ania_pelka
Members-
Posts
96 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ania_pelka
-
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Jej chodzi chyba o nagradzanie smakołykami. Bo pisała mi w mailu, że trzeba wziąć dużo dobrych smakołyków. Dzisiaj byłam u dziadków. Naipierw się bawiłam z Lordem i zanim jeszcze się znudził to schowałam zabawkę. Potem zrobiłam króciótką sesję nauki komendy "do mnie" metodą z książki "Aria, do mnie" I super nam to szło. Potem była chwila przerwy i znowu się pobawiliśmy i już zabawka jest popsuta. Była to piłka na sznurku. I po tym znowu sesja krótka, aż mi się skończył ser. Jak potem piłam herbate to Lord ze mnie zwroku nie spuszczał praktycznie:D Skubany, nie przepuszczałam, że uczy się tak szybko:D -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Jej strona to [url=http://www.tresuraami.pl]Psia szko�a AMI[/url]. -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Dzisiaj albo jutro zadzwonie do tej pani. Zapytam czy moge przyjść na jedne zajęcia bez psa, zobaczyć jak to wygląda itd. Na jej stronie www widziałam psy w kolczatkach (nie wszystkie), ale może po prostu ktoś przyszedł z psem w kolczatce i już. Ogólnie to wolałabym chodzić na te szkolenie, bo wtedy na pewno więcej bym czasu z nim spędzała, czegoś bym się nauczyła i Lord by był grzeczny, byłoby łatwiej, może potem, po kursie byśmy bawili się w agility, ale jeśli to kolejny naciągacz to ja dziękuje... W mailu napisała też, że płaci się za szkolenie w pierwszym dniu kursu. Wszędzie tak jest? I jeszcze jedno. Co robić, gdy zbliża się pies i jak Lord zwraca uwagę do pewnego momentu, a potem nie wytrzymuje i się wyrywa do tamtego psa? Zwracać uwagę Lorda przed czy po tym jak zobaczeniu psa? -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Najgorsze,że Lord na spacerze w ogóle nie zwraca na mnie uwagi. Ostatnio sprawdzałam. Jak ciągnął pod koniec spaceru to zatrzymałam się i czekałam, aż na mnie spojrzy, ale się nie doczekałam... Jeśli chodzi o agresję to raczej jestem już zdecydowana na te szkolenie i mam nadzieje, że szkoleniowiec mi w tym pomoże. Ja właśnie chce szkolić klikerem, bo podoba mi się to, jest świetna strona o szkoleniu klikerowym, pozatym szykuję się powoli do psa, którego będę miała w domu może za jakiś czas i chcę się jak najlepiej przygotować, a o klikerze mi treserka napisała w emailu coś takiego: "W naszej szkole nie uczymy metodą klikerową, a to dlatego, że trafiają do nas różne pieski, z różnymi nawykami i problemami. Jeśli pies jest np. agresywny w stosunku do innych psów, wówczas tą metodą nie oduczymy go tego złego zachowania. Tutaj nie istnieje coś takiego jak kara, więc tylko pogłębimy tylko problem. Czym pies jest starszy tym metoda przestaje działać. Jest ona skuteczna jeśli pies jest bardzo młody (szczeniak) i od tego momentu zaczynamy z nim pracować, ponieważ psiak nie ma jeszcze wyrobionych żadnych nawyków, kształtujemy go sobie tak jak "plastelinę"." Ale ogólnie wydaje się w porządku, więc zadzwonie może jutro. Wczoraj byłam w warszawie i kupiłam i przeczytałam odrazu książkę "Aria, do mnie" Jacka Gałuszki. Bardzo fajna. -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Dzięki!! Tak w kantarku chodzimy tylko z drugą obrożą i na jednej smyczy z dwoma karabinkami. Mieszkam w siedlcach (100km od Wawy na wschód). O tej szkole dla psów wiem niewiele( nazywa się Tresura Ami). Na pewno szkolą metodami pozytywnymi, ale na pewno nie klikerem. Czy jest dobry szkoleniowiec to nie wiem. Będę musiała zadzwonić, ale to po weekendzie. W ogóle to jest we wsi pod siedlcami i musze jeszcze pogadać z dziadkiem czy mógłby mnie wozić tam, ale myślę, że nie będzie problemu. Raczej kontrolować Lorda na ogródku jest rzeczą niewykonalną:D Dziadkowie w życiu się nie zgodzą. Może jak pogadam z dziadkiem to zgodzi się codziennie z nim bawić. Dzisiaj się z nim bawiłam tak, że rzucałam sznur i jak przynosił to podtykałam pod nos kawałek żółtego sera i mówiłam puść i puszczał. Mam w domu książkę "Kliker- pozytywne szkolenie psów" Karen Pryor. Najgorsze, że jak Lord zobaczy innego psa na spacerze to staje się głuchy. Pewnie nawet jakbym mu podłożyła pod nos ogromną pieczeń z inyka to by było tak stało. No, ale jutro może uda mi się zrobić te ćwiczenia na timing i weźmiemy się za klikera. Tylko czy jak ja będe go szkoliła klikerem, załóżmy, że uda mi się nakłonić dziadka, żeby utrwalał u lorda zachowania, ale na pewno nie będzie tego robił z klikerem i na szkoleniu tez bez klikera, nie pomiesza mu się wszystko? -
Szkolenie przez osobę, która nie mieszka z psem?
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Wychowanie
Myśleliśmy, że to będzie idealny pies. Wszędzie był właśnie tak opisywany. Łagodny, świetny do dzieci, mądry, zrównoważony. Wszystko tak naprawdę miało być inaczej. Ja byłam jeszcze dzieckiem i wielu rzeczy nie wiedziałam. Wtedy też net nie był tak ogólnodostępny. Dziadkowie mieli wcześniej psy dosyć dobrze ułożone i myśleliśmy, że i tak będzie tym razem. Ale nie wyszło. I stwierdziłam, że trzeba coś zrobić z tym. Tylko nie wiem jak go nakręcić na prace ze mną? Dużo się bawić? Próbować z klikerem? Największy mam problem z klikaniem w odpowiednim momencie. Próbowałam go kiedyś nauczyć targetowania, ale on był zawsze szybszy odemnie i zanim kliknęłam to już miał cały target w paszczy. Chodzić po prostu z nim na spacery? Ale w obroży uzdowej(chyba w normalnej nie dam rady)? I co robić jak wyrywa się do obcego psa? Narazie stajemy i czekamy aż przejdzie tamten pies wtedy ja trzymam z całych sił Lorda a ten się rzuca. Już moja mama się przestraszyła i powiedziała, żebym nei chodzila z nim na spacery. Więc co robić jak zbliża się inny pies? W ogóle żeby mu nie zrobić krzywdy tą uzdą zatrzymujemy się dosyć daleko od tego psa i czekamy( i trzymam go za zwykłą obroże i troche za skórę, żeby mi się nie cofnął). Niby mam jakąś wiedze książkową, ale nigdy nie miałam psa i nie wiem jak można to wykorzystac w praktyce. Właśnie na gwiazdkę robię spis książek(wziętych z działu ksiąg nakazanych), które mogą mi kupić. Które mogłyby być mi najbardziej pomocne w sprawie Lorda? Dziadkowie mieszkają w domku z ogródkiem. Na dworze Lord lubi spędzać dużo czasu. Sam sobie drzwi otwiera i wychodzi. Szkoda, że zamknąć nie umie;) -
Hej. Od razu przejde do rzeczy. U moich dziadków jest 4-letni labrador(bez rodowodu). Był kupiony z pseudohodowli i niestety przekonaliśmy się, że naprawdę to nie był dobry pomysł, bo pies w wieku kilku miesięcy zaczął chorować na łapy i nie mógł chodzić na spacery przez kilka miesięcy. Jeździliśmy po weterynarzach, ale w jakimś momencie przestało mu to sprawiać ból i było ok. Ale wtedy już zaczął strasznie ciągnąć na smyczy i dziadkowie nie mieli siły z nim chodzić na spacery. Jak pies miał jakieś 1.5roku to przez 5 miesięcy jeździłam z nim na "szkolenie" można powiedzieć, bo był to policjant, który szkolił psy na kolczatkach i całe szkolenie polegało na chodzeniu po lesie i co jakiś czas robienie siad i leżeć. I wydaliśmy na to 600zł. Byliśmy zupełnie zieloni w tym. Wydawało się, że przecież treser tak mówi, to na pewno dobrze. Ale na Lorda nawet nie działało takie szkolenie i ja nie miałam ani siły, ani serca go tak szarpać na tej kolczatce. To przestaliśmy. I potem już rzadko wychodził na spacery. Ale ostanio kupiłam obrożę uzdową i postanowiłam, że po prostu będę z nim wychodzić jak tylko będę miała taką możliwość. I byłam z nim kilka razy już. I okazało się, że Lord jest agresywny do psów do większych od siebie z innymi po prostu chce się bawić. No i mam problem. Bo naprawdę nie wiem co robić. Jest u mnie w mieście jeszcze jedna ostatnio otworzona szkoła z pozytywnymi metodami, z torem agility, mogą być zajęcia indywidualne i grupowe. Czy jest w ogóle sens, żebym ja jeździła z psem na szkolenie chociaż nie mieszkam i tak naprawdę nie znam zabardzo psa? Czy da się w jakiś sposób w ogóle oduczyć go agresji, ciągnięcia i uciekania zajmując się psem ok. 2-3 razy w tygodniu? Proszę o nie obrażanie dziadków, bo to ani nie pomoże, ani nic nie zmieni.
