HEJ! No, właśnie dostałam e-maila z aktywacją - akurat na czas, coby Wam powiedzieć, co następuje:
Szopen jest już u nas w firmie:multi: . Troszkę niepewnie jeszcze chodzi - po proszkach na uspokojenie, ale miskę z żarełkiem znalazł bez problemu, nawcinał się łakoci, w tym ryżyku z mięskiem ugotowanego przez ciocię Agatę:p . Do budy zmieścił się bez problemu, ma tam kołderkę, więc chyba będzie mu się podobać. Najbardziej jednak podoba mu się w studio - widzę, że lgnie do ludzi, kofany psioch:loveu: . Niech sobie odpoczywa, jutro pokażę mu okolicę - las i stawik, w którym będzie mógł się taplać do woli.
W temacie drugiego psa - sprawa wygląda następująco:
Mój małż miał sygnał z pobliskiej wioski o maltretowanym psie. Pojechał tam z policją - to co zastali nie mieści się w głowie. Policjant ledwie ustał na nogach. Pies, właściwie sunia, była uwiązana do drzewa, bez schronienia, bez jedzenia, ze sznurem przecinającym jej skórę na szyi na całym obwodzie - jak skalpelem. Skóra sobie lata - oddzielnie skóra głowy, oddzielnie reszty. Zanim psinę zobaczyli - chcieli po interwencji zawieźć ją do schroniska, ale - nie zdecydowali się na to - ponieważ w takim stanie - w schronie kwalifikuje się ona do eutanazji. Mój szef, zgodził się, by sunia dochodziła do siebie u nas w firmie:) . Mam nadzieję, że wyzdrowieje - jest wychudzona, ma straszną ranę, ale widać, że jest silna, młoda - wyjdzie z tego. Jutro porobię jej zdjęcia - wrzucę na forum - ale ostrożnie - rana jest szokująca.
Jeżeli psiaki się zaprzyjaźnią - sunia zostanie w firmie. Może to tak miało być - nie udał się transport z Pilotką - po to, żeby ta bidulka miała nowy dom? Zobaczymy. Chociaż szkoda Pilotki:-?
No, kończę, muszę odpocząć, bo troszku za dużo wrażeń jak na jeden dzień....
OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA PIOTRA I BEATY(???:oops: :oops: :oops: ) ZA PIĘKNEGO PSA SZOPENA:):):).