Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Piszę póki jeszcze mam neta, niedługo się przeprowadzam na tzw. zadupie i będę na dłuuugo odcięta. Rudzia (teraz Mucha) ma się dobrze:lol: Ma syndrom psa schroniskowego, nie lubi zostawać sama w domu, ale jej Pani radzi sobie z nią doskonale. Myślę, że lepiej trafić nie mogła :lol: [IMG]http://images39.fotosik.pl/26/cdf362858f8c8a28med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/26/e4575d21caa4ea11med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/26/16fd6634b9b3b00d.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/26/a9aae1a2d5f32afemed.jpg[/IMG]
  2. [quote name='MARCHEWA']Mała ma charakterek:razz:jak się jej coś nie podoba to warczy,szczeka...nerwowa:diabloti:a do jedzenia to jak budzik ma zakodowane i co 3 godziny już czeka na papu;)[/quote] Moja taka była jako maleńki berbeć, teraz w wieku prawie 6- mcy to taka płaczliwa doopka wołowa się zrobiła;) Wieczorem mogę jej porobić parę ogłoszeń, tylko napisz kiedy będzie do wydania. Za jakieś 3-4 tygodnie? Moja 6-tygodniowa była już samodzielna, sama jadła i piła.
  3. Ciotka Shanti spóżniona, ale jest;) Jak się Tobą zajeła Ciocia Marchewa to dobry domek masz jak w banku, maleństwo:lol:
  4. To nr babki, która dzwoniła do mnie w sprawie 3-nóżki 518597970. Ona adoptowana, więc pytała o innego dużego psa. Powiedziałam o bokserze i amstafie. Zainteresował ją ten ostatni, kastracja tak, narzeczony ma rotka, kobieta jest z chorzowa ma starego psa do uśpienia i póki go nie uśpi amstaf byłby u narzeczonego. Tak szczerze jakoś mnie nie przekonała, ale przekazuję dla spokoju sumienia. Już Wy ją odpowiednio przemaglujecie.
  5. [quote name='MARCHEWA']Dzwoniłam,niestety jeszcze nie są w stanie przyjąć pieska na dłużej,są na etapie wyposażania szpitala. Rozmawiałam z Clockwork,stan czekoladka jest lepszy,wetka kazała zmienić mu jedzenie na ryż z kurczakiem,który właśnie mu gotuję i zawiozę. Jest nowy szczeniak przywieziony o 12.00,którego zabieram na dt,aby nie zaraził sie tym paskudztwem.[/quote] Wiem Marchewko że szpitala jeszcze nie mają, ale pomocy mogą udzielić o każdej porze, jeśli pani wet schroniskowa nie raczy przyjechać. Zresztą z niej taki wet z sercem dla zwierzat jak ze mnie zakonnica :roll: Potrzebujesz bazarków na żarełko i weta dla szczeniorka? Albo lepiej samych fantów, bo ja teraz rzadko na dogo i nie miałabym możliwości dopilnowania.
  6. [B]Lecznica weterynaryjna "Iwa"[/B] [B]ul. Katowicka 14B[/B] [B]tel. 032 4718272[/B] [B]Czynne od 9.00-20.00, soboty 9.00-13.00[/B] [B][COLOR=red][U]Dyżur całodobowy niedziele i święta tel. 666118266[/U][/COLOR][/B] [B][U][/U][/B]
  7. [quote name='clockwork']dokładnie do tej Pani pojechała trzynóżka... Pani ma psa po przejściach , w sytuacji stresowej reaguje albo panicznym strachem albo agresją:shake: to była jedyna obawa Pani Irminy :hmmmm: bodajże :oops: Jednak dałyśmy jej parę rad jak poznać psiaczki, zasięgnęła opinii weta, i przyjechała z dziewczyną która zna sie na psach- i dali rade :multi: Suncia mieszka w domu pod lasem i ma do biegania wieeelki ogród- miejsce do spania wybiera sobie sama, gdzie chce- czy w domu czy w sieni czy w stodole (ulubione miejsce jej samca). Samiec jest wykastrowany a sunia zostanie wysterylizowana. co jeszcze :hmmmm: aaa Pani ma pasieke i ule, więc Suncia bedzie miała miodzio ;) w sobotke bonsai88 podskoczy na wizyte poadopcyjną[/quote] To dobrze, że do tej Pani bo przez telefon brzmiała bardzo przekonująco:lol: Po niektórych rozmowach telefonicznych nóż się w kieszeni otwierał:angryy: Jednak warto było poczekać na ten właściwy dom dla suni. Była jeszcze pewna miła Pani z Warszawy, ale spóżniła się o jeden dzień. Pani ta śledzi wątek, więc pewnie da dom jakiejś innej biedzie. Pozdrawiam Panią!
  8. Bardzo się cieszę:multi: Jeżeli pojechała do Orzesza-Zawiści to Pani znalazła ją w Moim Psie. Ale nie jestem pewna, bo to Clockwork przeprowadzała adopcję, za co jej dziękuję. Dzięki też Wet-siostra za podsunięcie pomysłu, aby ją tam umieścić, Dif za namiary na p. Magdę Ciszewską i samej p. Magdzie za zamieszczenie suni w czerwcowym numerze. Bez Was dziewczyny suni już by nie było. Wisiał nad nią wyrok. Miała być uśpiona jako nieadopcyjna:shake: za poprzedniej ekipy, a Clockwork wspominała że obecna też o tym myślała.
  9. Post z innego wątku, ale dotyczy 3-łapki. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10448677&postcount=20669[/URL]
  10. [quote name='clockwork'][FONT=Arial][COLOR=blue][B]zadzwonię.[/B][/COLOR][/FONT] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]ostatnio były dyskusje o uśpieniu ONki bo z trzema nogami nikt jej nie weźmie.... [/COLOR][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]mamy też zainteresowaną dogomaniaczkę ONKĄ czekam na ostateczną decyzje.. [/COLOR][/FONT][/B] [/quote] Poprzednicy też chcieli to zrobić. Uratowała się bo była ulubienicą jednego z pracowników i powiedziałam im, że ma kupę porobionych ogłoszeń. Zadzwoń. To taka kochana psina, zasługuje na dom.
  11. 507974514 to numer do Pani z Orzesza zainteresowanej trzynożną onką. Czeka na telefon.
  12. [quote name='rotek_']a co to wątek umiera..... santi to ty chyba najbardziej orientujesz się jaka jest księżniczka[/quote] W sprawie adopcji proszę napisać PW do użytkowniczki Clockwork. Pracuje w schronie i pewnie udzieli wszelkich informacji. Zmienił się dzierżawca schronu i nie mam pojęcia jak teraz wyglądają adopcje. Dzwoniła też pewna Pani z Orzesza. Przekazałam jej numer pracownikowi schronu.
  13. Nie dostałam zdjęć, ale w schronie pojawiły się młode z matką. Chyba to właśnie te. W sprawie onki też żałuję, ale niestety nie darowałabym sobie, gdyby wróciła do schronu. Zajrzyj na wątek jastrzębskich psów. Matka tych szczeniorków została adoptowana ze schroniska i już jest spowrotem. Z przychówkiem.:shake:
  14. Wiecie, może mam dziwne podejście do adopcji, ale pytanie czy można zwrócić psa jeśli coś tam nie będzie odpowiadać według mnie dyskwalifikuje potencjalnego adoptującego. Wiadomo, różne rzeczy się zdarzają, ale to nie supermarket. Zwierzę czuje tak samo jak my i takie branie na próbę to dla niego w przypadku zwrotu straszliwa trauma.
  15. Rozmawiałam, ale nic z tego. Podobnie jak Doda miałam mieszane uczucia. A już myślałam, że na swoje urodziny dostanę w prezencie domek dla suńki. :shake:
  16. Znowu poodnawiam ogłoszenia, może tym razem...
  17. Niunia, już nikt Cię nie odwiedza:shake:
  18. Wymiziałam dzisiaj suczynkę. Ona zdecydowanie lepiej czuje się w boksie z innymi suczkami. Jest bardzo towarzyska.
  19. To były na razie deklaracje telefoniczne. Zobaczymy co z tego wyniknie. Do lipca jeszcze tylko albo aż miesiąc.
  20. Oj, przydałby się mobilny internet;)
  21. Powodzenia w nowym domku cudeńko :loveu:
  22. Idą mu drugie ząbki:-o:-o:crazyeye::crazyeye: To będzie miał minimum 4 miesiące. Moja chiłka była tej wielkości w tym wieku. Może to jakiś mix ratlerka ( braciszek tak wyglądał i był bez ogonka) z pudelkiem.
  23. A ja codziennie czekam na telefon od potencjalnego właściciela i zastanawiam się gdzie ja jeszcze ogłosić. Już mi pomysłów brakuje. Dostałam jednak jedną wiadomość, że jeśli nikt ją nie adoptuje do lipca to pewna pani ją zabierze. Teraz nie może, bo kupuje dom i niedługo sie przeprowadza.
×
×
  • Create New...