Jump to content
Dogomania

hop!

Members
  • Posts

    11984
  • Joined

  • Days Won

    5

Everything posted by hop!

  1. Dzisiaj Ptyś jest osowiały i smutny. Nie ma ochoty się bawić. Dużo śpi. [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/8017/breg019yr5.jpg[/IMG] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/3336/breg030cl3.jpg[/IMG] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/2866/breg035pn5.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Weronia']nie dostałam żadnej wiadomości prywatnej. Zgodziłam się pomóc Rybci w sprawie pieska. Jeśli Ptyś do nas trafi, oczywiście- będzie możliwość zrobienia operacji. Nie trafi "byle gdzie".. bez obaw. Będzie miał bardzo dobre warunki. Trafi do jednego z naszych przytulisk.[/quote] Wysłałam wiadomość 26.06 o godzinie 01:42, ale to już nieistotne, skoro odpowiedziałaś na moje pytania. Dziękuję. Byłam dzisiaj z Ptysiem (właściwie to nie wiem, jak go nazywać, bo reaguje na imię Brego) w lecznicy "Białobrzeska" u dr. Jagielskiej (w sprawie ropiejących oczek) i dr.Wilkowskiej w sprawie łapy (kiedyś była asystentką dr. Sterny). Ptyś ma lekkie zapalenie spojówek - dostał kropelki. Dr.Wilkowska zrobiła RTG chorej łapy i opis: "Wygięcie kończyny lewej piersiowej dośrodkowo; Bolesność uciskowa dalszej nasady przedramienia i nadgarstka; Nadgarstek nie zgina się prawidłowo; Na wykonanych zdjęciach RTG widoczne wygięcie kości promieniowej prawdopodobnie po urazie dalszej chrząstki wzrostowej kości łokciowej typowej dla "radius curvus"." Według dr.Wilkowskiej w takich przypadkach operacja ma sens tylko u psów, które jeszcze rosną, a w przypadku Ptysia zabieg nie pomoże. Dla Ptysia wskazany jest spokojny i umiarkowany ruch. Wykluczone są szaleństwa z innymi psami, aportowanie... Stan łapy będzie taki sam lub z czasem ulegnie pogorszeniu. Dr. Wilkowska skierowała mnie z Ptysiem do dr.Sterny lub dr.Degórskiej, bo być może oni uznają, że zabieg ma jednak sens i po operacji jest szansa na poprawę. W związku z tym, mam pytanie - czy umawiać Ptysia na konsultację do dr. Sterny lub dr.Degórskiej? Podobno terminy są odległe, ale może uda się wcześniej, dopóki Ptyś jest u mnie. Tak, jak wcześniej napisałam, nie mogę pokrywać kosztów weterynaryjnych (teraz wypadają mi szczepienia moich 2 psów, a w sierpniu czekają mnie badania i sterylka Joko). Dzisiaj wydałam 89zł (krople do oczu - 19 zł, RTG + wizyta - 70 zł). Bardzo proszę o wpłaty na ten cel.
  3. [quote name='Rybc!a']Hop!, napisz do Werony, ona wszystko napisze dokładnie, ja też postaram się wszystkiego dowiedzieć- dziękuję Ci jeszcze raz za tymczasową opiekę nad Bregiem. Co do rzygania, w czasie transportu do Warszawy Brego siedział mi na kolanach i ani razu nie zwymiotował, więc podróż znosi dobrze- był spokojny.[/quote] Werona? Czy Weronia? Napisałam do Weronia, ale mi nie odpisała. Chcę wiedzieć, gdzie ma pojechać Ptyś. Nie powinien trafić byle gdzie, tylko w dobre warunki. Trochę się bałam, że to będzie "kłopotliwy" pies. Jak na razie jest bezproblemowy, grzeczny, miły, kontaktowy, spokojny. Życzyłabym sobie, żeby inne moje psy były takie ułożone, jak Ptyś. Jest bardzo mądry. Reaguje na stój, siad, chodź, podaj łapę (wtedy podaje chorą łapkę), już wie jak trafić do mieszkania. Bardzo lubi spacery. Rybc!a, bardzo Cię proszę dowiedz się o wszystko. Jeżeli chodzi o transport, to nie jestem zachwycona propozycją wiezienia Ptysia w transporterze z psiakami z Krzyczek (one są wywożone z fatalnych warunków i mimo wszystko to dla nich mniejszy stres, niż dla Ptysia). Z Ptysiem można spokojnie pojechać do Poznania nawet pociągiem - ekspresem jedzie się niecałe 3 godziny (około 100zł w jedną stronę + miejscówka dla psa), TLK - niecałe 4 godziny (około 50 zł w jedną stronę + bilet dla psa).
