-
Posts
8236 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ola164
-
!!!!!!!!!!!!!!!~~kalendarz 2012~~metamorfozy~~oddaj głos!!!!!!!!!!!
Ola164 replied to anita_happy's topic in Akcje
To ja zgłoszę moją Korkę. Odebrana ludziom, ktorzy uważali że psu do szczęścia wystarczy łańcuch, kości z objadu, kilka zbitych desek i stado pcheł. W momencie odebrania ważyła niecałe 5 kg. Tu jeszcze w swoim królestwie: A tu już u mnie... A miało to być tylko DT... -
Jamnicze dzieci podrzucone do schronu!!WSZYSTKIE W NOWYCH DOMACH
Ola164 replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Matko.... Zakochałam się.... -
Udzieliłam odpowiedzi. Chcę dowiedzieć sie o niej jak najwięcej aby miec podstawę do szukania domu poprzez ogłoszenia. Jeśli Ty wychodzisz z boksem to rozumiem. Ale jeśli nie to chętnie podejmę się pracy nad nimi. Niestety z powodów rodzinnych jestem rzadziej, ale będąc mogę zawsze brać, bo nie mam wiele stalych psów. Nie podejmuję się większej ilości, żeby mieć je w zeszycie.
-
Mam być szczera? Zdjęcia wiszą na naszych pikassach dobry kawał czasu i nikt się za to nie zabrał. Nie pojawiło się żadne ogloszenie. To jest forum, na zasadzie dyskusji. Nie założyłam zamknietego ogłoszenia w które wchodziłoby tylko moje zdanie. Na wątek Dity założony przez Ciebie bym sie nie obraziła. Jesli niesiesz jakąś chęć pomocy i mamy prawo do wypowiedzi i ewentualnych sprostowań to dlaczego nie? W przypadku Beci jakoś wątek coś dał.
-
Po części liczyłam na wasze komentarze i cieszy mnie wypowiedź. Fakt faktem, daje sie skubać ale nie zauważylam aby dotyk sprawiał jej radość, czy byla rozluźniona. Może przy mnie tego nie było, bo nie wychodziłam z nią tyle razy co Wy. Miałam ja na spacerze koło 10 razy na pewno w przeciągu kilku miesiecy i mówię co zauważyłam. Nie chce niczego przekrecać, ale Dominika prosila mnie bym pod jej nieobecność zabierała boks. Toteż chcialam Was zapytać o ewentualną pracę. W wakacje niestety jestem w schronisku rzadko z powodów rodzinnych i tego nie przeskoczę. Chciałam się więc dowiedzieć jak najwiecej o tym psie od Was. Wiem, że Paulina długo z boksem wychodziła i przypuszczam, że ma o niej największą wiedze. Jeśli mam tam łap nie wkładać i dalej prowadzisz boks to rozumiem. Dziewczyny, kontakt na Was to żaden problem. Sama chciałałam wyjść z pytaniem. Podajcie więc dane, usune moje i będziecie znać o niej wiecej rzeczy. Założyłam wątek, bo jest to jeden z tych psów który najbardziej siedzi mi w glowie. Gdyby nie Sara i jej pochodzenie to pewnie chciałabym wyciągnąć jej. Bo to też mi szło przez myśli. Chodziło mi też o wasze opinie na temat ewentualnej pracy, jak wygladac ma tekst zamieszczany w ogloszeniach, bo chetnie to dla niej porobie. Głównie Wasza opinia dla mnie się liczy. Żeby poznać zdanie kogoś kto wie więcej i zanim zabiore się za ogłaszanie dalej mieć już określoną tresć. Dziwi mnie tylko jedno, można proponować, mówić co chce się zmienić, ale dlaczego od razu naskakiwać? Powiedzcie mi z czystym sumieniem czy któraś z Was chciala zalożyć jej wątek, miec podstawę do ogloszeń? Dlaczego nikt nie naskoczyl na mnie gdy założyłam wątek Beci? I tylko naprawde dzięki temu została wypatrzona. Dlaczego wtedy nie było krzyku, wrzasku. Przecież to o tamtym psie nic nie wiedziałam. Czy według tej teorii wolałybyście alby Becia siedziala dalej w schronie, albo już pod ziemią niż była w domu znalezionym przez nieodpowiednią osobę? Aa, jeśli któraś z Was chce przejąc wątek to nie ma sprawy. Jeśli chcecie go zamknąć, pogodzę się, ale wtedy naprawde nie widze kierunku w stronę dobra psa. Jeśli ma zostać, to powiedzcie co zmienić, aktualizuje pierwszy post, ułoże jakiś tekst i jak przejdzie to mogę ogłaszać.
