Jump to content
Dogomania

Taverney

Members
  • Posts

    84
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Taverney

  1. [B]czy ktoś wie coś o [/B][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Sigrid Würgatsch? ma nas oceniać w Głogowie (terriery krótkonożne) [/FONT][/COLOR][/B]
  2. no właśnie, coraz droższe te zgłoszenia, ale co tam, trzeba będzie otworzyć sezon i pojechać...
  3. to ja już jestem po :) mój cairn zdobył to co miał (1. o. dosk., zw młodz, zw. rasy) i tym samym kończymy sezon wystawowy :) Do zobaczenia w przyszłym roku
  4. to ja podłączam się pod pytanie: czy ktoś się orientuje do kiedy są zgłoszenia?
  5. ta... nie pamiętam wystawy, na której BIS-a zdobyłby cairn terrier w Toruniu przy BIS-ie sędzia przechodziła obok psiaków ledwo rzucając okiem, przy naszym lekko się zawahała, jakby zastanawiając się co to właściwie ma być za rasa... też się zastanawiam jakie zasady kierują takimi wyborami.
  6. ja mam jechać, ale się waham... z Poznania jest beznadziejny dojazd :/ muszę jechać pociągiem do Kłodzka, potem pks-em, nie wiem, czy pojadę, chociaż psiak gotowy...
  7. jak dla mnie było dobrze, fakt, że mało miejsca i małe psy były narażone na zdepnięcia, ale nie chcę narzekać. Pierwsza wystawa mojego puppy i już wybitnie obiecujący. Psiak zaskoczył mnie swoją grzecznością. No i dogi niemieckie...poezja.
  8. My będziemy na pewno, bo mamy żabi skok :D
  9. pies chyba nigdy nie będzie zrelaksowany, kiedy jego właściciel jest spięty i zestresowany. Przecież zwierzę to wyczuwa. Może trzeba też popracować nad tym, żeby samemu podchodzić do wystawy bardziej na luzie. Ja staram się traktować to jak zabawę. Przynajmniej na razie.
  10. Też jestem zdania, że lepiej zabrać na pierwszą wystawę szczeniaka na otwartą przestrzeń. Hałas bardziej się wtedy rozkłada. Na halach niesie się niezły podźwięk i czasem jest taki hałas, że nie można dosłyszeć osoby z bliska, a niektóre szczeniaki są na hałas bardzo wrażliwe. Dlatego nasza pierwsza wystawa to była stadionówka w Toruniu. Jak poszło? Świetnie :) Ćwiczenia przyniosły rezultat. Na początku Terry chciał się bawić ze wszystkimi, ale w miarę upływu czasu miał na psy coraz większy olew. W końcu na ringu wypadł baaardzo dobrze. Był skupiony na mnie i na ręce z przysmakiem, ładnie kłusował, bez podskoków, głowa i ogon dumnie wysoko, uszki nastawione. Z postawą też nie było problemu, nawet zdołałam ukryć lekkiego francuza na przednich łapkach ;) starając się je prosto ustawić. Terry się nie kręcił i był wyjątkowo cierpliwy, dał sobie sprawdzić zęby i jądra, zamerdał kitką i pięknie wytrzymał w pozycji :) Byłam bardzo zadowolona, bo nie spodziewałam się, że Terry zachowa się aż tak dobrze. Bardziej, jak wiecie spodziewałam się rozbrykanego małego urwisa, a tu miła niespodzianka. Rezultat: ocena wybitnie obiecujący, żadnych uwag negatywnych, budowa i chód bardzo dobry :) A więc jak na pierwszy raz dla mnie i psa: rewelacja :) Teraz Terry odsypia, bo jak tylko wróciliśmy do domu, padł i śpi ;)
  11. No tak, motywacja działa cuda. Jeśli piszesz, że efekty są, to myślę, że warto, a przynajmniej spróbuję jak wrócę z Torunia. Dziękuję :*
  12. [quote name='Poświata']Co znaczy ni mniej ni więcej , że mamy rodzeństwo kernów Toffifee i Terry'ego :multi: :loveu: .[/quote] Rodzina w 1/2 kompletu :) Jeszcze dwa psiaki są gdzieś w Polsce. Terry był wzięty ostatni. Szkoda, że Tofci nie będzie w Toruniu, ale może w Poznaniu na międzynarodówce będzie?
  13. jefta, na dworzec? Jest tam gdzie ćwiczyć? Ja się nad tym zastanawiałam, ale raz, że nie chcę być potrącana, a dwa, że nie chcę z siebie robić pajaca, ale widzę, że nie jestem sama w takich pomysłach. Napisz ile czasu dziennie tam spędzałaś i jak Ci szło? Czy ludzie nie cmokali na psa (w moim mieście to nagminne)? Może i ja zacznę jeździć na dworzec?