-
Mi strasznie podobają się Grzanka i Toster:D
-
Wiem, że niestety już po wakacjach, ale w tym roku bylam w świetnej miejscowości, bez psa niestety. Ta miejscowość to Rogowo obok Mrzeżyna to jest 18km od Kołobrzegu. Są tam uwaga! dwa sklepy spożywcze i kiosk i żadnych straganów ani nawet smażalni ryb. Plaża jest bardzo bliziutko, bo jest jedna ulica i tam prawie nie ma ludzi. Żeby pies miał absolutną swobode i nikomu nie przeszkadzało wystarczy pójść troche dalej od głównego wyjścia naprawde troszeczke. Do Mrzeżyna jest 2,5km plażą i spokojnie można sobie z psem pójść plażą do jakiegoś baru. Było tam kilka większych psów na wakacjach. My mieszkaliśmy w domku i mieliśmy mały ogródek odgrodzony od drogi i innych ludzi, był tylko nasz. I jak my byliśmy to u nas na kwaterze inni byli z chihuahua i jamnikiem. Nie wiem czy można większe, bo nie pytałam. Ale już mamy zaklepany termin na za rok. Polecam strasznie Rogowo!
-
Tania, dosyć dobra karma dla labradora? Pomóżcie.
ania_pelka replied to ania_pelka's topic in Żywienie
Niestety próbki nie mają sensu, bo on najpierw sie rzuca na karmę a potem trzeba mieszać tzn. przez pierwsze 3 razy je a potem wybrzydza. Chodzi o to, żeby karma była tania i dosyć dobra. Nie wiem czy acana nie jest troche za droga, musze obliczyć dzienny koszt. Pies je dwa razy dziennie i waży coś ok. pewnie 40kg (tak twierdzi dziadek, Lord nigdy nie był ważony) ale wygląda chudo znaczy nie jest spasiony i odchudzać go napewno nie trzeba. Jest chyba chudszy od innych labków spotykanych na ulicy. -
Witam. To jest mój pierwszy wątek na tym forum. Otóż moi dziadkowie mają psa, labradora, 3-letniego. Karmią go kanapkami posmarowanymi takimi kostkami z mięsem albo marketowymi puszkami. Tłumaczenia nic nie dają. Na dodatek kiedyś kupiłam worek brita i pies nie chciał go jeść i dziadek za każdym razem z triumfem w głosie mi to wypominam. Bardzo chciałabym, żeby pies jadł dobrą i pełnowartościową karmę. Ja mam 15 lat i gdy pies był kupiony nie miałam zielonego pojęcia o żywieniu właściwie pies jadł puszki dla juniorów z lider pricea. Potem już właśnie to co napisałam. Czy jest jakaś karma, która jest wmiare dobra i tania? Bo moi dziadkowie niestety pieniędzy zawiele nie mają. I prosze właściciele labradorów napisali ile worków 15kilogramowych idzie na miesiąc? Kosti to mrożone mięso w opakowaniu masła w kostce. W składzie jest napisane: odpady mięsne kategori 3. Powiedzcie co właściwie w tej kostce jest? Mój dziadek twierdzi, że są to podroby i że czuwają nad tym weterynarze i technolodzy. Żadne argumenty nie przemawiają. Co to są odpady 3 kategorii? Dzięki z góry i pozdrawiam!