-
Hapiczko, na zawsze pozostaniesz w moim sercu...
Ola164 replied to Ola164's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nienawidzę sierpnia. 3 minął rok jak nie ba Brendy... Zosieńka nasza najukochańsze. Wpółślepa, głucha, z nowotworem... Takie psy się wyrzuca w wakacje... Byla u nas tylko 38 dni. Potem byly kolejne przerzuty. Paraliż objął wszystkie łapy. Nie było już ratunku... 12 minął rok jak nie ma Tiny... Kochanie moje odebrane z łańcucha. Trzy wspólne lata i odeszła 9 dni po Brendzie. Nagle, serduszko nie wytrzymało 36 stopniowego upału. Miała tylko 9 lat... Dziś mijają 4 lata od kiedy nie ma Ciebie Hap. Słońce moje. Myśle o Tobie codziennie, a mówię przez łzy. Zawsze będę o Tobie już pamiętać. Wniosłaś w nasze życie tyle radości. Bylo nam z Tobą tak dobrze Hap... Dlaczego musiałaś odejść? Byłaś taka mlodziutka, pełna życia... Dlaczego wtedy zachowałam się tak a nie inaczej. Tak nieodpowiedzialnie... Dziś mogłabyś byc ze mną. Za 4 dni obchodzić swoje 5 urodziny Hap. Zawsze będę Cię kochać. Dziś mija 9 miesięcy od odejścia Bafi... Skarb mój kochany... Tak niewiele brakowało do jej adopcji, ale właściciel chciał założyć hodowle. Uśmiercił ją na życzenie. Moja cudowna labka... Teraz miałaby rok i 3 miesiące... I Wiki... Kot nie do zapomnienia... Dziękuję za przeszło 3 cudowne lata. Przepraszam, że nie znałam się od początku dobrze, że popełniłam kilka zasadniczych błędów. Że nie miałam na tyle siły przebicia. Za to że dziś Cię Wikusiu nie ma... Moje najcudowniejsze 5 Dziewczyn. Biegajcie szcześliwie za TM. Mam nadzieję, że dla Hap jest tam wystarczająco dużo zwierzaków do zabawy. Dla Tiny piłek do toczenia. Dla Brendy miękich kocyków. Dla Bafi rąk do głaskania. I dla Wiki sztucznych świątecznych choinek do zrzucania baniek. Nigdy Was nie zapomną. -
Wątek Tasmanii z Krakowskiego schroniska: http://www.dogomania.pl/threads/213668-TASMANIA-czy-dla-niej-jest-jeszcze-szansa-Zbyt-zwyk%C5%82a-i-niezauwa%C5%BCalna.
