Jump to content
Dogomania

Bozzka

Members
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bozzka

  1. [quote] co mam jeszcze o Yoghim dokladnie napisac,co najbardziej cie interesuje bo o nim to mozna pisac i pisac [/quote] Napisz jaki ma charakter (co lubi, czego nie) i jak sie zachowuje w stosunku do innych psow - no i ile wazy! Ze zdjec wyglada na olbrzyma :p
  2. Dzieki Olcha (jestes niezastapiona) przeczytalam i wytne wszystkie konwalie i hortensje a zwlaszcza przekwitniete konwalie, ktorych mialam na dzialce cale mnostwo
  3. Dzien dobry, czy ktos z was wie cos na temat trujacych/alergennych roslin? Kiedys znalazlam cos na temat dzikich konwalii (a dokladniej ich czerwonych owocow kiedy przekwitna) ale nie pamietam juz dzis zrodla...
  4. Anetta: dzieki :-)) cuciola: Mam dosyc niskie lozko: Blue wskakuje wiec i zeskakuje sama, umie wskoczyc sama na miekka kanape, troche wyzsza - klade jej pod nia gruba poduche, aby mogla sobie zeskoczyc kiedy chce.. W ogole nie jest strachliwa: denerwuje sie tylko wtedy, gdy za oknem slyszy jakies "dziwne" odglosy - np ktos chodzi, ptaki itp. Jednej nocy pies sasiada (duzy ON), ktory mieszka na stale w ogrodzie, poturbowal kota - niestety on poluje i to bez zartow na wszystko co sie da, na ptaki tez, i jest dosc agresywny - jest to jeden z powodow dla ktorych wychodze z Blue na spacer a nie zwyczajnie do ogrodu, przynajmniej na razie dopoki nie urosnie (poza tym jak widze jak on sie na nia patrzy z dolu kiedy Blue siedzi na balkonie - i oblizuje sie przy tym - to az mi krew mrozi w zylach...) w kazdym razie poturbowal tego biednego kota, wyszlam na balkon i krzyknelam (balam sie, zeby nie zrobil mu naprawde jakiejs duzej krzywdy) - kot uciekl na szczescie ale bardzo plakal - Blue nie mogla sie uspokoic dlugi czas: szczekala i patrzyla w strone zamknietej zaluzji .. Na pewno wyczula moje zdenerwowanie - psy doskonale wyczuwaja nastroj swojej pani/pana i reaguja (tak samo czuja jesli pani boi sie burzy, w ogole jej zdenerwowanie itp) Na temat szczekania przeczytalam dosc ciekawe informacje (chi szczeka bardzo donosnie, ma wysoki timbr glosu i wyobrazam sobie, ze moze byc to klopot dla kogos kto mieszka w bloku - ja akurat nie, ale jestem pewna ze tamtej nocy Blue postawila na rowne nogi cala okolice), otoz poniewaz wiadomo, ze twoj pies szczeka poniewaz broni domu i wlascicieli, byloby nienaturalne gdybysmy chcieli calkowicie zabronic mu szczekania.. ale jesli nie chcemy by ujadal ile sie da, mozemy nauczyc go by tylko krotko zawiadamial nas, ze cos sie dzieje :-) Wiec kiedy wlasnie dzieje sie cos i on szczeka, nalezy powiedziec cos w stylu: "juz wystarczy, dziekuje" i kiedy przestanie, dac mu nagrode. Nie wydaje mi sie to trudne, w kazdym razie Blue nauczyla sie szybko: zaszczeka raz kiedy cos, jej zdaniem, jest nie tak, potem patrzy na mnie, ja mowie "juz wystarczy, dziekuje" i ona rozumie, ze ja juz wiem i przestaje szczekac :-)) Co do noszenia na rekach - Blue woli chyba biegac sama - ale posiedziec na kolankach to owszem, czesto zasypia mi na wlasnie kolanach kiedy pracuje przy kompie albo gdy ogladam film w tv. Mowie do niej po polsku (u nas w domu mowi sie po polsku), ostatnio przyszla do mnie Tiziana (moja przyjaciolka) i z "pretensja" - oczywiscie zartem - ze Blue nie jest dwujezyczna, smialysmy sie, a poniewaz Blue wyczuwa doskonale wszelkie intencje i nastroje, byla super przyjazna i nawet udawala, ze wszystko rozumie hahahahhaha :-)) Jestem z Warszawy - mam tam niedaleko dzialke po rodzicach gdzie jezdze co roku, a tutaj mieszkam pod Mediolanem (kolo Merate) a ty? Napisz cos o sobie i o Yoghim (sporo juz wiem, przeczytalam o was na wloskim forum: np wiem, ze studiujesz prawo i ze Yoghi byl kupiony w Polsce... :-) ) I ze kochasz chihuahuas :-)) Oczywiscie mam gg, icq i skype (z ktorego korzystam chyba najczesciej - napisz czy uzywasz)
  5. Anetta dzieki za wizyte (Blue dziekuje za komplement) - wiec tez wpadlam zobaczyc - przeslodka ta twoja paroweczka, jaki lsniacy wlos, jak pozuje :lol: , w ogole bardzo ladne zdjecia pozdrawiam
  6. Dzieki :p (Blue tez dziekuje :p ) Uwielbiam Blue za jej charakter... tak szybko wszystkiego sie uczy, i jest taka.. jakby tu powiedziec... uwazna ? Rozumie, ze jak siedze przy komputerze to na pewno pracuje i grzecznie uklada sie do swojej kufki obok, jak mowie jej ze idziemy spac, to wie, ze idziemy do lozka i ze przed snem bedziemy sie bawic (ona porywa mi zakladke do ksiazki i ucieka z nia, potem przynosi mi myszy i musze jej je rzucac, itp itp itp) ale potem ukladamy sie, przytulamy i zasypiamy.. (ona z glowka na moje szyi, albo na moim brzuchu, albo pod pacha - strasznie boje sie, zeby w nocy jej nie zgniesc, ale jakos radzimy sobie) W ciagu dnia bawi sie albo spi (jest jeszcze malutka), za to wieczorem szaleje: taki nocny marek z niej jest :lol: Na rekach jest bardzo malo ale ogolnie bardzo lubi przytulanki (ja schodze do jej poziomu i kokolimy sie na jej poduszkach, ona natychmiast wywala sie brzuszkiem do gory, lazi po mnie, delikatnie podgryza, wsadza mi nos w oko...:-))) Nie szczeka prawie wcale - chyba, ze ktos obcy chodzi w poblizu no i obszczekala pewna paniusie, ktora za wszelka cene chciala ja glaskac na spacerze.. Tu gdzie mieszkam niewielu ludzi wychodzi na spacery - zazwyczaj siedza w swoich ogrodkach - zreszta nawet nie ma gdzie pojsc: tylko ulice i domki z ogrodkami - wiec pewnie uznala, ze to wrog! :-)) Jest wesola i lata jak mala torpeda, lubi slonce, nie boi sie burzy, co jeszcze ... aha, maly niejadek z niej jest.. Ilez to musze sie naprosic, zeby cos zjadla rano... a wieczorem tez: musze bawic sie z nia i wtedy zjada z reki (suszki albo kurczaczka albo ricotte, jakies gotowane warzywko np cukinke i kawalek jabluszka - wszystko mikroskopijne ilosci) ale zeby tak sama podeszla do miseczki to juz nie... Ciagle wydaje mi sie, ze za malo zjadla (mam jeszcze tak malo doswiadczenia co do chi..), ale potem widze jak lata po calym domu, koopki tez sa w porzadku i waga ciut ciut wzrasta (teraz wazy 1480g) i uspakajam sie, ze wszystko jest ok Ciekawa swiata: wacha, oglada - w pierwszych dniach zobaczylam jak podgryza .. kabel na szczescie do sieci komputerowej - czyli bez pradu - tak wrzasnelam (ze strachu ze cos sobie zrobi), ze juz teraz na kable nawet nie spojrzy - i cale szczescie, bo u mnie kabli jest cale mnostwo i raczej niemozliwe jest aby je gdzies schowac... Lata z noskiem przy podlodze i od czasu do czasu cos znosi: a to suchy lisc a to zdechla muche (ona chyba poluje na nie - i boje sie znowu, zeby nie chiala zagryzac jakiejs osy), przy czym caly czas "ma mnie na oku" i biega za mna, a kiedy schodze np do pralki, to zastyga w pozycji wyczekujacej (jedna lapka w gorze), w przedpokoju i zauwazylam, ze nie lubi jak wychodze o zmroku (np wyniesc smiecie): popiskuje i "bardzo czeka"..:p Nauczyla sie juz tez zostawac sama: kiedy mowie jej, ze musze wyjsc i ze niedlugo wroce, uklada sie na moim lozku (najchetniej na mojej koszulce, potem ja robie jej z pierzynki taki maly "tunel" ze wystaje jej tylko glowka) i spokojnie spi. Ale sie rozpisalam... ale to wielka radosc, ta moja mala Blue :loveu:
  7. [quote name='misiaczek'] Co innego jak ktoś pisze jedno lub parę zdań w poście,za chwilę następny post i znowu zdanie itd.Jest to ewidentne nabijanie postów i prowadzenie dialogu z samym sobą,co może być uciążliwe w czytaniu dla innych użytkowników.Do tego służy EDIT. Pozdrawiam[/quote] Dzien dobry, sorry, ze napisalam jeden post pod drugim, nie pomyslalam, ze moze byc to odczytane jako "nabijanie postow" (na czym nota bene nie zalezy mi w ogole: chcialam po prostu dolaczyc zdjecie i zapomnialam o funkcji Edit) Olcha: jeszcze raz dziekuje Pieski z wystawy sa cudne! Wszystkie ! :-))
  8. [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]7[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] Tytul: Pierwszy spacer Model: Blue Autor: Bozzka [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_6945.jpg[/IMG] [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]8[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] Tytul: Pierwszy gryzak ... Model: Blue Autor: Bozzka [IMG]http://www.100business.com/BLUE/a-IMG_6741.jpg[/IMG]
  9. [CENTER][B][SIZE=5][COLOR=red]6[/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] Tytul: Szczescie psa :-) Model: Blue Autor: Bozzka [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7256.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7164.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7158.jpg[/IMG]
  12. [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7154.jpg[/IMG]
  13. [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7268.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7265.jpg[/IMG]
  15. szczescie psa :-) [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7256.jpg[/IMG]
  16. Olcha: bardzo, ale to bardzo dziekuje ci. Mam nadzieje, ze nie bedzie potrzeby aby tam dzwonic, ale juz jestem troche spokojniejsza. A wiesz, ze w dziecinstwie mieszkalam kolo Rozanej? Na Olesinskiej - taka mala uliczka, nawet nie wiem, czy jeszcze istnieje bo potem przeprowadzilismy sie na ochote. Ale w razie czego TFU TFU - ta na Podlesnej bylaby chyba blizej Napisz prosze jak moge ci sie zrewanzowac :-) naprawde z tymi adresami czuje sie o niebo lepiej... [IMG]http://www.100business.com/BLUE/IMG_7256.jpg[/IMG]
