-
Posts
8236 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ola164
-
Ja generalnie nie kupuje. Moje psy mają tego trochę, ale na ogół są to jakieś wygrane w konkursach, podarowane albo uszyte przeze mnie. Zdecydowanie wolę przeznaczyć kasę na coś sensowniejszego ;) Psu to i tak zwisa jakiego koloru ma szelki czy obrożę.
-
[quote name='motyleqq']jedną obrożę, jedną smycz i juliusy ;)[/QUOTE] Aż chciałoby się kilknąć "lubie to" ;) Ja co prawda wezmę ciut więcej, ale tylko dlatego, że jak jedną gdzieś rzucę to drugą warto mieć pod ręką. Tyle, że mój pies praktycznie nie chodzi na smyczy. Jedynie na zawodach jak ma ciągnąć i 300m przy głównej drodze... Wiec mam nadzieje, że na grafie będzie mógł być luzem - chodzi za mną krok w krok.
-
[quote name='motyleqq']tak, ale nie zawsze ma się taką możliwość i to też trzeba zrozumieć. a poza tym uważam, że każdy przypadek powinien być rozpatrywany przez weta, a nie tak ciachać wszystko co się rusza ;)[/QUOTE] Rozumiem, choć mam zupełnie inną opinie i do tego prawo. To to swoją drogą. Ale jeśli nie ma przeciwwskazań to naprawdę warto. Kilka godzin stresu i spokój święty.
-
[quote name='motyleqq']uwierz, jest wiele osób które odmawiają sobie wszystkiego, a nie byłyby w stanie wydać 200zł na ciachnięcie psa(nie mówię już o Justynie). ale to chyba nie znaczy, że w ogóle nie powinny go mieć. bo ja uważam, że psu jest lepiej w nawet najbiedniejszym domu, niż w schronie[/QUOTE] Też tak uważam. Nigdzie nie pisałam, że tacy ludzie nie powinni mieć zwierząt. Ważne, że będą tego psa kochać i szanować. Dla mnie po prostu zapobieganie zamiast leczenia jest przejawem odpowiedzialności za zwierze.
-
Spoko, nie czepiam się, też mam naście lat i zarabiam ;) Nie dużo, ale na tyle by choć częściowo pokryć koszty utrzymania swojego zwierzyńca. Po prosu jestem zwolennikiem ciachania i uważam, że odmawiając sobie paru zbędnych rzeczy można to zrobić, zamiast potem, żyć z myślą, że pies nie żyje przez nas, bo u mojej Kory brakło kilkunastu godzin, a nikt o tym nie wiedział. A klinikę i sensownych lekarzy można zawsze znaleźć.
-
Jest miesiąc sterylizacji, są tańsze kliniki. Kraków do tanich miast nie należy. Ja robiłam na wsi, ale u sprawdzonej wetki. Mają porządny gabinet, laboratorium. 25 km od miasta i jest taniej 2-3 razy.
-
Ja zapłaciłam za sterylkę 120zł, przy okazji operacji wyszło na jaw ukryte ropomacicze. Oszczędzam zdrowie psa i przy tym mam spokój. Wszystkie suki zawsze miałam ciachane. Wole nie kupić psu nowej obroży, smyczy czy innej rzeczy która go nie uszcześliwi, a zadbać o to co najważniejsze - by był ze mną jak najdłużej :)
-
Dlaczego nie możesz mieć?
-
Jak dobrze mieć psa po sterylce, zero stresu wyjazdami i kombinowaniem, żeby nie było akurat wtedy cieczki ;)
-
Moja uważa, że za zabawkę PAC (waruj) idzie w parze ze "zdechł pies", a bywa że i z urlaniem ;p A za smaczki już nie, nie ma co się wysilać.
-
[quote name='motyleqq'] każdy kto ją widział na żywo potwierdzi, że dostaje świra na widok zabawki. to największy(ale niekoniecznie najlepszy) motywator [/QUOTE] To też znam, bywa, że się zachowuje jakby miała szarpak zamiast mózgu. Próbowałam uczyć slalomu za zabawki to nie patrzy jak idzie tylko gapi się w zabawke i skacze na oślep. Albo robi milion rzeczy na sekunde, pokazując po kolei co potrafi. Nie wiem od czego to zależy, ale są takie komendy których za zabawki nie da sie zrobić bo nakręca się do granic możliwości. A takie do których szarpak to najlepsza nagroda.
-
Moja spierdziela, ale jak każę oddać to oddaje ;) To samo przy aportowaniu, oddaje bez problemu (na ogół...) A kiedy uczę ją sztuczek za zabawki, to to że po udanym tricku może pobiegać z zabawką traktuje jako najlepszą z możliwych nagród ;) Superowy ten blog. Też czasami piekę psu, na ogół gdy robię jakieś ciasto albo babeczki, bo na same psie nie chce mi się brudzić połowy kuchni i grzać piekarnika. Przepis mam własnej inwencji twórczej i pies go uwielbia. Ale ciastka są dość wilgotne, więc nie wiem czy wiezienie ich na obóz byłoby mądre. Toteż upiekę coś sprawdzonego jak sie wyrobie czasowo.
-
Jak widzę filmik to już nie mogę się doczekać ;) Jutro wybiorę się po ostatnie rzeczy i można jechać :)
-
Evel - skoro psiak szuka domu to proponuję coś wesołego, kolorowego. Niech podkreśli jego urodę ;)
-
[quote name='Milka__']Ola164 12 km to zdecydowanie za dużo dla psa, który ma 3 treningi dziennie...[/QUOTE] Spokojnie, jak będzie zmęczony to zostanie, nie jestem sadystą, byle z kimś, bo znając Korke to wyskoczy oknem i pójdzie za tropem. Przejdę się z kimś, po prostu lubię chodzić i tyle ;) A pies ćwiczy ze mną dogtekking i bywa, że dziennie robi koło 30km i kiedy ja padam na twarz, to ona dzielnie ciągnie na przodzie mimo, że waży całe 8 kg :evil_lol:
-
Wiesz co.. dla mnie 12 km to jest normalny spacer z psem, więc naprawdę chętnie się przejdę ;p A niezamykana kuchnia bardzo mi odpowiada :evil_lol:
-
[quote name='Guptasek']Nawet gdyby były 3 i tak byś nie dała rady :*[/QUOTE] Dzień bez słodyczy dniem straconym ;p
-
Mi nigdy nie zostaje ani trochę miejsca... A po obozie nie wracam do domu, więc przewiduję sporo rzeczy i tym bardziej brak miejsca. Choćby do tego sklepu było 20 km to i tak pójdę. Nie zniosę 5 dni z 2 posiłkami dziennie.
-
Justa - e-pies jest nieczynny do 27 lipca.
-
Ja głównie suszonki, bo Kora inne smaczki je dopiero jak przejdą ich smrodem. Żwacze się ciężko kroi i pies długo żuje.. A płucka kroję......... kombinerkami. Kupiłam takie tanie i są do ego idealne ;) Nie trzeba się siłować, a ma się małe kawałki.
-
Ja też pociągiem... Przeraża mnie wizja wiezienia ze sobą suszonych płucek ;p
-
Ja tam wole do sklepu :roll: Jestem wiecznie głodna, szczególnie na wyjazdach więc śniadanie i obiadokolacja = śmierć głodowa. (Do Wągrowca 6 km, w obie strony 12, więc spacerek z psem na wieczór idealny ;) )
-
Ja biore plastikowe łapki, sprawdzają się super i mam pewność, że kleszcz wyjdzie cały, a nie w kawałkach. Widziałam, że pisałyście, że do sklepu dość daleko, a wiecie ile konkretnie? Ewentualnie w Wągrowcu na pewno jest jakiś sklep to na nogach się można przejść, ale miło by było mieć coś bliżej ;)
-
Patik - przede wszystkim najlepiej by było z poziomu psa, nie z góry. Pierwsze skadrowałabym, więcej psa - mniej tła. Sam moment superowy ;) Drugie jest nieostre, kadr przesunęłabym w lewo, żeby pies+cień był centralnie, a nie sam zwierzak ;)
-
Mój księciunio :loveu: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg207/scaled.php?server=207&filename=89578822.jpg&res=landing[/IMG] Najlepszy facet na świecie! :)