Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Póki co ja płacę, Marta też raz zapłaciła jak mnie nie było, ale jej zwrócę. Zadeklarowałam, że pokryję, tylko wychodzi więcej niż myslałysmy, za wszystko trzeba płacic, za poradę, ćwiczenia itd. Musimy zacząc się streszczać, prosić o szybki masazyk:evil_lol: Jutro jestem umówiona na następne spotkanie. Przyjdę zatem poźniej niż planowałam, pod wieczór zamiast w ciągu dnia. Będę z moim TZtem to dopóki Pan nie przyjedzie wyreguluje wózek.
  2. Może i on jest w porzadku, może mysli, że powinien szybko wziąc psa, żeby mu "nie przepadł" w sensie ktoś nie adoptował i zalezy mu na czasie, ale myślę, że mozna z nim się w razie czego dogadać zeby pojechał po psa jak juz sie sprowadzą i już Trochę sobie przeczy, bo mówił o budzie i kojcu a teraz o kominku:roll: sam nie wie co mówi chyba, czasem ludzi stresują takie pytania, co jest zrozumiałe.
  3. [quote name='Dollarek']Gdzie szukaliście domków dla ONków? Macie jakieś chętne osoby na Onka?[/quote] Przez ogłoszenia, allegro i inne (Kasiaprodex wielkie dzięki:loveu:) potem selekcja domów. Zdjęcia z nowych domów mam tylko Larci w telefonie, wkleję:evil_lol: reszta po wizytach poadopcyjnych za jakiś czas.
  4. Odi, dokąd do Warszawy? Niedoinformowana jestem:oops: ale też cos przyślę.
  5. [quote name='kometa']a moze chcialby tego...? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119165[/URL][/quote] Podeślę, ale nie wiem, już jednego podsunęłyśmy ze schronu w Radomiu, zobaczymy.
  6. [quote name='hebanowa']Zdjęcia pogrubiają;)[/quote] To prawda:evil_lol:
  7. [quote name='bianka0']Lilith skorzystaj z propozycji Myszy1 i przeprowadż wizytę przedadopcyjną.Kiedy on przyjedzie i zabierze psa,być może nie będziesz miała już szansy sprawdzenia gdzie trafił,takie rzeczy niestety się zdarzają.Gdybyś sama zawiozła i zobaczyła że coś nie gra zawsze jeszcze możesz spokojnie go zpowrotem zabrać.Pamiętaj że jest ładny i niesterylizowany.W przypadku adopcji jego bezpieczeństwo jest priorytetem.W rozmowie telefonicznej możesz to zaznaczyć,on wstępnie zgodził się już na wizytę przedadopcyjną,więc nie powinno go to urazić.[/quote] Spokojnie, Lilith chyba od początku miała taki zamiar;) P.S> Mnie nie podobalo się, że ten Pan mówił, że na działce zawsze ktoś jest, bo pies powinien mieszkać dopiero kiedy i oni się przeprwadzą a nie z robotnikami budującymi dom. Tak samo mówił o moich Onkach. To minus moim zdaniem...
  8. [quote name='hebanowa'][URL]http://img294.imageshack.us/img294/5518/mamba2lipiec08to9.jpg[/URL][/quote] Grubasek z Mamby:loveu::loveu::loveu:
  9. [quote name='bianka0']Lilith chyba najbezpieczniej będzie jak poszukasz na dogo kogoś z Wyszkowa lub okolic i poprosisz o przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej i osobistą rozmowę.Przez telefon ludzie czasami robią dobre wrażenie i dużo obiecują.To dla bezpieczeństwa Ptysia.[/quote] Ja pojadę jesli trzeba, to ok 60-70 km ode mnie.
  10. Przepraszam, nie w temacie jestem, bo wróciłam dopiero z urlopu- jak mogę pomóc? Nie daję rady przebrnąc przez cały wątek. Czy ktos tam jeździ? Jestem do dyspozycji i mam samochód.
  11. I jak zdrówko kruszynki? Jakieś nowe wieści po wizycie u weta?
  12. [quote name='lilith27']Pan zrobił dobre wrażenie obojetne czy pies czy suka obojętne czy kastrat czy niewiek do 3 lat (no maksymalnie przystałby na pięciolatka) kolega bliski jest treserem więc on pomoże psa układać właśnie wysyłam maila z fotkami Pan przystał na wizytę przed i po[/quote] Wspaniałe wieści.:multi:
  13. Bardzo prosimy o dalsze wsparcie spacerkowe- odwiedziny mile widziane:p
  14. Zabrałabym, ale nie jadę do Krakowa, dom nie wypalił, przykro mi.:shake:
  15. Niestety dom nie wypalił, przepraszam za zamieszanie ale nie jadę:shake:
  16. [quote name='asiaf1']Ich mama dziś wieczorem pojechała a raczej poszła do domku bo to niedaleko:multi:[/quote] Hurra:multi:, bidulki, ale płakały pewnie:shake: za mamą.
  17. W najbliższą sródę jadę z Warszawy do Krakowa i wracam. MOgę przywieźc sunię, tylko wielka prośba, żeby ktoś z Krakowa ją wyciągnął ze schronu i umówił się ze mną w jakims miejscu, nie mogę krązyć po mieśćie, którego nie znam, bo nie mam niestety czasu, muszę szybko do domu wracać. W warszawie też jakbys mogła Kometa ją gdzieś z trasy z Janek odebrać- jadę do Anina potem . Jesli ok, dajcie znak na pw.
  18. [quote name='łodzian3333']Witam - jeśli jeszcze nie macie DS, byłabym sunią zainteresowana. Wysłałam PW. Pozdrawiam[/quote] O widzę, ze Ania przypomniała sobie hasło na dogo;) Ania tymczasowała dwie sunie Onki, które to Beka poznała osobiście.:p
  19. Nestor nie lubi Lucka, oj nie lubi, dzisiaj rzucił się w jego kierunku z takim impetem, że okręcił się wokól mnie i przewrócił mnie :mad::mad::mad:, rypnęłam jak długa:evil_lol: a jestem silna, naprawdę. To oczywiście wina mojego Tzta:mad:, który podszedł do mnie z Luckiem a ja zajęta rozmową z p. Moniką nie odskoczyłam na czas, Nestor się wściekł, żę jakiś maluch mu koło nosa podchodzi i stało się. Tyłek boli ale trudno. Zdecydowanie poteba mu duzo wiecej ruchu i dom, pilnie dom, wspaniały peis a nie ma domu:shake:
  20. [quote name='Abrakadabra']Don Vito, śliczności Ty moje!!!! Pies jest idealny. Nie ma choroby lokomocyjnej. Totalnie ignoruje mikroskopijne "ujadacze" w stylu jamiki i terriery. Na wszelki wypadek omija je szeeeerokim łukiem :cool3: Przed wejściem do lecznicy mieliśmy okazje spotkać Panią z niezrównoważonymi "ociupinkami".[/quote] I słusznie, małe to takie kłapacze szczekają nie wiadomo po co:evil_lol:
  21. Hurra hurra:multi::multi::multi:, czekałysmy, zeby potwierdzić i właśnie Asia potwierdziła- w środę zawożę Lucka do domu do Krakowa.:multi::multi::multi: Pani która kocha starsze psy, lituje się nad chorymi i niedołężnymi zgodziła się go przygarnąć. To ciepła kobieta, każdemu poświęca swój czas, o każdego dba. Ma rahabilitanktę, która zajmuje się takimi przypadkami jak Lucek zatem ćwiczenia będą kontunuowane. Będziemy wspierać nową Panią dokładając się do kosztów- jedzenie, rehabilitacja, itp. poniewa z opieka nad Luckiem jest kosztowna. W środę rano wyjeżdzamy i teraz zbieramy pakunki pożegnalne- pieluszki, podkłady, pudry, co kto może bardzo prosimy o przyniesienie do lecznicy jutro. Dodatkowo Pani ma starsze psy, dla których potrzebuje budek materiałowych do domu- jej staruszki walczą o miejsca w nich, materacyki, poduszki dla niedużych psinek. Będziemy wdzięczne za pomoc. No i trzymajcie kciuki- będę tęsknic za nim:-( ale tam mu bedzie dobrze:loveu:
  22. [quote name='lilith27']Ptysiek jest spłoszony troszkę młody jeszcze jest i mam wrażenie, że on był łancuchowym psiakiem zanim znalazł się pod moim blokiem zdaje się, żę działka, ogród to lepsze dla niego rozwiązanie niż blok i małe mieszkanko tylko, żeby nie siedział cały czas na łancuchu w budzie tyle, że na stróża działki to on jeszcze chyba nie został wychowany mysza jeśli oceniasz pana pozytywnie to ja dzwonię do niego[/quote] Łańcuch całkowicie odpada, facet opowiada o miłości do Onków, że tak się przygotował, że taka super buda, wielki teren do dyspozycji, Pan ma zonę i dziecko i właśnie wybudowali dom. Jest kojec tylko awaryjnie ale wiesz, kto to sprawdzi. Przekonanie mam średnie ale może warto to jeszcze sprawdzić, czasem potrzeba dłuzszej rozmowy, wypytac o szczegóły. Uważam, że lepsze mieszkanie w bloku i staly kontakt z właścicielem niż kojec i samotnosc. Ale, moze mam mylne wrażenie, mozesz do niego zadzwonić i powiedzieć, ze masz takiego psa ale jest młody i nie umie jeszcze pilnować, jesli szuka stróża to go to odstraszy, jesli przyjaciela to go nie odstraszy. Wczesniej i tak trzeba sie z nim spotkać.
  23. Jakie są wymagania w stosunku do domu dla Ptysia? Mam Pana chętnego na psa Onka, ale do budy. Ma ogromną działkę, przygotował już budę dla psa, niby jakaś luksusowa ale to buda i tak sobie myślę czy to dobry dom, moge podać Ci numer na pw jesli chcesz, facet mieszka w okolicach Wyszkowa (mazowieckie)
×
×
  • Create New...