Jump to content
Dogomania

sisia0

Members
  • Posts

    835
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sisia0

  1. Zamieszcza m tu kilka tytułów ciekawych książek o psiakach Wydawnictwo: Galaktyka , Czerwiec 2007 Seria: [URL="http://www.merlin.com.pl/frontend/browse/search/1.html;jsessionid=EEE6EF096E5BA8A3752EFBA948A6E782.LB1?series=Zapach%20pomara%F1czy&offer=O"][COLOR=#0000ff]Zapach pomarańczy[/COLOR][/URL] ISBN: 978-83-89896-76-6 Wymiary: 135 x 202 mm Sprawdź inne tytuły: [URL="http://www.merlin.com.pl/frontend/browse/search/1.html;jsessionid=EEE6EF096E5BA8A3752EFBA948A6E782.LB1?person=Abigail+Thomas&offer=O"][COLOR=#0000ff]Abigail Thomas[/COLOR][/URL] "Życie na trzy psy" jest chyba najlepszą książką wspomnieniową jaką w życiu czytałem. Ta przejmująco uczciwa opowieść to dowód na istnienie miłości, która potrafi przenosić góry, nawet jeśli wydaje się, że to niemożliwe. To historia, która chwyta za serce. Trzeba ją przeczytać! Stephen King "Życie na trzy psy" to niezwykła opowieść o życiu małżeństwa, które pewnego dnia zostaje zburzone tragicznym wypadkiem. Rich doznaje ciężkiego urazu mózgu w wyniku czego zaczyna cierpieć na paranoję, traci pamięć krótkotrwałą i zdolność do samodzielnej egzystencji. Jego żona - Abby, przyglądając się tak dramatycznie odmienionemu życiu, szuka odpowiedzi na pytanie o stopień, w jakim człowiek może się poświęcić dla drugiej osoby i odkrywa nowy wymiar miłości. W towarzystwie ukochanych psów, które okazują się przyjaciółmi na dobre i na złe, stopniowo uświadamia sobie, jak wiele przyjemności mogą sprawić zwykłe czynności i pozornie błahe wydarzenia - niedoceniane drobiazgi, które tak naprawdę stanowią esencję życia. Ta mądra, szczera i piękna książka ukazuje prawdę, którą Abigail poznawała przez pięć lat po wypadku męża. Czasem nie potrafimy doszukać się sensu w tragedii, ale możemy się postarać, by wykorzystać ją z pożytkiem.:loveu: [B]Grogan John [/B] [B]Marley i ja Życie, miłość i najgorszy pies świata[/B] Wydawnictwo: [B]Pierwsze[/B] ISBN: [B]8392328841[/B] Liczba stron: [B]344[/B] Format: [B]14.3x21.1cm[/B] Okładka: [B]Twarda[/B] średnia ocena czytelników: 10 (głosów: 151) [B]możliwość oceny.[/B] 9.96 Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli - młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co naprawdę liczy się w życiu. Rozbawia i wzrusza do łez - pisali krytycy o tej książce, która ukazała się po raz pierwszy przed rokiem w Stanach Zjednoczonych. Biografia psa Marleya spisana przez jego właściciela, znanego amerykańskiego dziennikarza i felietonistę, szybko podbiła serca czytelników i trafiła na pierwsze miejsca list bestsellerów, gdzie utrzymuje się niezmiennie od niemal roku. Do tej pory w USA sprzedano prawie dwa miliony egzemplarzy "Marley & Me", a autor otrzymał tysiące maili i listów od poruszonych czytelników.
  2. jeju ..... głupio mi za tą koleżanke :(
  3. Własnie sobie przeczytałam na innym wątku, że tu już jesteście w schronisku... / dzieki, że mi powiedzieliście...
  4. no można by coś takiego zrobić, ale skąd miałbyś zdjęcia po przemianie. A tak wogole to mam pytanie dlaczego nasze schroniso nie ma strony internetowej ? Tam bysmy dli te wszystkie wątki psów itd. ? A zauważyłam te wątki psiaków. :) Aga jest niesamowita. P.S> Kto nie dał Padusiowi sera z kanapki? ja go wyprowadzałam ale nie jadłam żadnych kanapek...
  5. A ta dziewczyna to Kasia.... (znam z widzenia) ona jeszcze przychodzi do schroniska ?
  6. To w końcu o której ? ja mam cały dzień wolny ale jak rano to muszę sobie budzik nastawić :P
  7. dobra to bede czekala... na srode nic nie planuję. podam jeszcze moj numer gg tak na wszelki wypadek 899446. mam tez skype - paulina241290. Czekam na wiadomości :)
  8. hey ja wyprowadzalam padusia i ja wogole nie mialam pojecia ze on zawsze kielbaski dostaje.... ale mu wynagrodze kiedys :) no wiecie pierwszy raz bylam i nawet nie mialam pojecia ze bede od razu pieski wyporwadzac ale bylo fajniee ... paduś był strasznie zywiołowy tylko biegać ze mną chciał ..hihiih
  9. a tak przy okazji to jestem Paulina i wyprowadzałam Padusia i Kamisą w tą sobotę. jezeli mnie nie pamietacie....tak wspominam :) byłam na wystawie psów dzisiaj i załatwiłam za darmo 14 saszetek karmy dla psów :) będzie radocha w schronisku :0
  10. jestem tu nowa. w sumie to ja moglbym juto przyjsc i wziąść aparat ale mi młodsze dziewczyny mowily ze nie mozna w tygodniu :(
×
×
  • Create New...