Jump to content
Dogomania

barbarahorz

Members
  • Posts

    62
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by barbarahorz

  1. Uświadomiłam sobie, że TŻ Haliny pozwolił na 1 miesiąc tymczasu dla Rokiego. Na razie nic nie mówi, ale znając go ten temat niebawem wypłynie. Bardzo pilnie domek potrzebny. Pozatym Rokuś zrobił się głodomór. Jadł by cały dzień. Jak nie ma na misce to szczeka na Halinę - no tak, a jak inaczej ma się upomnieć;).
  2. Przepraszam za przerwę w relacjach. Rokuś na psy reaguje pozytywnie, gorzej z kotami. Koty uciekają to znak, że trzeba je gonić. Na razie do wytrzymania, bo koty przyzwyczjone do "gości" w domu, ale tak na stałę to ja nie wiem:cool3:.
  3. Obiecuję, tylko mam teraz wielki problem i jakoś dojść z aparatem piętro niżej nie mogę. Poprawię się:lol:. Roki czuje się dobrze po jednodniowym gorszym samopoczuciu po sterydzie. Chodzi za domownikami krok w krok i wyje gdy Halina wychodzi z domu:roll:.
  4. Nie wiem czy ten wózeczek nie jest dla psów, które maja amputowane obydwie tylnie łapy, albo maja je sparaliżowane. jakoś nie umię sobie wyobrazić jak to funkcjonuje. Cena nie jest taka bardzo wysoka, ale jak by się to nie miałao wogóle sprawdzić to nie ma sensu. Trzeba się zastanowić i dokładnie wypytać. Roki był wczoraj u weta i dostał steryd:smhair2:. Chyba już nie ma innego wyjścia. Zobaczymy jaki będzie efekt po tym sterydzie - ja się boję, że zacznie tyć, a to też niedobrze. On ma taką energię życiową, że się nie chce wierzyć, że wogóle mu cos dolega. Jest kochany i ja nie wiem jak to się stało, że tyle lat nie znalazł domu i nadal nikt go nie chce:placz:.
  5. Na razie DT jest i nikt go nie oddaje do azylu, ale tam zostać na stałę nie może ze względu nie tylko na koty ale na chorego TZ Haliny, który jest po prostu bardzo marudny. Jednak na razie nie ma się co martwić, jednak domku stałego szukać nadal należy. Teraz jest najważniejsze, żeby mu komfort życia podnieść. On nie może tak bardzo uginać tej drugiejłapy, żeby nie trzeć kikutem po ziemi. Nie wiem dlaczego on tak chodzi. Czy ta łapa słaba,czy mu tak wygodniej się odpychać, bo on sadzi duże kroki. W domu jak stoi to łapę prostuje. Teraz bierze dość silne środki przeciw bólowe i na pewno go ta łapa nie boli.
  6. Roki jest w sumie cichutki pies, ale...... jak mu Halina jedzonko robi to szczeka tybalnie hauuuuuuuuuuuuuuu. W nocy śpi w pokoju sam i też mu to za bardzo nie odpowiada, od czasu do czasu wyje - miałam okazję dziś w nocy słyszeć:diabloti:
  7. Kciuki bardzo potrzebne, ale też przydałaby się pomoc w znalezieniu np. protezy dla psiaka. Czy jest wogóle cos takiego ? Tak sobie marzę tylko, ale może gdzieś jest - nie sądzę, żeby u nas w kraju:roll:.
  8. Rokuś jest wesoły i chętny do zabawy, ale..............łapka jest bardzo słabiutka:-(
  9. To wszystko jest bardzo smutne, bo kochane cioteczki nie mogą go zostawić na zawsze, a Rokuś się już przyzwyczaił. Rokuś ma pecha i nikt jakoś nie chce jego losu odmienić, mam dziś kiepski dzień - same problemy.
  10. Rokuś ma się bardzo dobrze. Jest kochany - dlaczemu go nikt nie chce :-(
  11. Nikt nie chce Rokusia:-(, nawet tu nikt nie zagląda:shake: . Fatalna sprawa.
  12. Rokuś dalej goni koty:roll:. On chyba chce je zjeść, ale na razie się nie dają:diabloti:. Rokuś nie chce jeść suchej karmy, czeka na ugotowany ryż z kurczaczkiem - wcale mu się nie dziwię, ale czuję, że będzie problem:cool3:.
  13. Rokuś tak bardzo molestował Halinę o pieszczochy, że naciągnął jej sweterek:evil_lol:. Cały dzień po mieszkaniu łaził za Haliną i wieczorem miał znowu słabszą tylnią łapkę.
  14. http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=72510 to link do wątku na miau.
