Jump to content
Dogomania

Bozzka

Members
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bozzka

  1. [quote name='cuciola']chyba ona ma takie poklady energii jak Tequila od Olchy.. bo fotki tez rozmazane niektore :D :D :D[/quote] no wlasnie, na 50 fotek 5 jest "w miare" czyli cokolwiek da sie zobaczyc! :p w zasadzie jedyny moment na zdjecia jest wtedy gdy spi... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7417.jpg[/IMG] no moze jeszcze gdy sie przeciagamy.... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7414.jpg[/IMG] FiGa: pozdrawiamy :p
  2. [quote name='olcha']Bozzka ja wiem, że Twoja sunia jest maleńka i delikatna, ale życia Ci nie starczy na zamartwianie się. Cziłki nie są wcale takie delikatne jakby się mogło wydawać. [/quote] [B]Olcha[/B]: nawet nie wiesz jak podbudowalas mnie tym co napisalas.. :p Tez sobie czasem mysle ze moze przesadzam, z drugiej strony chyba lepiej jest wiedziec jak najwiecej od poczatku, tzn np gdy ustawia sie wlasnie zywienie (zeby nie przebialkowac, zeby na starosc nie mialy klopotow z nerkami czy stawami itp), co podawac i jakie srodki na robaki (zeby nie podtruwac bez potrzeby bo to przeciez wlasnie czysta zywa chemia), ale i dobrze jest byc przygotowanym "na wypadek gdyby" bo czasem decyduja sekundy.. Pewnie ze wszystkiego sie nie przewidzi, ale niektore rzeczy tak! A przeciez wszystkim nam chodzi o to, zeby nasze malenstwa jak najdluzej i jak najzdrowiej zyly, prawda? I dla mnie wlasnie, tak naprawde, to jest najwazniejsze... dlatego ucieszylam sie jak napisalas ze chi nie sa az tak delikatne jakby sie moglo wydawac, bo jak patrze na te moja chudzine to wydaje mi sie ze nawet silniejszy podmuch wiatru cos jej zrobi... Waze ja co tydzien (przybywa na szczescie) i nie moge sie doczekac kiedy przekroczy te swoje 2 kilo (a tu jeszcze, jeszcze...) a i mam nadzieje, ze docelowo bedzie troche wiecej... Pewnie juz siedzisz/siedzicie na walizkach, ciekawa jestem czy wszyscy wyjezdzacie, czy z chi i gdzie (:oops: ), ja tez juz pomalu zaczynam sie szykowac bo tu jeszcze takie multum spraw do zalatwienia .. zabieram peceta (mam zalegla robote) choc nie wiadomo czy bedzie dzialala mi siec - na dzialce nie mam st. telefonu bo sklocili sie sasiedzi i nie mozna przeprowadzic zadnego kabla, telefonicznego tez, wiec mam tylko nadzieje, ze ta cala transmisja napowietrzna czy jak to sie tam nazywa ktora to mam obiecana nie utknie w gaszczu drzew a w ostatecznosci bede odcieta od swiata co i moze byloby lepsze przynajmniej odpoczelabym naprawde pees (znowu sie rozpisuje) dzis kiedy dawalam malej ten cardotek (kurcze mogliby zmniejszyc te tablety - notabene wstawilam do galerii 2 nowe zdjecia gdzie zwlaszcza na drugim widac to zarozowienie na grzbiecie po strongholdzie, w miesiac po zakropleniu!) zobaczylam, ze rosnie jej "dorosla" siersc na poopci kolo rozyczek i na udkach! :smile:
  3. [quote name='olcha']Ja sie teraz martwię jak będę je karmić nad morzem (już mam wiadro przygotowane karmy) chodzi o to, że Royal szybko wietrzeje i traci swój smaczek, a nad morzem dochodzi jeszcze mega wilgoć....To wiadro jest dosyć szczelne, ale przy codziennym otwieraniu.... no sama nie wiem....Dodatkowo one nie jedzą o określonych godzinach tylko jak jest pusta miska to dosypuje, więc jedzenie stoi cały dzień, a tam to raczej nie wchodzi w grę...[/quote] [B]Olcha[/B]: mam tu takiego znajomego - nie jest to wet ale osoba bardzo zaangazowana uczuciowo jesli chodzi o psiaki - mial 2 odkad sie znamy (czyli bagatela - 15 lat) .. a teraz zadnego bo .. do dzis nie potrafi wyjsc z zaloby (oba odeszly prawie razem a on sie nie potrafi pozbierac - zreszta rozumiem go...) w kazdym razie Nello twierdzi, ze psiunki powinny miec zawsze cos w misce (suszki) do dyspozycji na wypadek gdyby byly glodne - rzeczywiscie jego psiaki dozyly sedziwego wieku (fakt, ze to nie byly chi, ale mialy 18- 16) byc moze nie z powodu zawsze dostepnej miski, ale... (?) W kazdym razie nie o tym chcialam pisac, tylko o tym ze Nello jezdzil z nimi czesto nad morze i stad wiem: zabieral zwykla karme (suszki) i zostawial ja w miseczkach jak zawsze obok misek z woda (namiot, camper itp) zeby mogly zawsze podjesc, gdyby co. I jadly! Oczywiscie nie wspomne, ze zjadaly przede wszystkim przysmaki z pana stolu (ryby bez osci, pizza) wiec pewnie i tak z wami bedzie :-) ps.s [quote name='olcha']To tak żeby Cię zmartwić do końca è [/quote] kurcze olcha nie mow tak, niby wiem ze zartujesz ale? ...
  4. [quote name='olcha']A również uważałam je za niejadki. Byłam silna i jak nie zjadły to trudno, nie to nie. Po 3 dniach wsuwały az im się uszy trzęsły Mówię wam! Bądźcie silne![/quote] [B]Olcha[/B] moja siostra jest tego samego zdania co ty (ona zreszta tez jest niejadkiem i nie przeszlo jej z wiekiem) a mnie natomiast nasuwa sie od razu problem glicemiczny (ok tylko co do szczeniakow (?) ale Blue jest wlasnie jeszcze szczeniaczkiem!) i potem cos co przeczytalam tu gdzies w dogo ze po 3 dniach rezimu "jesz albo zabieram wiec jak nie jesz to twoja sprawa") ktos napisal ze zaprzestal bo zobaczyl "jak oczka wyszly" - ona ma juz od urodzenia zebra na wierzchu i na sama mysl o glodowym wytrzeszczu robi mi sie niedobrze..... [B]miumiu[/B] wielkie dzieki (zapisalam) i aby nie byl potrzebny i teraz ide ogladac twoja galerie
  5. [quote name='Nierob'] Teraz ja mam pytanie....jak widać na zdjęciach, mój Spiro zrobił się straszliwy chudzielec i nie za bardzo chce wcinać suchą karmę, pomimo że ładnie z początku jadł Hills-a, a teraz troszkę lepiej je Royala, ale potrafi zjeść tylko raz dziennie kilka dni z rzedu, chociaż ilość kupek jest ta sama...:roll: Zaczeło sie tak od czasu jak zaczął wymieniać zęby...Czy to może być przyczyną???...no ta wymiana zębów...:roll: [/quote] Na pewno ktos z doswiadczonych z forum odpowie ci bardziej fachowo, ja natomiast, poniewaz moja mala wlasnie malo (i dosc niechetnie) je, powiem tak: (a wypytalam telefonicznie wlascicielke hodowli Dolcemela, wlasciciela hodowli na sardegni i mojego weta oczywiscie), i zgadzaja sie wszyscy co do tego, ze, po pierwsze chi powinny jesc 2 razy dziennie (szczeniaki 4), ze pokarm dzienny ma wazyc 2% wagi ciala i ze najlepsze (zabki i proporcje witaminowo/skladnikowe) jest jedzenie suche. Jesli je niechetnie (a moze wlasnie bola dziasla przy wymianie zebow) to jak mowi cuciola zeby moczyc te suszki ciepla woda - ale moja to nie interesuje niestety :roll: Jakis miesiac temu albo wczesniej padla propozycja (z ust asystentki fachowca) aby suche mieszac z Plasmonem (papka dla dzieci): UWAGA BARDZO NIEBEZPIECZNE kupilam jej wtedy wlasnie Plasmon (przeciez renomowana firma) z cielecinka i doslownie ociupinke (mala lyzeczke) zmieszalam z suszkami od czego dostala takiego uczulenia, ze musialam pognac do weta i dostala zastrzyk - wiec juz wiem, ze jest uczulona na niektore konserwanty (niektore bo np w Royalu - jak zauwazyla cuciola - tez jakies sa - a jednak nic sie nie dzieje), i to te uznane jako "niewinne" bo dopuszczane w pokarmie dla dzieci ...(podobno chi sa czesto na to uczulone!) Probowalam zmienic jej suche (na inne, calkowicie naturalne i nawet bardziej kolorowe choc bez kolorantow typu kolor z marchewki itp): nic z tego, powachala i nie. Musze stosowac sztuczki (jak z dziecmi niejadkami - nie mam co prawda dzieci, ale moja przyjaciolka ma same niejadki) czyli od czasu do czasu mala przekaska: np ricotta (naturalny bialy serek - moze u ciebie bedzie cos podobnego oczywiscie czytaj na opakowaniu czy nie ma konserwantow, "poprawiaczy smaku" czy innego swinstwa), jogurt (tez naturalny bez cukru), gotuje jej skrzydelka, lubi gotowane warzywa (np cukinie) wiec moze sprobuj - na czas wymiany zabkow - czy lepiej je miekkie/gotowane no i jeszcze jedno: moze dobrze byloby oddac koopcie do ogledzin? Jesli Spiro zchudl twoim zdaniem za duzo, to moze w ogole zapytaj weta co o tym sadzi? pees ja to sie mam z tymi uczuleniami, moj poprzedni psiak dostal kiedys szoku uczuleniowego po zjedzeniu kawalka takiego kolorowego patyczka, oczywiscie tez pognalam wtedy do weta, o osmej wieczorem, dostal dozylny zastrzyk i przeszlo choc moglo skonczyc sie tragicznie a bable na skorze nosil przez 2 tygodnie, zrobila sie z tego wielka awantura bo dotarlam do producenta itp; w kazdym razie nie zapomne nigdy pewnego weta, absolutnie postronnego, z ktorym to zupelnie przypadkowo rozmawialam wtedy o calej tej sprawie i ktory powiedzial mi tak: a po co pani kupuje mu te swinstwa? nie lepiej zastapic to czyms naturalnym juz nawet kawalatek parmezanu ... pees 2 DOPISEK: znowu sie rozpisalam... mowicie ze duchota, kapusniaczek/zanosi sie na deszcz zazdroszcze .. ja uwielbiam polski wiatr i w ogole powietrze takie czyste po deszczu... tutaj latem mamy zazwyczaj lepka zawiesine jest duze slonce ale i koszmarna wilgotnosc, kto moze to ucieka nad wode (dlatego wszyscy "zwijaja" interes przewaznie w sierpniu - najgoretszy miesiac), ulice w miescie, wtedy nagle niesamowicie puste typu post atomic, pulsuja goracym powietrzem a poza miastem, choc troche lepiej, jest ciagle ten lepki zar: w minute po tym jak wychodzisz z domu juz jestes znowu spocona/y ...
  6. Fajne to zdjecie z uchem (ucho prawie takie jak ona hahahah) i to gdzie sa razem przed zagryzaniem w glowe chcialam obejrzec cala galerie ale stare (pierwsze) zdjecia nie otwieraja sie mhh az do siodmej strony nic oprocz krzyzykow... szkoda! [B]DOPISEK[/B]: dzieki za uruchomienie pierwszych zdjec (jeszcze chyba kilku brakuje np [URL]http://upload.miau.pl/2/2478.jpg[/URL] itp ale spokojnie, jak masz mozliwosc, tak samo to cos co masz w bannerze - nie widac!) Pls wklej jeszcze zdjecia nowe jesli masz - one sa tak slodkie w wersji "razem" :-))
  7. [quote name='miumiu'] [B]Bozzka[/B] -chesz namiar na tego weta w Wawie, o kórym ci pisałam na tamtym forum chiłałkowym? [/quote] [B]miumiu:[/B] no pewnie, ze chce, dzieki! Nie zalapalam ze na tamtym forum ty to ty (moze dlatego, ze bylo pozno), kurcze troche sie obrazilam na tamtych z tamtego forum (ktore znalazlam jeszcze przed dogo) bo pomyslalam sobie, ze jak o smirdach dyrdach malowaniu chi paznokci (o zgrozo) i innych to maja czas i ochote a jak sie prosi o w koncu wazna rzecz to cisza jakby nikogo nie bylo ciekawe jaka macie dzis pogode w warszawie u nas jest taki lepki upal ze spod prysznica nie chce sie wychodzic a malej w to graj szalenstwo od samego rana :p
  8. [quote name='Per Sempre']Bozzka zestaw cardotek + frontline jest bardzo dobry, jesli stronghold przebarwia wlos u twoiej chihuahua, sama tak zabezpieczam swoje psy jak jade do Wloch, bo oba te preparaty ( cardotek i stronghold ) sa dobre i dzialaja na nicienie sercowe [/quote] [B]Carolina[/B]: wielkie dzieki za porady :p wiesz, ten stronghold nie tyle nawet przebarwil u malej wlos (ma jeszcze drobna, "dziecinna siersc" ktora dopiero sie wyksztalca) co zarozowil jej skore dokladnie tam gdzie byl zakroplony: do tej pory (a wlasnie mija miesiac) mala ma w tym miejscu zarozowiona skore i przy bialej masci jest to ewidentne poza tym ja to troche swedzi... Moze w ogole jest to podrazniajacy produkt i tylko przy innych kolorach wlosa podraznienie jest niewidoczne? Wiec jak radzilas dzis kupilam jej cardotek w ramach profilaktyki na filarie i frontline - ale tu znowu krople - i tak sobie mysle, czy zakraplac to jej teraz - czy poczekac jeszcze troche i zakroplic przed samym wyjazdem do Polski liczac na to ze zaczerwienienie w koncu ustapi (tak naprawde oprocz filarii najbardziej zalezy mi na kleszczach) - no a to miesieczne zaczerwienienie: troche dlugo, co? Pees obejrzalam zdjecia twoich psow z ostatniej wystawy i podobaja mi sie bardzo. Bardzo ladne umiesnienie i profil! Pees2 : nie powiedzialas mi, czy podczas podrozy twoje chi cos jedza, czy raczej spia caly czas (moj poprzedni psiak nie jadl i nie pil w ogole, dopiero w hotelu w polowie drogi i to po jakims czasie... no ale to nie byla chi..) [quote name='Neva'] Oj co ja sie mialam z Jupikeim zanim pojął po co chodzi na dwor. Na dworze , ganiał, skakał, fikał kozły, ale siusiu biegiem do domu na pieluchę.[/quote] [B]Neva[/B]: mam to samo: super spacerki itp ale siusiu do domu ("dobra gospodyni wszystko do domu niesie" hahaha) [quote name='olcha'] Ja dawałam strongholda i zero przebarwień, zaróżowień czy czegokolwiek. Ale jak dla mnie stronghold słabo działa. Jestem wierna Pratelowi i frontline'owi.[/quote] Dzieki [B]olcha[/B], czyli przy bialym wlosie powinno byc lepiej z frontlinem - chyba ze ma predyspozycje uczuleniowe? Pees 3: a u nas na teraz jest tak: co wystajace to zagryzione (moj nos, ...mam dziury w brodzie od zebow, lokiec... dobrze ze jestem podgryzana w miare delikatnie i jak to dobrze ze w sumie niewiele wiecej mi wystaje hahaha...) 5 miesiecy to bardzo fajny wiek uwielbiam jak moja mysza lata po mnie, jak oglada z bliska moje oko (totalne makro) i lapie za rzesy.. ona w ogole uwielbia usadawiac sie na mnie! Czytam Pottera do poduszki: ona tak samo "czyta" (siada na mnie przed ksiazka nic nie widze oprocz jej doopci), porywa mi zakladki, bawimy sie w chowanego.. Dzis waze ... 1720 g.... :-))) Nie moge doczekac sie, kiedy nabierze wiecej cialka a to dosc skomplikowana sprawa bo to taki niejadek! ... ale sie rozpisalam ... i jeszcze: pozdrowka cucciola
  9. Przesmieszne jest to zdjecie tylem w trawce (4,5 mies): taki maly podrostek :lol: a teraz taki elegancki chlopak z niego wyrosl :lol: bardzo ladny kolor tez jestem ciekawa co bedzie z plamkami u mojej suni: na razie powiekszaja sie i przemieszczaja :lol:
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Cardotek działa na glisty, tęgoryjce i włosogłówki oraz nicienie sercowe, które nie występują w naszym klimacie, ale są na południu Europy np. we Włoszech, więc jeśli tam się wybierasz to warto zabezpieczyć psa. [/SIZE][/FONT][/quote][/SIZE][/FONT] [B]Carolina[/B]: wielkie dzieki :p z tym cardotekiem to jest tak, ze poniewaz wlasnie mieszkam we Wloszech, jest on tu wrecz nakazywany przez wetow - i to wiem Natomiast pytalam o Stronghold (ktory moze znasz i ktory ponoc dziala na prawie wszystko za jednym zamachem: na pchly, robaki i komary - i wlasnie przenoszona przez nie smiertelna filarie - nie wiem czy dobrze napisalam nazwe - czyli 1 preparat zamiast trzech) poniewaz, choc jest dosc wygodny (kropelki na skore) to jednak zostawia podraznienie (w miejscu gdzie wpuszcza sie te krople skora jest troche zarozowiona i przy bialym wlosie to widac - a wiec chyba nie jest do konca neutralny) - moja wet tutaj poradzila tak: na lipiec cardotek+frontline, ktory powinien zabezpieczyc dodatkowo przed kleszczami (czy w tym roku w Polsce "juz obrodzily"?) - czyli komary/pchly i kleszcze (mala chyba robakow nie ma) a na sierpien powrot do samego Strongholdu kiedy ustapi zaczerwienienie (skora jest w tym miejscu ciagle jeszcze leciutko zarozowiona od czerwca) Co o tym myslisz? Czego [I]TY[/I] uzywasz? Chodzi mi o to, zeby nie dawac jej zbyt duzo, zbyt silnych czy niepotrzebnych preparatow - za wyjatkiem tych profilaktycznych na filarie, tak niebezpieczna... I jeszcze: czy chi ktore (jesli) wozisz, chetnie jedza podczas podrozy? Czy raczej spia caly czas? Wybieram sie do Polski na sierpien, transporterek, nawet dosc duzy, juz czeka :-) Dziekuje jeszcze raz, te rady sa dla mnie na wage zlota, thx [B]miumiu: [/B]i tak widzimy ze nie pracujesz :diabloti: wiec wstaw jeszcze jakas fotke parki one razem sa takie slodkie
  11. [quote name=':: FiGa ::']Blue ma cudne kropeczki na łepku :loveu: I widzę że na brzuszku również :loveu: [/quote] Dzien dobry wszystkim, chcialam sfotografowac te plamki ale to cale zadanie bojowe... nie nadazam za nia hahahaha [B]cuciola[/B] ciao ciao ciao ciao :p u nas wcale nie za cieplo - skwaru nie ma (gdzie ty mieszkasz ze taki upal :eviltong: ? ) wiec chodzimy do parczku.... cos tam jest.... jakies ukryte przejscie chyba ... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7364.jpg[/IMG] zaraz sprawdzimy .... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7366.jpg[/IMG] ... mam to! ....:lol: [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7335.jpg[/IMG] szaaaaaleeeecccccc :lol: [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7347.jpg[/IMG] wcale sie nie zmeczylam... :diabloti: w domu tez jest co zagryzc :evil_lol: [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7407.jpg[/IMG]
  12. [B]miumiu[/B] dzieki, poczytalam sobie o tych preparatach (dla mnie wchodzilyby w gre chyba tylko ewentualnie spry'e - nie chce zadnych tabletek!) i o cieczkach (oczywiscie nie ma reguly i nie ma tu co gdybac) [B]Nierob[/B] :diabloti: nie obijaj sie tylko wklej kilka fotek pls to i sie temat (chwilowo :eviltong: ) zmieni a i zreszta moze i ci sie przyda gdybys tez o drugiej chi (panience oczywiscie) kiedys tam pomyslal :p
  13. [quote] [quote name='miumiu ja ci jedna Bozzka powiem '] [/quote] hahahahhahahahah dlaczego "jedna Bozzka" ? :diabloti: no wlasnie tez tak przewiduje, ze dostanie ja w najmniej odpowiednim momencie (czyli na dzialce i bede musiala barykadowac sie w domku), choc moja wet twierdzi, ze przy pierwszej (i przy upalach - jesli takowe beda), pierwszy termin moze lekko sie przesunac (oczywiscie nie da sie tego skalkulowac - ale moze ktos bedzie mogl wyciagnac jakas srednia)
  14. Dzien dobry wszystkim, [B]miumiu[/B]: strasznie urokliwe sa zdjecia z dwiema chi :p - wiec niedlugo zaczne rozgladac sie za druga ... :lol: Tak samo zdjecia z kotem: az przyslowia traca na wartosci ! :-))) [B]Carolina[/B]: bardzo ucieszylam sie, ze na tym forum pojawil sie wet wyspecjalizowany w rasie (i w niej zakochany!) - a oferujac swoja pomoc/porady doslownie prawie-ze spadlas mi z nieba - mam pierwsza chi i w zwiazku z tym niewiele doswiadczenia z ta rasa choc nie jest to "pierwszy psiak w moim zyciu".. Juz zadreczylam wszystkich pytaniami co do dosc dlugiej podrozy z mala (autem: 1500 km rozlozone na 2 dni - jade z nia sama, ona ma chorobe lokomocyjna z ktora teraz walczymy na krotkich odcinkach) ale moze jest jeszcze cos o czym powinnam wiedziec? I: co myslisz o rozwiazaniu Stronghold / ew. Cardotek + Frontline przy bialym umaszczeniu? I - jesli mozna - jeszcze jedno: w ktorym miesiacu sunie miewaja pierwsza cieczke? Bedzie mi milo jesli znajdziesz czas na odpowiedz, z gory dziekuje
  15. miumiu no pewnie ze wybieramy sie do PL na sierpien (juz od poczatku chyba "zatrulam" wszystkich moimi obsesjami co do podrozy) - nie wykluczam, ze siostrzyczka Blue bedzie z Polski (nie mam zadnych preferencji co do szczeniaczka za wyjatkiem - choc wiem ze tego przewidziec sie nie da - tych zwiazanych ze zdrowiem) ...
  16. Zdjecie z kotem jest cudne, a tak w ogole usmiecham sie do idei ze "to co jest lepsze od jednej chilki to dwie chilki... :-) wiec tez chce miec dwie :p , zreszta jest to moje wczesniej nie zrealizowane marzenie - to, zeby miec dwa psiaki - przedtem nie bylo to mozliwe: Bacik byl zbyt zazdrosny i zbyt chory (serduszko) ... oczywiscie nie zamierzam zakladac zadnej hodowli ani "hodowli" i raczej wezme druga sunie, poza tym nie wiem jeszcze kiedy sie zdecyduje ale nie bede dlugo czekac bo chcialabym aby Blue miala siostrzyczke w miare szybko
  17. [quote]Cudna sunia o cudnym charakterku[/quote] ...... Zawstydzilam sie :oops: [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7102.jpg[/IMG] Dzieki, [B]cuciola[/B] :-)) Dla ciebie specjalne pozdrowionka... [B]Jacky[/B]: Blue jest chihuahua krotkowlosa - 18-go bedzie miala 6 miesiecy .. [B]FiGa[/B]: odwiedzilam watek z Kara i az mi sie serce scisnelo... Mam nadzieje, ze znajdzie domek jak najszybciej...
  18. [B]Miumiu[/B] dzieki za info, wstaw jeszcze kilka fotek pls :p [B]Cuciola[/B]: jestem troche niespokojna, bo wiesz jak jest.. sierpien tuz-tuz i robi sie troche stresowo - tyle jeszcze do zalatwienia itp itp - staram sie nie wyobrazac sobie wszystkiego co sie moze stac ale cos nawalam z optymizmem moze rzeczywiscie przesadzam? Mala faktycznie grzeczna jest, pewnie masz racje mowiac ze wszystko bedzie dobrze I taka z niej przylepa, ciekawa jestem czy wasze sunie to tez takie male przylepki?
  19. Blue dziekuje za wizyte :p Przeczytalam troche postow tutaj: czekasz na piesia? Masz juz upatrzona rase? Pozdrawiamy
  20. Ach juz w koncu wiem o co chodzilo! Sliczna jest, jak zapozowala, i jakie figlarne spojrzenie :p bedzie z niej inteligentna sunia a jakie ogromne uszy :p - cala do schrupania - gratulacje i napisz jeszcze ile wazy i jak Paco czy juz ja zaakceptowal do konca pees i jeszcze jesli mozesz napisz mi prosze cos wiecej na temat drogi ile km zrobiliscie i jak bylo, o jakiej porze wracaliscie i czy byl upal, dzieki
  21. No nie wiem, same suszki ? Bleah .... :p [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7029.jpg[/IMG] Dzisiaj bylysmy na wycieczce "w wielkim miescie" (2 samochody i 2 sklepy wiecej) zwalczac chorobe lokomocyjna: i bylo wszystko ok! Na slowo spacerek SAMA wskoczyla do kufy (tej samochodowej) i do konca nie bylo zygowinek, choc tak czy siak "tloku" i wyciagnietych rak to chyba nie lubimy :-))) Wszystkie etapy byly obrane z mysla o niej: najpierw sklep ze smierdzacymi przysmakami mniammmm potem skwerek pelen zapachow ktory troche poznala i chyba lubi a na koncu jej ulubiony parczek, gdzie ze szczescia jak zawsze zataczala szalone kola: sama radocha! No ale tym razem bardzo uwazalam na zakretach ktorych tu jest cale mnostwo: 5km/godz, na szczescie nikt nas nie popedzal :-))
  22. [quote name='miumiu'] [COLOR=black][COLOR=darkslateblue][B][I]i kochani, bardzo was proszę potrzymajcie jutro (w piatek) kciuki za nas, bo mamy BARDZO ważną sprawę do załatwienia, jestem tak tą sprawą podekscytowana, ze najchętniej bym już się położyła spać, żeby było jutro hehehe -stąd nadprodukcja postów[/I][/B][/COLOR] [/COLOR][/quote] Dzien dobry wszystkim miumiu no co z tymi kciukami bo nie moge pracowac ([I]trzymam bo czuje ze cos bardzo waznego choc tak naprawde nie wiem co[/I]) (w ogole odkad "wpadlam tu na chwile" cos kiepsko mi idzie z ta moja praca, ciagle ogladam wasze fotki i z a k o c h u j e sie co i raz od nowa a robota lezy)
  23. Jakie cudne te wasze chilki! :-)) Witam RESSEL My tez trzymamy kciuki :p a tu my .. w pracy ... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7288.jpg[/IMG]
  24. A gdzie spi i czy lubi sie troche lenic? Bardzo podobaja mi sie jego zdjecia, jest na nich taki.... usmiechniety, zadowolony :-)) Ja za to dzis od rana sie smieje, ze Blue jest chyba telepatka - wsypalam te suszki do miseczki i juz chcialam je zmoczyc ale zadzwonil telefon - potem patrze: polowa zjedzona! hahahahhah Ale po poludniu pojedziemy rozejrzec sie za inna karma
  25. [quote name='olcha']Hej ale nie dajmy się zwariować u mnie też rosną konwalie (chociaż suki nie mają do nich dostępu akurat). Mam też bielunie i zapewne inne trujące kwiatki. Ale moje sucze żrą jedynie trawę ( a właściwie Era je i to b. rzadko). Domowych kwiatków stojących nisko w doniczkach również nie ruszają. Jeśli Twoja niunie interesuje zielenina to rzeczywiście warto wykarczować, ale jeśli nie to czy jest sens? Nie wiem czy wiesz, że również czekolada (szczególnie gorzka) jest dla naszych maleństw zabójcza.[/quote] Tak, czekolada i rodzynki, wiem, dzieki, Blue jest niestety malym odkurzaczem, podgryza wszystko co zielone i co spadnie na balkony: liscie, suche tez, patyczki, jakies platki, paprochy itp - ciagle latam z miotla... Probuje ja tego oduczyc, ale na razie z marnym rezultatem (bierze to cos do pyszczka i jak widzi, ze na nia patrze i mowie "fe" to udaje, ze nic tam nie trzyma, jest przy tym przesmieszna i nie potrafie na nia porzadnie wrzasnac, wiec konczy sie na odbieraniu "przysmaku" i byc moze ona postrzega to bardziej jako zabawe niz nauke...) Natomiant konwalie rosna u mnie na dzialce i z reguly w sierpniu maja czerwone "owocki" - piekne ale na pewno to jest TO co truje! Juz wiem, ze bede musiala miec oczy naokolo glowy i pilnowac mojego szkraba non stop, ona niechetnie przesiaduje dluzej na rekach, woli biegac, weszyc i poznawac .. Neva: cudne, te twoje chi! :-))
×
×
  • Create New...