Jump to content
Dogomania

czarna_zaba

Members
  • Posts

    623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czarna_zaba

  1. Zaczynają się typowe telefony w sprawie szczeniaka: "...bo ja szukam pieska dla mojego rocznego dziecka do zabawy" :angryy::angryy::angryy:
  2. Menelstwo jest zdolne do wszystkiego moze nie zawsze z okrucieństwa, ale zwykłej bezmyślności. Zresztą, jak pisałam, może szczeniaki nie przeżyły np.rzucenia nimi? W sumie i tak włos sie jeży na głowie... Ze złych wieści, pani z Tarnowa owszem była sensowna, ale już się więcej nie odezwała, stad ponawiam prośbę o ogłoszenia. U Jystysiek może zostać tylko tydzień
  3. Słuchajcie, dziś mam odebrać szczeniaka z tymczasu i nie mam co z nia zrobić do soboty. Myślę, ze ze względu na trudną sytuacje z tymczasami w sobote po prostu zawiozę ją do Tarnowa a adopcyjną zrobię na miejscu. Ale nie mam jej gdzie przenocować!!!!!!
  4. Pani z Tarnowa - dobre pierwsze wrażenie, ale czy znacie tam kogoś kto mógłby zrobić kontrolę przed adopcyjną? Justysiek, mogłabyś ją wziąć w piątek wieczorem? Jeśli sprawnie pójdzie kontrola w przyszłym tygodniu zawiozę ja do Tarnowa:)
  5. Na pewno potrzebny od piątku do niedzieli, a właściwie do poniedziałku popołudniu- bo dziewczyna będzie chciała odespać dyżur. Tylko, ze ona, przeciętnie, ma po 2 dyżury tygodniowo. Nie wiem na ile weźmie kluseczkę w poniedziałek. Pogadam z nią. Sunieczka ma na oko ze 2 miesiące - jest w pełni samodzielna. Jest też stale obserwowana i porządnie przebadana - co prawda przez ludzkiego lekarza, ale lekarza:) i stad wiemy, ze nie ma uszkodzeń narządów ruchu. Je i sika normalnie, nic jej nie boli, to chyba narządy wewnętrzne też są w porządku. Tak, ze moze nie jest za mała:) Moze dało by sie przechowywać po kilka dni na zmianę? Chyba niezbyt korzystne rozwiazane, ale biorąc pod uwagę to, że alternatywą było schronisko...
  6. Ja sie długo nie odzywałam, bo po śmierci Pumy mi sie odechciało wszystkiego. Ale teraz mamy problem, który wyrwał mnie z odrętwienia. Popatrzcie, może znacie kogoś, kto może pomóc? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pobite-szczeniaki-jedyny-ktory-przezyl-pilnie-potrzebuje-dt-137702/#post12284029[/URL]
  7. i sie przypominam z kotkami z Morawicy:( Kicia z przepukliną, z bliżej niedookreślona ilością malców siedzi, jak sie okazało w dość bezpiecznej piwnicy. Za to w przyszpitalnych ruinach okociła sie dzika kocica- koty maja ok 2 tyg i chyba jak podrosna trzeba je będzie wykraść matce (chociaż dziewczynki), żeby nie powiększyły i tak licznej grupy dzikich kotów, mnożących sie kilka razy w roku:angryy: do bezmiaru nieszczęści zobaczcie to: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pobite-szczeniaki-jedyny-ktory-przezyl-pilnie-potrzebuje-dt-137702/#post12284029[/URL]
  8. Zajrzyjcie proszę, znów mamy problemy w Morawicy:( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pobite-szczeniaki-jedyny-ktory-przezyl-pilnie-potrzebuje-dt-137702/#post12284029[/URL]
  9. Przeżył, ale teraz nie wiadomo co z nim dlaej zrobić
  10. Szpital w Morawicy jest w okolicy znany jako miejsce cichego i wygodnego pozbywania się niechcianych psów. Wczoraj w nocy pielęgniarki z nocnego dyżuru znalazły dwa szczeniaki - jeden martwy, drugi zmarł po kilku godzinach. Nad ranem znalazły ostatniego - o dziwo tylko zmarzniętego i głodnego. Okazało się, ze szczeniaki należały do miejscowych meneli i zostały przyniesione jako prezent pani swobodnego prowadzenia, która "przyjaźni" się z tymi lumpami. Czy sie prezent nie spodobał, czy może szczeniaki za głośno piszczały - fakt, ze zostały wyrzucone na terenie szpitala. Dwa tego nie przeżyły, prawdopodobnie zostały pobite, może "tylko" uszkodziły sie przelatując przez mur? :angryy: Ostatnia sunia zaszyła sie do rana w krzakach - ze wstępnych oględzin wynika, że nic jej nie jest. Wzięła ja do siebie lekarka, która była na dyżurze, ale może ją zatrzymać tylko do piątku - ma wtedy kolejny dyżur. Sunia ma około 8 tygodni. Pilnie potrzebujemy tymczasu dla niej, mamy czas tylko do piątku:-( Telefon w jej sprawie: 790 725 650 To zdjecia suni: [IMG]http://images46.fotosik.pl/123/216908083df85248.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/119/b6bf1025b0f7fb57.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/123/ce4c69d99056542bmed.jpg[/IMG]
  11. [quote name='andzia69']hm...a jest jakieś zdjęcie tej zaginionej? w każdym razie dzisiaj przed robotą pojechałam w tamte okolice, ale nie było suni:shake:[/quote] Dzwoniłam, ogłoszenie z lecznicy było już nieaktualne, szczęśliwie tamta sunia się znalazła. Myślę, że należy tam jeszcze podjechać. Moja znajoma na pewno będzie jechała tamtędy w następny wtorek, ale to trochę późno:) Podobno jak ta sunia leży w trawie na pasie zieleni to może jej nie być widać:(
  12. Linssi bardzo Ci dziękuję, że spróbowałaś. Ja niestety jestem do przyszłego tygodnia bez samochodu:( Może ktoś da radę podjechać jutro? Jeśli to ta sama sunia którą widziała Andzia to cud, ze jeszcze żyje:(
  13. Jest w miejscu gdzie spotyka sie ul. Warszawska i Radomska (była Manifestu lipcowego), na wysokości salonu firmowego Toyoty i warsztatu mechanicznego. Nie mam pomysłu co z nia zrobić, chyba na początek zobaczyć w jakim jest stanie, potem pomyślimy
  14. czy jest ktoś z okolic drogi wylotowej na Warszawę lub przejeżdża tamtędy? Znajoma opowiadała o wychudzonej suni, która na wysokości salonu Toyoty wleciała jej pod koła. Znajoma wyhamowała, na szczęście i nawet zatrzymała się, dała suni swoje śniadanie, ale nie dała rady jej złapać. Czy ktoś mógłby podejść tam lub podjechać? Sunia niewielka, czarna z białym krawatem, wychudzona, zapchlona, siedzi na pasie zieleni pomiędzy dwiema dużymi drogami, które łącza się tworząc wylotową na Warszawę. Gdyby ktoś coś o niej wiedział proszę o info, będziemy szukać jakiejś opcji pomocy
  15. uzupełniam od siebie liste o myszoskoczki - też kochane:)
  16. Wierzę, ze Pumie sie uda, ma tak wiele dobrych osób wokół siebie, fizycznie i wirtualnie:)
  17. Do góry staruszka:) RZeczywiście towarzystwo może by pomogło. Z drugiej strony on tak dba o swoje poczucie własności-szkoda, ze by pomyślał, ze jakiś uzurpator został wprowadzony do jego "podwórka"
  18. Jeszcze ja sie zgłaszam do grona wiernych wielbicieli:)
  19. Trzymam za Ciebie kciuki Ślicznotko. Szkoda, ze nie wiesz ile osób sie o Ciebie martwi, choć nie może Ci tego okazać:(
  20. No to hop!!!! Bogosik, od tekstów które piszesz łza sie kręci w oku, nie wierze, że nikt nie dzwoni...:-(
×
×
  • Create New...