  14. O! Moon light, sugus 1 jak przy ringu z dogami zobaczycie małego niepozornego cairna to będziemy my, a pewno do dogów się dokleimy, bo na jesieni planuję zakup takiego psa. A więc do zobaczenia w Toruniu.
  15. No...Twoja Nula wygląda imponująco. Nie zadeptuje yorków?, bo pewnie są wielkości jej głowy ;) Mój Terry pewnie będzie zaganiał doga w kozi róg, wyżłowi mamy już wchodzi na głowę i wiadomo, kto tu rządzi.
  16. Dog niemiecki of cors!
  17. co do cairna i jego charakteru. Ma z westem wspólne korzenie, to fakt, że wywodzi się z tego samego pnia terrierów i nie tylk oz wyglądu jest podobny, lecz z charakteru też. Cairn to pies nieustraszony, odważny i radosny. Ma dużo energii, lubi psocić. Toleruje dzieci i inne zwierzęta. Często popisuje się brawurą, jest ruchliwy, wszędobylski i bardzo ciekawski. Nie jest jednak agresywny i nie wykazuje cech dominacji. W ułożeniu jest trudny, lubi chodzić własnymi ścieżkami, czym trochę przypomina kota. Szybko jednak się uczy, jest pojętny i inteligenty. Ma jednak trudny charakter, toteż nauka wymaga cierpliwości i krótkich sesji, pies bowiem szybko popada w dekoncentrację (za dużo rzeczy z otoczenia go ciekawi). Nie jest hałaśliwy, szybko przywiązuje się do ludzi i otoczenia, jest bardzo towarzyski i przymilny. Słowem: świetny pies rodzinny.
  18. O kurcze, a ja właśnie miałam zamawiać, bo karma powoli się kończy. Hmm...faktycznie sklep internetowy nie działa, bo jest napisane, że jest w przebudowie. Będę musiała zadzwonić.
  19. Do mnie przyszło dziś. Dzwoniłam jeszcze o takie tam pierdoły do biura wystawy i co słyszę... że innych cairnów nie będzie. Szkoda, bo trochę chciałam porównać swojego do innych psiaków.
  20. [quote name='haker11']Ja polecam dr J.Dziurlę to fantastyczny lekarzMiałam suczkę owczarka niemieckiego i chorowała od najmłodszych lat! On jako jedyny ją wyleczył! Inni stawiali błędne diagnozy i tylko pies na tym cierpiał! J.Dziurla przyjmuje na Mieszka i na Ul.Promienitej! Naprawdę leczy z pasją i ma ogromną wiedze!!![/quote] Przyłączam się do achów i ochów o dr. Dziurli. Ma niezłe podejście do zwierząt i wyczucie. Leczył kilka lat moją sukę (niewydolna trzustka) i byłam bardzo zadowolona (Nuka też)
  21. Karmię psiaka Eagle Pack (ale small&medium breed - puppy formula, bo mam cairn terriera) właściwie od początku, karmę polecił mi hodowca, więc wiem, że to dobra firma, skoro hodowczyni (swoją drogą wspaniała osobba) podaje ją swoim psom. Mój pies rośnie zdrowo i je ze smakiem. Żadnych problemów.
  22. Spoważnieje, to kwestia czasu. Ale ustawienie i chodzenie ringowe warto wpajać szczeniakowi od kiedy pojawi się w domu. Na początku efekty nie będą spektakularne, ale cierpliwością, małymi kroczkami i smakołykami jesteś w stanie zdziałać cuda. Cwicz często i krótko, żeby pies się szybko nie znudził. To dla niego ma być zabawa, nie kara, takie stanie. ja jestem w trakcie przyuczania szczeniaka, w niedzielę pierwsza wystawa, zobaczymy. Powodzenia!
  23. melduje się Poznań i Terek zawsze chętny cairn do spacerów.
  24. przednie łapy prostopadle, tylnie też (pęcina). Równo,bez wykroku. Ogon można podtrzymywać, choć często na wystawach przy są podekscyowane (oby się nie bał) i ładnie prezentują ogon. Głowa wysoko, tułów musi być prosty, nie spadzisty.
  25. a ja mam doga tylko w avatarze. Tak na poważnie, rasą tą jestem zafascynowana już od długich lat, mam nadzieję na jesieni kupić sobie psa tej rasy. Nie wiem tylko czy nie porywam się z motyką na słońce: mieszkam co prawda w spokojnej willowej dzielnicy, mam duży ogród, ale mieszkanie nie jest duże: raptem dwa duże pokoje, w dodatku pracuję, choć mąż ma nienormowany czas pracy i pies na pewno nie będzie musiał długo być sam (wiem, że dogi tego nie lubią). Poza tym mamy już w domu diabełka w postaci cairn terriera (6 m-cy), więc zastanawiam się jak się psiaki będą razem wychowywać przy takiej różnicy gabarytów. Co myślicie?
×
×
  • Create New...