-
Posts
7053 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by shanti
-
Sunie, pokazać się z rana.
-
Oby Cię ktoś wypatrzył, tyle Ciotek o Ciebie walczy:lol:
-
Spaniel bretonski juz w nowym domu. Dziekujemy.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika55']Shanti, dziekuje. Ciesze sie ze znowu jestes z nami. Dobre wiadomosci o Goldim, choc tyle w tym okropnym dniu.[/quote] Nie ma za co. Trzymaj się, jutro będzie lepiej:lol: Jeszcze jeden bazarek, prośba jak wyżej. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/saszetka-do-pasa-rc-wolne-rece-na-spacerze-z-psem-do-18-10-a-148400/#post13116703"][B][COLOR=red]http://www.dogomania.pl/forum/f99/saszetka-do-pasa-rc-wolne-rece-na-spacerze-z-psem-do-18-10-a-148400/#post13116703[/COLOR][/B][/URL] -
Misia, oby Ci się udało.
-
Tusia ma już swój kąt i swojego człowieka :) !
shanti replied to mineralna_'s topic in Już w nowym domu
Tusia, życzę Ci aby znalazł się ktoś, kto Cię pokocha bezwarunkowo:shake: -
Sliczności pokażcie się:lol:
-
Spaniel bretonski juz w nowym domu. Dziekujemy.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[B]Następny bazarek na Goldiego.[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/mniam-suszone-jabluszka-orzechy-wloskie-na-goldiego-w-dt-148357/#post13113031"][COLOR=red][B]http://www.dogomania.pl/forum/f99/mniam-suszone-jabluszka-orzechy-wloskie-na-goldiego-w-dt-148357/#post13113031[/B][/COLOR][/URL] [B]Pomóżcie Ciotki podbijać bazarki, bo zginą w tłumie.[/B] -
Spaniel bretonski juz w nowym domu. Dziekujemy.
shanti replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Witajcie Cioteczki:lol: Wspaniała akcja, gratulacje:multi: Wystawiłam na razie dwa bazarki na utrzymanie Goldiego w DT u marsii. Pomóżcie podbijać, żeby nie spadały. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/kubeczki-z-flinstonami-dla-chorego-starego-bretona-w-dt-148242/#post13104501[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/super-buty-na-koturnie-rozmiar-36-na-starego-chorego-bretona-w-dt-148240/[/URL] -
[B][U]Przeczytajcie sobie drodzy dogomaniacy tą historię i wyciągnijcie wnioski. Adopcja do DT to nie takie proste jak się niektórym wydaje. Zaczęło się tak (opis założycielki wątku Wilczek007)[/U][/B] [SIZE=3]"Około tydzien temu do schroniska trafiła maleńka około5-6 wystraszona przytulająca sie do mnie sunieczka...malutki kundelek troche jamnikowata i z brzuszkiem! Mimo ogłoszen narazie nikt sie nie zgłosił.[/SIZE] [SIZE=3]Przypuszczalnie ktos ja wyrzucił...:shake:[/SIZE] [SIZE=3]Urodziła juz w ostatnich dniach małego szczeniaczka, wiec mamy teraz poszukiwania domku dla obu. Zanim pieska sunia odkarmi to troche minie ale jeli ktos sie w slicznotce zakocha jak ja napewno zaczeka:pa ja jej wziąc nie moge....mam sunie zazdrosnice i mieszkam na bloku:-([/SIZE] [SIZE=3]Niedługo będa zdjecia biedactwa."[/SIZE] [SIZE=3][B][U]Obecna sytuacja.[/U][/B][/SIZE] [B][SIZE=3]Przejęłam ten wątek 3 listopada, na prośbę [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Wilczek007, która sobie nie radziła z jego prowadzeniem. [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Nie przejmuję odpowiedzialności za losy psów w dt. [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Nie mam wpływu na osoby, które Sisi i jej córeczkę wyadoptowały do dt. [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Nie wiem jak ten watek się potoczy, mam nadzieję że wszystko dobrze się skończy.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Dziękuję Monice z dt za opiekę nad suńkami a Ewatonieja za przeprowadzenie wizyty w DT.[/SIZE][/B] [SIZE=3]Nie zamierzam tutaj nikogo osądzać. Podam suche fakty. Wątek założyła Wilczek, Ihabe znalazła poprzez ogłoszenie dt u Moniki w Łodzi. Ihabe zawiozła Sisi i ślepego jeszcze szczeniorka do dt. Ihabe zajęła się wątkiem, bazarkami, kontaktem z dt, zostały zebrane stałe i jednorazowe deklaracje. Nie wiem jak to się stało, bo w wątku jeszcze wtedy nie uczestniczyłam, zaczęła szwankować komunikacja między dt, Wilczek i Ihabe. Pojawił się optymistyczny tytuł, że sunia ma ds i właściwie temat umarł. Ihabe zgłosiła na wątku, słuszne zresztą pretensje, że oprócz niej nikt się wątkiem i psami nie zajmuje. Pokłóciły się z Wilczek, Wilczek z dt. Zgłosiłyśmy się z Moniką55 do pomocy na wątku, bo chociaż nic nie wiedziałyśmy o tej adopcji, to jednak sunie pochodzą z Jastrzębia i ich los nie jest nam obojętny. Czekałyśmy na wątku od 27 pażdziernika i dopiero 3 listopada otrzymałam nr telefonu do dt i skontaktowałam się bezpośrednio z Moniką z dt.[/SIZE] Ewatonieja spotkała się z Moniką z DT i przekazała najświeższe informacje dotyczace sytuacji psów. [SIZE=3]Kłótnia między osobami uczestniczacymi w adopcji, nie zwalnia ich z obowiązku wspierania dt i odpowiedzialności moralnej![/SIZE] [SIZE=3]Nie oceniam nikogo, wyróbcie sobie drodzy Dogomaniacy własne zdanie.[/SIZE] [SIZE=3]Sisi jest pieskiem bardzo wrażliwym, potrzebującym spokoju i wyrozumiałego opiekuna. Najprawdopodobniej była bita, bo boi się mężczyzni i podniesionego głosu. Ma problemy zdrowotne, potrzebuje diagnozy i leczenia. [/SIZE]Sisi już za TM. ['] [SIZE=3]Maja jest przekochanym, rozbrykanym, około trzymiesięcznym szczeniakiem.[/SIZE] [COLOR=Red][/COLOR] [SIZE=3]To mamusia Sisi, zdjęcia robiła Ihabe. [/SIZE] [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/Daisy_090828/IMG_1446.jpg[/IMG] [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/Daisy_090828/IMG_1444.jpg[/IMG] [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/Daisy_090828/IMG_1461.jpg[/IMG] [IMG]http://guli.it.pl/%7Eihabe/Daisy_090828/IMG_1467.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c0c738170966231f.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/195/c0c738170966231fmed.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='basia0607']Shanti, te psy wygrały los na loterii, dzięki Twojemu zakupowi :evil_lol:. Na ile udalo ci sie odmnienić ich los ? Takie warunki widuję niemal codziennie na wiejskich interwencjach.[/quote] Suńka w kojcu ma wysprzątane goowna i wysypane świeżym piaskiem. Łajna i błota było po kostki, sprzątaliśmy z moim Ojcem z maskami na twarzach, śmierdzimy do dzisiaj:evil_lol:. Ma nową ocieploną budę. Po tygodniu posiłków 2xdziennie jest już odkarmiona i zaokrągliły się jej boczki. Pies przy budzie ma wysprzątane wokół, dłuższy łańcuch i podest przed budą chroniący przed błotem. Oba psy są raz odrobaczone, za tydzień druga dawka. Na dzień dzisiejszy tylko tyle mogę:oops: Rudego spuszczam na dzień z łańcucha, przypinam na noc. Sunia boi się obroży i smyczy. Obrożę udało mi się jej jakoś założyć, o smyczy na razie nie ma mowy. Dzisiaj pierwszy raz wyszła z kojca na ugiętych nogach, widać że nie wychodziła nigdy:shake: nie czuje sie na zewnątrz zbyt pewnie i pilnuje się mnie strasznie. Nawet wydawała się być szczęśliwa, gdy wróciła do kojca. Już się z tą sytuacją oswoiłam ,ale w pierwszy dzień ryczałam z bezsilności:shake: widząc psa śpiącego na stojąco w łajnie i błocie.
-
Mała Myszunia znalazła swój ukochany dom:)))!
