Jump to content
Dogomania

Reksiu21

Members
  • Posts

    2365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reksiu21

  1. Oj biedaku, cicho tu u ciebie, malo kto zaglada.:shake:
  2. Narazie sie trzyma. Schudl znowu troche bardziej, ale sile ma zeby nawet kawaleczek szybko podbiec. Jak beda zmiany to dam wam oczywiscie znac.
  3. Ja juz go pare razy podziwialam na stronie Negri.:loveu:
  4. Jezeli co skomlenie nieprzeszkadza, to poprostu ignoruj. Ona tym chce objac wladze nad toba, ona wlasnie jakiejs reakcji wymaga od ciebie, dlatego jej tego dac niemozesz. Nawet jezeli na ciebie skacze, chce byc glaskana czy piszczy, to sie zupelnie tylem odwracaj, i nania niepatrz. Wiem ze to ciezko, byc takim stanowczym, ale to dla dobra wszystkich. Co do jedzenia to dzis juz jadla, niedawaj jej juz nic, niech sie uspokoi. Jutro to jezeli masz np. grube rekawice i sie o rece boisz, to zaluz je, i dawaj po jednej chrupce. Chociaz niemysle ze bedzie cie probowala gryzc jak ja karmisz, bo poco by miala to co ja karmi gryzc. MOzesz super cwiczyc wladze nad nia, karmiac ja. NP. mowiac ZOSTAN, i jak stanie na moment ze bedziesz mogla krok do tylu zrobic, to wtedy rzuc jej jedna chrupke. Wszystko co ty jej kazesz a ona wykona, to umacnia cie jako szefowa grupy i nad nia.
  5. No to Kissi w nowym domku. Pan, ok. 50mlat, rencista, mieszka sam, chodzi duzo na spacery w ciagu dnia, jest caly czas w domu, mial Sheltie 14 lat, odszedl mu we wrzesniu. Jego pies to dla niego dziecko, i jedyny czlonek rodziny. Wlasnie dzwonil do mnie sie pochwalic, ze KIssi wybrala sobie jego lozko do spania, cala noc tam przespala. Pytal kiedy ma ona urodziny, bo on zawsze urodziny z psem obchodzi, kupuje mu smakolyki, sam otwiera szampana, i swietuja. Niewiem niestety kiedy sie Kissi urodzila, tylko ze w 2004 roku, wie c mu powiedzialam zeby sobie date jakas wybral, to stwierdzil ze moze w marcu, wtedy jest roszke cieplej, i beda mogli sie gdzies wybrac. Kissi to jest chyba u niego w siodmym niebie! Oto on i Kissi [IMG]http://i37.tinypic.com/2e30kxt.jpg[/IMG]
  6. Tez juz dawno temu w USA zostawil.:eviltong:
  7. Aez KOperku, przeciez poto byl pies wyciagniety ze schronu zeby wlasnie sprawdzic lile jest w tym prawdy z agresja przy misce. Teraz wszyscy wiedza ze on musi pojsc gdzies do DT gdzie sie dobrze na takiej agresji znaja, a do tej pory bylo uwazane ze mu byla wlascicielka w misce grzebala i dlatego klapnal. Jezeli by byl jednak wyadoptowany ze schronu, to by rowniez prawie napewno spowrotem wrocil, a teraz mozna sie zastanowic co dalej robic. Jezeli niewykazywal agresji na dworze, i przy innych psach i kotach, to jak mogl ktos wiedziec ze on taki w domu. Zeby sie o tym przekonac trzeba go bylo wziasc do domu, wlasnie na DT, tak jak dziewczyny zrobily. Sama wiesz ze czesto jest inaczej w schronie niz byli wlasciciele opowiadaja, ze jednak pies nietak agresywny jak mowiono, i wtedy by bylo wszystko OK. Ze to jedank sie tym razem sprawdzili, nikt niemogl przewidziec.
  8. No nie, raczej kur.:evil_lol: Koniki to same klacze.:eviltong:
  9. No,my juz po stajni, i spacerku porannym. Ania pojechala. Nawet ja na konia posadzilam, jej pierwszy raz w zyciu.:evil_lol: Moja corka 7letnia zapytala sie jak sie Lejdi nazywa, jak jej powiedzialam, to stwierdzila od razu "to do niej pasuje" Ona jest bardzo inteligentna, i takie madre ma oczy. W stajni wykryla po paru minutach gdzie sa jajka, i zanim sdazylam zauwazyc, juz dwa zjadla. Moje inne psiaki to biegaja tam ciagle i nieznalazly ich do tej pory, tylko moj dobek jako jedyny o nich wie.
  10. Koperek ma zupelna racje! Posluchaj, DarkLord. Po pierwsze, pies dostaje jesc tylko z twojej reki, pozatym wogole jej nieglaskaj, niepatrz nawet na nia zeby kontaktu oczami niebylo. Dawaj jej jesc z reki, pare razy dziennie. Jak niechce jesc, to nic. Jak pare razy niezje, to nic jej niebedzie, wychudzona niejest, moze nawet pare dni niejesc. Po drugie, moj trener, ktory sie specjalizuje w agresji u psow, ktory mi pomogl w kontroli nad moim bylym agresywnym dobkiem, mial tez psa ktory byl do uspienia. Przez pierwsze dni, przywiazal go sobie do pasa na smyczy, i wszedzie gdzie chodzil, pies musial isc z nim. Przez ten czas, ANI RAZU niespojrzal sie na niego, ani razu slowem nieodezwal do niego, i go niepoglaskal. Pies po paru dniach zupelnie mu sie podporzadkowal, a byl juz przeznaczony do uspienia. Tylko trzeba byc w 100% konsekwentnym. Wtedy to zadziala. Ani slowa, ani gestu, ani dotyku przez pierwsze dni.
  11. Pozatym to historie psow zawsze domki wiedza, wszystko co ja wiem, to oni tez wiedza. NP. Kissi bym niewyadoptywala ani do dzieci, ani do innych psow, bo jest zazdrosna, i widzialam ze ona musi miec pana dla siebie, bo by byl problem. JA wybieram ludziom psy, a nie oni. Dla tego pana np. to tylko Kissi wchodzila w gre, a dla niej to dom idealny, Cziki by sie u tego pana zanudzila, Agri tez, a Kissi by sie nienadawala do domku z dziecmi, gdzie duzy ruch i zamieszanie. Ona chce fotel, spokoj, i tulenie, i swojego ludzia.:evil_lol:
  12. Ja do nich od pierwszego dnia mowie po niemiecku, wolam je po niemiecku, ucze siad, czego niewolno, zostan, itd. Zanim ida do domkow to juz rozumieja co sie do nich mowi.;)
  13. Wiesz, tydzien temu dalam ogloszenie Cziki do gazety, drogie, ze zdjeciem, i prawie nikt niezadzwonil, a w tym tygodniu moglami domkami wybierac. Cziki poszla do rodziny niedaleko mnie, trojka dzieci, 9, 15 i 18. Mieszkaja w domku wlasnym, w malej miejscowosci, rozsadni ludzie, od nastepnego tygodnia beda chodzic z nia do szkolki, juz sie dowiadywali. Kissi poszla do samotnego kawalera, ok. 50tki, na rencie, caly czas w domu, ona bedzie jego cala rodzina, mial Sheltie przez 14 lat. Dla niego pies to jak jego dziecko, spedzil u mnie w hotelu 2 dni zeby sie z KIssi zapoznac, spala w nocy na lozku u niego. MOja biedna hotelowa posciel!:crazyeye: Cala w kudlach!:diabloti:
  14. Agri jest tak spragniony tulenia i czlowieka, ze chodzi zamna krok w krok wszedzie. Jak wyjde z mieszkania i zostanie z dziecmi, to chodzi tak za nimi. Na dworze moge go puszczac luzem przy koniach, bo wogole nieodchodzi odemnie. Gdzie ja pojde, to on stoi przy mnie. Tak mu potrzeba swojej rodzinki, gdzie bedzei tulony i gdzie bedzie sie czul potrzebny.... W poniedzialek zabieram sie za jego zdjecia i ogloszenia, Kissi i Cziki dzis poszly do nowych domkow!!!!
  15. No to zalezy....:eviltong: A co potrafisz???:evil_lol::evil_lol:
  16. No wiecie co!! Nawet nikt juz niezagladnie do Agriego!:mad::mad:
  17. A co za problem...... zapraszam do mnie.;)
  18. Rzeczywiscie, Margo. Ale psy spia sobie, przedtem podeszla Poziomka pod drzwi, a teraz obydwie spia na poslaniach. Dla nich to tez byla dluga i meczaca podroz, teraz dopiero spokojnie spia. Ania tez wlasnie poszla spac, juz tez byla padnieta. Ale sobie pogadalysmy!:evil_lol: Jutro chce jeszcze po sniadaniu moje koniki ogladnac, i zbieraja sie w droge powrotna.
  19. Podroznicy sa, i te dwu- i czworonozne dostaly juz jesc i pic. A Lejdi to taka mala!:crazyeye: Ja tu oczekiwalam mieszanca collie, a ona to raczej mieszaniec Sheltie. A taka cichutka i przestraszona narazie, Poziomka zywa taka i ciekawska. Zostawilam je zeby odpoczely, bo i tak jestem w pracy, one narazie troche w szoku z tych przezyc. Polozyly sie na swoich poslaniach, Poziomka co jakis czas podszczekuje, a Lejdi cichutko spi.
  20. Poziomka i Lejdi sa juz umnie. Troche zdezorientowane narazie, dostaly jesc i pic, i zostawilam je w spokoju w pokoiku, zeby ochlonely.
  21. [quote name='Rybka_39']Reksio liczymy na długie sprawozdanko:cool3:[/quote] Sprawozdanko oczywiscie bedzie, ale czy dlugie?... Dopiero jak znajde chwile wiecej czasu.:roll:
  22. [quote name='Poker']widocznie budzę respekt swoją osobą :eviltong: :angryy: panie w biurze były tak miłe i przyznały mi rację,że to lepiej dla suni.Nawet wystawiły nowa ksiązeczkę zdrowia i zaświadczenie o szczepieniu.Tylko nie powołujcie się na mnie,zeby nie narobić bigosu.Proście ładnie :evil_lol:[/quote] A ja myslalam ze ladne oczy u weta robilas.:cool3: Juz mialam pytac w co bylas ubrana...:eviltong::eviltong:
  23. Prosze bardzo, Kissi w biegu za koniem przedwczoraj.:p Szybciutko zrozumiala ze latwiej sie biegnie po ugniecionych sladach konia, niz w glebokim sniegu. Ona na tych krotkich nozkach to jak zajac skakac musiala, zeby nadazyc.:evil_lol: [IMG]http://i37.tinypic.com/2e2mlja.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/161neab.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...