  4. [quote name='hop!']Napisałam prywatną wiadomość do Weroni- jeszcze mi nie odpisała. Teraz pytam oficjalnie na wątku - [B]do jakiego hotelu pojedzie Ptyś? Jakie są tam warunki? Czy jest możliwość wykonania operacji łapy, jeżeli uda się zebrać fundusze?[/B][/quote] Fajnie, że jest transport. Szkoda, że nie ma odpowiedzi na moje pytania. Ptyś był bardzo grzeczny na spacerze. Jest miłym, kontaktowym i wesołym psem.
  5. [quote name='Ewusek']jaka jest diagnoza odnosnie łapki ? czy to jest zlamanie czy kostki zle urosly ?Odnosnie transportu, odpisalam juz Rybci - jezeli piesek nie rzyga to mogę go zabrać[/quote] Dostałam taką informację na temat łapy: "Diagnoza to "syndrom curvus radius" - czyli sydrom krzywej kości promieniowej. Jedna z kości urosła za wolno, druga za szybko, natomiast chirurg mówił o poprzedzającym ten proces urazie typu złamanie, uderzenie. Obaj natomiast mówili o operacji, jako czymś raczej koniecznym, ale może inny specjalista będzie miał inne zdanie." Ptyś raczej nie wymiotuje.
  6. [quote name='tamb']Jest śliczny i dobrze, że taki grzeczny.[/quote] Czy grzeczny, to się dopiero okaże. :eviltong: Na razie grzeczny. Ma śmieszny, różowy brzuch w ciemne plamki. :lol: Zauważyłam też, że ma niewielką przepuklinę pępkową.
  7. [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/6435/bg4mk7.jpg[/IMG] [IMG]http://img369.imageshack.us/img369/2796/bg5qx9.jpg[/IMG] Napisałam prywatną wiadomość do Weroni- jeszcze mi nie odpisała. Teraz pytam oficjalnie na wątku - do jakiego hotelu pojedzie Ptyś? Jakie są tam warunki? Czy jest możliwość wykonania operacji łapy, jeżeli uda się zebrać fundusze?
  8. [quote name='Rybc!a']Wraz z psem oddadzą legowisko,zabawki, jedzenie, smycze, obroże i miski..[/quote] Wraz z Ptysiem dostałam obrożę, smycz, książeczkę zdrowia psa i umowę adopcyjną. Ptyś już wykąpany i wyczesany (był grzeczny i cierpliwy). Kupiłam mu czerwone szelki i założyłam, żeby pochodził w nich trochę po domu - to w ramach przyzwyczajania. Początkowo Nika go "ustawiała", a potem zaczęła się zabawa. Na razie jest w porządku. Ptyś zjadł, napił się i teraz śpi. Nie wygląda na zestresowanego. Ciekawe, jak będzie się zachowywał na spacerze. [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9651/bg6cy7.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8705/bg7tm2.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/3098/bg8qj7.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/6194/bg9ac7.jpg[/IMG] [IMG]http://img151.imageshack.us/img151/2441/bg1tx1.jpg[/IMG]
