Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. myślałam, że już umowy tymczasowe zostały "zniesione". kilka m-cy temu jak miałam adopcję- stałam w biurze i zadano mi pytanie retoryczne: mam nadzieję, że pani nie będzie brała na umowę tymczasową? więc się teraz zdziwiłam.
  2. Warto wierzyć w cuda bo czasami się zdarzają. co do ogłoszeń w gazecie to hmmm choroba ja też dawno nie miała odzewu z tego źródła. trzeba mieć fart- w odpowiednim momencie, odpowiednia osoba przeczyta. niby takie proste ale.....
  3. Gosia- "kwietniki" są przy pawilonach a nie geriatrium. Tam jest "misz masz" wiekowy- nie tylko przebywają starsze psy ale również te bardziej adopcyjne. Kwietniki są na przejściu-chodniku dla odwiedzających. Kolejne mądre rozwiązanie. Czyli teoretycznie można psa wziąć na bezpłatny dt?
  4. nie wykluczam takiego "obrotu sprawy" ale w takim przypadku się idzie do weta a nie psa do schroniska oddaje. To przecież mogą być sprawy związane z wiekiem i jakąś chorobą.
  5. to po cholerę brał psa? mam nadzieję, że nigdy nie będzie próbował.... Akurat złośliwość to cecha ludzka- nie psia ;) Jakie zniszczenia? Co zostało "zdemolowane"? Oj ludzie opowiadają takie bajki oddając psy, że szok w końcu biuro pyta o powód zwrotu to zazwyczaj na już wymyślają lub mają przygotowaną bajkę. Ja myślę, że prócz zamykania psa w łazience- można by było w pokoju. Na dodatek Tiram ma kontakt z psami w geriatrium- chodzi wolno i może jakby trafił do miłego, starszego psiaka/psów -zniszczeń żadnych by nie było (o ile to w ogóle prawda).
  6. tylko piszę, że często wiek ocenia się "na oko", więc nie jest to miarodajne. A co do tego sikania. Jak wcześniej pisałam- adoptowałam suczkę- w schronie 10 lat, ma ok. 13. W schronisku nie zauważyłam, żeby zdarzało jej się posikiwać, natomiast w domu już pierwszego dnia zostawiała na podłodze kałuże- po prostu się z niej lało. Mógłby to oczywiście być stres, więc odczekaliśmy kilka dni i dopiero gdy się nie zmniejszało- pojechaliśmy do weta. co się okazało- suczka ma problemy z pęcherzem. prawdopodobnie przez całe życie będzie musiała dostawać propalin no ale cóż- każdy z nas kiedyś będzie starszy. Chciałam tym samym podkreślić, że zachowanie pana było co najmniej nieodpowiednie!
  7. Proszę bardzo ;) zobaczymy czy kwota się uzbiera, żeby choć trochę Was odciążyć.
  8. Fajnie brzmi ale czy ktoś zna wetów, którzy tam leczą? doświadczenie itp? pytam bo mam sprawdzoną lecznicę i do tego dobre ceny.
  9. A Mała się przestawia. Śpi praktycznie cały dzień- wstanie 5 min. lata, zje i znowu kima. Potem jej się w nocy włącza motorek. Wreszcie udało mi się zapisać na sterylkę moją Olcię- w piątek i już panikuje....Przy okazji biorę na kontrolne badania Velmę- wolę kontrolować zdrowie starszego psa ze schroniska niż potem żałować, że czegoś nie przypilnowałam. Maja będzie musiała jeszcze troszkę poczekać na ciachnięcie- po pierwsze kot i pies w aucie to już komplet do pilnowania, no i oczywiście kasa, kasa, kasa.
  10. choroba.....Spajka też z forum kojarzę- ładny, młody pies....bez wzięcia. Ostatnio ogłaszałam również w PP "swojego" schroniskowego. 0 tel. Już nie wiem co robić. ogłoszeń mnóstwo wisi w necie. Za Spajka oczywiście kciuki jak najmocniej trzymam i za Foczkę również.
  11. [I]myślę, że i tak nic z tego nie zostanie. rośnie szybko ale z tego co pamiętam (zależy jaka odmiana)- nie w pełnym słońcu a akurat to miejsce to w lato jak patelnia.[/I] fajnie, bo może dawać psom z pawilonu cień ale jak obrośnie to mało pozostanie im do oglądania.
  12. ludzie nie wiedzą co tracą! może już niedługo, ktoś wreszcie suncie wypatrzy......
  13. Malwinka jest cudna. Dochodzi już do siebie?
  14. inni myślą o willi z basenem, samochodzie i zmianie swojego życia na lux. ja również jak pierwszy raz usłyszałam jaka jest kumulacja pomyślałam o bezdomnych zwierzach i powiększeniu mojej przestrzeni nie dla siebie a dla nich, wyciąganiu biedaków ze schronu i wspomaganiu innych, którzy pomagają.
  15. nie wiem. aż tak się nie przyglądałam. tzn za dużo powiedziane, że to już bluszcz w znaczniej części "kwietników" jest sama ziemia a "roślinność"- patyki z dwoma liśćmi- estetyczny wygląd. mam nadzieję, że osoba, która wybierała rośliny brała pod uwagę ludzi/zwierzęta.
  16. A kto powiedział, że 15? jeżeli schronisko- nie za bardzo można się tym sugerować.
  17. Dajcie spokój- nie wiem kto w ogóle wpadł na pomysł "kwietników" (o ile takie "cUś" można nazwać kwietnikami!)- na chodniku dla odwiedzających. Bluszcz zarośnie i połowę psów w pawilonie nie będzie można zobaczyć. Fantastyczny pomysł! jak zobaczyłam to nie wiem czy bardziej chciało mi się śmiać czy płakać. skończyłam architekturę krajobrazu i o takiej mało zaradnej, przyszłościowej "inwestycji" nie słyszałam.
  18. Wiesz Bea- chyba bym się nie zdziwiła bo jak ją widziałam jeszcze "w akcji" u państwa i dodatkowo usłyszałam/zobaczyłam co mała robiła to złapałam się za głowę. Z drugiej strony hmmm to jest moja "piąta sztuka", która właśnie w taki sposób jest "nieznośna". Nigdy nie zapomnę 3 adhdowców na raz w mieszkaniu....
  19. Oczywiście, że istnieją i wrażliwi ludzie ale tak się zastanawiam- jak oni mogą dostrzec psa, który jest zamknięty w korytarzu między jedną a drugą salą lub chociażby salą bez wybiegu na zewnątrz? to jest niemożliwe. wejść zwykły człowiek nie może a są tam kruszynki, które moim zdaniem należałoby promować- nie tylko przez wolontariuszy ale i schronisko! i nie zamykać na cztery spusty geriatrium. Przecież psy z geriatrium mają prawo znaleźć dom! to nie powinno być ich ostatnie miejsce na ziemi a niestety często właśnie jest.
  20. Ostatnio widziałam w pawilonie na Paluchu czarną jamniczkę....jak nie zapomnę to zajrzę i spróbuje się czegoś dowiedzieć w weekend.
  21. Sajgonek i Buba Bunia były też wczoraj bo obecnie są w sali 8 a to "nasza" działka i już nie wiedziałam czy samego Profesora wziąć czy i je. Wyszły w końcu na krótki spacer. Swoją drogą Sajgonek to niezły uparciuch.
  22. standardowe, 3 pokojowe mieszkanie ok. 52 m2. kotka nie była nigdzie zamykana. u nas jest więcej miejsca, przebiegnie się po schodach ze 2 razy i ma dość (może stąd chciała wyjść na klatkę- tam też schody....). Edit: chciałam dodać, że ludzie rozsądni to nie ich pierwszy kot. Nawet koci rezydent jakoś zdzierżył obecność Majki i jej zabawowe zaczepki (kocur wykastrowany, bardzo zadbany). Jak ją braliśmy to córka państwa się pożegnała i uciekła do pokoju.... Mała po powrocie do domu odsypiała, musiała nieźle dać popalić.
  23. Zapraszam serdecznie na bazarek dla Bochnara: http://www.dogomania.pl/forum/threads/234193-NOWE!-PLUSZAKI-ZABAWKI-DLA-PSA-MUSZELKI-I-in-DLA-BOCHNARA-do-19-11-godz-22-00 i bardzo proszę o pomoc w promowaniu bazarku!
  24. Maja miała "swoje 5 min w ds". Po tygodniu musieliśmy po nią jechać bo podobno roznosiła mieszkanie....... u nas zachowuje się całkiem normalnie. Jak to młody kot. Pobiega, zmęczy się, zje i idzie spać. No nic. a sprawdzałam dokładnie, myślałam, że towarzystwo kota jej wystarczy. podobno płakała, chciała wychodzić na klatkę- u nas nie ma nic takiego.
  25. wchodzę po krótkiej nieobecności i co ja tu widzę! Etna bez kagańca! wielkie łał ;)
×
×
  • Create New...