  15. Koty uciekają to je gonię, myślę, że jak bym je dorwał to:mad:, albo one mnie by :olympic:. Nad masażami to duża pracuje, ale na razie jej na to za bardzo nie pozwalam, bo tak do końca nie wiem o co jej chodzi. Może jak się przekonam, że to nie boli i pomaga to sobie pozwolę. Nikita, a Ty nie bądź taka mądra. Ty masz dom zapewniony, a ja się muszę dopiero wykazać i oczyścić teren. Może jak te koty wywale z chałupy to mnie zostawią na zawsze:mdrmed:.
  16. Dzisiaj jakby troszeczkę lepiej z tylnią łapką. Bardziej pewnie chodzi. W dalszym ciągu mam nadzieję, że to była tylko chwilowa niedyspozycja. Dalej kciuki za Rokiego potrzebne. W nocy Roki był spokojny, ale w dzień dalej koty goni jak tylko pokażą się na horyzoncie;).
  17. Byłam po pracy z Rokim na krótkim spacerku. Roki zrobił siusiu i bardzo ciągnął mnie spowrotem do domu - chyba mu się podoba w domku. Mam nadzieję, że druga tylnia łapka się jednak wzmocni, bo na razie bardzo źle na niej chodzi. Ugina mu się i wygląda jakby tyłem zamiatał, natomiast do siusiania staje prosto. Czyli potrafi, tylko na dłuższą metę nie daje rady:-(.
  18. Roki jest bardzo grzeczny. Chodzi po mieszkaniu za Haliną, albo jej TŻ-tem. Jest szczęśliwy jak siedzą w pokoju, a on może między nimi leżeć. Nie demoluje mieszkania, nie jest kłopotliwy /tylko koty są innego zdania;)/. Jak na razie jest nieszczekający, tzn - nie reaguje na przychodzących ludzi, czy dźwięki z klatki schodowej. Po tylu latach w azylu okazuje się, że mimo wszystko to piesek pokojowy:lol:. Dlaczego mi się nie mieści banerek Rokiego - pisze, że za duży:placz:
  19. Ponieważ Halina nie ma dostępu do internetu, postaram się przekazywać najnowsze wieści . Popołudnie przebiegło nad wyraz spokojnie, ale Roki jeszcze nie jest na pełnych obrotach. Jak na razie koty go nie ruszają / w przeciwieństwie do kotów, które są obrażone/, zachowuje się bardzo grzecznie, zwiedza mieszkanie i mam nadzieję, że tak już będzie. Co do TŻ-ta Haliny to będzie trudna sprawa, ale pies mu się podoba, bo Roki nie może się nie podobać.
  20. No właśnie, nagły brak zainteresowania, a tu na razie bez zmian, czyli źle. Dalej nocne warty potrzebne, bo firma jakos sie chyba nie śpieszy.
  21. Nie było mnie tu chwilę, a tu tyle kasy się zbiera:multi:. Jesteście wspaniali:lilangel:. Byłam dziś wieczorkiem w azylu, wszystko wygladało ok, ale taka pogoda była, że chyba nawet świrowi by się nie chciało wyjść z domu. Chociaż drugie włamanie było przy ulewnym deszczu:stormy-sad:.
  22. [quote name='malagos']I w pojedynkę by sobie tam popijał?... Musiał chyba gosci zaprosić :shake:[/quote] On za zwyczaj obserwuje CK i znajdujemy po nim np. puszki po piwie i paczki po papierosach. Sa jeszcze inne opakowania po spożywczych towarach. Niedaleko jest Tesco i on sie chyba tam zaopatruje. Jest na pewno w pojedynkę, bo przecież juz raz go złapano i był sam. Widziano go w okolicy tez samego.
  23. Nie mogę nikogo za bardzo na te nocki namawiać, bo to musi być decyzja danej osoby, ale stwierdzam, że o wiele więcej osób interesuje sie tą sprawą z poza Śląska. Czyżby nas było na miejscu tak mało.
  24. Niestety wczoraj w nocy trzykrotnie "X" podchodził pod ogrodzenie CK ale było nas za mało, żeby go złapać. Jednak dzięki temu, że byliśmy nie doszło do kolejnego nieszczęścia. CK potrzebuje pomocy osób, które mogą poświęcić jakąś swoją nockę na pilnowanie w azylu. Na razie nie wygląda to dobrze, on wie, że pilnujemy tylko czeka na stosowną chwilę, kiedy już nie damy radu albo przez moment nie bedzie nikogo. Tam również nie powinno być przerw w pilnowaniu popołudniami, bo jemu godzina jest obojętna. Tam po prostu trzeba byc do momentu założenia zabezpieczeń, a to niestety trwa. Ochotnicy na nocki pilnie potrzebni. Proszę.
  25. [quote name='Macho']Ale San jagodowej chodzilo o kotke, ktora Ty nazwalas Gadula...przynajmniej ja to tak odebralam ;)[/quote] :lol: Pewnie zupełnie o czymś innym pomyślałam. Ja wiem, że ona się nie nazywa Gaduła, ale gada i jest to dla mnie bardziej obrazowa nazwa. Jak by się nie nazywała jest super i wogóle nie wiem jak taki kot moze byc w schronie.
×
×
  • Create New...