  9. [quote name='madzia828']100zł za miesiąc to tanio jakoś:roll: Werona bedzie miała możliwość doglądania Ptysia w hotelu?[/quote] Zdaje się, że w tym tajemniczym "hotelu" była Lusia. To chyba bardziej przytulisko, niż hotel, ale zawsze to jakieś wyjście. Nie udało mi się dotąd nic załatwić dla Ptysia. Nawet osoby, które mają warunki - dom z ogrodem, jednego psa, odmawiają... To smutne. Tak, jak prosiłam, Ptyś został zaszczepiony przez właścicieli - to ważne, skoro ma trafić do hotelu. Mogę zaopiekować się Ptysiem do 6 lipca (ani dnia dłużej). Czy to w czymś pomoże? Coś ułatwi? Zaznaczam, że nie mogę brać na siebie kosztów weterynaryjnych i jeżeli takie będą, to potrzebna będzie zbiórka kasy.
  10. [quote name='Rybc!a']Dostałam dziś informację, iż hop! wycofuje się z pomocy dla Brega. Zostały 4 dni, a Państwo psa BARDZO podkreślają, że termin się zbliża. Przez 4 dni nic nie wykombinuję sama. Może kierowniczka w schronisku w Milanówku przyjmie Brega.. Będzie to na pewno lepsze niż Paluch.. No i wesprzemy schronisko gotówkowo- zobowiązuję się zbierać pieniądze na jego operację i ewentualnie kastrację.. Ja pierdzielę, już nie wyrabiam .. :([/quote] Rybc!a, najlepiej zwalić winę na hop!. Przykre. Zadzwoniłam do Ciebie i powiedziałam, że jeżeli nic nie uda się załatwić, to wezmę Ptysia na bardzo krótki okres czasu, ale to jest wyjście bardzo awaryjne i niepewne. Niestety, nie mogę, bo mam w tej chwili 4 psy w bloku, pracę zawodową, własne sprawy i kłopoty. W ostatnich dniach doszły nowe problemy i nie dam rady zająć się kolejnym, żywiołowym psem i dopilnować jego leczenia. Żadna z osób, które pytałam, nie chce lub nie może przyjąć do siebie Ptysia. Wykruszyły się też miejsca, które były pod znakiem zapytania. Bardzo szkoda mi psa, ale w tej chwili muszę się zająć przede wszystkim swoimi sprawami i problemami, bo nikt inny za mnie tego nie zrobi. [U]Prosiłam, żebyś cały czas działała w tej sprawie, ale Ty najwidoczniej uznałaś, że wszystkim zajmie się inna osoba. [/U]O schronisku w Milanówku wspominałaś już na samym początku.
  11. [quote name='Lemoniada']Udowodnij:evil_lol:[/quote] Za późno. Odpadły. ;)
  12. Rozmawiałam z tamb. Prosiła, żebym napisała na wątku o wyniku wizyty przedadopcyjnej. Podobno wypadła bardzo dobrze. :)
  13. Nie zapominajcie o Ptysiu... Czas płynie bardzo szybko. [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2033/jam784pw4.jpg[/IMG]
  14. [quote name='Rybc!a']Jedna z osób, do których napisałam, deklaruje pomoc finansową dla Ptysia w wysokości 300zł.. Tylko, czy to coś da?[/quote] Na pewno pomoże.
  15. [quote name='Lemoniada']A tipsy gdzie?[/quote] Na tylnych łapach. :eviltong: ;)
  16. [quote name='madzia828']mam pytanko są może jakieś fotki Ptysia z domu nie ze schroniska? moge zrobić allegro, jakiś konkretny tekst też by się przydał:roll:[/quote] Zdjęcia są na str. 10.
  17. Zawstydziłam się, zebrałam siły i szykując się na najgorsze poszłam z Nikusią do wetki. I... pełne zaskoczenie. Nikusia była bardzo grzeczna. :loveu: Przednie łapy Nikulinki... [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/875/jam772mt7.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Rybc!a']Arka poleciła mi świetną osobę, która przyjeżdża nawet do domu, by pracować z psem. Niestety ta oferta Państwa nie zachęciła.[/quote] Być może ta oferta jest zbyt kosztowna... Poza tym to wymaga czasu i oczywiście współpracy ze strony właścicieli, a nie zawsze przynosi oczekiwany rezultat. [COLOR=dimgray]Na przykład u Nikusi nie wchodzi w grę żadne szkolenie - potrzebny jest czas, moja akceptacja i dobre chęci. Nie powiem, że jest mi łatwo i przyjemnie. Czasami mam naprawdę dość. Nie każdy jest w stanie podporządkowywać swoje życie pod psa z problemami i znosić pewne utrudnienia. [/COLOR] [COLOR=black]Rybc!a, lepiej poproś Arkę o pomoc w szukaniu odpowiedniego domu tymczasowego. [/COLOR]
  19. [quote name='mysza 1']W Pro Equo jest psiak wyiągnięty przez nas ze schroniska w Szczecinie, Lolek, polecam to miejsce. Lolek ma mieć kastrację lada dzień.[/quote] To miejsce to hotel u Greven? Koszt 400zł miesięcznie? Czy tak? Tylko widzisz, zainteresowanie losem Ptysia jest niewystarczające. Zapewne nie uda się zebrać kasy nawet na jeden miesiąc w hotelu. Tylko jedna osoba zadeklarowała pomoc finansową w miarę swoich możliwości. A koszt operacji ortopedycznej łapy, kastracji i inne wydatki weterynaryjne?
  20. [quote name='Rybc!a'][FONT=Arial][SIZE=2]Chcemy oddać Brega. Decyzja jest ostateczna. Biorąc Go włożyliśmy w niego ogromną ilość serca, miłości, czasu i pieniędzy. Jesteśmy obydwoje chorzy - mamy renty inwalidzkie. Biorąc psa chcieliśmy niedużego, miłego i bezproblemowego pieska. Chcieliśmy też pomóc przy okazji jakiemuś bezdomnemu zwierzęciu. Widać tu popełniliśmy błąd - trzeba było wziąć rasowego psa z hodowli, po zrównoważonych rodzicach. Tak to nasz błąd i więcej go nie popełnimy. Rozmawialiśmy z instruktorem od szkolenia - powiedział nam że niewiele da się zrobić. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2]Naprawdę bardzo mi przykro, ale ten pies nas po prostu przerasta - jego ucieczki, chęć dominacji - być może poradzi sobie z tym jakiś bardziej doświadczony właściciel. Chcieliśmy dla niego jak najlepiej, ale nie dajemy rady. Proszę więc, ustalmy co mamy dalej robić - czy przyjmie Go Pani z powrotem czy mamy go gdzieś komuś wyznaczonemu przez Panią oddać. Nie podejmujemy sie szukać mu nowego domu, bo nie chcemy kłamać w ogłoszeniu i oddawać psa z problemami. Także bardzo prosze Panią o pomoc i współpracę w tym zakresie.[/SIZE][/FONT][/quote] Rybc!a, tu jest wyraźnie wszystko wyjaśnione. Myślę, że nie ma sensu dyskutować na ten temat.
  21. Na pewno byłby szczęśliwszy w domu, u boku właściciela, wyprowadzany na smyczy, niż w schroniskowym, betonowym boksie, na który go Pani, niestety , ponownie skazuje. [B]Rybc!a, nie do końca jest tak, jak piszesz. Umowa jest podpisana. Zgodnie z nią w przypadku umotywowanej rezygnacji z adopcji, psa powinna odebrać osoba, która go wyadoptowała. Czyli kto?[/B] Dobra, ja już kończę, bo właśnie zdałam sobie sprawę, że udowadnianie kto z nas ma rację do niczego nie prowadzi. [B]Zgadzam się z tym.[/B] Psa trzeba zabrać, ponieważ go nie chcecie i nie podejmujecie żadnych starań, by znaleźć mu nowe lokum, pracować z nim. [B]Rybc!a, trochę się zagalopowałaś. Mam wrażenie, że szukasz kozła ofiarnego, bo czujesz się bezsilna w zaistniałej sytuacji. [/B] [B]Bierz pod uwagę fakt, że nie każdy potrafi i ma możliwość "pracować" z trudnym psem. Znalezienie Ptysiowi nowego, odpowiedniego "lokum" nie jest takie proste - na pewno to wiesz. [/B]
  22. [quote name='dorota1']Jak Nika zniosła manicure?[/quote] Nadal ma to przed sobą... Niestety z mojej winy... Jeszcze nie poszłam... Ale pójdę... Na razie zbieram siły. ;)
  23. [quote name='chester07']odnowiłam głoszenie na adopcje.org[/quote] Możesz podać link do ogłoszenia?
×
×
  • Create New...