Jump to content
Dogomania

endurka

Members
  • Posts

    151
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by endurka

  1. ratujcie - kupiłam 2 piękne adresatki rogza do grawerowania i nikt nie chce tego zrobić :/ A Kakadu odmówili, bo nie są całkiem płaskie - pasują rozmiarem do matrycy, ale z 1 strony są jakby podgumowane i lekko wypukłe :( gdzie można to zrobić??
  2. [quote name='nika_85']no właśnie miałam takie wrażenie... facet był wogóle dziwiony, że zglosiłam i po o jeszcze będę dzwonić... zobaczymy co usłysze w piątek...[/QUOTE] czyli jednak to nie gmina Grójec?
  3. Wygląda na wyrzuconą z auta, jest na Dolnym Śląsku. Może być matką mojej, ten sam typ i okolica. Czy ktoś ma pojęcie o jakimś pseudo w tamtej okolicy :angryy: ?
  4. Młody, max 2 letni samiec, znaleziony ostatnio w okolicach Grójca. Ładny, typowy pies, o dobrym charakterze, nieco wycofany, ale bez agresji do psów - wylądował w kojcu z ONkiem. Czy ktoś go szuka? Pies szuka właściciela albo nowego domu. [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b69/endurka/Borys013Small.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Hill.']Dziękuje za odp. :) Dla mnie to by nie był zbytni problem - mam 8 kilowego szczeniaka, który nie powinien w przyszłości ważyć więcej niż 12kg. A jakie ten karabińczyk ma wymiary? I ogólnie - wytrzymała smycz, warta swojej ceny? Da się nią kontrolować psa (głównie chodzi mi o to, że np. czasem trzeba psa szybko przyciągnąć do siebie - amortyzacja w tym nie przeszkadza?)[/QUOTE] Nie mam jak zmierzyć, ale nie jest duży naprawdę. Przy moich psach (25 i 40 kg) wygląda śmiesznie i mało przekonująco... Smycz wytrzymała, linka nie wygląda na oko solidnie, ale w dotyku owszem. Czy warta swojej ceny, to się jeszcze okaże, póki co mam ją krótko i mnie osobiście ten amortyzator irytuje (chociaż mało naprawdę się uciąga, nie robi takiej różnicy w przytrzymaniu) - mnie daje wrażenie, że psy łatwiej się wyrwą, a i jak ciągną, to rączka nie jest za miła w trzymaniu (wpija się). Ale design piękny, to fakt.
  6. [B]hill [/B]ta smycz jest niestety dość cienka, ma delikatną rączkę i mały karabińczyk :/ niestety, bo liczyłam na coś bardziej "topornego"
  7. w Warszawie speców od tego na pęczki, nie trzeba jechać aż do Lublina ;)
  8. guz spory, brak tkanek w okolicy, żeby zrobić to dobrze i zamknąć ranę. Nie wiadomo też jak głęboko penetruje. Możesz spróbować wymrażania. Nie zmniejszy guza spektakularnie, ale ograniczy wzrost.
  9. [quote name='Talagia']Mój seter ma na koncie zerwane więzadła w kolanie, wybite barki, skręcenia i oczywiście pozrywane smycze/obroże z rogza, lupine, reddingo i innych badziewniejszych firm :D Ale ten to sobie lubi szarpnąć, za to drugie dziecie to aniołek i myśle, że będzie mu pięknie w takich kolorowych obróżkach :)[/QUOTE] A to wg mnie nie kwestia siły szarpnięcia, ale efekt prowadzania psów na luźnej/wiszącej smyczy i efektu zaskoczenia. Moje molosy zawsze chodzą na smyczy lekko napiętej, obserwuję sygnały swoich psów i zawsze wiem, kiedy nadchodzi sytuacja awaryjna i stopuję je zanim wystartują.
  10. już jestem, na pw odpisałam nika - często psy, które poznały co to głód na zawsze zostaną żarłokami ;) mój Juri długo po schronie potrafił zasunąć np. mydło w kostce z łazienki i zeżreć pół... trochę tłuszczu w końcu.... Dziewczyny - procedura jest zawsze taka sama - psa trzeba zgłosić do gminnej straży miejskiej, a ona wydaje dyspozycje hyclowi. Tego nie da się obejść, bo inaczej po prostu oni za to nie zapłacą, nie ma prywatnych zgłoszeń. Co więcej, gmina jak zawsze chce ciąć koszty, i zdarza się, że najpierw na miejsce zgłoszenia wysyłają patrol straży, żeby to sprawdzić i potwierdzić. Czasem jak nie zobaczą tam psa (tak ma się w centrum miasta sprawa), to w ogóle go nie powiadamiają. Jeśli chodzi o łapanie psów, to jest różnie, bo często się zdarza, że tygodniami się niektóre łapie, bo zawsze w dniu poszukiwań ich nie ma :/ Do tego dzikusy na widok człowieka z daleka dają nogę. W zależności od psa łapie się go albo na chwytak, albo siatką, albo dmuchawką (bliższe odległości) albo Palmerem. Ale i Palmer to żadna broń cudowna, kto widział, to wie, że nie jest tak łatwo ustrzelić z daleka zwiewający gdzie pieprz rośnie obiekt. Czasem igła się odbija, trafia krzywo, nie da się wcelować w mięsień. A drugi raz nie zdążysz strzelić, zanim nie da dyla. Kolejną sprawą jest to,żena otwartym terenie unika się strzelania - najlepiej jest psa zamknąć na jakiejś posesji, dać żarcie i zamknąć za nim bramę. Problem polega na tym, że nie używamy środków jak do immobilizacji dzikich zwierząt=działających natychmiast, które stanowią ogromne ryzyko, ale innej mieszanki. Dziki pies trafiony z Palmera (a i nie zawsze w skuteczne=ukrwione dobrze miejsce), który jest w szoku, przerażony potrafi uciec naprawdę daleko zanim zaśnie, a znalezienie go np. w lesie graniczy z cudem. edit. - do straży miejskiej zadzwonić musi ktoś znający teren i okolicę zgłoszenia, bo oni bardzo dokładnie wypytują o lokalizację. Odnośnie chęci pomocy finansowej psu - szczerze mówiąc nie ma szans, by pieniądze przekazane gminie trafiły nawet do hycla nie mówiąc już w ogóle, żeby trafiły do tej konkretnej suki. Już prędzej - jak da się złapać - jakieś rzeczy, koce czy coś w tym stylu.
  11. Chciałam tylko zapytać co sądzicie o ewentualnym pochodzeniu mojej adoptowanej suki. Suka pochodzi ze Śląska, jest młoda, adopcja przez fundację Boksery w Potrzebie, ze schroniska. Jest mała, to fakt, ale już 2 znajome psiary oceniły ją bardziej jako niedorośniętego bullamera niż boksera. Jak sądzicie? [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b69/endurka/DSC06917.jpg[/IMG]
  12. myślę, że nie byłoby problemu, ale musisz rozmawiać z nim bezpośrednio (na pw podam nr tel. jeśli zechcesz) szału niestety nie ma, to wiadomo, ale mają co jeść. Brak im swoich ludzi, jak wszystkim bezdomniakom. Szczeniaki trzymane są w innym miejscu niż psy dorosłe (w stajni bliżej domu) i one z reguły szybko znajdują domy. Niestety nie ma wizyt pa, ale jako jedna osoba nie ma szans ogarnąć wszystkiego. Hycel jest zdecydowanym przeciwnikiem usypiania - wg mnie czasem nawet niesłusznie - więc są tam i staruszki i agresory w osobnych kojach, a i kaleki Heniut bez szans na adopcję. Staram się pomagać (może współpraca to za duże słowo) w adopcjach i robieniu zdjęć psom. 2 kobiety z okolicy także bywają w schronie. Szukałam na dogo wolontariuszy do spacerów - niestety bez odzewu.
  13. endurka

