Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. [quote name='agbar']Ja proponuje skonczyc te dyskusje,odzywac sie tylko jesli zglosi sie ktos chcacy przygarnac Milke.[/quote] Popieram.....:-(
  2. [quote name='Alicja'] [B][FONT=Arial][COLOR=red]dodaj Iwonko NASZE prywatne rozmowy telefoniczne ....w temacie adopcji kici ....ale Ci co tu weszli na wątek po zmianie tematu i ci co nie lubią :pdziecinnady NIE MUSZA o tym chcieć wiedzieć ...ONE wiedzą swoje ....[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=red]bosh ale ze mnie gaduła :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:....a dostałam recepte ...spacer :grins: [/COLOR][/FONT][/B][/quote] [B]Mogłabym jeszcze Alu więcej pisać, ale po co?[/B] [B]Tak naprawdę to przez miesiąc spałam przez dwie, może trzy godziny na dobę, bo najpierw ruja, potem ataki na psa, sterylka, znowu ataki na psa, ale co tam, napiszą mi że się przechwalam albo skazuję kota na śmierć.[/B] [B]Jeszcze jedno, Magdo, Alu, ilu psom udało się pomóć kiedy Milka była u mnie, było ich kilka prawda? Z psami jakoś łatwiej idzie.[/B] [B]Do kotów jest inny stosunek[/B]
  3. [quote name='agbar']noz ja pier.....czy ja jestem jakas nienormalna ??? bo ja sobie nie wyobrazam ze mialabym trzymac mojego psa albo kota zamknietego cale dnie w jakims pomieszczeniu...zagrozone jesz zdrowie psa Iwony..czy to dociera do niektorych?Jej TZ postawil warunek- do piatku Milki ma nie byc...Czy Iwona ma tez narazic swoj zwiazek ...? Rybnicki schron z tego co wiem nie ma najgorszej opinii, a jesli schron jest be..to ja bardzo prosze Magda odstaw kota tam gdzie co znalazlas....i niech sie dzieje wola nieba z nia sie zawsze zgadzac trzeba[/quote] [B][SIZE=3]Nie dociera.[/SIZE][/B] [B][/B] [B][SIZE=3]Ja nie mam już czasu i siły tłumaczyć wszystkim i każdemu z osobna dlaczego mam zamiar ją oddać. [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kto chce to powróci do poprzednich postów.[/SIZE][/B] [B][/B] [B][SIZE=3]Proszę wszystkich, którzy mogą pomóc w znalezieniu domu dla Milki o pw z kontaktami, adresami itp.[/SIZE][/B] [B][/B] [B][SIZE=3]Od chyba czwartku Milka ma [COLOR=red]nową porcję[/COLOR] allegro, niezliczonych ogłoszeń i anonsów i nie było [COLOR=red]ani jednego[/COLOR] maila ani telefonu. Zero.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Takie jest zainteresowanie kotami.[/SIZE][/B] [B][/B]
  4. [quote name='GoWa']Wobec zupełnie nieuzasadnionych ataków dot. moich wypowiedzi proponuję przeczytać watek na miau . iwona 35 napisala : [I]Przede wszystkim , oddając kota do schroniska, tak jak napisała Terenia SKAZUJESZ GO NA ŚMIERĆ. [/I] [I]Więc wstrzymaj sie. [/I] [I]Czytam ten wątek i odnosze wrażenie, że zależy ci na kotce, tylko nie masz już siły.Ale uwierz mi ,jeżeli chcesz resztę życia spać Z CZYSTYM SUMIENIEM, TO POCZEKAJ na pewno domek w końcu się znajdzie. [/I] To dokładnie to samo co ja napisałam na ten temat. To nie krytyka- to moje zdanie w sprawie i mam do wyrażania swojego zdania prawo. Rady o czasowym izolowaniu również znalazłaś na miau Terenia pisze: [I]Kotkę można by odizoolować w domu od pieska jeśli masz taką możliwość. Niestety oddając kotkę do schroniska skazujesz możesz ją skazać na śmierć [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG][/I] U mnie w tej chwili siedzi w łazience zamknięty kot na DT i będzie tam siedział jakiś czas, czuje sie dobrze, dostaje jeść, odwiedzam go i miziam, ma ciepło i bezpiecznie.Wystarczy jedno zamykane pomieszczenie w domu nie potrzeba pałacu. Napisałam swoje uwagi ,bo mam trochę doświadczenia z różnymi kotami, więc uważałam, że mogę pomoc Milce. U mnie feromony nie zadziałały, dlatego o nich nie pisałam, ale psikanie wodą z rozpylacza tak- [U]tutaj proponuję paru osobom czytać ze zrozumieniem:[/U] nie mówię o laniu kota szlauchem wodą tylko psikaniu jak przy myciu szyb.(dzięki Alfa i Zuzia za potwierdzenie i wsparcie) Co do istoty DT był kiedyś taki watek o odpowiedzialności za zwierze któremu się DT oferuje, ale nie mogę znaleźć. Znalazłam natomiast [U]umowę AFN dotycząca DT[/U] i jeden z jej punktów brzmi : [B]7. Pod żadnym pozorem nie porzucić psa ani nie oddać go do schroniska.[/B] Podsumowując- cel uświęca środki :razz:- posty przestały być kolorowo- histeryczne a zaczęły być konstruktywne, Milka zyskała parę dni odroczenia wyroku i miejmy nadzieję,ze uda jej sie znaleźć dom, gdzie będzie kochana. Rozmawiałam z Greven, może właśnie dom gdzieś na wsi przy fundacji np pomocy koniom byłby dla niej dobry. Instynkty łowieckie by zaspokoiła na myszach.[/quote] [B]Wybacz, ale ja nie mam żadnej umowy z AFN.[/B] [B]Jestem zwyczajną osobą prywatną, która myślała, że może pomóc.[/B] [B]Pomagają mi też zwykłe osoby prywatne w miarę swoich ograniczonych możliwości.[/B] [B]Przepraszam już nigdy tego nie zrobię, nie wezmę nic na tymczas bo się nie nadaję.[/B] [B][SIZE=3]Poczytaj uważnie, mam ją miesiąc. Miesiąc już ich izoluję i przyzwyczajam do siebie. Nic nie skutkuje. Kot nienawidzi psów i nie da się tego zmienić. [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]To opinia nie moja, ale też weta. [/SIZE][/B]
  5. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]jeszcze przekonasz się nie raz .....a i dowiesz się ze teraz to KTOŚ klepie Cię po pleckach jakas ty dobra i miła :razz::razz: ale jak kiedyś powiesz nie ...to potem będziesz już be ;)...ale to jest ryzyko życia ;)[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=red]Iwonko damy sobie rade :cool1:[/COLOR][/FONT][/B] [/quote] [B]Wiem Alu i parę złośliwych postów mnie nie ruszy.:cool3:[/B] [B]Zrobię co będę mogła, ale zastanawiam się, czy jest sens tu pisać.[/B] [B]Chociaż nie, są też ludzie życzliwi i dla nich warto.:loveu:[/B]
  6. [B]Życie to nie bajka, nie ma tylko dobrych zakończeń.[/B] [B]Żyję na tym świecie już wystarczająco długo, żeby się o tym przekonać.[/B] [B]Niestety, niektórzy jeszcze mają takie złudzenia.[/B] [B]Tylko takie małe wtrącenie....[/B]
  7. [quote name='Urwis']Dziewczyny, ja też czytam ten wątek od czasu do czasu, teraz zajrzałam bo po tytule pomyślałam, że kicia nagle za TM. Shanti, jest oczywiste, że przede wszystkim musisz chronić swojego psa, jeżeli kotka się nie uspokoi,to będzie musiała opuścić Twój dom to jest jasne i nikt nie powinien mieć pretensji. Jestem jak najbardziej za przygarnianiem kolejnych zwierząt ale wyłącznie pod warunkiem,że nie krzywdzi się rezydenta. To samo u mnie działa też w drugą stronę - dobierania psa do domu gdzie jest kot. Ostatnio nawet miałam ognistą dyskusję na innym forum, bo był reklamowany pies ze schroniska gryzący inne zwierzęta,ktoś powiedział,ze nie widzi problemu, bo psa tej rasy można nauczyć tolerowania i sympatii do kotów. Ja problem widzę - chociażby pierwsze wejście do domu zanim się psa nauczy - jeżeli w ogóle, bo po schronie nie wiadomo jakie doświadczenia. I na pewno nie można polecić takiego psa do jakiegokolwiek pierwszego