Też uważam, że warto. Mój psiutek skończył właśnie 6 miesięcy i już w niedziele jedziemy do Torunia. Nie łudzę się, że pójdzie gładko, bo to będzie moja jako uczestnika i jego jako wystawionego psa pierwsza wystawa. Na początek nie-halówka, żeby nie było takiego stresu. Psiak w zasadzie umie dużo, ładnie pokazuje zęby i nie obrusza się na macanie jąder, stoi wystawowo i pięknie kłusuje. Ale znając tego małego urwisa, jak tylko zobaczy inne psy to nici z koncentracji i nauka pójdzie w las, ale mam nadzieję, że z czasem nauczy się pięknie i spokojnie chodzić na ringu, dlatego zdecydowałam się na wystawianie go już jako szczeniaka jako lekcję i dla niego, a przede wszystkim dla mnie: początkującego hodowcy. A jak będzie, zobaczymy...