-
Posts
6319 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by GrubbaRybba
-
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Mam odpowiedź od pani Ilony. Może macie jakieś pomysły, jak rozwiązać ten problem.... [FONT=Arial]Witam. Przyznam szczerze, że wstrzymanie adopcji suni miało 2 powody. Pierwsze, moja szczęśliwie zdobyta okresowa praca, drugi - nasza kotka. Nie myslimy o całkowitym odrzuceniu pomysłu adopcji suni, ale prosze pomóc rozwiac mi pewną ważną wątpliwość. Moja mama " pożyczyła" na dzień psiaka znajomych, by sprawdzić reakcje naszej kotki. Nie spodziewalismy się, że bedzie az tak gwałtowna. Z relacji mamy wynika, że kicia nawet będąc w innym pokoju kilkakrotnie podejmowała " szarżę" na psiaka, kilka razy chyba mu się ostro oberwało :(. Kotka nie wychodzi na dwór, nie ma kontaktu z innymi zwierzakami, może to było powodem jej zachowania, lecz mimo to... Zastanawiamy się, czy nie będzie dręczyć suni i czy w ogóle możliwe jest, by przy tak negatywnym nastawienu oba zwierzaki sie zaprzyjaźniły... :([/FONT] -
Tak, ja mam. To znaczy prawie... Mam małego psa - szczeniaka - 7 miesięcy. Znaleziony w śmietniku. Oraz dorywczo mojego starego, dużego psa - mix bernardyna z wyżłem - 12 lat. Normalnie benek mieszka u rodziców, ale rodzice ostatnio często podróżują i pies jest u mnie. Benka wzięłam 9 lat temu ze schroniska. Do tego czasem mam tymczasy. Głównie szczeniaki. Wiem, że to szaleństwo, ale co zrobić. U mnie dom działa tak, aby psom było jak najlepiej. Ludzie są na drugim planie. Dlatego uważam, że mimo małego mieszkania, jest im dobrze. Mają długie spacerki, bieganie po parku. W domu z reguły śpią. Ale ja nigdy nie uważałam sie za osobę myślącą racjonalnie myślącą. :evil_lol: U mnie w domu racjonalnie myśli TZ i on czasem łapie mnie za rękę i mówi, że wystarczy...
-
[quote name='wihu']Myślcie co ze szczeniakami. Ładniutkie, czarniutkie, mixy dobermanki z jamnikowatym kawalerem. Wyobraźacie sobie??? Jak oni to...???[/quote] A skąd wiadomo, że ojcem szczeniąt jest ten jamnikowaty, a nie dobek? Jakoś nie wyobrażam sobie, że ten jamnikowaty taki operatywny by był... do tego przecież tam był duży pies. Pewnei by go przegonił. Chyba, że faktycznie, tak jak Majga napisała, a dobek gdzieś indziej uwiązany był. Sama nie wiem...
-
Też uważam, że takie karygodne postępowanie trzeba nagłaśniać. Nie można dać się zastraszyć, czy zaszantażować. Zresztą widać to na przykładzie Krzyczek. Zrobiło się o sprawie głośno. Sprawa jest w toku. Programy w TV sie pojawiły. Może dzięki temu coś się zmieni, a kierownicy schronu wreszcie zostaną ukarani. Oni czują się bezkarni, dlatego tak postępują. :angryy: Był kiedyś taki pomysł na wątku Krzyczek, aby kupić domenę [url]www.schroniskawpolsce.pl[/url] lub podobną i umieszczać tam zdjęcia, statystyki (ile psów przybyło do schronu, jak są leczone, ile adopcji), pisać o łamaniu praw zwierząt. Aby ogólnie rzecz ujmując w pewien sposób kontrolować u upubliczniać to, co się w schronach dzieje. Mam nadzieję, że ten pomysł wypali.
-
Do oddania 3 miesięczny seter irlandzki - ma nowy dom
GrubbaRybba replied to roksiakb's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasia_r']Słuchajcie, seter irlandzki to był mój pierwszy w życiu pies (sunia). Popracuje nad pewną osobą, która również ma szczególny sentyment do rudych.[/quote] Kasiu kochana, liczymy na twój dar przekonywania. :razz: -
[quote name='ZUZANNA11']Agnieszka, zawsze Cię podziwiałam za to co robisz. To ty mnie zainspirowałaś do tego żeby pomagać napradę psom. Choć narazie ta pomoc jest znikoma [tylko klikanie] to mam nadzieję że będę miałą tyle sił co ty i w życiu dorosłym będę pomagać zwierzętom tak samo jak ty...[/quote] Życzę Ci Zuziu, żebyś miała więcej siły ode mnie. Ja czasami mam ochotę rzucić to w kąt i zająć się czymś mniej absorbującym i stresującym. Wiem jednak, że tego nie zrobię, bo za bardzo kocham te zwierzaki. Zuziu, wiele robisz. :loveu: Dziękujemy. No i możesz zawsze pomóc w ogłaszaniu psów.
-
Rozmawiałam z TZ, kategorycznie zabronił mi przywożenia kolejnych psów. Przynajmniej teraz, bo lada dzień wyjeżdżamy imamy problem z własnymi futrami. :mad: Wiem, że on ma rację i że rozsądnie do tego podchodzi. Ale ja nie umiem być w takich sytuacjach rozsądna. Nie zastanawiam się nad konsekwencjami. Po prostu jadę, zabieram, a potem sie martwię, co dalej. W końcu zawsze jakoś się układa. Niestety tym razem mam związane ręce. Jedziemy do rodziców TZa, a oni nie zdzierżą tylu psów, szczególnie, że mają swojego.
-
SARA->terierkowaty dzieciak. ZNALAZŁA DOM!!!
GrubbaRybba replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
[quote name='elainfo']Rybo a jak ta pani sie nazywa.. czytałam ostatnio na innym forum o pani z Dabrowy.. podejrzanej i niezrównoważonej..coprawda ona intersowała sie głównie bullowatymi...i najlepiej z drugiego konca polski ma na imie ewelina..[/quote] Witaj Elu. :) Ta pani ma na imię Ilona. Jest studentką, mieszka z rodzicami. Ma kota. Nigdy nie miała psa. PS - jak tam kicia? -
[quote name='fona']ZE schronu trzeba zwierze adoptowac, tak sadze sunia wyladowala w boksie posterylkowa, skad zapewne wyleci, bo agata sobie poszla i moga robic, co chcą... zeszlej wiosny 2/3 suk bylo w ciazy, szczenily sie w boksach, gdzie bylo kilka lub kilkanascie psow, wyobrazacie sobie ten stres?? widzialam sunie z wyszczerzonymi zebami, broniaca mlodych, male zyly z tydzien, bo kierowniczka nie spieszyla sie z wezwaniem lekarza do uspienia ich, a po tygodniu zniknely... pani KIEROWNIK lubi powtarzac: "a co ja moge zrobic..." co nie tlumaczy bezmyslnosci, zlej woli i obojetnosci na cierpienie...[/quote] K.... co za bezduszność. :angryy::angryy::angryy: Kto jest właścicielem schroniska? Może by sprawę podać do TOZ, aby zrobili tam jakąś inspekcję? Przecież dyrektor schroniska na pewno ma podpisaną umowę z UM. W tej umowie są jakieś wytyczne. Jeśli dyr je łamie, to UM powinien go usunąć. Jeśli nie będzie sie kwapił. Trzeba postraszyć. Przecież to UM odpowiada za warunki, w jakich przebywają psy na terenie miasta.
-
Czasem nie mam już siły. :shake: Wczoraj Dalenka skutecznie przez wiele godzin wyprowadzała mnie z równowagi. Dziś od rana ta dobermanka i jeszcze znalazłam małą, 3 kg sunię gwałconą przez duże psy. Sunia ma 8 miesięcy. Jeśli już zaszła w ciążę, umrze przy porodzie. Nie da rady urodzić tak dużych szczeniąt. :wallbash: Czasami są takie dni, że nie powinnam tu wchodzić. Szukamy DT dla małej suni. Zbieramy kasę dla dobermanki i szczeniąt.