    Farmina

    Farmina produkuje też Natural&Delicious, jeśli mowa o wyższej półce cenowej
  14. Ja mogę Wam przekazać info z pierwszej ręki, współpracuję z ww hyclem. Gmina Grójec płaci tylko za odłowienie psów, w przeciwieństwie do Tarczyna czy Góry Kalwarii, nie funduje sterylek odgórnie. ŻADEN pies odławiany przez obecnego hycla nie ginie. Osoba ta ma mini-przytulisko zorganizowane na swojej posesji (kojce plus mała sfora luzem). Jest tam ok. 30 psów do adopcji. Wszystkie są odrobaczane, szczepione i w razie potrzeby leczone. Wszystkie są do adopcji, w ramach możliwości są ogłaszane na tablicy, czasem ja ogłaszam je na dogo. Podpisywane są umowy adopcyjne (edit. - z rozchodu psów jest zobowiązany wyspowiadać się w gminie), psy są dowożone do domów, a przed adopcją - na życzenie - kastrowane i sterylizowane. Niektóre są kastrowane od razu ze względów bezpieczeństwa.
  15. a co to za lecznica jeśli można spytać? edit. bo akurat Konstancin ma umowę na bezdomniaki i odłów z lecznicą na terenie swojej gminy
  16. pozwólcie, że się wtrącę... Odnoszę wrażenie, że podchodzisz do tematu Motyleqq bardzo lekko, z zapałem, ale ze znikomym realistycznym stąpaniem po ziemi. Biznesowym podejściem i kalkulacją faktów to to nie śmierdzi, pachnie za to euforią zakupów. Ze swojego doświadczenia mogę Ci napisać, że z góry musisz określić zarówno target jak i lokalizację. Czy uderzasz w stacjonarkę czy internet, w fachowców czy w laików? Jeśli idziesz bardziej w handel internetowy, mniejsze znaczenie ma lokalizacja, lokal nie musi być tak eksponowany, skoro ma głównie "robić za magazyn" do odbiorów osobistych. Za to masz mniejsze koszty. Chcesz, jak piszesz, skłaniać do zakupów ludzi z ulicy - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę w jakim kosztownym miejscu musiałabyś się zlokalizować, żeby do środka wchodzili ludzie spoza branży. Tu dochodzisz do targetu - ludzie z ulicy to laicy - odstrasza ich sprzęt profi ze względu na ceny. Musisz wtedy mieć coś dla nich. Im więcej masz badziewia, tym mniej klientów, którzy wiedzą czego szukają. Wtedy masz to o czym pisały dziewczyny - decathlon/go-sport (i tu też ze względu na planowany szeroki wachlarz asortymentu). Tak naprawdę to sklepy dla amatorów w danych dziedzinach. Nie wiem czy uprawiałaś kiedyś na poważnie jakiś sport, ale żaden fachowiec się tam nie zaopatrzy :/ Ja np. 20 lat uprawiam jeździectwo i w ww sieciach to mogę sobie kupić bluzkę na wakacje, a dział koński omijam szerokim łukiem. Wracasz do punktu targetu, a za nim do lokalizacji, przy tym do zatowarowania i czy stać Cię na towar dla odbiorców PRO, na który nie muszą czekać.... ITD., ITD., ETC., ETC. No i musisz mieć z czego dokładać, bo to usługi-handel i liczy się czas na zajęcie swej pozycji. Za pzyzwoity lokal w dobrym miejscu bekniesz jakieś 10/m-ąc, zatowarowanie.... zależy od rozmachu, żeby dobrze wejść musiałabyś zbliżyć się do kwoty sześciocyfrowej... Ile czasu dasz radę dokładać co miesiącdo interesu. Oto jest pytanie. to naprawdę nie jest takie proste ;)
  17. Szajba i Jurij w skórzanych Wozach: Cesar [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b69/endurka/DSC07011.jpg[/IMG] Stephano [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b69/endurka/DSC06922.jpg[/IMG]
  18. o matko, czy to się dzieje naprawdę? Tu na dogo? O niebiosa...
  19. ma ktoś metalową adresatkę rogza? Warta swojej ceny?
  20. Ogniowy, piszesz bzdury za przeproszeniem. Leczeniem, które proponujesz stwarzasz kosmiczne ryzyko powikłań po chorobie, a Twój pies NIE BYŁ odpowiednio leczony.I chyba taką kichę to tylko na Czystej mogli zafundować...
  21. i już chrapią w dwugłosie hehe :)
  22. endurka

    Markus-Mühle

    kupiłam na próbę... niestety po początkowym zauroczeniu psa zaczęły się problemy gastryczne, wiecznie mu się po niej ulewa...
  23. o mamo, to piękności ma ogon ;) edit. - możecie napisać mi na pw w jakich dawkach ona te leki dostaje? i pokazać antybiogram?
  24. [quote name='gryf80']oj nie zawsze wysokie ap świadczy o nowotworzeniu[/QUOTE] jasne, ze nie, jest wiele innych przyczyn, ALE trzeba i to brać pod uwagę w rozpoznaniu różnicowym
×
×
  • Create New...