z brzegu domu. Ty masz tak samo, tylko odwrotnie gatunkowo. I rozumiem czemu spryskiwacz Ci się na razie nie sprawdza - bo żeby zastosować karę, trzeba poczekać na przewinienie a przy cziłce ryzyko jest trochę za duże. Trzymam kciuki za inny DT, ja niestety nie pomogę, też mam małego psa i kotkę, która nie lubi innych kotów - też z ulicy. Tak jeszcze po cichu myslę... gdyby już było zupełnie beznadziejnie z DT i nie było innego wyjścia, krótko mówiąc sytuacja podbramkowa, nie dałoby się jej na jakiś czas znowu do teściowej clockwork? Lub w ostateczności na stałe? Skoro już wyleczona i wykastrowana. Nie wiem, jakie tam są układy i nie chcę dopytywać o relacje rodzinne w domu teściów (w szczególności, że to teściowie:evil_lol:) ale może jednak lepsze by to było niż schronisko? W schronisku znowu się zaświerzbi, cała Wasza praca pójdzie na marne... Pozdrawiam[/quote] [B]Teściowa w Niemczech, już to omawiałyśmy z Clockwork.[/B] [B]Na razie mam 2 alternatywy i obie złe: schron albo domek przy ruchliwej drodze, gdzie pod kołami auta zginął poprzedni kot. [/B] [B]Innych możliwości brak.[/B]
  8. [B]Prawda jest taka, że na miau jeśli ktoś nie umiał pomóc to przynajmniej nie krytykował. [/B] [B]Dogo jest inne, mało kto czyta ze zrozumieniem, ale krytykanci zawsze się znajdą. [/B] [B]Z miau dostałam wiele cennych rad od osób mi nieznanych i słów wsparcia.[/B] [B]Tu jakaś nieznana mi osoba porównała mnie do niezrównoważonej piętnastolatki.[/B] [B]Tylko osoby odwiedzające wątek mnie wsparły i wiedzą jaka jestem. [/B] [B]Im dziękuję, a reszta może mnie mieć za potwora.[/B] [B]Przyjmę każdą konkretną radę i pomoc z wdzięcznością, ale nie jestem dzieckiem, mam obowiązki, pracę i muszę się z tego wywiązać.[/B]
  9. [quote name='ice_t']o wątku Kici dowiedziałam się z blogasa Magdy, nigdy się tu nie wypowiadałam (ale zawsze czytałam nowe posty) bo na kotach nie znam sie zupełnie, a pomóc tez nie mogę bo pies w domu, a on nie lubi być "mocno zaczepiany" i wtedy kicia mogła by zostac okaleczona, wieć nawet nie proponowałam żadnego DT ani nic z tych rzeczy. po ostatnich wypowiedziach co niektórych osób szlag mnie jasny trafił:angryy: i postanowiłam się wypowiedzieć. nie rozumiem zachowania co niektórych osób na tym forum, krytykować to każdy potrafi, niech ten co najbardziej krytykuje i ma tak swietne pomysły typu izolacja zwierząt, lanie wody na kota zabierze Kicię do siebie, da jej tymczas. nie dziwie się decyzji Shanti - jeśli nie miałą bym innego wyjścia tez bym oddała Kota do schronu. Wiem że bardzo zarówno ty Shanti jak i Magda macie wyrzuty sumienia z tego powodu, nie dziwię się bo chciałyście pomóc, uratować kolejna bidę przed bezdomnościa i tułaniem się na zimnie ale niestety nie udało sie i te porażkę tez trzeba jakos przeboleć. A w tym wypadku ważniejszy jest malutki piesio który nie potrafi się bronić przed agresywną w stosunku do niego kotką.[/quote] [B]Doskonale to zrozumiałaś, to nie jest moje widzimisię, bo mi się znudziła opieka nad kotem. To konieczność, bo mam wprawdzie wybór. Mogę skrzywdzić kota i go oddać do schronu, albo krzywdzić ich oboje zamykając na zmianę i izolując. Zamknięty pies i kot stresują się nie mniej nie wspominając o drapaniu w drzwi i szczekaniu.[/B] [B]Pies ma objawy stresu takie jak pisałam, a kot zrzuca sierść i ma łupież, też ze stresu.[/B] [B]Ja też się stresuję obydwoma i nie śpię po nocach.[/B]
  10. [quote name='agbar']Ja bym juz chyba nie liczyla na poprawe ich stosunkow....Milka jest kotem z ulicy, nie wiemy co przeszla w swoim zyciu...moze zostala pogryziona przez psa? stad ta nienawisc....ja tez kiedys postanowilam uratowac kotke znaleziona w lesie....w domu byly juz dwie kocice i dwa psy...Niestety, kotka ktora poczatkowo byla przylepa i miziadlo ,stala sie terrorystka absolutna...strach sie bylo schylic buty zawiazac bo probowala odgryzac nosy i wydrapac oczy, atakowala psy...koty oszczedzila...nikt nie byl przy niej bezpieczny....wytrzymalismy dwa miesiace....Tesciowa wysterilizowala kotke,i oddala na wies...tam zyje sobie w stodole , poluje na myszy i straszy konie oraz krowy..... Iwona,jestem naiwna i wierze w to ze po tym opisie sytuacji moze w ostaniej chwili znajdzie sie ktos niezapsiony i niezakocony i moze akurat....a jesli nie to w tej sytuacji rybnicki schron jest najlepszym wyjsciem..... trzymaj sie kobieto:loveu:[/quote] [B]Trzymam się jakoś dzięki waszemu wsparciu.[/B] [B]Jak już pisałam ona była pogryziona jak ją wzięłam. Może to trauma i ma po prostu uraz do psów.[/B]
  11. [quote name='Greven']Jaka jest sytuacja na tę chwilę, proszę o krótkie podsumowanie.[/quote] [B]Kotka może być u mnie do piątku, potem nie mam wyjścia jeśli nie znajdzie się dla niej choćby tymczas, muszę oddać ją do schronu.[/B] [B]Nie mogę izolować ich na 10 gdz dziennie, a raczej nie ma szans na poprawę stosunków. Kicia nienawidzi psa i koniec. [/B] [B]Pies 2 kilo i 4 kilowa kotka na niego polująca. Skradanie się i typowy szczękościsk to nie objawy kociej przyjażni, czy zabawy. [/B]
  12. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]ZNALEZIONA papuga jest u mnie w domku... na razie u nas zostanie.... nie wiem co bedzie jak wymknie mi się z klatki [/B][/COLOR][COLOR=blue][B]:shock::shock:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]ogladał ją koleś który kiedyś hodował papagaje- ogon nie jest wyrwany- ogon jest celowo ucięty żeby nie mogła latać... a tak ucięty ogon nie odrośnie...:-( [/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]nie wiem czy zostanie u mnie na stałę.... ale już sie boje komentarzy... nie że: znalazłam ją w kartonie i przygarnęłam śmiecia komus nie potrzebnego, ale że w razie czego u mnie nie bedzie mogła zostać z uwagi na jej bezpieczeństwo:cool1:[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]Iwonka... chcesz papuge :razz::diabloti:[/COLOR][/FONT][/B] [/quote] [B]Nie będzie tak żle![/B] [B]Wiele osób Cię zna. [/B] [B]Jedną osobą krytykującą nie ma się co przejmować.[/B] [SIZE=2][B]Jeszcze napiszę jedno dziewczyny, bo idę pozamykać zwierzęta i pooblewać wodą.[/B] [B]Na miau dostałam jakieś bardziej ludzkie instrukcje np. feromony kocie.[/B] [B]Nikt mi nie napisał o klatkach ani o wodzie.[/B] [B]Zastanawiam się nad tymi feromonami.[/B] [/SIZE]
  13. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]wychodzi na to że chcemy kicie wywieźć jak najgorsze padalce- do schronu.... tak dla wygody Iwonki.... :shock::shock:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] A jak tam Magda papuga? Nawet nie zajrzałam:oops:
  14. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:będą nas uczyć sikać grupowo ;)....sorki za głupi żart ale musiałam :roll::oops:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=red]no cóż my się znamy na psach i widać nie dorastamy do pięt tym od kotów :razz::razz:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] [B]Alicjo, to tylko na dogo taka krytyka.[/B] [B]Na miau,choć jestem tam nowa i zielona do tej pory zgłosiło się parę osób z propozycją pomocy, ale jeszcze nikt mnie nie skrytykował. Tam chyba bardziej się znają i rozumieją różnicę między kotem a psem.[/B] [B]Zresztą, tak naprawdę, to i tutaj krytykowała tylko jedna osoba.[/B]
  15. [quote name='agbar']taaa pomoze.....nie czytalas ??? nalezy zwierzaki odizolowac..lac woda i co to tam jeszcze:hmmmm: tylko ciagle nie wiem jeszcze na jak dlugo nalezy je odizolowac????bo koty to lubia dluga zyc....:diabloti: ja to bym nie mogla z lazienki skorzystac bo nie wysikam sie jak kto na mnie patrzy:diabloti:[/quote] [B]Kochana ja sikam z kotem na kolanach i psem pod nogami, lub w odwrotnej konfiguracji.[/B] [B]Dziękuję wszystkim za wsparcie moralne, bo już mi było nieprzyjemnie. Nie jestem zbyt odporna psychicznie :shake:[/B]
  16. [B]Jest zaszczepiona, wysterylizowana i ma wyleczone uszy, trzeba jeszcze poobserwować ranę po sterylce, czy nic się nie dzieje. Na razie wszystko ok![/B] [B]Zdublowałyśmy się.[/B]
  17. [quote name='agbar']bardzo ciekawe , ze od kiedy zmieniono temat nagle wzroslo ''zainteresowanie'' Milka:razz: Gdzie byli wszyscy ci madrzy kiedy Iwona pisala ze ma problem z kotka atakujaca psa.... Poklon dla ciebie Iwonka ze zdecydowalas sie na DT podkreslam DT...podziwiam ze bylas tak cierpliwa czekajac az stosunki zwierzat sie poprawia...ja nie wiem czy wytrzymalabym taki stres... Nie rozumiem tez co niektorych ''porad''...zamknac kota badz psa w lazience:-otak na zawsze??? znalazlabym watki gdzie potepiano ludzi za to ze trzymali psa w lazience czy kuchni czy pokoju przez 8 godzin dziennie bo np. demolowal mieszkanie a teraz ktos chce zamkac kota albo psa???? punkt widzenia zalezy jednak od punktu siedzenia co??:razz: dlaczego nikt nie naskakuje na osoby organizujace sterylki i leczenie kotow tzw. piwnicznych ktore po zabiegach trafiaja z powrotem na swoje stare smieci???? przeciez moglyby je przygarniac prawda??? a nie wyrzucac na ulice? Iwona dala kici tymczas......tymczasem zero zainteresowania ...ktos kto zna sytuacje od poczatku wie jak Iwonie bylo ciezko i jest jej ciezko teraz gdy musi pozegnac sie z kicia...coz..takie zycie...dziewczyny jestem z Wami....[/quote] [B]Dzięki bardzo! Dobrze że nie dla wszystkich jestem potworem.[/B] [B]Jakoś nikt nie potępił tego, kto wywalił Milkę w rui przed świętami, tylko nas, które starałyśmy się pomóc. [/B] [B]Agbar, ty nas wsparłaś finansowo, jeszcze raz dziękuję Tobie i innym.[/B]
  18. [quote name='GoWa']Probowałaś ze spryskiwaczem ? DLACZEGO nie chcesz zamknąć kota w łazience choćby na cały czas, dla niego to na pewno lepsze niż schron !!! Cały czas piszesz,że kot poluje na psa, a pies siedzi u Ciebie na kolanach. [B]Jak się przeciwstawiałaś zachowaniu kićki? Powinnaś reagować na takie zachowania, a nie jej pozwalać i płakać nad psem.... gazeta w rękę i psikacz i kot zrozumie. A jak Cię nie ma w domu to izolacja w osobnych pomieszczeniach. To takie trudne?[/B] [B]NIC NIE PISZESZ, JAK POSTęPUJESZ z KOTEM, tylko płaczesz,że piesek jest malutki.[/B] Mam wrazenie że próbujesz na siłę wywalczyć dom zastępczy, szantaż schronem itd. i liczysz,że w takiej podbramkowej sytuacji ktoś się złamie i weźmie od Ciebie kota, choć ma np 4 psy i 2 koty na tymczasie, wiec jeden wiecej czy mniej nie robi różnicy......:shake:[/quote] [SIZE=2][B]Pisałam, że mój pies to alergik. No więc byłam dziś z nim u weta, bo drapie sie niemiłośiernie. A poza tym on ma tendencję do zatykania gruczołow okołoodbytowych i tworzenia się ropni i dlatego muszę dbać o jego twarde kupki. A tu od soboty biegunka, mimo rygorystycznej diety. Dzisiaj rano mi zasaneczkował, zaglądam mu pod ogon, a tam ropień. No i wet mi powiedział, że obgryzanie pazurków, świąd i biegunka to u niego objaw stresu związanego z atakami kotki i mam się jej pozbyć. Pies oczywiście bolesne wyciskanie ropnia, antybiotyk o szerokim spektrum działania i steryd. Tak miał biedak do skończenia roku, potem po zastosowaniu diety nastąpiła poprawa, a teraz znowu nawrót.[/B][/SIZE] [SIZE=2][B]Tz postawił mi ultimatum, do piątku kot ma zniknąć.[/B][/SIZE] [B]A kto Ci GoWa powiedział, że nie zamykam. Poczytałaś cały wątek? Czy tylko ostatnie posty?[/B] [B]Myślisz, że dla kota lepiej siedzieć 10 godzin w łazience jak nie ma mnie w domu. Poza tym jest jeszcze Tz i tu mam problem. Niestety.[/B] [B]Mieliśmy kota u rodziców przez 16 lat i wiem, że z kotem i to dorosłym nie jest tak prosto jak piszesz.[/B] [B]A klatkę nie wiem gdzie zmieszczę, ledwo upchnęłam kuwetę.[/B]
  19. [quote name='Wilejkaros']Shanti, naprawdę rozumiem Twoją sytuację. U mnie koty też próbują rywalizować, chociaż mocno im to ograniczam. Chciałabym zatrzymać Amfę, ale jak tak dalej pójdzie, to będzie to niemożliwe po prostu, cały czas szukam jej DS. Myślę, że GoWa natknęła się na podobne wątki schroniskowych kotów co ja...[/quote] [SIZE=3][B]Gdyby mój pies był większy poradziłabym sobie, ale jak patrzę na niego trzęsącego się jak galareta, a ona się skrada w jego kierunku, to po prostu panikuję:placz:[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]A najgorsze jest to, że ona nas z małżem lubi, a nawet kocha.[/B][/SIZE] [SIZE=3][B]Ja się zastrzelę, co robić:placz:[/B][/SIZE]
  20. [quote name='Herspri']Gdyby nie to że mam własnego kota, psa i psa tymczasowego a od jutra 3 po sterylkowe suki zabrałabym ją do kennela chociaż :-( Szkoda jej... może warto założyć jej wątek na miau, może ktoś się zlituje...[/quote] [B]Żeby chociaż 1 osoba zaproponowała przez ten miesiąc jak jest u mnie dom kici, wytrzymałabym jeszcze, ale nikt jej nie chce.....[/B] [B]Tyle osób było [/B][B]zaangażowanych w jej sterylkę, szkoda zmarnować taką akcję, ale co można jeszcze zrobić.[/B] [B]Ma dwa dni na znalezienie domu, ja mam obowiązki z których muszę się wywiązać.[/B] [B]Ryczę z żalu, ale nie mam wyjścia:placz::placz::placz:[/B] [B][SIZE=4]Którego mam zamykać w łazience na 9 godzin kota, czy psa:placz::placz::placz:[/SIZE][/B]
  21. [quote name='GoWa']W żadnym schronie nie robią testów na FELV ani na FIV. Ryzyko zakażenia jest ogromne w dużych skupiskach kotów które pochodzą z rożnych miejsc. Kot jest w tej chwili "odchuchany", gotowy do adopcji. Szkoda takiego kota do schronu, choćby był najlepszy! [B]Zapytajcie na miau- tam są ludzie ,którzy na co dzień znają kocie przytuliska i ręczę,że nie przyklasną temu pomysłowi.[/B] [B]Może w tej sytuacji ktoś da jej tymczas...[/B] Kota też można trochę wychować - reagować na te polowania...[/quote] [B][SIZE=3]Ma wątek na miau, m[/SIZE][/B][B][SIZE=3]a allegro, ogłoszona jest w kilkudziesięciu miejscach w internecie, od grudnia miałam 1 telefon w sprawie zaginionej kici i to nie o nią chodziło. Zrobiłam, co mogłam, gdybym jej nie wzięła i wysterylizowała miałaby niedługo cały miot małych kociątek. Na śmierć skazał ją ten, który wyrzucił ją przed świętami w rui z domu.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kogokolwiek nie zapytam, czy chce kota, patrzą na mnie jak na wariatkę.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Przeżyłam jej ruję, nie spałam wiele nocy, zrobiłam sterylkę, poświęciłam meble, choć je oszczędziła.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Psa nie będę narażać i nie poświęcę. To moja miłość i skarb.[/SIZE][/B] [B][/B]
  22. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][SIZE=4][COLOR=blue][B]OKI.. podjęłam decyzje... we wtorek 29.01 MILKA jedzie do schronu... z dwojga złego (schron/dom wychodzący na trasę szybkiego ruchu z Yorkiem) wybrałam schron :-(:-([/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [B][SIZE=4][FONT=Arial][COLOR=blue][SIZE=2]możecie mnie zlinczować [/SIZE][/COLOR][/FONT][/SIZE][/B][/quote] [SIZE=4][COLOR=red][B]Ja się czuję pokonana:placz::placz::placz:[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]Kicia nie dajesz mi szansy:placz::placz::placz:[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]Ludzie, dajcie jej chociaż tymczas:placz::placz::placz:[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][/SIZE]
  23. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]straciłam wiare w sens ratowania zwierzaków... skoro sama nie mam możliwości wziąć znajd do domu... to jaki jest sens zbierania ich z ulicy i robienia sobie i IM nadziei :shake::shake:[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]wypaliłam sie... coraz częściej się poddaję.. coraz częściej widze że to syzyfowa praca... co z tego że dom znalazło 20% piesków/kotków jak kolejne 80% nie ma szans na niego ... nie jestem bogiem... gdybym była... zmieniłabym całe to zasrane cierpienie na beztroske.. ale widocznie ON ma to w dupie....[/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]przepraszam .. ale kończę działalność... to nie na moje nerwy :placz::placz:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] [B]Mnie też lepiej się żyło, gdy nie wchodziłam na dogo.[/B] [B]Nie miałam bezsennych nocy.[/B] [B]Ja się też chyba do tego nie nadaję, jestem za miękka:placz::placz::placz:[/B]
  24. [B]Zaraz zacznę kląć, czemu ten świat taki porypany:placz:[/B]
  25. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]no ja zachodzę w łeb gdzie kicię umieścić... i nic... pytałam, prosiłam błagałam ... nic.... mam cholerne wyrzuty sumienia,że naraziłam Cie Iwonko na to wszystko... i chyba nie mamy wyjścia- ty musisz sie jej pozbyć,dla dobra Was wszystkich... ja jej wziąć nie moge... nie ma nikogo kto by przygarnął kicie oprócz domku przy ruchliwej drodze... trudno- nie zawsze możemy stanąć na wysokości zadania.... czasem coś musi sie spieprzyć... daj ją koleżance... choć czuję że niebawem skończy pod kołami samochodu... ale nie ma innej opcji :placz::placz: [/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]dziękuję Ci za pomoc i jeszcze raz sorki że Cię wpieprzyłam na minę... chciałam dobrze dla kici, Ty też... nie wyszło :-([/COLOR][/FONT][/B] [/quote] [B]Magdzia, ja nie mam do nikogo pretensji, brałam taką możliwość pod uwagę, choć miałam nadzieję, że jakoś się to ułoży.[/B] [B]Nie myślałam, że kicia z takim impetem weżmie się za psa.[/B] [B]Ten dom u koleżanki to też nie na 100%, bo jak pisałam jest tam york i nie wiadomo jak to będzie. Już nie mam pomysłów co robić:shake: [/B] [B]Na miau jedna pani się odezwała, napisałam jej pw, ale cisza:shake:[/B]
×
×
  • Create New...