-
Posts
62 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by barbarahorz
-
Uświadomiłam sobie, że TŻ Haliny pozwolił na 1 miesiąc tymczasu dla Rokiego. Na razie nic nie mówi, ale znając go ten temat niebawem wypłynie. Bardzo pilnie domek potrzebny. Pozatym Rokuś zrobił się głodomór. Jadł by cały dzień. Jak nie ma na misce to szczeka na Halinę - no tak, a jak inaczej ma się upomnieć;).
-
Nie wiem czy ten wózeczek nie jest dla psów, które maja amputowane obydwie tylnie łapy, albo maja je sparaliżowane. jakoś nie umię sobie wyobrazić jak to funkcjonuje. Cena nie jest taka bardzo wysoka, ale jak by się to nie miałao wogóle sprawdzić to nie ma sensu. Trzeba się zastanowić i dokładnie wypytać. Roki był wczoraj u weta i dostał steryd:smhair2:. Chyba już nie ma innego wyjścia. Zobaczymy jaki będzie efekt po tym sterydzie - ja się boję, że zacznie tyć, a to też niedobrze. On ma taką energię życiową, że się nie chce wierzyć, że wogóle mu cos dolega. Jest kochany i ja nie wiem jak to się stało, że tyle lat nie znalazł domu i nadal nikt go nie chce:placz:.
-
Na razie DT jest i nikt go nie oddaje do azylu, ale tam zostać na stałę nie może ze względu nie tylko na koty ale na chorego TZ Haliny, który jest po prostu bardzo marudny. Jednak na razie nie ma się co martwić, jednak domku stałego szukać nadal należy. Teraz jest najważniejsze, żeby mu komfort życia podnieść. On nie może tak bardzo uginać tej drugiejłapy, żeby nie trzeć kikutem po ziemi. Nie wiem dlaczego on tak chodzi. Czy ta łapa słaba,czy mu tak wygodniej się odpychać, bo on sadzi duże kroki. W domu jak stoi to łapę prostuje. Teraz bierze dość silne środki przeciw bólowe i na pewno go ta łapa nie boli.
-
Koty uciekają to je gonię, myślę, że jak bym je dorwał to:mad:, albo one mnie by :olympic:. Nad masażami to duża pracuje, ale na razie jej na to za bardzo nie pozwalam, bo tak do końca nie wiem o co jej chodzi. Może jak się przekonam, że to nie boli i pomaga to sobie pozwolę. Nikita, a Ty nie bądź taka mądra. Ty masz dom zapewniony, a ja się muszę dopiero wykazać i oczyścić teren. Może jak te koty wywale z chałupy to mnie zostawią na zawsze:mdrmed:.
-
Byłam po pracy z Rokim na krótkim spacerku. Roki zrobił siusiu i bardzo ciągnął mnie spowrotem do domu - chyba mu się podoba w domku. Mam nadzieję, że druga tylnia łapka się jednak wzmocni, bo na razie bardzo źle na niej chodzi. Ugina mu się i wygląda jakby tyłem zamiatał, natomiast do siusiania staje prosto. Czyli potrafi, tylko na dłuższą metę nie daje rady:-(.
-
Roki jest bardzo grzeczny. Chodzi po mieszkaniu za Haliną, albo jej TŻ-tem. Jest szczęśliwy jak siedzą w pokoju, a on może między nimi leżeć. Nie demoluje mieszkania, nie jest kłopotliwy /tylko koty są innego zdania;)/. Jak na razie jest nieszczekający, tzn - nie reaguje na przychodzących ludzi, czy dźwięki z klatki schodowej. Po tylu latach w azylu okazuje się, że mimo wszystko to piesek pokojowy:lol:. Dlaczego mi się nie mieści banerek Rokiego - pisze, że za duży:placz:
-
Ponieważ Halina nie ma dostępu do internetu, postaram się przekazywać najnowsze wieści . Popołudnie przebiegło nad wyraz spokojnie, ale Roki jeszcze nie jest na pełnych obrotach. Jak na razie koty go nie ruszają / w przeciwieństwie do kotów, które są obrażone/, zachowuje się bardzo grzecznie, zwiedza mieszkanie i mam nadzieję, że tak już będzie. Co do TŻ-ta Haliny to będzie trudna sprawa, ale pies mu się podoba, bo Roki nie może się nie podobać.
-
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
No właśnie, nagły brak zainteresowania, a tu na razie bez zmian, czyli źle. Dalej nocne warty potrzebne, bo firma jakos sie chyba nie śpieszy. -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Nie było mnie tu chwilę, a tu tyle kasy się zbiera:multi:. Jesteście wspaniali:lilangel:. Byłam dziś wieczorkiem w azylu, wszystko wygladało ok, ale taka pogoda była, że chyba nawet świrowi by się nie chciało wyjść z domu. Chociaż drugie włamanie było przy ulewnym deszczu:stormy-sad:. -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']I w pojedynkę by sobie tam popijał?... Musiał chyba gosci zaprosić :shake:[/quote] On za zwyczaj obserwuje CK i znajdujemy po nim np. puszki po piwie i paczki po papierosach. Sa jeszcze inne opakowania po spożywczych towarach. Niedaleko jest Tesco i on sie chyba tam zaopatruje. Jest na pewno w pojedynkę, bo przecież juz raz go złapano i był sam. Widziano go w okolicy tez samego. -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Nie mogę nikogo za bardzo na te nocki namawiać, bo to musi być decyzja danej osoby, ale stwierdzam, że o wiele więcej osób interesuje sie tą sprawą z poza Śląska. Czyżby nas było na miejscu tak mało. -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
Niestety wczoraj w nocy trzykrotnie "X" podchodził pod ogrodzenie CK ale było nas za mało, żeby go złapać. Jednak dzięki temu, że byliśmy nie doszło do kolejnego nieszczęścia. CK potrzebuje pomocy osób, które mogą poświęcić jakąś swoją nockę na pilnowanie w azylu. Na razie nie wygląda to dobrze, on wie, że pilnujemy tylko czeka na stosowną chwilę, kiedy już nie damy radu albo przez moment nie bedzie nikogo. Tam również nie powinno być przerw w pilnowaniu popołudniami, bo jemu godzina jest obojętna. Tam po prostu trzeba byc do momentu założenia zabezpieczeń, a to niestety trwa. Ochotnicy na nocki pilnie potrzebni. Proszę. -
Azyl Cichy Kąt_POMOCY-SYTUACJA KRYTYCZNA,grozi nam LIKWIDACJA!!
barbarahorz replied to Ana_Zbyska's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macho']Ale San jagodowej chodzilo o kotke, ktora Ty nazwalas Gadula...przynajmniej ja to tak odebralam ;)[/quote] :lol: Pewnie zupełnie o czymś innym pomyślałam. Ja wiem, że ona się nie nazywa Gaduła, ale gada i jest to dla mnie bardziej obrazowa nazwa. Jak by się nie nazywała jest super i wogóle nie wiem jak taki kot moze byc w schronie.