Jump to content
Dogomania

marcyha

Members
  • Posts

    133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marcyha

  1. [quote name='kosu32']Znając Ciebie - nie widzę inaczej :loveu: A Marcyha? Moża Ona wykona jakąś domową sesję zdjęciową z rolą główną Loli. Sama przecież wiesz ile dają dobre zdjęcia piesa w ogłoszeniu :cool3:[/quote] Tak, koniecznie muszę spróbować, chociaż aktualnie mam kiepski aparat (dobry niedawno rozwaliłam o podłogę - miszcz!:diabloti:). Lolka wygląda przesłodko kiedy rozkłada się na poduszce i pokazuje cycki (których ma nota bene dziewięć!). To okropna pieszczocha, obsiada człowieka kiedy tylko ma szansę. Niby kładzie się spać na swoim kocyku, ale rano zawsze znajduję ją obok mojego TŻta pod kołdrą:p. W domu połowę czasu szaleje z Mini, a połowę śpi. Fajnie wygląda, kiedy "merda" swoim mini ogonkiem - po prostu aż cała chodzi, a ogonek kręci się jak maszynka. Kochana maleńka, przesłodka psinka!:loveu:
  2. Wikę adoptowała moja kumpela z pracy - pomyśleć, że Wikunia (teraz już Goldi) była wciąż o krok od swojej pańci - Magdy:). Magda jej nie widywała, bo kiedy była w pracy - Wika siedziała w kojcu. Kiedy wszyscy szli do domu - Wika była puszczana wraz z innymi psami "w teren". Niedawno puściliśmy psy wcześniej i Magda zobaczyła Wikę - i - zakochała się:p. Wika pojechała do nowego domu, w którym ma dwóch kolegów, miłego chłopczyka i duuuuuużo ciepła. Czuje się świetnie, rewelacyjnie się zaaklimatyzowała. Kiedy Magda jest w pracy - Wika czeka na nią na jej poduszce. Nie odstępuje Magdy na krok:). Ja chcę takie domki dla wszystkich psików!
  3. Ufff, [B]estote[/B], wielkie dzięki za tymczasik:). W kojcu Edi (dobrze, że już nie Piesio:p) nie czuł się za dobrze. Był szczęśliwy tylko kiedy biegał z innymi psikami - a musiałam mu to bieganie dozować, bo mój Gordon chciał go stłamsić. Edi jest spokojnym psem, nie radził sobie z dominantem Gordonem i dałby się mu zeżreć. Gordon czeka na odjajczenie, więc mam nadzieję, że kiedy trafi się nam w przytułku nowy samiec - będzie spokój.
  4. Nowa sunia została wysterylizowana i... znalazł się właściciel:) Przyjechali po nią całą pięcioosobową rodziną - wszyscy byli szczęśliwi - ona (jak się okazuje - Fila) najszczęśliwsza:)
  5. Jest szansa na nowy dom dla Majki - w sobotę jedziemy w odwiedziny - trzymajcie kciuki:)
  6. Nowej naszej psinie (Pchełce) nawet nie zdążyłyśmy zdjęć zrobić - a już ma nowy domek:p. Na jej miejsce wskoczyła następna piękność:cool1: - sunia z najbardziej menelskiej części naszej wsi - była karmiona jakiś czas przez panią ze sklepu, pani nie wiedziała gdzie szukać pomocy, była przekonana, że sunia jest do uśpienia. Schronisko nie pomogło (na szczęście!), pomogliśmy my i oto mam - chorą chyba na wszystkie choroby skórne, łysą starowinkę z guzkiem na cycuszku:roll:. Lusia mimo, że wygląda fatalnie - słoniowa skóra, mieszki włosowe zmienione w guzy, łysa, zgrubiała dupeczka - jest bardzo pogodną, otwartą psinką. Nie jest zagłodzona, nie jest wycieńczona, więc myślę, że leczenie będzie skuteczne. Najważniejsze, że nie opuszcza jej dobry humorek - kochana biduleńka... Lusia będzie wymagała długotrwałego leczenia. Zdjęcia wstawię jutro.
  7. Mika była z nami na wycieczce - troszkę spanikowała na pomoście i wskoczyła do wody:), wyłowiłam ją zanim się zorientowała, że jest pod wodą (bo jakoś na dno szła zamiast się unosić:roll:). Potem była już grzeczna, ale chyba nie przepada za pływaniem na rowerze wodnym:p. Zdjęcia niebawem:) Mika troszkę się rozkręca, kiedy wychodzi na spacerek - poszczekuje z radości, obszczekuje inne psy. W ogóle uwielbia spacerki, bieganie - z daleka tylko patrzy od czasu do czasu, czy idę za nią. Żywotna z niej babinka:p
  8. Ciekawe jak Kaja będzie znosić jego amory, hehe:) Mam nadzieję, że się dogadają... Jutro Kaja idzie na kontrolę do weta, wygląda mizernie bidula...
  9. Mikunia dostała cieczkę i jest u mnie w domu - bardzo grzeczny stworek, śpi sobie na kanapie (w nocy włazi pod kołderkę:)). Byliśmy u weta, bo nie byłam pewna, czy Mika ma cieczkę, czy może jest chora. Jest zdrowiutka, ma tylko na cyckach małego włókniaczka, ale nie trzeba się nim przejmować:). Super psina do spokojnego domu!!!
  10. Majka po operacji czuje się świetnie:). To była pectinectomia czy pektinektomia - w każdym razie operacja polegająca na usunięciu grupy mięśni po wewnętrznej stronie ud - te mięśnie przy dysplazji powodują niepotrzebne wysuwanie główki kości z panewek biodrowych. Teraz ma być już dobrze i jeśli Majeczka będzie pod dobrą opieką - nie powinno być problemów przez kilka lat. Jeśli się pogorszy - następna operacja polega na cyś innym (zdaje się, że główki kości się spłaszcza, czy jakoś tak...). Dysplazja Majki nie jest specjalnie zaawansowana na szczęście, więc rokowania są niezłe. Majka prze całe życie będzie musiała przyjmować lekarstwa (teraz dostaje ludzki Odnovit, ale wet mówił o dobrym środku, którego koszt to około 25 zł miesięcznie - czyli żadna tragedia:). A teraz o Majce - tak jak Agata pisała - to cudowna psinka - wyjątkowo kochana, czuła, kocha ludzi, lubi psy i koty. Ja jak zwykle zachowywałam się niepoprawnie i wpuszczałam ją do łóżka - przytulała się, brała moją dłoń do pyska i sobie memłała:p. Bardzo lubi przytulanki, uwielbia spacerki, chciałaby dużo biegać, ale nie powinna - nie powinna się forsować. Ma problemy z chodzeniem po schodach - wciąga się na przednich łapkach bidulka. Samo chodzenie po "równym" nie sprawia jej problemu:). Majeczka powinna mieszkać raczej w domu bo w ogródku mogłaby mieć trochę za dużo ruchu, a poza tym ona barrrrdzo potrzebuje człowieka - mając kontakt z człowiekiem - jest szczęśliwa. Majka swoją chorobę znosi dobrze, jest radosna, pełna energii, chętna do zabawy. Bardzo pogodny, łagodny, kochany psiczek:)
  11. Funia na widok człowieka wciąż czmycha do budy, Liszeczka gania dookoła jak szalona - nie chowa się jak wcześniej za budę. Boi się, nie podchodzi, biega tylko wkoło boksu. Kiedy chcę się do niej zbliżyć - ucieka:-?. Obie mają apetyt wyśmienity, są zdrowe. Myślałam, że będą chciały nawiązać jakiś kontakt z Kubą i Miką z boksu obok, ale w ogóle nie są zainteresowane. Takie wyobcowane staruszki:sad:
  12. Parę fotek ze spacerku:p: Picasa Web Albums - marcyha - 2009 sierpień...
  13. Łatek świetnie się dogaduje z kotami - jakby kto pytał jeszcze...
  14. Czika już w nowym domku - bardzo się spodobała - szczególnie nowemu młodemu Panu :p (już sobie zaplanował, że dziś będzie tak uprzejmy, że odstąpi swoje łóżko nocującej z nim kuzynce, a sam będzie spał na podłodze z Cziką:loveu:). Myślę, że będzie dobrze :)
  15. Ellunia błąkała się we Włocławku na ulicy Willowej. Miała zapalenie krtani i była osłabiona gorączką. Teraz jest zdrowa. Ellunia to psina wyjątkowo łagodna w stosunku do dzieci, jest potulna i poddana, bardzo chce być akceptowana, cieszy ją kontakt z człowiekiem, nawet z energicznym dwulatkiem:). Teraz przebywa w stadzie z mniejszymi pieskami - generalnie nie ma problemu, ale czasem wybucha awantura (która nigdy jednak nie kończy się "prawdziwym" pogryzieniem). Goni koty - strasznie ją takie dziwne stwory intrygują:p. Nie jest w stosunku do nich agresywna - po prostu działają na nią "pobudzająco". Myślę, że gdyby była dłużej z kotami - uspokoiłaby się. W domu spokojna, prawie nie szczeka. Jedyna jej wada to to, że trzeba ją wymijać - nie rozumie, że powinna idącemu człowiekowi zejść z drogi, a przesuwana - opiera się - chyba trochę się boi. Ellunia to idealna towarzyszka dla dzieciaków. Kochana, łagodna psina!