shanti replied to wilczek007's topic in Już w nowym domu
Malutka, do domku. -
Witaj Moniko:lol: Oficjalnie nadal dwa, Shantiego i Tinę. Tymi miałam się zająć tymczasowo i znależć im domy. Nie stać mnie na cztery psy. Wykarmić to mały pikuś. Te na placu jedzą dosłownie wszystko. Duża sunia w kojcu jadła z głodu deski z tej niby-budy. Jednak jesli moja rodzinka podtrzyma deklaracje sponsorowania weta, to psy z nami zostaną. Mój TZ z naszym przyjacielem zarwali drugą z kolei noc na nowym miejscu i duża suńka ma już nową budę:lol:
-
Jestem. Mieszkam od tygodnia na nowym miejscu, mam już neta i chociaż Wam pohopkam te psinki. Roboty mam po uszy. Biedny psiaczek :-( Sorki za offa, ale popatrzcie w jakim stanie dostałam psy jako gratis do zakupionej posesji :angryy: W porównaniu z tym, schron to eldorado:angryy: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7cf97f922907bcbc.html"]psy 008.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0c9b4f85b5bc755.html"]psy 022.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9012fdcae5cae213.html"]psy 020.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9241dcb22351840b.html"]psy 018.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/55285a0cdeee0ebd.html"]psy 013.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/10cf80ea9ec1a64a.html"]psy 012.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] To jest psia buda, gdyby się ktoś nie domyślił:roll: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/081576fcea9fbf35.html"]psy 011.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/769dbe0f2dff4553.html"]psy 010.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c74c939e3fc32660.html"]psy 005.jpg | shantija | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL]
-
[quote name='Szamanka'][B][COLOR=darkgreen]Ostatnie posty zmoderowałam :cool1:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Widzę paru chętnych na punkty karne :cool1:[/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Będę hojna, więc radzę uspakajać emocje przed wysłaniem kolejnych postów.[/COLOR][/B][/quote] I bardzo dobrze:evil_lol: Wanilko, życzę Ci mądrej i cierpliwej opiekunki. Trzymam kciuki abyś już do schronu nie wróciła.:lol: Moniko55 i Wilczku, dziewczyny kochane, powodzenia!:loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='AdaK']Arko, nikt nie chce już źle. Liczy się dobro Wanilki, no ale niektórzy w wątku mają prowokujące zapędy. Dobrze że dom do którego teraz trafiła został uprzedzony o niszczycielskich zapędach. Arko, shanti sugerowala, Że pies który nagle trafia do nowego miejsca powinien być w nie "wprowadzony" żeby nie czuł się nieswojo. Nikt nie chciał aby osoba, która adoptowała Wanilkę od razu rzucała pracę! :-o[/quote] Problem w podejściu ludzi do adopcji psa ze schronu. Często słyszałam, że biorę psa dorosłego, bo już jest wychowany, nie sika w domu, umie chodzić na smyczy itp, itp:roll: Takie rzeczy tylko w erze, pies po przejściach ze schronu to jedna wielka niespodzianka, czasem miła a czasem przeciwnie. Wiem o czym piszę, bo mam za sobą taką trudna adopcję. Sunia na minutę nie mogła zostać sama, bo robiła demolkę. Zniszczyła drzwi, pogryzła dywany, buty, itp. Miałam stały kontakt telefoniczny z jej nową opiekunką i dałyśmy radę. Trwało to miesiąc, ale dziewczynie do głowy nie przyszło żeby psinkę oddać do schronu. Walczyła o nią dzielnie. Sunia jest już z nią ponad rok i ma się świetnie. Warto dać takiemu psu szansę, ale sam się nie wychowa.
-
[quote name='ARKA']:roll: [B]jasne, kazda adopcja Wanilki bedzie zla[/B]. Pol godziny psu wystarczy aby rozpracowac kanape. Jasne mogla psa wziac ze soba i przywiazac pod sklepem, "madrze". Mogla wziac urlop, ideal. Mogla, rzuci prace dla psa, mogla psa brac do pracy i tak mozna dlugo i dlugo i dlugo. Tylko po co???[/quote] Arko, jak chcesz komentować czyjeś posty to czytaj ze zrozumieniem:razz: Doczytałaś co napisała Monika55? Nie każda adopcja będzie zła. Wanilka poszła do starszej pani, która została uprzedzona o jej niszczycielskich zapędach i to może być dobre. Dom, który po jednym dniu rezygnuje z psa, bo pies coś zniszczy lub nasika powinien kupić sobie co najwyżej pluszaka.
-
Nie łapcie się za słówka, nie w tym rzecz. Pytanie czyja to wina, że zdemolowała dom. W pięć minut kanapy nie rozpruła. Kto zostawia psa ledwo wziętego ze schronu bez nadzoru i opieki na tak długo??? :roll: Pogratulować lekkomyślności:roll: Może nawet lepiej, że Wanilka tam nie została, chyba to nie jest dom dla żadnego psa. Starsza pani niepracująca, mająca kupę wolnego czasu to może być dobry dom dla tej psinki.
-
[quote name='ARKA']Nie ma co Wanilki wyciagac. Rozmawialm wlasnie z Pania wet czy ma dom czy nie. Ma dom. Wanilka na 90% idzie w poniedzialek(kontrola rany) do domu, bedzie mieszkala w Jastrzebiu. W odpowiednim czasie, bedzie wysterylizowana.[/quote] A możemy liczyć na krótkie relacje z jej nowego domu? Tyle osób jej kibicowało. Przyjemnie będzie poczytać, że u niej wszystko ok. Posty przeskoczyły:roll:
-
[quote name='AdaK']Jeśli o mnie chodzi to zgadzam się w 1000% z powyższym. shanti jesteś z Jastrzębia a czy wiesz może czy nic nie da się zrobić abvy wyciągnąć stamtąd Wanilkę?[/quote] Na ten temat nic nie mogę powiedzieć. W schronisku bywały Monika55 i Wilczek. Jednak nie widzę przeszkód dlaczego osoba, która chce ją adoptować nie mogłaby się osobiście ze schronem skontaktować i przekazać nam tu info o dalszych losach Wanilki. Miałybyśmy niejako obraz sytuacji z "trzeciej" strony.
-
[quote name='ARKA'] Ciekawa jestem co byloby gdyby: Powstał wątek jastrzebskiego schroniska, opisana sytuacja, ze: [LIST] [*]schronisko dysponuje marnymi pieniedzmi, tylko wariat moze podjąc sie zarzadzania nim. Stawka dzienna wynosi 16-18 groszy(nie pamietam ile wyliczyla clock),na psa? [*]Stowarzyszenie i wolontariusze staraj sie pomoc, glownie wtedy, kiedy psy wymagaja zabiegow weterynaryjnych czy tez pomoc w sterylizacji suk. [*]inne sprawy zwiazane ze schroniskiem,dązace do poprawy dobrostany zwierząt, tez bylby na tym wątku. [/LIST]Czy taki wątek bylby akceptowalny?:roll: Czy tez byloby dlaczego to stowarzyszenie a nie inne i dlaczego ta wetka a nie inna?[/quote] Taki wątek już był przeze mnie prowadzony za czasów Grabarza. Współpracowałyśmy z Moniką55 z jego pracownikami (tymi bardziej przychylnymi) na ile to było możliwe. Myślę, że gdyby zakopać topór wojenny i oddzielić własne osobiste uprzedzenia od dobra psów, to współpraca z panią wet i obecnym kierownictwem byłaby możliwa. Pod warunkiem jednak [B]obustronnej [/B]współpracy i wzajemnego poszanowania.
-
Sunia chow chow za TM [*] - Jastrzebie Zdr
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem o tym, szkoda gadać. :shake: Chodziło mi raczej o namierzenie właściciela dla, jak to ująć:roll:, naszej wiedzy. Wiesz, dogomaniacy fundują operację, a tu nagle cudownym sposobem znajduje się właściciel i odbiera suńkę. Okolice Ruptawy, Magda, tu czerwone światełko mi się zapaliło;) Zresztą ja na razie nie myślę logicznie, parę spraw mi się pokomplikowało i na tym się skupiam. Wygląda na to, że następna "zmiana" zniechęci się do pomocy psom. Smutne.:shake: -
Sunia chow chow za TM [*] - Jastrzebie Zdr
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA']A moze sunie pokazac w jakies lokalnej tv, moze ktos z sąsiadow wlasciela rozpozna sunie? Nie jest to wyjatek, gdzie opiekun wyrzuca suke bo dowiedzial sie od lekarza, ze ma ropomocicze a operacja kosztuje:shake: No chyba,ze suke wyrzucila pseudohodowla to ciezko bedzie ich namierzyc. Właśnie o to chodzi, może któryś wet skojarzy. Ale obawiam się, że nie udzieli info pierwszej lepszej osobie. Dlatego proszę, dziewczyny, popytajcie swoich zaprzyjażnionych wetów. -
Sunia chow chow za TM [*] - Jastrzebie Zdr
shanti replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, teraz z innej beczki. Chow-Chow to niezbyt częsta rasa w Jastrzębiu. Może przeprowadzimy małe śledztwo? Kojarzyłam takiego psa w mojej okolicy i zadzwoniłam do mojego weta z pytaniem czy nie kojarzy takiej suni. Sprawdził i jednak to nie ten psiak. Dwie starsze sunie już nie żyją, samiec nie wchodzi w rachubę. Dwa inne za młode. Może każda z Was, Clockwork, Monika, Wilczek, Alicja i kogoś może jeszcze nie wymieniłam podzwonicie po swoich wetach i dowiecie się coś niecoś. Chodzi o to, że jeśli ktoś ją w takim stanie wyrzycił to powinien za to odpowiedzieć. Lecznica na Katowickiej już załatwiona przeze mnie, niestety jestem na dogo sporadycznie i niewiele mogę pomóc:shake: A, mój wet kojarzy jeszcze jakąś sunię w okolicach Ruptawy:roll: