Jump to content
Dogomania

tusinka22

Members
  • Posts

    1611
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tusinka22

  1. Dziś już nie mam czasu ale przy najbliższej okazji zrobię krok po kroku to co mi doradziłyście, dziękuję.
  2. Witam ponownie na forum Nigdy nie przypuszczałam że napiszę taki wątek, myślałam że stworzę im dom na całe zycie...że będę mogła o nie dbać i przytulać. Życie jednak dało mi w kość o czym trochę napisałam na wątku gdy szukałam domu dla znalezionej na stacji benzynowej Zosi (Zosia ma dom). Teraz szukam domu dla swoich 3 psów, dzięki teściom zostaliśmy bez niczego - przez rok mieszkania z teściami prawie popadłam w depresję, nie dali mi normalnie żyć, przed ślubem wszystko było jak w bajce niestety po ślubie teście nie wiem czego o de mnie oczekiwali.... po prostu nie dawali mi żyć, wszystkiego się czepiali, nawet jak byłam w zagrożonej ciąży mieli do mnie pretensję że nie sprzątam itp... koszmar, po awanturze jakiej mi zrobiła teściowa bez powodu odeszłam, spakowałam się i poszłam do swoich rodziców, mąż został ze swoimi rodzicami. Nasze małżeństwo do dnia dzisiejszego wisi na włosku... zabieram z tamtego domu wszystkie rzeczy i niestety muszę też zabrać swoje (nasze) psy. Nie mogą zostać u mojej mamy (u mamy jest 7 psów). Musze im znaleźć dom choć pęka mi serce i płacze jak to pisze... nie zostawię ich tam bo mój teść jest zdolny do różnych rzeczy..... i pewnie by się ich pozbył.... Do czasu znalezienia domu zrobię im u mamy kojec i niestety będą musiały tam posiedzieć (teren jest nieogrodzony i nie puszczę 10 psów ..... [URL="http://img256.imageshack.us/i/caaferaina.jpg/"][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/2737/caaferaina.th.jpg[/IMG][/URL] [I][B][COLOR=Red] Opisy psiaków:[/COLOR][/B][/I] [I][B]Rudy,, - 4 lata, odrobaczony, niekastrowany, w przyszłym tygodniu wypada szczepienie przeciwko wściekliźnie, sięga do połowy łydki, łagodny, początkowo nieufny wobec obcych, lubi się bawić, przebywa w ocieplanej budzie, na dzień zamykany w kojcu 60m2, na noc puszczany na podwórko, bardzo dobry strażnik podwórka (mimo że mały).[/B][/I] [I][B]Czarny,, - 4 lata, odrobaczony, niekastrowany, w przyszłym tygodniu wypada szczepienie przeciwko wściekliźnie, sięga pod kolano, łagodny, puszczony na podwórko lubi chodzić swoimi ścieżkami, lubi się bawić, przebywa w ocieplanej budzie, na dzień zamykany w kojcu 60m2, na noc puszczany na podwórko.[/B][/I] [I][B],Maja,, - 5 lat, odrobaczona, wysterylizowana, w przyszłym tygodniu przypada szczepienie przeciwko wściekliźnie, lubi dzieci i uwielbia pieszczoty, początkowo była uczona mieszkania w domu ale wybiera dworek, nie brudzi w domu, lubi wejść do domu i ukraść jakiś smakołyk, przebywa w ocieplanej budzie, na dzień zamykana w kojcu 60m2, na noc wypuszczana na podwórko.[/B][/I] __________________ [I][B]Kontakt: Natalia Jurczak (509 750 806)[/B][/I] Przepraszam za chaotyczny opis ale pęka mi serce i nie wiem jak to wszystko ująć.....:-( Mam jeszcze taką malutką nadzieję że zdarzy się jakiś cud i gdzieś je zabiorę i nie będę musiała ich oddawać.......
  3. Dziękuję za wsparcie i miłe słowa. Kontaktowałam się z nową właścicielką Zosi. Zosia jest kochana ale ma kilka ,,wad,,- nie lubi ludzi w podeszłym wieku, warczy i źle reaguje na osoby z laską i wykopuje roślinki na działce.... po za tym jest wszystko ok, państwo są zadowoleni z Zosi. Pozdrawiam
  4. Witam Zosia dojechała na miejsce bez żadnych problemów (podczas jazdy była bardzo grzeczna, raz robiła na podczas postoju siusiu, czasem zaszczekała). Od samego początku zaprzyjaźniła się z suczką nowej właścicielki (pekińczyk - Zuzia), szalały cały dzień. Zmartwiłam się tylko jedną rzeczą, Zosia zrobiła kupkę w nocy u Pani, u mnie zdarzyło się jej to raz.... ale może to ze zmiany miejsca, stres... nie wiem...mam nadzieję że nie będzie brudzić w domu. Nowa Pani Zosi ma od czasu do czasu wysłać mi jakąś informację odnośnie Zosi (w miarę możliwości będę pisała co słychać u Zośki) Chciałam wszystkim zaangażowanym w poszukiwanie domu dla Zośki bardzo podziękować.:loveu::loveu: Ja do szpitala nie poszłam, znalazłam inną opcję i chyba z niej skorzystam (coś mi będą wpuszczać do nogi - jakiś płyn i podobno ma to pomóc, trochę to kosztowne ale może lepsze niż operacja, zobaczymy) Pozdrawiam.
  5. Zosia do nowego domku pojedzie prawdopodobnie w środę (miała jechać jutro ale tata musi coś powymieniać w samochodzie bo to jednak spory kawałek drogi).
  6. Dzwoniłam do agaty-air, piesek już złapany, więcej info pewnie przedstawi Agata.
  7. Dzwoniłam do tej koleżanki zapytać o coś więcej- powiedziała że raz staneła przy psiaku i chciała mu dać kanapkę- psiak schował się w tą rurę, jest biały, troszkę z dłuższą sierścią. Tyle wiem.
  8. Uśpiłam małą i jeszcze na chwilkę się wyrwałam Tak Zosia będzie mieszkała w mieszkaniu, Ci Państwo koło października przeprowadzają się do swojego domku - także Zośka będzie miała gdzie biegać, zależało im na psiaku który lubi spacery - Zośka jest stworzona do spacerów. Dzięki Fizia za zrobienie wątku o psiaku. Juleen chyba masz rację przestanę wychodzić z domu bo co i rusz coś znajduję, ale to nie tylko ja, już taki nasz los kochających zwierzęta.
  9. Tak jak napisała fizia Zosia będzie miała domek, teraz tylko załatwię transport i Zośka jedzie do domku. Będzie miała towarzyszy (pekińczyka- suczkę, i kocurka). Dam znać jak będę już wiedziała co i jak z transportem. To jest dobra wiadomość ale mam też złą - dostałam od koleżanki sms-a że przy drodze pod Żyrardowem (gdzieś w Korytowie) chodzi pies, podobno od jakiegoś już czasu tam koczuje, śpi w takiej ,,rurze,, pod ziemią, takiej jak są przy zjazdach do posesji (nie wiem jak się to nazywa):shake: nie mam już siły...
  10. Podbijam Zośkę i jadę do domku. A swoją drogą Zośka ma bardzo długi ozorek ,,albo mi się wydaje,,:roll:
  11. Energy dziękuję za wstawienie zdjęć:p
  12. Niestety telefon nadal milczy......ale nie tracę jeszcze nadziei.... może jeszcze zadzwoni......
  13. Coś z tymi postami nie tak, wysłałam odpowiedź na post Juleen a wiadomość ukazała się jako pierwsza pozdrawiam i zmykam
  14. Wysłałam juz do Energy z prośbą o wstawienie na wątek ale bardzo dziękuję za chęć pomocy. Wysłała bym jeszcze raz do Ciebie ale strasznie długo mi wysyła zdjęcia a muszę już zmykać do mojej kruszyny no i wyjść z Zosią na dworek.
  15. Jeszcze nie było odzewu ale wierzę że się uda Porobiłam Zosi kilka fotek, czy mogła bym komuś wysłać na e,mail i prosić o pomoc w wstawieniu?
  16. Przyjechałam do miasta po leki dla taty i jadę do domu, jak Pani się odezwie i nie będę juz miała dziś dostępu do komp to pewnie do kogoś zadzwonię i powiem co i jak, trzymamy mocno kciuki!!!!!
  17. Z transportem myślę że nie było by problemu aby tylko Pani się odezwała....
  18. Tak światełko w tunelu, mam nadzieję że Pani się ze mną skontaktuje, jeszcze nie miałam żadnego telefonu, czekam......
  19. Podbijam Zośkę i bardzo proszę o pomoc.
  20. Strasznie wolno mi internet chodzi, cały czas wysyła zdjęcia:cool1:
  21. Odpisałam i już wysyłam Dzięki
  22. Mam dwa zdjęcia Zosi z pierwszego dnia jak ją przywiozłam ale nie umiem wstawić. Może mogłabym komuś podesłać na e,mail??
  23. szukamy szukamy , tylko czasu coraz mniej:-(
×
×
  • Create New...