Cuda,cuda,cuda..... zwroccie uwage na zadarty ogonek naszej Fionilli. Do tej pory zawsze chował się pod brzuszkiem. Boże..... ależ jestem szczesliwa. Kocham cały świat :)
buhahaha.....hahahahha....heheheheh....
Weszko....malo sie nie posikalam. Poprostu....czad. Ona jest tak cudowna....i jednoczesnie tak zabawna....uroda niesamowta...... odzież również. Gratuluje dobrania fasonów do sylwetki tej uroczej damy. Pozdrawiam i caluje psiaki w nos....
DZWONILA NA DT DO FIONY. cAŁĄ NOC BIEGALA Z KUMPLEM PO PODWORKU..... TROCHE SPALA....ALE W BUDZIE.... NIE CHCIALA DO BUDYNKU. rANO PODBIEGŁA DO MAGDY...CHYBA JEST DOBRZE. MYLSE ZE ONA ZACHLYSNELA SIE WOLNOSCIĄ. pANSTWO OD JULKI NIE ODBIERAJA TEL. SEKRETARKA.....:(
'TAK.....ZAPOMNIAŁAM WAM O TYM NAPISAĆ.....FIONKA DOSTAŁA OD DANSI WYPRAWEKĘ 50 ZŁ. nIE CHCIAŁYŚMY WZIĄŚĆ BO PRZECIEŻ TYLE DLA NICH ZROBIŁA....TYLE NA NIE WYDAŁA...... WIDZIAŁYŚMY JAK CIĄGLE PODTYKA IM POD NOSEK TO SZYNECZKĘ.... A TO SEREK.....RYBKE TEZ DOSTAWAŁY..... ALE OCZYWIŚCIE Z DANUSIA NIE MA DYSKUSJI....TO DLA FIONKI I KONIEC. mOWIĘ WAM. DANUSIA TO:lilangel:
Moje slodkie Fionikowe dooopsko..... mama kofa....... Boże..... ale czad. Fionka biega... BIEGA.... nie ucieka.....:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
HURRRAAAAA:multi::multi::multi: