-
Posts
27538 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mysza 1
-
Słodziak nie ma domu, nie ma również łapy....Już u siebie.
mysza 1 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
W razie czego służę, są rewelacyjne a weci nie bardzo je znają jeszcze. Najlepiej na pw mnie zaczepić, wyślę pilnie. -
Rozmawiałam z wetką z lecznicy, która bardzo lubi Nestorka i tak o tych zdjęciach się zgadałyśmy, że obiecała mu dzisiaj zrobić sesję. Wyjdzie dzisiaj na spacer razem ze stażystką, zdejmą Nestorkowi kołnierz i zrobi ładne zdjęcia. Ma mi je przesłac na maila a ja dalej poślę. Dzięki KWL, szkoda, żebys jechał taki kawał.
-
TYGRYŚ szuka domu ... Tygryś za TM ... [']
mysza 1 replied to Nicol's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A mnie wątek krzyczkowy doprowadzi do nerwicy, normalnie musiałam to gdzieś napisać, zwariuję. -
Tak naprawdę to psiak do mieszkania a nie kojca nawet jesli sa spacery. Tak słodko na zdjęciach po kąpieli wygląda:loveu: Gdzie ten dom???:shake:
-
Dzięki za wstawienie Pati:loveu: Mam nadzieję,że dzisiaj po mnie też ktoś był u Lucka, takie burze i grzmoty straszne, ja wyszłam po 18 tez słodko spał, dr Karolina obiecała, że jak ona będzie na noce lub dyżury to będzie go brała do poczekalni na spacerki, ona go bardzo lubi:loveu: Niestety na wózku Lucek na razie nie może jeździć, rana po wyjęciu drutów mu krwawi. Chyba nie doczekam dnia kiedy on wreszcie na ten wózek wsiądzie i pojdziemy daleko daleko;)
-
Dzięki, mam jeszcze fanty z bazarków, mogę oddać, bo sprzedały sie tylko kosmetyki lub możemy wystawić na inne psy tyle, że za 6 dni (hurra:multi:)wyjeżdzam na urlopik:multi:
-
Związali drutem, porzucili w lesie by umarła.Sunia ON . ma dom .
mysza 1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='*Gajowa*']Nikt Saruni dziś nie odwiedził :-( a ona taka dzielna wcale nie boi sie burzy...[/quote] Ale myslimy o niej i domek ma juz prawie pewny lub pewny. -
Aha, najważniejsze- Lara od wczoraj w nowym domku, dzięki Aniu za pomoc i przywiezienie jej do Warszawy dzisiaj byłam u niej z wizytą, mieszka w domu z wielkim ogrodem, w domu są też 4 inne psy- 3 owczarki i jedna jamniczka. Psiaki są przyjacielskie, pokojowo nastawione do Lary i ludzi. Wczoraj już się z nią bawiły, zwłaszcza psiak, który ma 1,5 roku ale Lara jest jeszcze wycofana, wyraźnie smutna i chyba tęski za Diksi.:-( Dzisiaj jak przyjechałam, przywitała się, popatrzyła kto przyszedł a potem caly czas leżała na posłanku, pewnie się bała kolejnych zmian, obcych głosów, ona jest młodziutka a ciągle coś nowego. Myslę, że jak tylko zrozumie, że to jest jej staly dom i nabierze pewności siebie wszystko będzie dobrze. Wszystkie psy spią w domu, pilnują się czlowieka, pod moimi nogami spały dwa:loveu: i naprawdę to dom gdzie kocha się zwierzęta i stale ktoś w nim jest. Zrobiłam Larci dwa zdjecia zaraz wstawię.
-
[quote name='mysza 1']1119zł +10zł bazarku od Ludwy +300zł opłata zadopcyjna za Dorkę (szczeniaczka) [B]Razem: 1429zł:loveu:[/B] [B]Dług: 471zł[/B] [B]Bardzo dziękuję za pomoc:loveu:[/B][/quote] Nowe wpłaty: 250 zł - dobrowolna opłata adopcyjna za Diksi 40 zł - bazarek Emilii 10 zł - opłata za Larę symboliczna Razem: [B] 300 zł +1429zł= 1729zł:loveu:[/B] [B]Do wydatków doliczam jeszcze 100zł, które zapłaciłam za transport Diksi ale to plus poprzednie transporty i drobiazgi już ja pokrywam.[/B] [B]Zebrałam 1729zł, bardzo dziękuję za pomoc.[/B]
-
[quote name='Selenga']rudy dalmatyńczyk? i taki wielki?[/quote] Nic innego w łaty mi nie przyszło do głowy.
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
mysza 1 replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trzymam kciuki za niego. Ulv na wątku Lucka pisała o wyciagu z kasztanowca- aescin i wit B complex to tanie, warto podawać. -
Podniosę biedaka.:shake:
-
[quote name='asiaf1']Dziewczyny trzeba zadecydować co dalej z Nestorem. Grzegorz, który go znalazł i przywiózł szuka mu domu ale na jego głowie jest 5 psów, które ma u siebie w domu i jeszcze co chwila cos znajduje, teraz sukę na stacji , 2 dni temu psiaka z poderżnietym gardłem i tak naprawdę jest tam u siebie sam. Troche się załamał jak mu powiedziałam o tej agresji Nestora. Dziś miał sprawdzać jakiegos faceta pod Siedlacami , jego syn jest podoć treserem psów policyjnych (z tego co pamiętam to chyba i do mnie dzwonili)ale jakoś mi sie nie podobali. Boję się , że Grzegorz w tej desperacji odda go w nie do końca dobre ręce. Co dalej, jakies pomysły?[/quote] Tak jak wspomniałam Ci przez telefon ten treser policyjny to koszmar. Z agresją Nestora nie jest tak źle, tzn on pilnuje ale lecznicy, swojego pokoju, w sumie to dosyć typowe dla takich psów obronnych. Na spacerach absolutnie nie atakuje nikogo, jest skupiony na osobie, z którą spaceruje i na patykach. W żadnym wypadku to nie jest pies do kojca. On jest wspaniałym przyjacielem czlowieka tylko musi znaleźć dom z odpowiedzialnym właścicielem, z ogrodem i bez innych psów. Poza tym jest nowa stazystka, nie znał jej wczesniej a zaakceptował. Trzeba z nim tylko popracować. Nestor ma swój wątek na owczarku, założyłam mu takze na Pro Equo oraz reklamuję w świecie osób kochających owczarki. Wierzę, że znajdzie odpowiedniego właściciela trzeba koniecznie wznowic ogloszenia a do tego potrzebne są nowe zdjęcia, wyglada znacznei lepiej a ludzie to wzrokowcy. Naprawdę szkoda inteligencji tego psa na kojec i beznadziejne szkolenia policyjne.
-
Przyniosłam galaretkę z kurczaczka a nie nóżki jako rekompensatę za cierpienia operacyjne.:loveu: W czasie mojej wizyty tez był taki rozszczekany, jak jest duży ruch to az mi głupio, bo on ciągle szczeka i w koncu kogoś wkurzy jeszcze. Ale trudno, to jego rozrywka i tyle. Dzisiaj nie byłam u Lucka, była Olena a teraz jest Marta. Ja pojechałam do nowego domu suni, której znalazłam dom. Jutro będę ale pewnie w połowie dnia, żeby Lucek miał kilka odwiedzin rozlożonych w czasie. Fajowo, że będzie wózeczek, bedziemy spacerować ile wlezie:eviltong:
-
5 szczeniaków i 3 psy w krzakach przy modlińskiej maja juz domy
mysza 1 replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
[quote name='asiaf1']denerwuje sie strasznie o nie bo zostały same w obcym miejscu, do tego burza. jak one muszą się bać:placz: ten starszy tak mi zaufał a ja go wsadziłam do klatki:roll:[/quote] Gratuluję akcji:loveu:, jak juz wiem z smsa od Asi wszystko jest w porządku, psiaki sa w budzie. -
Oj a chłopak dalej w schronie:shake:
-
Martulienk umówiła pierwszą wizytę u rehablitantki- czwartek za tydzień, 21. Jedziemy obie i zobaczymy co nam powie i czy Lucek nie zje tej Pani:evil_lol:, bywa zlośliwy, zwlaszcza jak ma kolnierz na sobie a teraz ma niestety.
-
Oby, dzisiaj tak mnie obszczekał, że nie wiem:-o. Zabrałam na spacerek żeby zdjęcia ładniejsze zrobić- guzik z tego. Ma ten okropny kolnierz, zupełnie nie widać przez to pyska, co pstrykałam to tylko kołnierz bylo widać. Ktoś musi go trzymac, druga osoba robić zdjęcia i najlepiej aparatem a nie telefonem. Porazka. Poproszę Martulinek, żeby zrobiła mu aparatem nawet w lecznicy, naprawdę wyładniał chlopak.:loveu: