-
Posts
11984 -
Joined
-
Days Won
5
Everything posted by hop!
-
Jak się miewa para przyjaciół?
-
[quote name='tamb']Jak to robię?;) Dramatyzuję, panikuję, wymuszam, angażuję tak, żeby ofiara tego nie zauważyła, kiedy trzeba robię wrażenie niezaradnej i bezbronnej ale jestem jędzą i nie odpuszczam. Nie powinnam ale jadę na kontaktach zawodowych i .... mam szczęście do dobrych ludzi.:evil_lol: Może nie powinnam aż tak szczerze? :razz:[/quote] Jak dobrze, że mieszkam w innym mieście. ;) Trzymam kciuki za dom dla Fuksa! :thumbs:
-
Ratlerkowata rodzina Katowice - oba pieski mają już domy!
hop! replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maupa4']Znalazły - cziłki znalazły jeden wspólny domek i to mimo podeszłego wieku obydwojga ...[/quote] Znalazły i szybko straciły... :shake: Trzeba przenieść wątek - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/kropka-maksio-chihuahua-wciaz-bez-domu-118137/index79.html[/URL] -
Z takimi sąsiadami ciężko dojść do porozumienia. To praktycznie niemożliwe. Właściwie na takich nie ma recepty - ni prośbą, ni groźbą. Nawet jak się wykradnie stamtąd Natana, to wezmą innego psa. Pszonka, dobrze, że Natanek ma chociaż Was. I jeszcze ta pekinka... :shake: Pszonka, masz jakieś zdjęcia Fifi i Gizmo? Fajnie by było, gdybyś wstawiła na wątku.
-
[quote name='hop!']Napisałam do osoby, która zajmuje się sprawą Miśka (kontakt:[B] [EMAIL="akazinska@wp.pl"]akazinska@wp.pl[/EMAIL] tel. 606 70 55 15). [/B]Dostałam taką odpowiedź: [FONT=Arial][I][SIZE=2]"[B]Misiek został przeniesiony z budą przez robotników na drugą stonę drogi (z uwagi na roboty drogowe, które się rozpoczęły). Jest bezpieczny. W dalszym ciągu trzeba szukać dla niego domu. [/B] [/SIZE][/I][/FONT][FONT=Arial][I][SIZE=2][B]Oczywiście ogłaszać go trzeba.[/B] Powiniem być wystawiony aktualnie na Dogomanii i na Alegro. [/SIZE][/I][/FONT] [B][FONT=Arial][I][SIZE=2]Jeżeli nie znajdzie się dla niego właściciel do końca marca, poczatków kwietnia trzeba będzie szukac dla niego domu choćby tymczasowego.[/SIZE][/I][/FONT][/B] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Lepiej funkcjonowałby w domu w towarzystwie innego psa (b.lubi psy) obojętnie dużego czy małego. Teraz odwiedzają go okoliczne psiaki.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Jest problem z prowadzeniem go na smyczy, ale może jest to do przełamania.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Ma swoją budę załatwioną przez fundację a sfinansowaną przez osoby, które się nim interesują.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Może zostać wykastrowany.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Dziwne, wzbudza powszechną sympatię, w okolicy, w której jest, ale nikt nie chce go wziąć. [B]Deklarację składa własciciel ostatniego wyburzanego domu (warsztatu), dobrze gdyby wytrwał w swoch zamiarach."[/B] [/SIZE][/I][FONT=Verdana][SIZE=2]Czyli najważniejsze jest ogłaszanie psiaka[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][I][SIZE=2]. [/SIZE][/I][/FONT][/FONT][/quote] Nie wiem, czy mój post został dokładnie przeczytany... Misiek według osoby, która się nim opiekuje jest w tej chwili bezpieczny. Natomiast pomoc w ogłaszaniu psiaka i szukaniu mu domu nadal jest potrzebna. Powiem szczerze, że nie byłam zachwycona propozycją "domu" dla Miśka na parkingu. To nie jest bezpieczne i pewne miejsce. Przypuszczam, że osoby opiekujące się psem były tego samego zdania. Zapewne inaczej wyobrażają sobie dom dla psiaka i uważają, że tu, gdzie się teraz znajduje jest bezpieczniejszy, niż na parkingu. Orpha, nie denerwuj się. Nic straconego. Jeżeli uważasz, że to dobre miejsce, to zawsze możesz zaproponować innego psa.
