Jump to content
Dogomania

GrubbaRybba

Members
  • Posts

    6319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GrubbaRybba

  1. Zapraszamy!!! :) A tymczasem.... [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  2. Argat, wspaniale, że dzwonią ludzie. Ta pani spod Poznania brzmi rozsądnie. Powiedz jej, ze w razie czego oczywiście poszukamy domu dla męża. :evil_lol: Niech tylko napisze, w jakim wieku i jaki ma charakter. :eviltong: Już wiemy też, że trzebaszukać domu, w którym nie ma psów. :evil_lol: A tak poważnie, cieszę się, że nastąpiło zawieszeni broni między psami i że śpią na jednym tapczanie. :loveu: No i oczywiście... [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  3. [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  4. Biedna Łatka... to okropne, że ludzie potrafia być tak bezdusznymi kreaturami. A dziś pewnie ta baba pobiegła do kościoła jajeczka poświęcić. To się nie mieści w głowie... Postaram się jutro porobić ogłoszenia. Mam nadzieję, że dorwę się do kompa. Na święta, jak się rodzina zjeżdża, to komp stale przez kogoś zajęty i trzeba się w kolejce ustawiać. Tymczasme jednak... Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!!
  5. Ja też cieszę się jak głupia. :multi::multi::multi: Ludzie wspaniali, sunia ich kupiła od razu. Oby tylko to była przemyślana decyzja... Mam jednak nadzieje, że jest. To odpowiedzialni ludzie. Agatko, czekamy zatem na zdjęcia. :) A teraz... [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  6. [quote name='kasia_r']Oby Andzi nic nie było. Ona jest takim Tadkiem - niejadkiem, no i na jedzenie nie ma czasu. A może kocią puszkę ?[/quote] Kasiu, kocia puszka już też jest nie dobra. Ona tak ma, codziennie musi być coś innego. Jak idę do sklepu, to kupuje 6 rodzajów puszek małych, bo duże wyrzucam potem, do tego kilka rodzajów mięska, wędliny. Rosołek jest dobry tylko pierwszego dnia, drugiego czasem jeszcze tknie, ale potem nie ma mowy. Nawet szyneczka jest dobra tylko raz, potem już nie pasuje. Rozpuściłam pannę, to teraz mam. :evil_lol: Jelitka miała obmacane, na pewno nic w nich nie ma. Dziś dałam jej rybę. Wszystkie zwierzęta w domu śliniły się niemiłosiernie do tej ryby, a królewna obwąchała i odeszła. Przecież ryba była gotowana wczoraj... :shake: Muszę chyba Andzi głodóweczkę zafundować. Może wtedy zacznie jeść. Bo ja jak głupia, jak nie to, to co innego. Sześć misek stoi, w każdej pełno, a ta małpa nic nie je.
  7. [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  8. Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!!
  9. [CENTER][FONT=Impact][SIZE=4]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!![/SIZE][/FONT] [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  10. [CENTER]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;-) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!! [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG][/CENTER]
  11. [CENTER]Ciotki i Wujkowie oraz oczywiście psiaki ;) Życzę Wam Wszystkim Wesołych Świąt!!! [IMG]http://img.interia.pl/kartki/nimg/ka37996.PNG[/IMG] [/CENTER]
  12. Uważam, że [B]powrót psa do schronu jest największą dla niego traumą.[/B] Człowiek daje mu szansę, nadzieję, miłość, pieszczoty, a po kilku dniach odwozi do schronu. To dla psa najgorsza z możliwych opcji. Nie ma mowy o takim rozwiązaniu! Taki sobie ktoś, moim zdaniem nie znajdzie się w okolicy wystarczająco dużo domów, aby psa przetrzymać do adopcji. To może trwać kilka miesięcy... Poza tym oddawanie psa po kilku dniach to głupota, traktowanie go jak zabawkę. Mam wolny weekend, więc wezmę sobie psa ze schrosniska. Pokażę mu, czym jest dobre jedzonko, kanapa i miłość, a w poniedziałek go oddam, bo idę do pracy. :shake: Jeśli ktoś zadeklarowałby się na miesiąc, to co innego, można ryzykować. Z doświadczenia wiem, że moje dt (same szczeniaki) przebywały u mnie czasem nawet ponad miesiąc, zanim dom się znalazły. A były to małe, puchate kulki i zainteresowanie było duże. Dorosły pies może szukać domu znacznie dłużej. Na dogo są psy w dt, które szukają domu od kilku lat. Do tego dochodzi sprzeciw kierownika w sprawie DT. Zatem ktoś musiałby psa adoptować na siebie. Byłby za psa prawnie odpowiedzialny. Taka osoba nie może potem oddać psa do schronu. Za to grozi kara. Co miałaby zrobić taka osoba, gdyby łańcuszek się przerwał? Chyba tylko zabrać psa do siebie... Jeśli chodzi o DT, jak odpadam, mam dwa psy, trzy koty i mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu w Warszawie. Pracuję po 8 godzin i nie mam czasu ani możliwości przetrzymania psa dłużej niż kilka godzin. Nie znam też nikogo w okolicy Tomaszowa, kto zgodziłby się być DT. Jeśli znacie takich ludzi, pytajcie, może coś się uda zrobić... Jeśli chodzi o poprawę egzystencji Sary w schronie, będzie ciężko. Sara przebywa w boksie z 3 lub 4 sukami. Kierownictwo nie zgodzi się na słomę w budach, bo jak twierdzi, psy słomę wyciagają, bo jest za ciepło. Jedyne, co można zrobić, to kupić nowe budy, bo te co są, trudno nazwać budami. Ale zakup 5 bud, to już ogromny koszt. Karma też odpada, bo nikt z pracowników nie będzie dawał innej karmy tylko do jednego boksu. Inne psy będą się awanturowały. A że w schronisku często dochodzi do pogryzień i psy są przemieszczane między boksami, źle mogłaby się skończyć taka adoracja jednych psów na oczach innych. Nie ma też wolnych boksów, aby Sarę przenieść. W schronie jest miejsce na 100 psów, a obecnie przebywa ich około 150. Jest ogromne przepełnienie. Moim zdaniem, bo już czas na podsumowanie mojej przydługiej wypowiedzi, jedyne, co możemy realnie zrobić dla Sary do ogłaszać ją i jeszcze raz ogłaszać. W gazetach, internecie, radio, gdzie się da.
  13. On zachowywał się normalnie. Może nie brykał, ale on nigdy nie brykał. To był owczarek środkowoazjatycki. Spokojny i zrównoważony. Rzadko się bawił, prawie nie biegał. Głównie obserwował otoczenie. Któegoś dnia po prostu nie zjadł. Następnego, jak odmówił posiłku, mama TZa zabrała go do weta, tam wet wymacał coś w brzuchu, zrobił usg, a to był kamień. Następnego dnia była operacja, wycięto jelito, okazało się jednak, że jest martwica i zakażenie. Pies żył jeszcze tydzień. Andzia za to szaleje, jak zwykle. Aktualnie biega po podwórku z Burgundem i zachęca go do zabawy. Zjadła dziś też szyneczkę, ale konserwy psiej nie tknęła. Cwaniara. :evil_lol:
  14. Anetko, ja wpłacę 30 zł. Pamietam o tym. Do tej pory nie miałam jednak czasu. Ciotki, a tak poważnie, to jest już coś ustalone na sztywno, chodzi mi o to, czy właścicielka hoteliku wie o probemach benka i zgadza się, aby tak trudny pies u niej przebywał bezterminowo. Czy ustalony jest sztywno termin transportu i jego cena? Czy cena za hotelik jest stała, rozumiem, że płacimy w karmie dla kotów (coś takiego gdzieś tu znalazłam). Czy cena ta nie zmieni się, nawet jeśli pies będzieme tam roku lub dwa? Pytam, bo widzę, że cos się ustala, ale żadnych terminów, żadnych konkretów. Benek to trudny pies, tu trzeba mieć 100% pewność, że jak np: pogryzie właścicielkę hotelu, to ona nie zadzwoni do nas i nie powie, zabierajcie psa natychmiast. Nie może być takiej opcji. Ktoś z nas musi psa wyadoptować, podpisać umowę, czip zostanie przypisany do czyjegoś nazwiska. Ktoś z nas będzie prawnie odpowiadał za pogryzienia, ucieczki, czy inne problemy z benkiem. To wszystko musi być przemyślane w 100%. Tu nie może być miejsca na przypadek.
  15. Łańcuszek, to świetny pomysł, ale w tej okolicy raczej się nie uda... Kilka miesięcy temu szukałyśmy z Ocelot dt dla suni błąkającej się po Tomaszowie. Dałyśmy mnóstwo ogłoszeń, w gazetach, na portalach, w internecie. Przeptałyśmy znajomych i nieznajomych. Szukałyśmy kilka miesięcy i nic sie nie udało. Stąd mój sceptycyzm. Domek w Katowicach upadł. Sara nadal szuka domku! Ja dziś i jutro jestem u rodziców. Mogę Sarę zabrać ze schronu i gdzieś zawieźć. Musimy tylko mieć dt i pewność, że dt się znienacka nie skończy.
  16. Wiem, wiem, ale ja panikara jestem. Ale miałam jeden przypadek, pies mojego TZa zjadł na połknął na spacerze kamyk. Potem właśnie przestał jeść, poszli z nim do weta i okazało się, że ma kamyk utknął w jelicie. Szybko miał operację, usunęli kawał jelita, ale wdała się martwica i po tygodniu psa już nie było. Nie udało się go uratować. :-( Od tamtej pory jestem przeczulona.
  17. Taki_sobie_ktoś, jeśli ludzie są przyzwoici, a domku dla Sary narazie nie widać, to może warto z nimi porozmawiać? Może pozwoliliby Sarze wchodzić do domu? Może chociaż do przedpokoju? A tak na marginesie, to odnoszę wrażenie, że jesteśmy sąsiadami. No może prawie. ;) Mieszkam 10 km od Rzeczycy. Pierwszy raz ktoś na ty, forum, wspomniał o Rzeczycy. :) Jak miło. A bywasz czasem w Inowłodzu?
  18. [quote name='basia0607']Bylam pewna, ze G. Rybba to wszystko ukartowala ! Ha, ha , moja krew. Rybo opawiadaj tu zaraz co i jak. Wszystko, dokladnie od poczatku ![/quote] Oj Basiu, skąd te przypuszczenia :lol:. Tym razem nie ja maczałam w tym palce. Ja tylko znalazłam domek. :lol: Cieszę się, że sunia jest już bezpieczna i szczęśliwa. To najlepszy prezent na święta, zarówo dla niej, jak i dla nas. Agatko, dziękuję za zawiezienie małej! :loveu:
  19. Jak nie uda nam się poderwać budowlańców, zawsze możemy ich psami poszczuć. Wtedy domek będziemy miały w ekspresowym czasie. :evil_lol:
  20. [quote name='Olena84']Wola możesz się przyłączyć:).. Ja ani TZta nie mam chwilowo mam nadzieje, ani dzieciątek, więc sama po sobie będę sprzątać:([/quote] Ola, pomożemy ci. Jak komuna, to komuna. Wspólne obiadki, wspólne spacerki z psami i wspólne sprzątanie. :lol:
  21. Andziorek wczoraj była u weta. Od kilku dni prawie nic nie zjadła. Ona zawsze mało jadła i ciągle wybrzydzała. Ostatnio jednak to się nasiliło. Zachowuje się co prawda normalnie, bawi się, biega. Nie ma temperatury. Nie ma czerwonego gardła. Węzły chłonne też OK. Wet ją zbadał i nic nie wykrył. Dał jedynie zastrzyk wzmacniający. Powiedział, że mam ją obserwować. Jak nadal nie będzie jadła, mam przyjść na badanie krwi. Martwię się trochę... Dziś nie chciała nawet szynki, ale z drugiej strony humor jej dopisuje. Sama nie wiem, może panikuję... W święta jedziemy do rodziców. Może jej przejdzie, jak mama zacznie gotować. Może zje rosołku z mięskiem. Po świętach napiszę, jak sie sprawy mają. Tymczasem jednak [CENTER][FONT=Verdana][SIZE=3][B][COLOR=black]Moc prezentów od zajączka[/COLOR][/B][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=black] co koszyczek trzyma w rączkach Wielu wrażeń, mokrej głowy w poniedziałek dyngusowy. Życzymy jaja święconego i wszystkiego najlepszego! [B]Wesołego Alleluja ![/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [/CENTER]
  22. Aż się łezka w oku kręci, jak czytam posty o Sarze. To naprawdę niezwykły pies. :loveu:
  23. Czy psy w Celestynowie są kastrowane / sterylizowane?
  24. Zgadzam sie Moriaaa. Może moglibyśmy pomóc. Basiu, ta sunia podobno ma dopiero 6 m-cy, więc na pewno nie miała jeszcze szczeniąt. Ciągle kciuki zaciśnięte. Mała jest przepiękna i taka maleńka. :-( Aż serce sie kraje, że to takie umęczone chorobą i cierpieniem maleństwo. Dorciu, jesteś cudowną osobą. Dajesz małej szansę na życie, na szczęście, na miłość. Ogromny szacunek za wkładany wysiłek. :loveu:
×
×
  • Create New...