-
[CENTER][SIZE=3][COLOR=red][B]Póki co wątek zostawiam w zawieszeniu. Dziewczyny od Tasmanii potrzebują jeszcze czasu na poznanie psa. Przepraszam za ogólne zamieszanie.[/B][/COLOR] Tasmanię[/SIZE] poznałam kilka miesięcy temu. Od tej pory jest tak samo. Żadnych popraw, żadnych większych kroków w przód. Tasmania wciąż tkwi w tym samym miejscu. Podobno wcześniej była dzika. Poznałam ją jako psa, który boi się ludzi. Idąc na spacer idzie jakby z przymusu. Boi się gdy człowiek do niej podchodzi. Kuli się wtedy w kącie boksu i czeka jakby na cios. Na wybiegu stoi w kącie pod bramką i czeka. Czeka na powrót do boksu gdzie ponownie skuli się i schowa w rogu. Dziś wolontariuszami z którymi wychodzi regularnie jest inna. Zaczyna już spacerować i rozluźniac się przy dotyku i skubaniu. Niezauważalna dla przechodzących ludzi. Bez szans na wyjście ze schroniska. Nie opuszcza wnętrza budynku, nie pokazuje się od strony gdzie potencjalny chętny mógłby ją dostrzec. nie oszukujmy się jednak - jest zwykłym, czarnym, starszym kundlem który boi się własnego cienie. Tasmania została znaleziona na ogródkach działkowych w lutym 2009 roku. Od tej pory tkwi w schronisku. Obecnie ma około 9 lat, jest średniej wielkości (sięga po kolano), ma lekką nadwagę, zęby w tragicznym stanie, stojące uszy i długi podkulony ogon. Czy dla niej jest jeszcze szansa? Czy znajdzie się dobra dusza która wybierze ją z kilkuset innych psów z Krakowskiego schroniska? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-aF_YTPWYgSE/Tg3AoMIzjZI/AAAAAAAAAaI/qcycsLFCiKA/s720/DSCF9190a.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AqkoKzmap70/Tg23sKoEsMI/AAAAAAAAAX4/1NF8m-W_7L0/s512/DSCF9191a.jpg[/IMG] I kradzione od Avaloth :loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Jcx_xAvXDo4/Tfy3IdFpuTI/AAAAAAAACZ0/eAMv-rFgovc/s720/IMG_4883.JPG[/IMG] I [SIZE=5][URL="http://chwiladlapupila.pl/schronisko-w-krakowie/do-adopcji/psy-samce-i-samice/tasmania-p1100209/"]TU[/URL] [/SIZE]jeszcze kilka zdjęć. [/CENTER]
-
Boję się kochać bo znowu dostanę BATY!!! Terry juz w swoim domku :)
Ola164 replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Te wyjscia niestety są martwiące... Moja z początku wyła jak zostawała, tyle że my mamy dom i to nie problem. Potrafila to robic przez kilka godzin. Na szczescie po jakimś czasie samo przeszło. Może i Tery w końcu zrozumie... A jak nie to smaczki i praca... -
Szorstkowłosa staruszka Becia ma już dom. Dziękujemy!
Ola164 replied to Ola164's topic in Już w nowym domu
Jak tam u naszej Księżniczki czas płynie? :loveu: -
Jamnik Dyzio - kolejna ofiara ludzkiej podłości pojechał do domu
Ola164 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Zaznaczam sobie chłopaka. 6-7 lat dla jamnika to nie dużo. My ostatnio adoptowalismy sporą kundlice, która ma 8 lat. W schronisku byla taka smutna, a u nas robi więcej zamieszania niż pozostałe dwa ;) -
Super! Zasłużyła sobie :loveu: Nie mogę uwierzyć :loveu: Ale niespodzianka!
-
sprawa nie odejdzie jak niektóre. Chcemy wiedzieć co będzie dziać się z Kamą i co dzieje się z nią obecnie.
-
A tutaj taka cisza.. Hobisiu, ile można czekać piesku?
-
Wszustkie maja domki....Mama ,tata ,ciocia oraz 3 jamniczych dzieci
Ola164 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Razem czy osobno to juz mniejszy problem. Byle tylko trafiły w dobre, odpowiedzialne ręce. -
U jarzynek jakos tak cicho...
-
SMERFI - schroniskowa weteranka - znalazła wspaniały dom!
Ola164 replied to KasiaKia's topic in Już w nowym domu
Cudeńko z niej :loveu: Tylko człowieka brakuje... -
Marta_ares - robicie teraz takie szelki? są cudowne :loveu:
-
Poczciwy, grzeczny jamnik Maks szuka dobrego domu!!!
Ola164 replied to pajda's topic in Już w nowym domu
Monolog Pajdy odnośnie spania w podstawce jest genialny... A Maks... To istne cudo... -
Staruszek Topik znalazł swoje szczęście- zakochany z wzajemnością.
Ola164 replied to piesia's topic in Już w nowym domu
I zaglądam wieczorem do przystojniaka :loveu: