Jump to content
Dogomania

Goś

Members
  • Posts

    2911
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Goś

  1. [quote name='megii1']Nie denerwuj mnie:) Chociaż tak naprawdę to tak mądry zrównoważony psiak że wszyscy pięknie się dogadują. A kiedy zaprosisz mnie na parapetówę? Mam dług do oddania a poza tym miejsce w kojcu czeka na Ciebie:)[/QUOTE] Już niebawem - na razie mamy tu jeszcze regularny plac budowy, chociaż psiakom się nawet podoba. Ale jeszcze miesiąc i będziemy zapraszać:-) A co do kojca - chyba muszę coś innego Wam posłać, bo z tych kaliskich azjatów nie wiem czy w ogóle coś będzie... :(
  2. Śliczna kluska:-) Magda, a nie chcecie jej sobie zostawić do kompletu z Miszą i Beti?;-)
  3. Oczywiście, dzięki! I już odblokowałam skrzynkę.
  4. Mówiłam już Magdzie, że będzie reklamacja odnośnie szkolenia. Oddaliśmy jej kaukaza, a z powrotem dostaliśmy jakiegoś pluszaka. Misia-pysia, który wcale nie chce być twardym bydlakiem, nie chce stróżować ani przeganiać. Jego największym marzeniem w życiu to... pokazywać brzuszek:D Wystarczy jedno miźnięcie po głowie, a pies robi się plastelinowy, osuwa po noce i wywala do góry kołami. I trzeba miziać, miziać, miziać... :D Ale nasi budowlańcy i tak się go boją. Dziś jedna z ekip stała pod bramą 40 min, bo mimo że nie było go widać (siedział w kojcu), to bali się wejść. A że nie ma jeszcze domofonu, to nie mieli jak zapytać, gdzie jest:-) W końcu inna ekipa, bardziej odważna, ich wprowadziła.
  5. Wspaniale, że diagnoza jest taka optymistyczna. Wracaj do zdrowia, mała!
  6. W piątek, w znamienną rocznicę 17 września, zakończyła się borsucza podróż do nowego domu. W końcu jest tu, gdzie powinien być:-) Nie wszystko udało się naszykować na jego przyjazd tak, jak było zaplanowane. Zamiast wykończonego budynku jest styl albański, a zamiast zielonej trawki rozjeżdżone przez ciężarówki błoto, ale on chyba nie ma nam tego za złe. Wygląda raczej na zadowolonego - cieszy się, tuli i pokazuje brzucho na tym pyle, gruzie i błocku. Tak samo Astra, która łazi za nim krok w krok. Ja nie pokazuję, ale to nie znaczy, że nie jestem zadowolona. Mimo, że wraz z przybyciem zwierzyny wprowadziłam się na, jak by nie patrzeć, regularny plac budowy. Bo, chociaż skrajnie wakacyjnie, żeby nie powiedzieć, że surwiwalowo, to jest cudownie razem. Długo na to czekałam. Z wesołych rzeczy, Bor zapoznał już sąsiadów z każdej strony oraz ich zwierzęta. Jak dotąd najwytrwalszym przeciwnikiem jest bialutki maltańczyk ledwo wystający ponad trawę. A sąsiedzi ludzcy są zauroczeni. Każdy miał dziś swoje na Bora określenie: łagodny, milusi i przesympatyczny:-) Dziwne, gdybym miała go określić trzema słowami, wybrałabym jednak nieco inne;-) I wszyscy zdziwieni, że takie wspaniałe psy, a ze schronisk.
  7. Nie wiem kiedy mała ma wracać do Magdy, ale ja jutro w połowie dnia będę jechała po Borsa i Astrę i mogłabym ją zawieźć, jeśli jest taka potrzeba.
  8. Wielkie dzięki, Bjuta! Już Ci wysyłam nr konta.
  9. Banerki dla małej: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192175"][IMG]http://i55.tinypic.com/xbddfd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192175"][IMG]http://i55.tinypic.com/1z5rnrl.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/192175"][IMG]http://i55.tinypic.com/2pu00gl.jpg[/IMG][/URL] Z jakiś nieodgadnionych powodów nie mogę do swojej sygnatury dodać drugiego banerka:( Spotkał się ktoś z czymś takim?
  10. Ja ją widziałam po raz pierwszy, więc nie mam porównania z tym, co było wcześniej. A co do wrażeń - widać, niestety, że coś jest nie tak. Zachwiania, biegi w miejscu, miękkie łapki. Ale może trzeba czasu, żeby doszła do siebie. Bo poza tym, jest miła, zabawowa i urocza. Cieszy się do obcych piesków, interesuje się ludźmi. Zawołana przychodzi. Tuli się i bawi. I patrzy pięknie tymi czarnymi oczkami. I na jej szczęście - nie będzie Borsukiem, który wzbudza takie skrajne uczucia nie tylko u Ciebie;-) (zresztą jak go pierwszy raz zobaczyłam, to też mi się nogi ugięły i zaczęłam się zastanawiać nad stanem mojego umysłu).
  11. Moja mama - przyszła właścicielka 2 miśkowych maluchów - zasponsoruje allegro. Niech innym łatkom też się uda. Komu przesłać kasę? Mogę też wystawić ogłoszenie ze swojego konta.
  12. Widziałam dziś małą na żywo:-) Przesłodka jest. Czekając na Magdę, która wiozła mojego Borsuka do lecznicy, wyszłyśmy na spacer i zauroczyłyśmy całe podwórko. Może trzeba jej napisać w ogłoszeniu, że jest świetnym wabiem na podryw? Ja wprawdzie "wyrywałam" osoby w wieku moich rodziców (obojga płci), ale wyobrażam sobie, że chłopak mógłby z powodzeniem wabić lale na misiatego cukiereczka;-) Co do ogłoszeń - nie pisałabym, że azjatka. Nie będzie taka duża moim zdaniem. Raczej wielkości ONka. Ktoś ją tymi uszami robił na azjatę, ale to pic. Będzie puchaczem, ale mniejszym, szkoda tylko uszek. Odnośnie ogłoszeń - mogę jej wystawić wyróżnione/pogrubione allegro. Tylko potrzebny tekst. Albo wytyczne, co dokładnie chcemy napisać o jej stanie zdrowia.
  13. Cudnie, że małą pokonała babeszję i wraca do Magdy. Śliczna jest i silna. I w jakiś sposób ma szczęście - nie każdy przeżyłby przejechanie. Teraz musi być już tylko lepiej.
  14. Wypiękniał bardzo, to prawda. Ale najważniejsze, że odpuścił sobie z nerwami wobec nas (Szymka), cieszy się jak dzieciak, bawi, przytula, wygłupia. Słodziak. Ale co do obcych, nie zmieniło mu się, więc raczej nie ma szans, żeby ktoś nam wszedł na posesję... Bora nauka już dobiega końca. Ostateczna data odbioru to: 17 września, piątek. W końcu:-)
  15. Jeszcze, jeśli ktoś ciekawy - kilka świeżych zdjęć Astry (z podróży z Zielątkowa i szkolenia) umieściłam na forum Akit, od postu 103: [URL]http://www.awp.site11.com/index.php?topic=162.90[/URL]
  16. @kizimizi - Borsuka główny problemem była niechęć do ludzi (zwłaszcza mężczyzn, w typie "robotnik", z czapką na głowie, a jeśli jeszcze po alkoholu...). Ale po tym co przeszedł, trudno się dziwić: [url]http://www.mmsilesia.pl/7639/2009/10/12/ekolodzy-pomogli-zabiedzonym-psom-z-bytomia-zdjecia?districtChanged=true[/url] Z moim Szymkiem też miał na początku problem. Próbował przepłoszyć, nawet ugryźć, a w najlepszym wypadku ignorował. A teraz - wielka miłość:-) Dzięki pomocy Magdy. A Astra - z nią nie ma żadnych kłopotów. No, może tylko to, że póki co ciągnie jak pies pociągowy (Bora można już prowadzić jednym palcem, chociaż wcześniej musiałam się zapinać smyczą w pasie). W dwie osoby da się je ogarnąć:-) Zobaczymy, jak to będzie u nas. Już niedługo:-)
  17. Ja mu zamówiłam karmę, na razie cały czas tę samą. Powinna być na dniach... Czy dzwoniła do Ciebie weterynarz? Miała się z Tobą skontaktować odnośnie skóry i leków. Biedak :(
  18. Chyba to wcześniej opisywałam:-) Borsuk jest na szkoleniu pod Radomiem, u Magdy - dziewczyny, która z wariatów i agresorów potrafi "wyczarować" misie-pysie i przytulaki. Jemu to było bardzo potrzebne, bo nie specjalnie lubi obcych. Zwłaszcza mężczyzn. Niepokoją go też samochody. A przy jego masie nawet najmniejsze agresywne zachowania... no właśnie. A dlaczego nie u nas? Bo kończymy budowę. Mieliśmy się ogarnąć do końca sierpnia, ale przesunęło się na połowę września. Astra planowo miała zaczekać w Zielątkowie, jednak po wyadoptowaniu Hinoko bardzo się smuciła, więc wspólnie z Kacedy i Markiem z fundacji uznaliśmy, że będzie jej lepiej w nowym środowisku. Do tego się pouczy i przede wszystkim zżyją się z Borsem. I tak właśnie się dzieje.
  19. Astra 2 tyg temu dołączyła do Bora na szkoleniu. A za niecałe 2 tygodnie oboje przyjeżdżają do nas:-) Mała jest bardzo bystra i zdolna. Uczy się 3 razy szybciej od Bora, co z kolei wpływa na jego motywację. Wczoraj u nich byliśmy i Borsuk robił się na prymusa pierwszego w klasie;-) A mała się cieszyła. Zmiana dobrze jej zrobiła, bo w Zielątkowie, po wyjeździe Hinoko, było jej smutno i z żalu przestała jeść. A tutaj je za dwóch:-)
  20. Mała jest śliczna. Liczyłam, że ją zobaczę na żywo, kiedy wczoraj byłam u Magdy, ale niestety była w lecznicy. Nie ma szczęścia, mały niedźwiadek. Pytam po znajomych, pierwsza osoba, która przyszła mi do głowy, niestety nie może jej wziąć.
  21. Transport Maćka i Nutki już załatwiony - figu będzie jechała około 16 września i podwiezie.
  22. Figu ma nadal zapchane. Może macie do niej jakiś telefon?
×
×
  • Create New...