-
Zrobiłam parę ogłoszeń. Jest m.in. wyróżniona Alegratka i wyróżnione, pogrubione Allegro - koszt pokryję z własnej kieszeni. [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=Black][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2]Tamara, w ogłoszeniach podałam Twoje nr telefonów i swój mail. [/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT]Treść ogłoszeń: [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=Black][FONT=Arial]Saba i Kajtek… Ona duża o smutnych, bursztynowych oczach. On mały, radośnie merdający ogonkiem. Co ich łączy? Bezdomność i wielka przyjaźń. Razem pokonywali trudy i niebezpieczeństwa. Wspólnie walczyli o przetrwanie. Dzielili się wygrzebaną spod śniegu kromką chleba i wtulali w siebie, gdy było im zimno. W tej chwili są bezpieczni, ale nadal czekają na wspólny dom. Nie można ich rozdzielić. Oni nie potrafią bez siebie żyć. Są nierozłączni. [/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=3][COLOR=Black][FONT=Arial]Saba to około trzyletnia spokojna i łagodna suczka. Jest odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Kajtek jest w podobnym wieku. Również jest odrobaczony i zaszczepiony. To wesoły i miły piesek. Obydwoje powoli odzyskują zaufanie do człowieka i coraz mniej się boją. Bardzo potrzebują ciepłego i odpowiedzialnego domu. Czy znajdą się wyjątkowi ludzie, którzy przygarną tę sympatyczną i uroczą parę przyjaciół? [/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='tamb']Może Ty napisz Julitko. :loveu: Ja dzisiaj nie mam już na nic siły.[/quote] Wiem, że nie masz siły... Dzisiaj już nie napiszę.
-
[quote name='tamb']Sabcia i Kajtek były dzisiaj szczepione, na spacerach boją się coraz mniej. Czas pomyśleć o ogłoszeniach.[/quote] Pomogę w ogłoszeniach. ;) Napiszesz tekst?
-
Napisałam do osoby, która zajmuje się sprawą Miśka (kontakt:[B] [EMAIL="akazinska@wp.pl"]akazinska@wp.pl[/EMAIL] tel. 606 70 55 15). [/B]Dostałam taką odpowiedź: [FONT=Arial][I][SIZE=2]"Misiek został przeniesiony z budą przez robotników na drugą stonę drogi (z uwagi na roboty drogowe, które się rozpoczęły). Jest bezpieczny. W dalszym ciągu trzeba szukać dla niego domu. [/SIZE][/I][/FONT][FONT=Arial][I][SIZE=2]Oczywiście ogłaszać go trzeba. Powiniem być wystawiony aktualnie na Dogomanii i na Alegro. [/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Jeżeli nie znajdzie się dla niego właściciel do końca marca, poczatków kwietnia trzeba będzie szukac dla niego domu choćby tymczasowego.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Lepiej funkcjonowałby w domu w towarzystwie innego psa (b.lubi psy) obojętnie dużego czy małego. Teraz odwiedzają go okoliczne psiaki.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Jest problem z prowadzeniem go na smyczy, ale może jest to do przełamania.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Ma swoją budę załatwioną przez fundację a sfinansowaną przez osoby, które się nim interesują.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Może zostać wykastrowany.[/SIZE][/I][/FONT] [FONT=Arial][I][SIZE=2]Dziwne, wzbudza powszechną sympatię, w okolicy, w której jest, ale nikt nie chce go wziąć. Deklarację składa własciciel ostatniego wyburzanego domu (warsztatu), dobrze gdyby wytrwał w swoch zamiarach." [/SIZE][/I][FONT=Verdana][SIZE=2]Czyli najważniejsze jest ogłaszanie psiaka[/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][I][SIZE=2]. [/SIZE][/I][/FONT][/FONT]
-
Tara007, która założyła wątek udzieli informacji. W tej chwili sprawa rozbija się o znalezienie bezpiecznego miejsca dla psa. Z tego co wiem był ogłaszany. Informacje z Forum Border Collie: [I]Misiek rozpaczliwie szuka właściciela. Został porzucony na terenie ,na którym rozpoczną się roboty drogowe pod trasę szybkiego ruchu. Prawdopodobnie został wywieziony.Jest coraz zimniej ,a pies nadal koczuje w krzakach dokarmiany przez przypadkowych starszych ludzi.Jest bardzo przyjacielski do ludzi i innych psów. Ma ok.3 lat .Je z ręki ,nie boi się.Wysokośc mniej więcej do kolan ,może troche większy. Czeka na nowego właściciela. Podaruj Miśkowi dom przed zimą. Nadaje się do mieszkania i do domu z ogrodem. [B]Kontakt [EMAIL="akazinska@wp.pl"]akazinska@wp.pl[/EMAIL] tel. 606 70 55 15 [/B] [/I]
-
Uuuu... Lemoniada, to fatalnie. Nie zazdroszczę Ci... :shake: Spać bez futer? Zgroza.
-
[quote name='Lemoniada']A ja dziś zawiozłam Kleofaska do nowego domu. Tej nocy będę spać sama samiuteńka, już nie wtuli się we mnie ze słodkim mruczeniem... Rozpacz:placz:[/quote] Jak to sama? A gdzie Twoje pieski i kotki? :crazyeye:
-
[quote name='tamb']Już nie stoją w miejscu tylko idą. Kajtek się nawet załatwia.[/quote] To wspaniale. :-)
-
Tina pojechała dzisiaj do nowego domu w Krakowie. Myślę, że będzie miała lepiej, niż u mnie. Gabiszon szczęśliwy, Nika też zadowolona. Tylko Jo smutnawe, bo nie ma z kim podgryzać się po nogach i ścigać po mieszkaniu. Trochę smutno i pusto bez tego potworka...
-
Strasznie trudno coś doradzić w takiej sytuacji... :shake:
-
Urocza para. :lol: A jak z chodzeniem na smyczy? Czy jest lepiej?