sachma
Members-
Posts
1974 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sachma
-
Czy ma ktoś psa z tej hodowli? Coś o niej wie? Był , widział? Podoba mi się że jest tam tak na prawdę jedna suka i jedno szczenie, czyli hodowla mała, co daje nadzieje na bardzo dobrą socjalizację..
-
Ja rozmawiałam z p. Pawłem "przelotem" u weta w poczekalni (rok - dwa lata? temu - mam straszną pamięć do twarzy :P ) - bardzo spodobało mi się jego podejście do psychiki, opowiadał o psach uciekających przed pozorantem itd.. miły człowiek, zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i jedyne co mnie smuci to to że nie pojawiają się u niego szczenięta wilczaste :P
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
sachma replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
na filmikach Selawi + komputer to tak jakbym widziała moich chłopców :P siadają gromadnie na laptopie i wgapiają się w ekran :DD -
dziękuję Kasiu ;) już dostałam namiar na to cudo na alloszczurze :D ale na razie zakupiłam kaganiec, smycz, obrożę i czeka mnie jeszcze szczepienie, odrobaczenie a i szczury się starzeją i ciągle coś się dzieję, więc chyba z kolejnymi zakupami będę musiała poczekać do kolejnej wypłaty :/
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
sachma replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
ja chcę :) -
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
sachma replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
to małe u was to Tessowe? :> ciekawe jak Beza sobie na codzień z taką zawadiaką radzi :D -
szybciej Salse skojarzyłam :P dawno temu się nią na allo zachwycałam :P i już nie szczurzynkę a mamę szczurzą :P z kochanej 3ki zrobiła się szalona dwupłciowa 10tka :P
-
my się jeszcze "szkolimy" a raczej uczymy ogłady, bo na razie to strach z tym wariatem między ludzi :P ale po szkoleniu chętnie wybierzemy się na jakiś wspólny spacerek - jestem z Pruszcza pod Gdańskiem, ale spacerujemy po Cieplewie (pod Pruszczem :P bo tam dużo łąk ;) )
-
czy ktoś mógłby poprawić błędy ort? bo kują w oczy :/
-
ja co prawda nie mam psa.. mój psiak odszedł 2 lata temu.. przywieziony z giełdy samochodowej razem ze swoim bratem - dwa kaukazowate cuda, jeden ma 15lat i żyje nadal, drugi mój niestety odszedł w wieku 13lat.. ponieważ kaukaz mojej siostry bardzo przeżył śmierć swojego brata ojciec postanowił dokupić mu kumpla (psy pilnują terenu firmy, są 10km od naszego domu) jako że jest nas trójka (ja młodsza siostra i młodszy brat) a tylko młodszy brat jeszcze nie nadawał imienia, co u nas jest równoznaczne z własnością, pies miał być jego.. mimo próśb i gróźb moich i mojej mamy decyzja zapadła, poszukiwania psa do pilnowania się rozpoczęły, machina ruszyła i w szybkim czasie uruchomione kontakty się odezwały - do odbioru były szczenięta owczarka niemieckiego po psach policyjnych, suka na emeryturze po kontuzji łapy i pies czynnie pracujący w policji.. Trafił do nas najbardziej zawadiacki, niegrzeczny, niszczycielski i agresywny szczeniak jakiego kiedykolwiek mieliśmy .. ja się nie mieszałam - nie mój pies, nie moja sprawa, ja się na to nie zgadzałam, więc radźcie sobie sami.. Pies dostał na imię Dino i był rozpuszczany do granic możliwości, po 3 tygodniach zamieszkał na dworze, po 3 miesiącach rodzina straciła zainteresowanie, bo pies nie grzeczny, bo skacze (ale jak szczeniak obskakiwał to się każdy cieszył..) po pół roku był już w miarę odchowany więc przyszedł czas na wyjazd do docelowego miejsca zamieszkania.. ja się nawet ucieszyłam, bo pracować z psem nie mogłam (bo podobno szczeniaka męczyłam, tym że nie pozwalałam mu skakać i uczyłam go siad i leżeć..) a kłócić się nie chciałam - a Dino zaczął się rzucać na mojego chłopaka, którego kompletnie nie chciał zaakceptować.. minęło sobie półtora roku, a ja już wybrałam sobie rasę i z TZ ustaliliśmy termin w którym psiak będzie mógł do nas trafić - za rok wyprowadzamy się na swoje (rodzice nie akceptują psa w domu, matka ma uczulenie na sierść, ojciec jest pedantem który psiej sierści na dywanie nie zdzierży.. no i dochodzi jeszcze moich 10 szczurów które już i tak stworzyły dla nich przesyt zwierza w domu) Ostatnio coś mnie tchneło, żeby sprawdzić jak się psiaki czują.. kiedyś stróże je wyczesywali i o nie dbali - spędzali z nimi więcej czasu niz my - teraz psy zarośnięte, nie wyczesane.. zaczeło się od kilku sesji czesania.. a skończyło się na ćwiczeniach i długich spacerach z Dinem - śmieję się że jestem zaocznym właścicielem.. mam nadzieję ze za ten rok nie przyjdzie do nas szczenie, ale właśnie diable moje, które w ciągu kilku tygodni rozkochało mnie w sobie.. pies jest nie okrzesany, a mi na prawdę dużo trzeba żeby pies mnie w sobie rozkochał na dłużej.. jestem raczej oschła w kontaktach z "cudzymi" psami.. mimo że na podwórku mam dwa psy (oba babcine) to jakoś nigdy nie przyszło mi żeby iść z nimi na spacer.. czy żeby z nimi poćwiczyć - bo to przecież nie moje.. a on mimo że nie mój sprawił że dziś jeden dzień u niego nie byłam i już tęsknie.. wiem że matka z chęcią mi go odda, gorzej będzie z ojcem, który twierdzi że nic tak nie upilnuje terenu jak pies.. najwyżej w zamian za dina kupie im azjate, który do pilnowania jest stworzony i oddam im już wstępnie ułożonego roczniaka (duży teren, pełna micha i stróże którzy wygłaszczą - więc raczej mu źle nie będzie)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sachma replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ostatnio zrobiliśmy sobie z diabłem spacerek, z domu przez wioski na działkę (5km w jedną stronę).. jakoś ludzie tam gadatliwi w porównaniu do tych "na naszych ziemiach" przez całe podwórze biegł przy nas jakiś 5latek i krzyczał "ale pani ma dużego psa! " (Dino to nie duży pies w typie ONka) później jakaś pani widząc że ściągam smycz "a taki misio to gryzie?" (Dino zaczepia strasznie - wszystkich musi obwąchać, więc jak widzę ludzi to go ściągam i za w czasu mówię "nie" oczywiście diabeł jest grzeczny jak psy są za ogrodzeniem, ale nie daj boże jak ogrodzenia nie ma - leci się bawić i głuchnie.. szliśmy sobie spokojnie, ściągnęłam smycz bo zobaczyłam faceta z małym amstaffem, reakcja znana - szarpnięcie, podskoki i piski że on chce iść do psa.. ja się z bydłem szarpie a pan spokojnie mi mówi "oj uważaj bo mój jeszcze twojego zje" .. kiedy go przeprosiłam za zachowanie mojego psa zaczął się śmiać że jego to jeszcze szczeniak i nie pogryzł by mojego :crazyeye: tak jakbym ja się o swojego musiała martwić :roll: powiem szczerze, że nie jestem przyzwyczajona do "pogawędek na spacerze".. skupiam się na psie i na obserwacji terenu, bo nie lubię kiedy mnie cielak ciągnie jak szmacianą lalkę na sznureczku.. a żeby go utrzymać muszę się zaprzeć :lol: -
Może to głupie pytanie, ale przerobiłam już szczotki i grzebienie.. i mogłabym to moje diable czesać i czesać i i tak nie daje rady sobie z jego sierścią.. może zgrzebło? tylko nie wiem czy dla ONa zgrzebło się nada.. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=75dd1a41747e7f47][IMG]http://images44.fotosik.pl/161/75dd1a41747e7f47m.jpg[/IMG][/URL] on ma jakoś długą tą sierść.. nasz ostatni ON (ale to było 10lat temu) miał krótką sierść a ta jego sierść jest dłuższa i ma o wiele więcej podszerstka który zrzuca non stop.. potrzebuje czegoś dobrego - bo on niestety jest niecierpliwy, nie lubi czesania i takie sprawy musimy załatwiać szybko ;)
-
jakie piękne przyszłe mamy ;) zazdraszczam przyszłym właścicielom maluchów i strasznie żałuje że u mnie w tym roku jeszcze nie może pojawić się taki psiak :-(
-
na ślinę uczulona nie jestem, kaukazy ojca oblizują mnie całą :D do póki się na mnie nie rozkładają i nie czochram ich jest dobrze. Terriery raczej odpadają, chociaż znam bullka który szczury traktuje bardzo delikatnie, ale wiadomo - wszystkiego można psa nauczyć, o ile instynkty nie są za silne, chodzi mi o to żeby pies nie polował mi na stado kiedy biega, żeby mogł spokojnie leżeć kiedy one biegają - jasnym jest ze nigdy szczury na wolnosci i pies nie zostaną same, jednak szczury z mojego domu mieszkają u opiekunów i z psami i kotami z którymi sie dogadują na zasadzie - ja cię olewam, ty mnie olewasz ;) Niestety na tym etapie mojego zaangarzowania, szczury są ważniejsze i to nowy zwierz musi sie nadawać to przebywania z nimi ;) na pyłki nie jestem uczulona :) ani na kurz - tylko koty i psy, no i szczurze samce o sierści standard, bo rexy fuzzy czy velveteeny też mnie nie uczulają. Moge przebywać w domu gdzie jest pies - nic sie nie dzieje, nie mogę natomiast głaskać czy przytulać, pies nie może mi leżeć na kolanach - przywitalne pogłaskanie po głowie też nic nie robi, ale na tym musi się zakończyć.. a u mnie z tym ciężko.. Pytam o rasy, nie po to żeby kupić w ciemno, ale po to by poszukać osoby z moich okolic i samemu sprawdzić czy psiaki mnie uczulają.. do alergologa i tak pójść muszę, bo chce wiedzieć o co chodzi.. Bardzo dziekuje za odpowiedz, posprawdzamy te rasy i najwyżej przed miedzynarodówką w sopocie postaram sie pogadać z hodowcami, moze którys po wystawie pozwoli psa poczochrać i sprawdzic czy ta rasa jest odpowiednia :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Może mi pomorzecie, bo dziś dowiedziałam się że mam większy wybór niż do tej pory myślałam.. [B]Zacznijmy od tego że jestem alergiczką[/B], nie zdiagnozowaną, ale jednak, goldeny, boksery, amstaffy, kaukazy i onki oraz kundelki (nie miałam za dużej możliwości sprawdzania, niestety, teraz to już nawet się boję, bo po kontaktach z psami znajomych wracam załzawiona z pokrzywką na rękach i wszystko mnie swędzi) wywołują u mnie różne dolegliwości, czasem tylko swędzenie czasem wszystko na raz.. [B]Jestem hodowca szczurów rasowych[/B] - przez co w moim domu zawsze jest około 10 szczurów - czasem mniej czasem więcej - dlatego pies nie może miec silnego instynktu. Mam do dyspozycji [B]nie duży dom z podwórzem.[/B] W domu nie ma i w najbliższym czasie (3-5lat) nie zapowiada się żeby się pojawiły. Jestem raczej domatorem i tu zaczyna się problem, bo pies nie będzie tylko mój ale i mojego TZa, a TZ rusza się za nas oboje ;) jest bardzo aktywnym człowiekiem, dla którego dzień bez treningu to dzień stracony. Dlatego pies musi za nim nadąrzyć, ale w domu nie niszczyć wszystkiego w razie kilkudniowego braku długich spacerów. Często wyjeżdzamy za miasto na weekend - więc pies nie może być z tych które jak złapią trop to zapominają o bożym świecie. Dodatkowo oboje wyznajemy zasadę że pies zaczyna się od kolana.. Pies ogólnie nie ma być do czegoś szczególnego - ani kariera wystawowa, ani jakis sport - ma być, po prostu, cieszyć nas swoją obecnością. Do tej pory jedyną perspektywą dla nas był pudel duży, ale może orientujecie się czy jest jeszcze jakaś rasa która mogłaby spełnić nasze oczekiwania.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
.ania, ja na razie śledzę i klub pudla i informacje na stronie ZKwP o miotach, bo jakoś wierzyć mi się nie chce że wszystkie hodowle pudli są w klubie :D jakoś mało ich :P nie wiem czemu ale pudle zawsze wydawały mi się rasą tak popularną że o szczeniora nie powinno być kłopotu - teraz widzę że łatwiej kupić ONka po przebadanych rodzicach ze wszystkimi możliwymi szkoleniami niż pudla :D bo na ONa się "czaiłam" ale postępujące uczulenie nie daje mi złudzeń, że o psie owczarkowatym mogę sobie pomażyć ;) [SIZE=1](jeszcze trzy lata temu byłam uczulona tylko na szczurze samce [co się troche poprawiło o dziwo!i moge mieć samce o każdej sierści prócz standard] :P później doszły koty, a teraz i psiaki :/ najpierw golden kolezanki - tylko swędzenie, dziś już i wysypka i łzawienie, później bokser kumpla, amstaff koleżanki i moje ukochane kaukazy tatowe :( - raz do roku je gole i po kilku godzinach wracam czerwona zapłakana i wszystko mnie swędzi :/ ale trzeba sie zmusić.. ) [/SIZE]
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/4669.html"].ania[/URL], niestety teraz to dla mnie o wiele za szybko - najcięższy rok na studiach, jak go przeżyję zacznę się dokładniej rozglądać - na razie nie mam czasu na dobre odchowanie i wychowanie szczeniora ;)
-
będą może jakieś mioty czarnych/brązowych/morelowych średniaków pod koniec roku? :)
-
bardzo dziekuje :) przekaze ;) niech sama dzwoni :D swoja droga, ja teraz mam pytanie - jak to jest z tymi pudlami, sa niby odmiany podzielone wielkosciowo - wiec skąd te przerosty? i na ile duze one sa? :cool3: az 10cm? (bo taka jest chyba roznica miedzy mini a średniakiem..) no i jak to sie ma do pozniejszej we kariery wystawowej? czy pudel po dwoch mini startuje jako przerosniety mini czy jako średniak?
-
Znajoma poszukuje hodowli pudli średnich(koniecznie średnich - mini i toy za małe a duże za duże :P ) , chodzi o brązowe, redy i morelki - polska, czechy, niemcy ew szwecja, litwa. Chodzi o hodowle czynne.. jakby ktos mial linki to bylabym wdzieczna..
-
Dziekuje bardzo :)
-
Piękne psiaki! :) tylko coś mało tych fotek ;) :eviltong:
-
fuzzy i standardy ;) teraz mam miot fuzzow (łyse) ;) nie duzo, bo zycie mam napakowane :) ale jak ktos chce obejzec to zapraszam na wystawe szczurow rasowych w Gdańsku w Hali Oliwi w ten weekend ;)
-
Nie mysle o innym jak z rodowodem - zboczenie zawodowe hodowcy ;) wszystkie zwierzaki z rodowodem albo wcale :D Znacie jakies linki, które ułatwiłyby mi poszukiwania? Na razie na szczenie nie mam czasu (wychowuje psiaka rodzicow [nakrecony ON po psach policyjnych-pracuje na policji i tylko do takich ONow mam dobry dostep :P ale jednak wolalabym z papierami ], prowadze hodowle szczurow rasowych, studiuje i pracuje :D ale na przyszle wakacje powinno byc luzniej a szukac dobrej hodowli trzeba szybciej..) dzieki bardzo! z checia obejrze fotki ! :)