-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gusia0106
-
[quote name='rufusowa'][IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][/quote] No co??????:):):)
-
[quote name='aniolek64']Mi wlasnie jedna wetka powiedziala ze on nie cierpi, bo nie piszczy, anie nie wyje. On sie po prostu czuje zmeczony i sobie spi. Ale weterynarz, ktory prowadzi jego leczenie, jak juz wspominalam to urodzony pesymista i jego zdaniem Czarus chyba sie meczy. Przy czym ja juz mu nie wierze w takich sprawach. Myslisz ze jest jeszcze szansa ze w koncu stanie na nogi o wlasnych silach?[/quote] Mam nadzieję..............
-
[quote name='rufusowa']spaduuuffffa [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][/quote] Niby o jeden porządny tymczas mniej, ale za to o jednego psa w dobrym domu więcej.....
-
[quote name='rufusowa']a to przejaskrawione - kliknęłam autokorekte i tak wyszło ale przynajmniej widać krosty [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][/quote] I stopę ADHD:)
-
Zostanie u Was jak nic!:)
-
Cholera......Zawsze pojawia się taki dylemat.......Ja jestem w o tyle lepszej sytuacji, że nasze wetce ufam w 100%. Pytałam ja już kilka razy czy on się męczy. I wiem, że zawsze usłyszę prawdę. Ale tak - Czaruś nie jest już młody, wycięcie śledziony to dość poważna operacja. Ma prawo się źle po niej czuć i wracać dłużej do normy. Vario też miał na początku problemy z utrzymywaniem równowagi. Nie wiem dlaczego. Próbuj z tym jedzonkiem - w końcu się skusi.... Dobrze by było jakbyś miała możliwość rzeczowej rozmowy z wetem - wiesz, co się dzieje, czego się spodziewać, czy on za bardzo nie cierpi. Nasz onkolog powiedział mi bardzo mądrą rzecz kiedyś - że leczenie psa ma sens do momentu kiedy sprawia mu mniej cierpienia niż sama choroba...............
-
Może jeszcze nie pora na jedzenie....Ale widzisz, postał chwilkę i nawet zrobił siusiu. Ja bym go chyba znosiła na dwór, żeby sobie postał chociaż właśnie, powąchał, zrobił siusiu.......
-
ONki z pseudohodowli już w nowych domach!!!
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
No ja znam. Malawaszkę;) Zaraz napiszę do niej PW -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
gusia0106 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='agamika']No i generalnie to głuptas jeszcze, więc na 100% dzieci przy nim by mogły skończyć wywalone na ziemie [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] w czasie jego zrywów do zabawy , on ma taki "głupi" zwyczaj "wpadania " w człowieka [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG][/quote] A to akurat by się dzieciom bardzo podobało sądzę:) -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
gusia0106 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Aga, a powiedz, czy Ty wiesz jak on reaguje/może reagować na dzieci? -
ONki z pseudohodowli już w nowych domach!!!
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
A jak daleko są Tychy od Dąbrowy Górniczej?:) -
[quote name='aniolek64']Nie ma temperatury. Nawet jak siusia to nie wstaje. Jak pisalam nie je nic. Przy czym lekarz powiedzial ze na razie i tak by nie mogl. Dzis jade dopiero na 2 po operacji kroplowke. Badan krwi tez nie mial jeszcze robionych, ale jak juz pisalam, operacja byla w sobote. Tak sie cieszylam. wmowilam sobie ze jeszze tego samego dnia pojdziemy na spacer ;( wiem, ze niepotrzebnie..[/quote] Kochana, spokojnie......Porozmawiaj dzisiaj z lekarzem koniecznie o tym nie wstawaniu. Ja nie mówię, że on ma biegać i skakać, ale powinien się chociaż próbowac podnosić. Rózni lekarze różnie podchodzą do sprawy - Vario też miał operację w sobotę, a w niedzielę po południu już normalnie nasza pani doktor kazała go karmić. Tyle, że malutka porcję. W poniedziałek też jadł swoje jedzonko, no tyle, że mniej. A próbowaliście go postawić na łapki? Może jak już stanie to ustoi. Właśnie podnieść się jest najciężej. Na pewno bardzo go boli wszystko w środku i sama blizna.........
-
[quote name='aniolek64']Poznaje nas, ale czasem nawet glowy nie chce mu sie podniesc. Nic nie je, nic nie pije. Ale lekarz powiedzial ze z tym nie ma problemu, po to dostaje kroplowki. Boje sie najbardziej tego ze on nie wstaje ;(;(;([/quote] Mhm......Wiesz co...a może spróbuj nakarmic go z ręki, malusieńkimi kawałeczkami. Niech zje cokolwiek. Ile on waży? Jak jest duży?
-
[quote name='aniolek64']Jestem z Katowic. Lekarz sam nie potrafi na razie stwierdzic co i jak, bo powiedzial ze jeszcze za wczesnie. Nie wiadomo jakie beda wyniki badan histopatologicznych. Ale mowil mi ze w ciagu 2-3 dni powinien sie pozbierac. A on nadal lezy. Nawet jesli probuje to nie radzi sobie, zwlaszcza z tylnymi lapkami? Boje sie, bo caly czas lezy w miejscu w ktorym go poloze.. i caly czas spi.[/quote] To, że śpi to normalne. Niech śpi. Jak najwięcej. Regeneruje się wtedy. A ma temperaturę? Załatwia się normalnie? Sam je? Miał już robione badania krwi po operacji? Variucho kroplówki po operacji dostawał chyba 6 dni. I też bardzo dużo spał.
-
No hejPo pierwsze najważniejsze, że guz usunięty.Mój Vario też bardzo długo był słaby. Wstał chyba następnego dnia po operacji. Ale tylko na chwilę - żeby zrobić siusiu. O chodzeniu po schodach nie było mowy. Karmiłam go z ręki, tyle, że wodę pił sam. Różnica jest taka, że Czaruś był już bardzo osłabiony przed operacją, a Vario i czuł się i wszystkie wyniki miał bardzo dobre. Do zdjęcia szwów po schodach nosiłam go na rękach, a później bardzo powoli w ślimaczym tempie zaczął wchodzić sam. Aniołku, nie martw się tak. Takie dochodzenie do siebie musi troszę potrwać. A co o jego stanie mówi lekarz? Skąd jesteś?
-
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
gusia0106 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Fakt, warto zbadać kupala. Może to i nie lambie, ale jakieś inne paskudztwo. Pamiętasz Neigh jak było u Teodora? Nie dosyć, że nie tył to jeszcze chudł. Przyczyną okazała się włosogłówka -właśnie w kupie znaleziona..... -
Odi-seja, czyli jak Platfus z Krzyczek odnalazł DOM
gusia0106 replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Tyyyyyy, weź mnie nie denerwuj....Ja zbieram Variuchowe kłaki w tym celu właśnie. Jakoś kurde nie pomyślałam o zmoczeniu.....:mad: