi voulta czy overa, ma zrealizować polecenie. [quote] Natomiast sama "praca" jest pojeciem ludzkim i nic nie wnosi do dyskusji o tym czym jest frisbee dla psa.[/quote] to Twoje zdanie.
  3. gubis

    frisbee

    Iga, możesz powiedzieć, że pies, który daje z siebie wszytsko pod względem szybkości i precyzji wykonywania zadań jest wyluzowany? spokojnie, to pies może sobie dyrdać po łące, na pewno nie bedzie tak paść, biegać za frisbee, atakować pozoranta. no chyba, że nie widzi w tym motywacji...
  4. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']Mam wrazenie ze masz problem z interpretacja tego co pisze. [/quote] w takim razie, pomóż mi to zrozumieć. [quote] Praca, to cos cos, co nie jest robione na adrenalinie tak jak flyball czy frisbee. Jezeli krzyczysz 'go, go go' 'daaawaaaj' to nakrecasz psa na emocje. [/quote]szybkość i emocje nie wykluczają myślenia. przynajmniej ja do tego dążę. jesli pies nie jest skupiony, nie bedzie wykonywał Twoich poleceń. [quote]Jezeli pies pracuje ([I]pasienie[/I], SAR, pomoc niepelnosprawnym) robi to spokojnie, jest skupiony, [I]wyciszony i nie ma w sobie adrenliny.[/I][/quote]powiedz, że żartujesz.... [quote] I nie rozumiem, jak mozna tak mylic pojecie pracy z zwykla zabawa...[/quote] problem jest w tym, że ja zdefiniowałam je tak, jak rozumiem. zrob to samo. na razie, nie potrafisz/nie chcesz ustosunkować się do moich argumentów. bez tego dalsze drążenie tematu z mojej strony nie ma sensu, bo mogę się jedynie powtarzac...
  5. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']Nie. To jest praca. Tak jak np. SAR. Pztm w tym wypadku mozna uzyskac certyfikat uzytkowosci, wiec o czyms to swiadczy. Frisbee nie daje takich mozliwosci. Osobna sprawa to agility[/quote] jesli dobrze rozumiem, Twoim zdaniem pies wykonuje pracę tylko, jesli może dostać za nią papierek, tak? w takim razie pies asystujący osobie niepełnosprawnej tylko się bawi? [quote] Powiem tak: jesli jestes na adrenalinie, nabuzowana emocjami (dajmy na to jak wczesniejszy przyklad) grasz w costam - jest to dla Ciebie fun(frisbee) . Jesli robisz cos bardziej statecznego dajmy na to jestes ksiegowa to jest to praca; satysfakcjonujaca (tak jak i pasienie).[/quote]pasienie jest stat[B]y[/B]czne? jesli już mówimy o aktywności i statyce, to idąc tym tropem możnaby wysnuć tezę, jakoby zawód tancerza nie był pracą a zabawą, czyż nie? mam wrażenie, że sie zaplątałaś trochę w tym wszytskim. dla mnie kryteria zabawy (daje psu wolną rękę, nie narzucam tego jak ma się bawić) i pracy (mam ściśle określone wymagania, pies za ich spełnienie dostaje 'zapłatę) są jasne. podaj prosze Twoje bo z tego co na razie napisałas cięzko jest mi wysnuć jakieś klarowne wnioski. [SIZE=1]poza tym, że pracę potwierdza papier...[/SIZE]
  6. gubis

    frisbee

    [quote]... normalnie lekcja fizyki... moc i energia...[/quote]bynajmniej. [quote] Ale bedzie sie tym bawil![/quote] border z instynktem kocha paść, uwazasz, że jest to zabawa? w takim razie, jesli spełniam się zawodowo, przychodzę codziennie do pracy uśmiechnięta, pochłania mnie ona i daje z siebie wszytsko, to nie pracuję a się bawię bo mam z tego fun, tak? edit: [QUOTE] Dla mnie jednak często we freetyle wykorzystuje sie elementy np tańca z psem overy itp.[/QUOTE] nie powiedziałam, że to co rozbisz ze swoim psem wizualnie nie różni się od tego, co prezentują uczestnicy zawodów. to, że rzucam psu backhand nie oznacza, że mam taką samą skuteczność jak Bartek od Tymona (który 'bez problemu' osiąga maksymalny wynik 22,5 pkt). jednak dla mojego psa nie ma żadnej różnicy. stawiam mu zadanie do wykonania, jeśli je zrobi, dostaje nagrodę. to, czy tym zadaniem będzie skomplikowany voult czy obiegnięcie mnie, zależy tylko ode mnie. on ma przed sobą zadanie. [QUOTE]To rzuty podstawowe, np wymiennie raz w jedna raz w druga stronę a potem rollerek :lol:..[/QUOTE] kolejny przykład. backhand - rzut podstawowy i airbounce - marzenie wielu. dla przewodnika różnica ogromna, pies ma śledzić wzrokiem, podążać za, wyskoczyć, złapać, przynieść. i tu, i tu. [QUOTE] Ale jak sie mówi każdy robi z psem co mu sie podoba i każdy inaczej bawi sie z psem frisbee albo np piłka[/QUOTE] nie twierdzę, że frisbee nie da się bawić. cały czas piję do różnicy miedzy pracą a zabawą i to, czego w przypadku jednej czy drugiej czynności używamy nie ma znaczenia. frisbee, piłeczka, rekaw, węzełek. kazdym z nich można się bawić i za kazde z nich pracować.
  7. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']No tak bywa. Ale to nie wina psa, tylko przewodnika.[/quote] oczywiście, nie twierdzę inaczej. niemniej, nie rozmawiamy tu o tym, czyja to wina. skupiamy się nad tym czy coś z tym zrobisz, Twoja reakcja będzie wyznacznikiem tego, czy to tylko zabawa, czy też juz praca. [quote] Nakladam. Ale nie na psa tylko na siebie. To ja mam sprowokowac zachowanie ktore chce osiagnac. A pies ma mi je dac naturalnie.[/quote] wymagasz czegoś od psa. stawiasz mu pewne wyzwania, mniej lub bardziej (zależnie od metody nauczania) prowokując sukces. ważne jest to, że gdy Twój pies bawi się w rozkopywanie liści, nie ingerujesz w to, jak to robi. jeśli stwierdzi, że chce kopać dziure, nie pokazujesz mu jak zrobić to najefektywniej. w momencie w którym oceniasz zachowanie wg. pewnych kryteriów i zaczynasz nad nimi pracować w tym lub innym celu, to już nie jest zabawa. nie oznacza to oczywiście, że pies nie czerpie przyjemności z tego co robi. niemniej, nie będą to swobodne, niczym niepodyktowane reakcje, będzie musiał wykonac jakąś [U]pracę[/U]. edit: [quote]Moment to powiem tak mój pies pracuje w Twoim mniemaniu 6 godz dziennie, a bawi sie maksymalnie 2 godziny biedaczek...[/quote]dlaczego biedaczek? czy praca = coś złego? [quote] Dla mnie "praca mojego BC to nasza wspólna zabawa w której oboje kombinujemy [/quote]i bardzo dobrze. Ty masz coś na czym mu zalezy, on coś, co Ty chcesz otrzymać. uskuteczniacie 'handel wyienny'. jeśli mówię, że pies wykonał prace, nie oznacza to, że musiał stanąć na rzęsach, wystarczy, że mnie obiegł - dostanie w zamian dysk do złapania. niby prozaiczne, ale po pierwsze, musiałam tego obiegania go nauczyć, po drugie, gdyby nie wykonał polecenia, nie rzuciłabym dysku. stawiam kryteria, on je spałnia, dostaje 'zapłatę'. ot co. [quote] Jest róznica miedzy freestyle a amatorska prosta zabawa frisbee[/quote]dla psa? jaka?
  8. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']Z reguly, ale nie zawsze. Czasem pies stwierdzi ze nie ma sensu, bo nie dogoni. [/quote] zazwyczaj, szcególnie w wypadku psów pasterskich, wygląda to tak, że sporą frajde sprawia im samo 'gonienie za' (jeden z elementów łańcuchu łowieckiego). jesli właściciel nie zwróci na to uwagi, nieświadomie nagradza psa rzucając mu kolejny dysk i wzmacniając tym samym zognorowanie poprzedniego. [quote]Ja uwazam, ze kazdy pies jezeli bawi sie frisbee, to ma z tego frajde, zabawe. Dlatego nie rozumiem kompletnie pytania jakie mi zadajesz. Przeciez ja caly czas mowie, ze jest to dla nich przyjemnosc, a nie obowiazek/praca. [/quote]jeśli wiesz, że Twój pies jest nakręcony, a łapanie frisbee sprawia mu olbrzymia przyjemność to czy nie będziesz chciała skupić się na tym, żeby jednak łapał i przynosił kazdy dysk? czy tym samym, podświadomie nie nakładasz na tę 'zabawę' pewnych kryteriów? [quote] Ale jesli.. to powod zeby wrocic do podstaw - aportu.[/quote]jeśli uznasz to za błąd i będziesz chciała dopracować, oznacza to, że masz pewne wymagania odnośnie tego zachowania. tak jak napisałam na początku, zabawa to czynność wykonywana swobodnie. czy w tym wypadku dalej nazwiesz bieganie za frisbee tylko zabawą?
  9. pochwalisz się później efektem pracy?
  10. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']Czy myslisz ze bieganie za frisbee, ktore jest naturalnym zachowaniem - pogoni nie jest swobodne? Jesli zignuruje to znaczy ze go to nie bawi. A jezeli psa to nie bawi to po co to robic? Bo tak nam sie podoba?[/quote] startujesz w zawodach frisbee i z pewnością nie raz widziałaś zignorowany dysk. uwazasz, że [U]zawsze[/U] jest on równoznaczny z brakiem zaangażowania w wykonywaną czynność? możesz powiedzieć, że psy, które nie raz stawały na pudle nie mają funu w łapaniu frisbee? [QUOTE] Widzisz, ja wychodze z psem zeby sie pobawic. Bo to jest fajna zabawa. Zarowno dla mnie, jak i dla psa. [/QUOTE] wiec co zrobisz, jeśli rzucisz dysk, Flesz pobiegnie, ale tuż przed nim zawróci? albo gdy rzucisz mu piłkę a on weźmie ją w pysk ale nie bedzie chciał przynieść?
  11. gubis

    frisbee

    [quote name='Lulla Luck']Martyna, jeśli dla Ciebie każda komenda wydawana psu jest pracą, to ja gratuluje wykonanej "roboty" na przywołaniu :lol:[/quote] które komendy zaliczysz do 'zabawy'? zabawa jest swobodnym wykonywaniem jakichś czynności - psy mogą się ze sobą bawić, ale nie muszą. czy w takiem razie jeśli 'bawisz' się z psem we frisbee to co zrobisz gdy zignoruje dysk? rzucisz kolejny, bo tylko się bawicie i może tym razem przyniesie, czy będziesz egzekwować przyniesienie tamtego?
  12. gubis

    frisbee

    jesli frisbee to nie praca, tak samo jak piłeczka to spróbujcie zmęczyć psychicznie psa samym jej rzucaniem . mój jest w stanie biegac za aportem kilkanaście minut bez przerwy. po 2 minutowym występie freestyle jest zmęczony. po całych zawodach i krótkiej przerwie dalej bedzie chciał biegac za dyskiem ale jego koncentracja wyraźnie spadła. [quote]Tempem porwrotu narazie sie nie martw. Samo pzryjdzie kiedy czesciej bedziesz sie bawic z psem w szarpanie[/quote]pies sam sie niczego nie nauczy. jesli pozwolimy mu dyrdac przy powrotach to wlasnie tak nauczy sie wracac. jeśli chcemy by wracał szybko, należy to wypracowywać od razu. wiadomo, że szczenię nie rozwienie takiej prędkości jak pies dorosły, ale mimo to jest w stanie z małych łapek trochę wyciągnąć. edit: klasa YD jest jak najbardziej potrzebna. pozwala młodym psom i ich włascicielom wdrożyć się w bycie zawodnikami. uważam, że różnica między 9 miesięcznym szczeniakiem a półtorarocznym psem jest dosyć duża, dlatego też zawężenie możliwych ewolucji do samych overów i rollerów byłoby złe. w układaniu programu praktycznie wszytsko zależy od człowieka. zna on rzarówno swoje jak i psa umiejętności i powinien je wykorzystywać z głową.
  13. [quote name='LALUNA'] Gubis pomyliło Ci sie ze skretem w lewo. nie, nie, chodzi mi o skręt w prawo. uwazam, że aby pies idealnie szedł przy nodze, przy wprowadzeniu kazdej zmiennej powinien pracować ciałem. dt: 2on2off poleciłabym dla szybkiego psa, wtedy, dobrze zrobiona, wygląda naprawdę fajnie. przy wolniejszym często uzyskuje się 'dyrdanie'.
  14. [I] OT: [quote name='"Laluna"']Łopatka na wysokosci kolana przewodnika i nic nie ma o dostawianiu zadu do nogi podczas chodzenia.[/quote] jeśli Twój pies nie kontroluje swojego ciała, a tym samym utrzymowania swojej pozycji równolegle względem przewodnika, to rozumiem, że po jednym skręcie w prawo idzie wygięty za Tobą w literkę "u" a zad ma na wysokości Twojej prawej nogi? [/I]
  15. [quote name='I-w-o-n-a']na puppy run [/quote] jednak coś udało mi sie pominąć... zarówno Laluna jak i Anulka stwierdziły, że im później zacznie się starty, tym lepiej. jakie argumenty za tym stoją? moim zdaniem im szybciej możemy 'otrzaskac' psa z atmosferą zawodów, stresem i pracą w niby takich samych, a jednak zupełnie innych warunkach, tym lepiej. szczególnie, że do biegów typu puppy run podchodzi się bardziej z przymrużeniem oka, bez presji jaką mają 'dorosłe' zawody. [SIZE=1]mi marzy się ta konkurencja na stałe wpisana do kazdych zawodów...[/SIZE]
  16. [quote name='"Laluna"']Wiesz Gubis do M Swiata to jeszcze daleko. Najpierw zdobedzmy szturmem i stylem nasze polskie zawody, tak aby było wiecej klasyfikowanych zawodników, czystych biegów w dobrym czasie. POtem zacznijmy masowo podbijac oscienne kraje a potem zdobywac M Swiata ;-)[/quote] spokojnie, trzeba być ambitnym. powoli, małymi kroczkami zdobędziemy świat.:diabloti: myślę, że kazdy tak może wyznaczyć sobie taki cel, dążyć do niego i osiągnąć go, o ile tylko jest w stanie spojrzeć obiektywnie na swoje niedociągnięcia i otworzy się na sugestie innych. nawet wśród nie do końca życzliwych głosów można znaleźć pewną mądrość. trzeba tylko chcieć. czasami świat wykraczający poza granice naszego własnego nosa, może naprawde pozytywnie zaskoczyć. warto to sprawdzić. [U]przeciez i tak kazdy wie, że ideały nie istnieją [/U]a przyznanie się do błędów jakoś specjalnie nie boli.
  17. podpisuję się obiema rękoma pod tym co napisała Marysia. zaczynając jakiekolwiek ćwiczenie z psem, obniżam maksymalnie wymagania, dając mu możliwość odnoszenia sukcesów na kazdym kroku. żeby ta praca była jak najbardziej efektywna, pracuję zarówno nad szybkością jak i precyzją. nie ma kompromisów, jedno i drugie kryterium jest tak samo ważne. doskonaląc się w czymkolwiek chcemy być najlepsi. MŚA nie wygra ani pies drepczący po torze, ani ten, który zrzuci 'tylko jedną' tyczkę. istotna rzeczą w dążeniu do [I]ideału [/I]jest zdrowy rozsądek. przewodnika, nie psa.
  18. [quote name='LALUNA']Piekne załozenie, a co robisz jak duzy i straci równowage a ty go nie utrzymasz? Puszczasz? Pies po takim upadku, szczególnie duzy, moze nabrac urazu jak nie konutuzji. [/quote] dlatego staram się ćwiczyć tak długo na niższej wysokości, aby mieć dostateczną pewność, że gdy podwyższę przeszkodę, pies da sobie radę. jeśli jednak dojdzie do takiej sytuacji, a nie będę w stanie utrzymac psa, to tak, puszczę go. myślę, że w przykładzie, który przytoczyłaś (duży, rozpędzony pies na przeszkodzie) szarpnięcie, którego dozna zwierzę też nie jest do końca bezpieczne. ps. gdybyśmy zawsze mieli robić to, co jest w 100% bezpieczne, najlepszym wyjściem byłoby nie pojawianie się na tym świecie. [quote] A w jakim wieku szczeniaka przechodzisz na pełna wysokosc i pełna predkosc? Czy 6 miesieczny pies według Ciebie moze juz biegac na pełnej predkosci na kładce o pełnej wysokosci?[/quote]a czy jesteś w stanie powiedzieć w jakim czasie nauczysz psa siadać? wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji zwierzęcia. tego, jak dalece rozwiniętą ma świadomość ciała, prędkość na torze, znajomość przeszkody etc. wsadzanie czasu (w pojęciu szkoleniowym) w sztywne ramy, schematy nie jest dobre ani dla nas, ani dla zwierzęcia.
  19. [quote name='LALUNA']OD tego sa dwie osoby aby sie nie wymsknał,a trzecie zabezpieczenie jest na wszelki wypadek. Aby ustrzec sie zeby napewno nie wymsknał sie i nie walnał kregosłupem na ziemie. Tasma nie jest puszczana na cała długosc wiec spokojnie nie zawisnie, nie ma takiej mozliwosci. Jest jedynie zabezpieczeniem dodatkowym.[/quote] jeśli trenuję ze [I]szczeniakiem[/I] to ani nie mam zabójczego tempa, ani przeszkód na pełnej wysokości więcj moja i ew. pomocnika asekuracja powinna wystarczyć. jesli wprowadzam [I]dorosłego psa[/I], który nie zna przeszkód, to też je obniżam. jesli pies jest [I]mały[/I], dam radę go złapać. jesli jest [I]duży[/I], nawet taśma nie pomoże. nie utrzymam go, tylko podduszę. podsumowując. lepiej działać [B]pro[/B]aktywnie, niż [B]re[/B]aktywnie.
×
×
  • Create New...