Jump to content
Dogomania

GrubbaRybba

Members
  • Posts

    6319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GrubbaRybba

  1. [quote name='emilia2280']Czy to nie on zalogowal sié pod nickiem zulugula na wátku 49 psów? Bo tá trasé wlasnie zglosil. Oferowal transport psów. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10258901&postcount=773[/URL][/quote] Nie mam pojęcia, czy to on. Wiem, że on jedzie do Opola.
  2. Wczoraj wieczorem zadzwonił domek... Trixie, a teraz Aruka ma się dobrze. Jej pani jest nią zauroczona, mówi, że Aruka jest cudowna, że daje im mnóstwo miłości i radości. Że kupiła już cała rodzinę. Wczoraj została też wykąpana. Kąpiel zniosła dzielnie, nie protestowała. Po kąpieli dostała nagrodę i przestała się gniewać. Poza tym jest bardzo mądra, szybko się uczy nowych komend. Jest energiczna, uwielbia zabawy z piłką. Ogólnie jest cudownie. Pani podziękowała mi za psa i życzyła powodzenia w dalszej pracy z psami. Powiedziała, że jest wdzięczna, że poleciłam jej Arukę iże liczy na to, że dzięki tej działalności więcej psów znajdzie domy. Aż mi się ciepło zrobiło w serduszku. :loveu:
  3. Mam numer do człowieka, który jutro ok 18-19 jedzie z Warszawy do Opola przez Tomaszów. Nie wiem, czy przewiezie psa, ale warto zadzwonić i poprosić. Może się uda.
  4. Jest nadzieja... kolejna... napisałam do mnie przemiła pani w sprawie Toffika. Pani miała dominującego foksia, więc jest zaprawiona w bojach z psami. Na pewno poradziłaby sobie z Tofikiem, szczególnie, że on ani dominujący, ani uparty. :) Odpisałam. Czekam na odpowiedź.
  5. [quote name='ocelot']Oj myślę, że na weta trzeba będzie zbierać, czy gdyby to było zerwane ścięgno to się jakoś leczy?[/quote] U ludzi się operacyjnie skleja ścięgna. Ale potem człowiek musi chodzić wiele miesięcy w stabilizatorze, z usztywnionym stawem. Nie wiem, czy ktoś zmusi psa, do kilku miesięcy w stabilizatorze. Zatem nie wiem, czy u psów się to leczy. Mój kolega, z zerwanym ścięgnem chodził 2 m-ce w gipsie, a potem 10 m-cy w stabilizatorze.
  6. [quote name='Doda_']ja pomoge tylko czekam na decyzje p.kaliny...[/quote] :Rose::Rose::Rose: wspaniale!!! :loveu:
  7. [quote name='Argat']Wychodzi na to, że w niedziele osobiście wieziemy ją do Częstochowy. Próbuje się skontaktować z Papudraczkiem. Niezbyt się na tym wszystkim znam...[/quote] Jakbyś potrzebowała jakiejś kaski na podróż, daj znać na pw, dużo nie mam, ale się podzielę. :)
  8. [quote name='emilia2280']Nie wchodzé do linka bo wiem ze chodzi o Zuzié...[/quote] Emilia, masz rację... ja już nie mam siły do tej dalenki. :shake: Postanowiła wydać Zuzię facetowi, który nie chce podpisać umowy, bo uważa, że to dziecinada. Dodatkowo ona nic nie wie o tym facecie. :-(
  9. Jasne, że będziemy pomagać. Już ci wysyłam numer na pw.
  10. [quote name='Argat']Nigdy nie ma się 100% pewności jaki będzie pies... W ostateczności może bym miała chętny tymczas, w Krakowie.. Ale może być problem z transportem.[/quote] Damy radę z transportem. Sprawa jest poważna, jak widać we wcześniejszych postach, więc jak możesz podpytać w Krakowie, proszę, zrób to. Bo mi już ręce opadają. Ja poszukam transportu.
  11. Aby jeszcze odpowiedzieć na zarzuty Dalenki pod moim adresem wyjaśnię, jak wyglądała sprawa adopcji Zuzi. Dalenka założyła wątek na "przygarnę psa", wkleiłam Zuzię, spodobała się, wymieniłyśmy się numerami telefonów. Przegadałyśmy przez telefon wiele czasu. Inez sprawdziła domek. Gdy wszystko było OK, zabrałam sunię ze schroniska w Tomaszowie. Zorganizowałam transport z Warszawy do Szczecina. Przenocowałam sunię, zaszczepiłam, odrobaczyłam i wysłałam w podróż. W tak zwanym międzyczasie ciągle byłam z kontakcie z Dalenką. Razem z sunią wysłałam książeczkę i umowę adopcyjną. Byłam pewna, że Zuzia trafi w dobre ręce. Niestety już następnego dnia, Dalenka napisała na wątku szczeniąt z Tomaszowa, że Zuzia jest za duża i że jej nie chce. Po jakimś czasie sprawa się uspokoiła, jednak nadal nie podpisała umowy. Starałam się wysłać Inez na wizytę poadopcyjną, ale Dalenka stwierdziła, że jej nie wpuści. W międzyczasie Zuzia się rozchorowała. I tu fakt, Dalenka ofiarnie ją leczyła. Na wizytę udało mi się wysłać dopiero Hankę z Łodzi, która akurat była przejazdem w Szczecinie. Hanka, jako doświadczona osoba poradziła mi szukać domu dla Zuzi. Obiecała pomóc i znaleźć dom w Niemczech. Jednak Dalenka powiedziała, że nie odda Zuzi. I tak Zuzia została u Dalenki, aż nagle, kilka dni temu dowiaduję się, że na gwałt mam zabierać Zuzię. Robie zatem ogłoszenia, obdzwaniam wszystkich znajomych nie nieznajomych, którzy mogą chcieć psa, stawiam na nogi Szczecin i tamtejsze organizacje, a następnie wysłu****ę oskarżeń pod moim adresem.
  12. Dalenka, nie zamierzam z tobą głupio dyskutować. Ale... 1. Biorąc kundelka, nigdy nikt ci nie powie dokładnie, na jakiego psa owy kundelek wyrośnie. Widziałaś Zuzi zdjęcia i nadal ją chciałaś. 2. Adoptowałaś ją, a teraz jej nie chcesz i obwiniasz za to cały świat, tylko nie siebie. Choć już na pierwszy rzut oka widać, że to ty postępujesz nieodpowiedzialnie. 3. Piszesz, że masz czas do 23 czerwca, a 3 tygodnie wcześniej panikujesz Po co? 4. Najpierw ściemniasz, że kochasz Zuzię i chcesz dla niej jak najlepiej, a teraz chcesz ją oddać pierwszemu, lepszemu facetowi. To już obłuda. 5. A jeśli chcesz wiedzieć, co powiedziały wolontariuszki po wizycie u ciebie... powiedziały, że jesteś niezrównoważona i że one nie zostawiłyby u ciebie psa nawet na chwilę. PS - Jeśli zależy ci na Zuzi, pomóż nam w ogłoszeniach. A jeśli chcesz się pokłócić z kimś, przenieś się na inny wątek, bo na tym szukamy domu.
  13. Dalenko, poczekaj, aż ludzie zobaczą ogłoszenia. Czy dałaś też ogłoszenia w prasie? Kiedy się ukażą? Może znajdzie się ktoś zainteresowany ze Szczecina.
  14. Przepraszam za OFFA, ale jestem w kropce. Pilnie szukam DT dla suni, która została zabrana z tomaszowskiego schronu, a po dwóch miesiącach domek już jej nie chce. Mam czas do 23 czerwca, aby znaleźć jej dom lub dt. Jestem przerażona i nie wiem, co robić. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Pomóżcie! [/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137[/URL]
  15. Przepraszam za OFFA, ale jestem w kropce. Pilnie szukam DT dla suni, która została adoptowana z tomaszowskiego schronu, a po dwóch miesiącach domek już jej nie chce. Mam czas do 23 czerwca, aby znaleźć jej dom lub dt. Jestem przerażona i nie wiem, co robić. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Pomóżcie! [/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137[/URL]
  16. Przepraszam za OFFA, ale jestem w kropce. Pilnie szukam DT dla suni, która została adoptowana z tomaszowskiego schronu, a po dwóch miesiącach domek już jej nie chce. Mam czas do 23 czerwca, aby znaleźć jej dom lub dt. Jestem przerażona i nie wiem, co robić. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Pomóżcie! [/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137[/URL]
  17. Przepraszam za OFFA, ale jestem w kropce. Pilnie szukam DT dla suni, która została adoptowana z tomaszowskiego schronu, a po dwóch miesiącach domek już jej nie chce. Mam czas do 23 czerwca, aby znaleźć jej dom lub dt. Jestem przerażona i nie wiem, co robić. [SIZE=4][COLOR=Red][B]Pomóżcie! [/B][/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137[/URL]
  18. Przepraszam za OFFA, ale jestem w kropce. Pilnie szukam DT dla suni, która została adoptowana z tomaszowskiego schronu, a po dwóch miesiącach domek już jej nie chce. Mam czas do 23 czerwca, aby znaleźć jej dom lub dt. Jestem przerażona i nie wiem, co robić. Pomóżcie! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111137
  19. [quote name='dalenka']zgłosił się jeden pan w sprawie zuzi, nie chce słyszeć o żadnych umowach adopcyjnych, mówi ze to dziecinada, ale chce zuzie od ręki, mówi ze takiej wielkości psa szuka nie całkiem małego i nie całkiem dużego. wygląda na normalnego człowieka, nie na jakiegoś czubka, powiedziałam ze mu jutro odpowiem, mąż mówi ze mam oddać zuzie i nie czekać na cud ze tu będą tłumy waliły jezeli jej nie oddam to 23 czerwca się dowiem ze jednak nie ma co zrobić z zuzia i musi być u mnie, dt u Ryby nagle nieaktualne, z powodu min. cięzkiego okresu w pracy, a taki to ja też mam,, i nie tylko w pracy, chcę dobrze dla zuzi, ale nie chce znowu zostać z ręką w nocniku (jak w sprawie dt)[/quote] Jeśli chcesz dla Zuzi dobrze, nie oddawaj jej bez umowy. Co bowiem będzie, jak facet Zuzi nie wysterylizuje i biedna będzie rodzić co pół roku, umrze z wycieńczenia w wieku 6 lat, a na świecie (czytaj w schroniskach) pojawią się dziesiątki niechcianych szczeniąt. Dobrze się wtedy będziesz czuła? Poza tym powiedziałam ci, że jeśli nie znajdzie się ds, znajdę Zuzi dt. Po co zatem ta desperacja?
  20. Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło, sunia nadal w Teofilowie, a transport ustalony...
×
×
  • Create New...