  17. [quote]Bozzka ty sie przypadkiem nie logowalas/es na jakims wloskim forum?[/quote]Cuciola ciao, oczywiscie ze to ja i nawet kilka postow wczesniej pozdrawialam cie i wspominalam, ze swiat jest maly (czyt. znamy sie z innego forum) zreszta tutaj tez otworzylam juz galerie mojej malej Blue i wpisalam tam kilka zdjec (takze nowych - ciagle rosnie :loveu: )... Adres do galerii (zapraszam :lol: ): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74377[/URL] Nierob [quote]...." Ja myślałam, że tam jakiś wilczur napastuje doktorka, a tu takie gówienko wychodzi....".....[/quote]ahahahhahahahahha no wiecie co, tylko poszczuc babe hahahhahaha Olcha [quote]Wiem o co Ci chodzi o to samo drżę. Bo jest na prawdę niewielu wetów, którzy znają się na czi. Ja osobiście nie znam żadnego. Poleciłabym lecznicę ANIMA i dr Ratajską ale ona na pewno nie przyjedzie do Ciebie w nocy, ani sama nocami w lecznicy nie siedzi. Na Bemowie jets super wyposażona klinika całodobowa. W nagłych wypadkach TFU TFU zostałaby Ci właściwie tylko ona.[/quote]Bardzo bardzo prosze podaj mi nr tel do nich (moze maja dodatowy numer specjalny w razie naglych wypadkow) i dokladny adres... i tej pani Ratajskiej tez (z gory wielkie dzieki naprawde) Ciesze sie, ze rozumiesz moj niepokoj: tutaj, gdyby cos sie dzialo, WIEM gdzie mam dzwonic i co robic, tam niestety nie ...:-( a czasem tak wiele zalezy od czasu, glupich urzadzen ktore jednak musza byc, i doswiadczenia lekarza... Oczywiscie odpukuje w niemalowane (i wykonuje rozne inne nieprzyzwoite gesty wloskie) i mam nadzieje, ze nie bede musiala korzystac z tych adresow, ale ale wiesz - w tej powodzi niepokoju - o pierwsza dluga podroz z jej choroba lokomocyjna, o to jak ona znajdzie sie w nowym dla niej miejscu (caly miesiac!) i co bedzie chciala zagryzc w rocznej niekoszonej trawie, mysl o innych, naprawde niebezpiecznych okolicznych psach i o tym czy ona bedzie moze miala wtedy pierwsza cieczke - takie "kolo ratunkowe", na wszelki wypadek, sprawia mi ulge... Pees mam na imie Bozena ale ten nick jest juz wszedzie zajety, stad "bozzka"
  18. Dzieki, Nierob, juz zapisalam .. (czy znacie te przychodnie i czy macie o nich tez dobra opinie ? pytam, bo Nierob jak wspomina nie mieszka w wwie i tylko grzecznosciowo dal mi wskazowke :p - za ktora zreszta bardzo dziekuje) Generalnie chodzi mi o kontakt typu "ze gdyby cos sie stalo, nawet w nocy w niedziele, to mam gdzie zadzwonic i podjechac, a lekarze beda wiedziec jak zabrac sie do takiego malucha i maja wyposazone ambulatorium" Prosze nie myslcie, ze jestem nadwrazliwa: od zawsze przyjezdzam na wakacje do Polski a od 10-ciu lat z psem - i ... rozne rzeczy sie juz zdarzyly: a to rany od walki (niebezpieczne spotkanie z 2xON) a to ukaszenie osy a to atak alergii itp ... i znam oczywiscie bardzo dobrego weta w wwie ale ... to byla inna rasa (bouledogue francuski) i ten wet jest, co do tej rasy, naprawde super ale teraz tu chodzi o chi.... wiec zalezy mi, zeby mial doswiadczenie co do chi
  19. Nowe zdarzenie: na wczorajszym wieczornym spacerze spotkalysmy pewna rodzinke: mama-babcia-dziecko jakies 4 latka (ja z moja siostra i Blue na smyczce) i ta pani " och jaki maly piesus jaki piekny itp itd itd" (dokladnie to o czym wspominal Nierob) i "czy moge ja poglaskac..?" na co Blue, widzac te pancie zblizajaca sie, kucajaca i w gescie jak do glaskania ... zaczela WARCZEC! buahahahahahhahahah Moja kochana obronna sunia :loveu:
  20. Dzien dobry wszystkim, witamy dido, Nierob, ciao cuciola :-) dzieki za odpowiedz, kontakt z wetem potrzebny mi jest w wwie/okolicach (mam dzialke k/Radzymina), bede zobowiazana jesli polecisz/polecicie mi kogos zaufanego.. [quote]generalnie to trzeba podkreslic ze we Wloszech istnieje masa sklepow ktore sprzedaja szczeniaki i mialas szczescie ze trafilas akurat na dobry sklep[/quote] tak, zgadza sie, na szczescie ten sklep tutaj jest wyjatkowy, szczeniakami opiekuje sie malzenstwo wetow, ktorych znam od 10 lat i ktorych tez moglabym polecic. Maluchy sa piekne (tylko niektore rasy), wybrane i min 3 miesieczne, widzialam, ze ostatnio mieli 12 szczeniaczkow chi jeden piekniejszy od drugiego (chodze do sklepu obok po pieluchy, jedzonko itp), a za tydzien juz ich nie bylo (pomimo odstraszajacej ceny) :cool3: ani jednego: wszystkie juz maja nowa rodzine! :lol: dido: [quote] w kazdym razie to juz prawie pewne ze bedzie dlugowlosym samcem [/quote] nierob ma racje zwroc uwage na warunki w jakich trzymane sa psy, i obejrzyj rodzicow! Tu na forum sa poza tym naprawde kompetentne osoby, ktore moga ci doradzic jak najlepiej
  21. madziaa, wielkie dzieki :-) tak, forum czilkowe Pomysl z tramwajem jest super ale tu mieszkam poza miastem - tylko auto... :shake: W ogole jestem niespokojna, ona jest jeszcze taka mala a tu taka dluga podroz, w ktora wybieram sie sama, malo tego, choroba lokomocyjna, do tego boje sie, czy przypadkiem nie dostanie mi pierwszej cieczki wlasnie w sierpniu i oczami wyobrazni juz widze stada psow jak koczuja pod brama albo co gorzej przekopuja sie na moja dzialke... Chcialabym miec pod reka adres jakiegos dobrego weta, tak na wszelki wypadek, Blue jest taka ciekawa swiata i zywiolowa, chce zagryzac wszystko co lata (osy niestety tez) i nie jest to sunia, ktora siedzi bez przerwy na rekach .. pytalam na tamtym forum ale jakos cisza - moze ktoras z was podsunie mi tutaj jakis kontakt..? Bylabym bardzo wdzieczna
  22. Juz wiem, ze Blue cierpi na chorobe lokomocyjna a w sierpniu wybieramy sie do Polski.. Boje sie troche tej dlugiej podrozy a teraz nie bardzo wiem, co robic: probowac przyzwyczajac ja po trochu do jazdy na krotkich odcinkach bez czy od razu z kropelkami na zygawke? Prosze poradzcie cos
  23. Dzieki! :-) Ja tez obejrzalam galerie waszych pociech: SA PRZESLICZNE!
  24. Mickey Rourke [IMG]http://www.100business.com/BLUE/Mickey_Rourke.jpg[/IMG] Kath McPhee [IMG]http://www.100business.com/BLUE/ka-mcphee.jpg[/IMG]
  25. Tak, a tu kolo mnie jest wlasnie taki specjalny sklep wylacznie z pieskami/kotkami (plus gabinet kosmetyczny i fryzjer, a sklep zoologiczny z jedzonkiem jest osobno, obok) gdzie przywozone sa szczeniaczki roznych ras z hodowli troche oddalonych (np. wlasnie Sardegna; szczeniaczki sa z reguly wczesniej zamawiane ale niekoniecznie) - i sa tam od poczatku pod opieka wetow, w bardzo dobrych warunkach typu duze kojce, wentylacja, kochajaca obsluga (nawet niechetnie pozwalaja obcym brac szczeniaczki na rece) :-)
×
×
  • Create New...