  16. [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYe679rhaI/AAAAAAAAAxM/N3WGykIWNOs/s512/ella4.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYe0BHIAmI/AAAAAAAAAxI/BQjeLXVMF5E/s720/ella3.jpg[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYerY1UGkI/AAAAAAAAAxE/8OOXH-r53ds/s720/ella2.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYejA0KrcI/AAAAAAAAAw8/fX3auT2xNEM/s512/ella1.jpg[/IMG]
  17. Oto piękna Ella:p [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYfCS5VFUI/AAAAAAAAAxQ/97uy8QotKPc/s720/ella5.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYfIe3hxdI/AAAAAAAAAxU/auuyZ8UzfxU/s720/ella6.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1nL754Im4ic/SkYfSFtLQVI/AAAAAAAAAxY/99FtW0Ma1DM/s720/ella7.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu:
  18. [quote name='Agata69']Szopen ma na pewno lepiej niż w schronisku (tak sam powiedział jego własciciel), ale to lepiej to nie są moje standardy. Wszelkie moje próby wpłyniecia na właściciela Szopena, żeby poprawić mu warunki nie powiodły się.[/quote] Tak pisząc sugerujesz, że właściciel nie ma zamiaru poprawiać tych warunków, a dobrze wiesz, że tak nie jest. Ponieważ przybyło nam w firmie zwierząt (na terenie firmy mamy dwa kojce z czterema starymi pieskami do adopcji, doszła też koza z koźlętami - uratowanymi przez nas - kozy były u właściciela, który nie zajmował się nimi, koźlęta urodziły się bardzo słabe, dokarmialiśmy je strzykawką, podawaliśmy glukozę podskórnie. To wszystko robiliśmy u właściciela. W końcu facet się wściekł i dał nam te koźlęta razem z matką. Wzięliśmy - tylko dzięki temu żyją). Przez to wszystko potrzebne są nowe gorodzenia. Część jest już zrobiona. Reszta kupiona czeka na montaż. Niewiele już zostało, ale wszystko wymaga czasu, którego nam brakuje. Szopen wychodzi na dwór nie codziennie, ale dwa razy w tygodniu. Razem z Dodą. Agata poinformowała jakiegoś inspektora TOZ, że psy grzęzną we własnych odchodach. To nieprawda. Psy mają wybieg trzysta metrów kwadratowych. Mają sprzątnięte. Pewnie, że powinny mieć dostęp do większego wybiegu, ale to jeszcze chwilę potrwa. Być może znajdziemy kogoś dla kózek, ale to nie bęzie łatwe - szukamy człowieka, który nie będzie chciał ich rozmnażać, ani ubić - czyli takiego stwora, dla którego kozy to "towarzysze", a nie "producenci". A takich dziwaków niewielu.
  19. Agata, Suzi nie ma allegra. Dzięki wielkie za ogłoszonko:) Do Suzuki dołączyła przewspaniała sunia Ella:loveu:. Ella to biała sunieczka w typie owczarka podhalańskiego. Jest cudownie łagodna, wydawało mi się, że Suzi to aniołek, ale Ella to po prostu kraina łagodności. Jest spokojna, w domu leży sobie i obserwuje, dzieciakom daje się międolić i nawet wygląda jakby to lubiła:p. Wspaniały pies do rodziny z dzieciakami! Ma około dwóch lat. Jest zdrowa i piękna. Zdjęcia jutro.
  20. Kontakt do mnie: [EMAIL="marychak@poczta.onet.pl"]marychak@poczta.onet.pl[/EMAIL] tel. 506 322241 Dzięki za pomoc:p
  21. Trzeba trochę poczekać, bo właśnie skończyła jej się cieczka. Wet stwierdził, że ona wcale nie musiała mieć dużo miotów - bokserki to bardzo wytrzymałe karmicielki - kiedy inna suka ma już dość i odgania ssaki - bokserka cierpliwie znosi dalsze ssanie - stąd dość częste takie powyciągane sutki. Myśłę, że za 2 tyg. trzeba ją ciachnąć. Jeszcze dopytam weta.
×
×
  • Create New...